Roland-Garros 2026: turniej niespodzianek przyniósł nieoczekiwany finał singla kobiet
Dwunasty dzień Roland-Garros w Paryżu potwierdził to, co podczas całego drugiego turnieju wielkoszlemowego sezonu stopniowo stawało się główną historią: turniej kobiet w 2026 roku wymknął się zwyczajowym prognozom i w decydującej fazie przyniósł finał, którego przed rozpoczęciem rywalizacji niemal nie dało się przewidzieć. Według oficjalnego raportu Roland-Garros, w sobotę 6 czerwca o trofeum Coupe Suzanne-Lenglen zagrają ósma rozstawiona Mirra Andreeva i polska kwalifikantka Maja Chwalińska. Andreeva w pierwszym półfinale w czwartek 4 czerwca pokonała Martę Kostyuk 6-1, 6-3, natomiast Chwalińska następnie zwyciężyła Dianę Shnaider 7-6(4), 6-4. Tym samym paryski turniej, naznaczony odpadnięciem kilku faworytek i wyjątkowo otwartą drabinką, otrzymał pojedynek między nastolatką, która już zadomowiła się w czołówce kobiecego tenisa, a zawodniczką, która weszła do turnieju głównego przez kwalifikacje.
Andreeva zatrzymała serię Marty Kostyuk i awansowała do pierwszego finału Wielkiego Szlema
Mirra Andreeva, 19-letnia ósma rozstawiona, według oficjalnego komunikatu Roland-Garros rozegrała jeden z najspokojniejszych i najbardziej kontrolowanych występów w swojej karierze i w 76 minut pokonała piętnastą rozstawioną Martę Kostyuk. WTA podaje, że tym wynikiem Andreeva przerwała serię 17 zwycięstw Kostyuk na mączce w tym sezonie i wywalczyła pierwszy finał Wielkiego Szlema w karierze. Rosyjska zawodniczka, która występuje bez symboli narodowych zgodnie z zasadami międzynarodowych organizacji tenisowych, weszła w mecz z ujemnym bilansem przeciwko Ukraince, w tym z porażką w finale Madrytu sześć tygodni wcześniej. W Paryżu jednak odwróciła układ sił i od początku narzuciła tempo, za którym Kostyuk nie zdołała nadążyć.
Według Roland-Garros, po spotkaniu Andreeva przyznała, że była bardzo zdenerwowana, ponieważ wiedziała, jak skuteczna była Kostyuk na mączce w tym sezonie. Mimo to pozostała taktycznie zdyscyplinowana, dobrze się poruszała i wykorzystywała zmiany rytmu, kiedy trzeba było przerwać próby ukraińskiej zawodniczki, by wrócić do meczu. W analizie spotkania WTA podkreśliła, że Andreeva w sześciu rundach straciła tylko jednego seta i łącznie oddała rywalkom 32 gemy, co pokazuje, jak przekonująco przeszła przez dolną część drabinki. Szczególnie ważna jest informacja, że miała już doświadczenie półfinału Roland-Garros z 2024 roku, kiedy jako 17-latka przegrała z Jasmine Paolini. Sama zawodniczka po meczu, według WTA, podkreśliła, że teraz mecze o takiej wadze przeżywa dojrzalej i z większą koncentracją niż dwa lata temu.
Kostyuk dotarła do półfinału po największej wielkoszlemowej serii w karierze, obejmującej zwycięstwo nad Igą Świątek w czwartej rundzie oraz ukraiński pojedynek ćwierćfinałowy przeciwko Elinie Svitolinie. Według WTA jej seria na mączce była jednym z najbardziej imponujących wskaźników formy przed decydującą fazą turnieju, jednak w półfinale Andreeva stałą presją wymuszała błędy i nie pozwoliła, by pojedynek zmienił się w dłuższą taktyczną walkę. W drugim secie Kostyuk na krótko zmniejszyła stratę i przywróciła część energii do meczu, ale Andreeva natychmiast odpowiedziała nowym przełamaniem i zakończyła spotkanie bez większych wahań. Tym samym została, według danych WTA, trzecią najmłodszą finalistką Roland-Garros w XXI wieku, za Kim Clijsters i Coco Gauff.
