Valencia w siedmiu golach wywiozła zwycięstwo z Anoety i wyprzedziła Real Sociedad
Valencia CF pokonała Real Sociedad 4:3 w meczu 37. kolejki LaLigi rozegranym 17 maja 2026 roku na stadionie Anoeta w San Sebastián, w pojedynku, który według oficjalnego protokołu LaLigi zgromadził 28 466 widzów. Spotkanie było najskuteczniejsze spośród meczów tej rundy i przyniosło kilka zwrotów akcji, wczesnego gola gospodarzy, reakcję Valencii, powrót Real Sociedadu w drugiej połowie oraz dramatyczne rozstrzygnięcie w doliczonym czasie gry. Według oficjalnych danych LaLigi dla drużyny gospodarzy strzelił Aihen Muñoz, samobójczym golem wynik wyrównał César Tárrega, a trzecią bramkę Real Sociedadu zdobył Orri Steinn Óskarsson. Strzelcami dla Valencii byli Javi Guerra z dwoma golami, Hugo Duro i Guido Rodríguez.
Mecz miał szczególne znaczenie rywalizacyjne, ponieważ został rozegrany w przedostatniej kolejce mistrzostw, w okresie, w którym dolna i środkowa część tabeli pozostała wyjątkowo ciasna. Valencia dzięki zwycięstwu doszła do 46 punktów i, według tabeli opublikowanej na oficjalnej stronie klubu po kolejce, zajęła dziewiąte miejsce. Real Sociedad pozostał przy 45 punktach i spadł za niedzielnego rywala, choć sezon dla klubu z San Sebastián miał już inny szerszy kontekst z powodu zdobycia Pucharu Króla, co w relacji na żywo odnotował El País. Dla Valencii natomiast wyjazdowa wygrana miała dodatkową wagę, ponieważ umocniła wrażenie, że drużyna w końcówce sezonu wyszła ze strefy zagrożenia i otworzyła sobie możliwość lepszej pozycji przed ostatnią kolejką.
Błyskawiczny początek i szybka reakcja gości
Real Sociedad rozpoczął mecz idealnie. Aihen Muñoz strzelił już w 3. minucie, po asyście Aritza Elustonda, dzięki czemu gospodarze od razu wykorzystali presję z początku spotkania. Wczesny gol mógł skierować mecz ku kontroli gospodarzy, lecz Valencia odpowiedziała niemal bez zwłoki. Według oficjalnego przebiegu meczu LaLigi Javi Guerra wyrównał w 8. minucie po asyście Diega Lópeza, dzięki czemu drużyna gości szybko zniwelowała początkową przewagę Real Sociedadu.
Po tym wyrównaniu pojedynek pozostał otwarty, ale coraz wyraźniej było widać, że Valencia ma większy imperatyw wyniku. W 22. minucie Hugo Duro strzelił na 2:1 po podaniu Eraya Cömerta, więc drużyna Carlosa Corberána w zaledwie około piętnaście minut odwróciła wynik. El País w relacji na żywo podkreślił, że Valencia w tej fazie pokazywała więcej intensywności, podczas gdy Real Sociedad po wczesnym prowadzeniu stracił część początkowej ostrości. Do przerwy gospodarze mieli okazje do powrotu, zwłaszcza przez Óskarssona, ale bramkarz Stole Dimitrievski utrzymał prowadzenie gości.
Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Valencii 2:1, a wrażenie po pierwszych 45 minutach było takie, że żadna drużyna nie ustanowiła pełnej kontroli. Real Sociedad tworzył zagrożenie zrywami, Valencia skuteczniej karała przestrzeń i błędy, a tempo meczu pozostało wysokie. Taki układ sił zapowiedział drugą część, w której mecz się nie uspokoił, lecz dodatkowo zyskał na intensywności i zwrotach wyniku. Szczególnie ważne okazało się to, że trener gospodarzy nie czekał długo z reakcją po przerwie.
Zmiany Real Sociedadu przyniosły zwrot w drugiej połowie
W drugiej połowie Real Sociedad próbował zmienić rytm spotkania zmianami. Według oficjalnego protokołu LaLigi w 57. i 58. minucie weszli Sergio Gómez, Mikel Oyarzabal i Luka Sučić, a zeszli Aihen Muñoz, Arsen Zakharyan i Brais Méndez. Te zmiany niemal natychmiast przyniosły efekt. W 60. minucie Real Sociedad wyrównał, gdy César Tárrega skierował piłkę do własnej siatki po akcji gospodarzy, przez co wynik wrócił na 2:2.