Chwalińska kontynuowała kwalifikacyjną bajkę i pokonała Shnaider
Drugi półfinał przyniósł jeszcze bardziej niezwykłą historię. Maja Chwalińska, 24-letnia Polka, która weszła do turnieju przez kwalifikacje, według oficjalnego raportu Roland-Garros pokonała 25. rozstawioną Dianę Shnaider i wywalczyła pierwszy finał Wielkiego Szlema. Roland-Garros podaje, że Chwalińska przed tym turniejem była 114. zawodniczką świata, że przez kwalifikacje i turniej główny odniosła dziewięć zwycięstw oraz że w Paryżu została dopiero drugą kwalifikantką w erze Open, która dotarła do finału jakiegokolwiek turnieju wielkoszlemowego. Porównanie z Emmą Raducanu, która jako kwalifikantka wygrała US Open 2021, dlatego naturalnie się nasunęło, choć okoliczności i droga przez turniej są inne.
Chwalińska przeciwko Shnaider rozegrała mecz o wyraźnej różnorodności taktycznej. Według raportu Roland-Garros, w pierwszym secie obie leworęczne zawodniczki szukały przewagi poprzez kąty, skróty, wejścia do siatki i zmiany wysokości odbicia. Polka przy stanie 5-5 broniła piłek na przełamanie, a w tie-breaku wróciła ze stanu 2-4 i wygrała pięć kolejnych punktów. Ten set, według oficjalnego raportu turnieju, trwał tyle co całe poprzednie spotkanie Andreevej i Kostyuk, co pokazuje, jak inny rytm miał drugi półfinałowy pojedynek. W drugim secie Chwalińska zachowała spokój, mimo krótkiej przerwy medycznej z powodu problemu z górną częścią nogi, i zdobyła kluczowe przełamanie na 5-4, zanim wykorzystała pierwszą piłkę meczową.
Polka po zwycięstwie, według Roland-Garros, powiedziała, że wszystko wydaje jej się snem i że dopiero próbuje zrozumieć, co się wydarzyło. W drugim oficjalnym komunikacie turnieju opisała siebie jako osobę, która dorastała, godzinami oglądając tenis, a właśnie ten nawyk, jak powiedziała, pomógł jej w czytaniu gry rywalek. Roland-Garros podaje, że jej zdolność antycypacji stała się jedną z najbardziej widocznych cech paryskiego występu. Chwalińska wygrywała nie tylko siłą, lecz uporczywym psuciem rytmu, cierpliwą obroną i decyzją, by zmuszać rywalki do dodatkowego uderzenia. Takie podejście szczególnie uwidoczniło się przeciwko Shnaider, zawodniczce, która dzień wcześniej wyeliminowała pierwszą rakietę świata Arynę Sabalenkę.
Turniej, który zmieniał oczekiwania niemal z dnia na dzień
Tegoroczny Roland-Garros nie dotarł do decydującej fazy prostą drogą. Według WTA Diana Shnaider w ćwierćfinale dokonała jednego z największych odwróceń losów meczu w turnieju, kiedy przeciwko Arynie Sabalence odrobiła stratę seta i dwóch przełamań, wygrała 3-6, 7-5, 6-0 i zdobyła ostatnie dziesięć gemów. WTA podała, że Shnaider tym samym przerwała serię sześciu kolejnych półfinałów wielkoszlemowych Sabalenki. Jeszcze wcześniej, według oficjalnego komunikatu Roland-Garros, Marta Kostyuk w czwartej rundzie pokonała czterokrotną paryską mistrzynię Igę Świątek 7-5, 6-1. Ten wynik oznaczał, że Roland-Garros otrzyma nową mistrzynię jeszcze zanim turniej wszedł w ostatnie dni.
Niespodzianki nie ograniczały się tylko do drabinki kobiet. Według raportu portalu Olympics.com, pierwsza rakieta świata Jannik Sinner odpadł w drugiej rundzie po tym, jak przeciwko Juanowi Manuelowi Cerúndolo prowadził 6-3, 6-2, 5-1, ale następnie przegrał w pięciu setach. Ta porażka była jednym z najbardziej niezwykłych zwrotów w turnieju mężczyzn i dodatkowo umocniła wrażenie, że paryski Wielki Szlem 2026 nie pozwala polegać na statusie faworyta. W takim kontekście finał Andreeva - Chwalińska nie wygląda jak odizolowana anomalia, lecz jak końcowy wyraz turnieju, w którym forma, adaptacja do warunków i stabilność mentalna często miały większą wagę niż renoma i wcześniejsze wyniki.