Zaledwie trzy minuty później gospodarz ponownie wyszedł na prowadzenie. Mikel Oyarzabal, jeden z zawodników, których wejście zmieniło ton meczu, asystował Óskarssonowi przy golu na 3:2. Islandzki napastnik, który wcześniej zmarnował kilka dobrych okazji, tym razem zakończył akcję i dał Real Sociedad pełny zwrot w drugiej połowie. W tym momencie wydawało się, że gospodarze znaleźli stabilność, podczas gdy Valencia musiała ponownie szukać odpowiedzi po tym, jak wypuściła przewagę wypracowaną w pierwszej części.
Jednak mecz nadal pozostawał daleki od rozstrzygnięcia. Carlos Corberán zareagował serią zmian w 73. i 74. minucie, a wśród zawodników, którzy weszli, byli Umar Sadiq, Thierry Correia, Largie Ramazani i Pepelu. Valencia próbowała w ten sposób zwiększyć energię w końcówce, zwłaszcza na skrzydłach i w przejściu do ataku. Chociaż Real Sociedad miał przewagę, goście nie zrezygnowali z bezpośredniego podejścia i nadal szukali stałych fragmentów, dośrodkowań i szybkich wyjść w kierunku pola karnego gospodarzy.
Guido Rodríguez i Javi Guerra rozstrzygnęli mecz w końcówce
Valencia doszła do wyrównania w 89. minucie. Według oficjalnego opisu LaLigi Guido Rodríguez strzelił głową po dośrodkowaniu André Almeidy z rzutu rożnego i trafił na 3:3. Był to moment, który zmienił psychologię końcówki, ponieważ Real Sociedad w krótkim czasie z kontrolowanej przewagi znalazł się w sytuacji, w której musiał bronić punktu. Dodatkowe napięcie przyniosły także żółte kartki w końcówce, między innymi dla Beñata Turrientesa, Igora Zubeldii i Jona Martína, co świadczyło o coraz bardziej nerwowym rytmie ostatnich minut.
Doliczony czas gry trwał osiem minut, a Valencia wykorzystała go w najlepszy możliwy sposób. W 93. minucie Javi Guerra strzelił drugiego gola w meczu i dał gościom zwycięstwo 4:3. LaLiga podaje, że bramkę zdobył lewą nogą ze środka pola karnego po szybkiej akcji i asyście Thierry'ego Correii. El País opisał tego końcowego gola jako decydujący moment w meczu z szeregiem zwrotów, w którym Valencia jeszcze raz odwróciła wynik, gdy wydawało się, że gospodarz jest bliżej zwycięstwa.
Guerra stał się więc kluczową postacią meczu. Pierwszym golem przywrócił Valencię do gry po wczesnym prowadzeniu Real Sociedadu, a drugim zamknął spotkanie w doliczonym czasie. Jego występ jest szczególnie ważny, ponieważ nastąpił na wyjeździe, przeciwko rywalowi, który w drugiej połowie pokazał silną reakcję i miał przewagę w wyniku. Dla Valencii było to zwycięstwo, które znaczy więcej niż trzy punkty: przyniosło psychologiczny rozpęd, poprawiło pozycję w tabeli i potwierdziło, że drużyna potrafi wytrzymać mecz pełen zmian rytmu i ciosów wynikowych.
Valencia umocniła środek tabeli, Real Sociedad został bez spokojnego pożegnania z własnym boiskiem
Według danych opublikowanych na oficjalnej stronie Valencii po meczu klub po 37. kolejce miał 46 punktów i znajdował się na dziewiątym miejscu, przed Real Sociedad, który miał 45 punktów. Ta informacja pokazuje, jak ważny był bezpośredni pojedynek na Anoecie dla układu w środku tabeli. W końcówce sezonu różnica między kilkoma klubami była bardzo mała, więc każde zwycięstwo mogło oznaczać skok o kilka pozycji. Valencia dzięki trzem punktom wyprzedziła Real Sociedad i weszła w ostatnią kolejkę z lepszą pozycją rywalizacyjną.
Real Sociedad z drugiej strony zmarnował okazję, by zakończyć domową część ligowego sezonu zwycięstwem przed swoimi kibicami. Drużyna prowadziła dwa razy, pierwszy raz na samym początku i drugi raz po zwrocie w drugiej połowie, ale ani razu nie zdołała utrzymać kontroli wyniku. Szczególnie pozostanie wrażenie końcówki, w której gospodarz w 89. minucie stracił gola po rzucie rożnym, a następnie w 93. minucie także decydującą bramkę po szybkiej akcji gości. Taki przebieg jest szczególnie bolesny, ponieważ Real Sociedad po zmianach w drugiej części miał okres, w którym wyglądał jak drużyna, która znalazła rozwiązania.
Gospodarze pokazali jednak jakość w ataku, co potwierdzają trzy zdobyte bramki i zagrożenia, które tworzyli przez Óskarssona, Oyarzabala i zawodników wchodzących z drugiego planu. Problemem była stabilność obrony. Stracić cztery gole na własnym boisku w przedostatniej kolejce pozostawia wrażenie meczu, w którym sekwencje ofensywne były lepsze od kontroli ryzyka. Valencia to wykorzystała, nie tylko dzięki indywidualnej jakości Javiego Guerry, ale także przez stały fragment na wyrównanie oraz przejście do ataku przy zwycięskiej bramce.
Mecz, który streszcza niepewność końcówki LaLigi
Pojedynek na Anoecie dobrze pokazał niepewność końcówki LaLigi 2025/2026. Oficjalna tabela LaLigi po akcji w 37. kolejce pokazywała, że europejskie pozycje i walka o utrzymanie wciąż były powiązane ciasnym układem klubów w środkowej i dolnej części tabeli. Chociaż czołowe pozycje były jaśniej zdefiniowane, duża liczba drużyn wchodziła w samą końcówkę z bardzo małymi różnicami punktowymi. W takim kontekście zwycięstwo Valencii w San Sebastián nie było tylko atrakcyjnym wynikiem, ale także ważnym przesunięciem w końcowym układzie.
Według oficjalnych danych LaLigi Barcelona pozostała na szczycie tabeli, a wśród klubów walczących o europejskie pozycje wyróżniały się Real Betis i Celta Vigo. Jednocześnie Girona, Mallorca i Real Oviedo znajdowały się w strefie spadkowej, co dodatkowo podkreślało presję na klubach położonych bezpośrednio nad obszarem zagrożenia. Valencia tym zwycięstwem wykonała duży krok ku spokojniejszemu końcowi sezonu, podczas gdy Real Sociedad pozostał w grupie klubów, które dzieliły małe różnice, choć jego sezonowy dorobek miał także dodatkowy wymiar dzięki sukcesowi w rozgrywkach pucharowych.
Siedem goli, trzy duże zwroty wyniku i decydująca bramka w doliczonym czasie sprawiły, że mecz stał się jednym z najbardziej pamiętnych w końcówce kolejki. Real Sociedad miał momenty, w których wyglądał jak zwycięzca, Valencia dwukrotnie musiała gonić stratę, a końcowy cios należał do gości. W sensie sportowym spotkanie pokazało, jak ważna w przedostatniej kolejce jest zdolność reakcji po straconej bramce. Valencia pokazała tę zdolność dwukrotnie i dlatego wywiozła z Anoety zwycięstwo, które będzie pamiętane jako jeden z najbardziej dramatycznych momentów jej sezonu.
Co dalej w ostatniej kolejce
Według terminarza opublikowanego na oficjalnych stronach Valencii i przeglądów LaLigi, Valencia w ostatniej kolejce podejmie Barcelonę na Mestalli, podczas gdy Real Sociedad pojedzie do Espanyolu. Oba mecze niosą różne rodzaje presji. Valencia przed swoimi kibicami spróbuje potwierdzić wzrost formy z końcówki sezonu przeciwko pierwszej drużynie mistrzostw, a Real Sociedad będzie szukał reakcji po domowej porażce w meczu, który miał w swoich rękach.
Dla Valencii końcówka przeciwko Barcelonie będzie okazją, by zwycięstwo z San Sebastián zamienić w mocne końcowe wrażenie całego sezonu. Drużyna na Anoecie pokazała charakter, ale także słabości, których nie można zignorować, szczególnie w okresie po początku drugiej połowy, gdy Real Sociedad szybko odwrócił wynik. Dla Real Sociedadu ostatnia kolejka przynosi potrzebę stabilniejszego występu w obronie i próbę zakończenia ligowej części sezonu bez dodatkowego spadku w tabeli. Po meczu z siedmioma golami obie drużyny wchodzą w ostatni weekend z jasnymi komunikatami: Valencia z potwierdzeniem, że potrafi wygrywać także w najbardziej chaotycznych pojedynkach, a Real Sociedad z ostrzeżeniem, że nawet dobry ofensywny wieczór nie wystarczy, jeśli końcówka nie zostanie rozegrana skoncentrowanie.
Źródła:
- LaLiga – oficjalny protokół meczu Real Sociedad - Valencia CF, strzelcy, minuty bramek, stadion, widzowie i przebieg spotkania (link)
- LaLiga – oficjalna tabela LaLigi EA Sports 2025/2026 po 37. kolejce i kontekst układu tabeli (link)
- Valencia CF – oficjalna strona klubu z wynikiem meczu, terminarzem ostatniej kolejki i stanem tabeli po spotkaniu (link)
- El País – tekstowa relacja na żywo i podsumowanie meczu Real Sociedad - Valencia 3:4 z opisem zwrotów i końcówki (link)