Roland-Garros w czwartek 4 czerwca ogłosił, że skład półfinałów singla kobiet tworzyły zawodniczki urodzone w XXI wieku, co dodatkowo podkreśla zmianę pokoleniową w końcowej fazie turnieju. WTA również zaznaczyła, że zagwarantowana jest nowa mistrzyni Wielkiego Szlema, ponieważ żadna z czterech półfinalistek nie miała tytułu zdobytego w największych turniejach. Nadaje to finałowi podwójne znaczenie: Andreeva ma okazję potwierdzić status jednej z najszybciej rosnących gwiazd WTA Tour, podczas gdy Chwalińska może dokończyć jedną z najbardziej niezwykłych historii kwalifikacyjnych we współczesnym tenisie. Dla obu zawodniczek sobotni mecz będzie pierwszym spotkaniem na poziomie zawodowym, podaje WTA w zapowiedzi finału.
Włoska para obroniła tytuł w mikście
Dwunasty dzień na Court Philippe-Chatrier nie przyniósł tylko rozstrzygnięcia singla kobiet. Według oficjalnego raportu Roland-Garros, Sara Errani i Andrea Vavassori obronili tytuł w mikście zwycięstwem nad Gabrielą Dabrowski i Evanem Kingiem 4-6, 6-3, 10-4. Włoska para przegrała pierwszego seta, ale w dalszej części przejęła kontrolę i w decydującym meczowym tie-breaku szybko wypracowała przewagę, którą utrzymała do końca. Roland-Garros podaje, że Errani i Vavassori zostali pierwszą parą, która obroniła paryski tytuł w mikście od 2019 roku, a zarazem pierwszymi najwyżej rozstawionymi, którzy wygrali tę konkurencję w Paryżu od 2009 roku.
WTA podała, że był to czwarty wielkoszlemowy tytuł Errani i Vavassoriego w mikście w ostatnich siedmiu wielkich turniejach, po tym jak wcześniej wygrywali także US Open. Errani podczas ceremonii, według WTA, powiedziała, że wciąż żyje snem, który trwa dalej, natomiast Vavassori podkreślił, jak wiele znaczy dla niego partnerstwo z Errani zarówno sportowo, jak i osobiście. Ich sukces kontynuował mocną serię włoskiego tenisa w turnieju, zwłaszcza w kontekście końcówki rywalizacji mężczyzn, w której Matteo Arnaldi i Flavio Cobolli wywalczyli wzajemny pojedynek półfinałowy. Choć mikst często ma mniejszą widoczność medialną niż singiel, obrona tytułu na Roland-Garros potwierdziła ciągłość i szczególną chemię włoskiej kombinacji.
Co dalej w Paryżu 5 czerwca
Według oficjalnego harmonogramu, który Roland-Garros opublikował na piątek 5 czerwca, półfinały mężczyzn przejmują centralną scenę turnieju. Na Court Philippe-Chatrier od godziny 14.30 mają zagrać Alexander Zverev i Jakub Mensik, natomiast włoski pojedynek Mattea Arnaldiego i Flavia Cobollego zapowiedziano nie przed godziną 19. Zwycięzcy tych meczów wywalczą finał, który zaplanowano na niedzielę 7 czerwca, ostatni dzień turnieju. Po odpadnięciu kilku wielkich nazwisk we wcześniejszych fazach również drabinka mężczyzn weszła w końcówkę z innym układem sił, niż oczekiwano przed rozpoczęciem rywalizacji.
W pozostałych konkurencjach oficjalny dzienny przegląd Roland-Garros podaje, że Yui Kamiji i Tokito Oda pewnie awansowali dalej w singlowych konkurencjach tenisa na wózkach, natomiast w singlu quad Ahmet Kaplan sprawił niespodziankę, pokonując pierwszego rozstawionego Sama Schrödera, i awansował do finału przeciwko Nielsowi Vinkowi. W deblu mężczyzn Henry Patten i Harri Heliövaara pokonali francuską parę Quentin Halys i Pierre-Hugues Herbert oraz awansowali do swojego pierwszego finału Roland-Garros. Te wyniki dodatkowo poszerzyły obraz dnia, w którym obok największych historii singla kobiet rozgrywały się także ważne rozstrzygnięcia w innych częściach turnieju. Roland-Garros 2026 wchodzi więc w finałowy weekend z szeregiem otwartych pytań i finałami, które, przynajmniej według dotychczasowego przebiegu turnieju, trudno będzie sprowadzić do prostych prognoz.
Źródła:
- Roland-Garros – oficjalny dzienny przegląd 12. dnia turnieju i zapowiedź piątku 5 czerwca (link)
- Roland-Garros – raport o zwycięstwie Mirry Andreevej nad Martą Kostyuk (link)
- Roland-Garros – raport o zwycięstwie Mai Chwalińskiej nad Dianą Shnaider (link)
- Roland-Garros – oficjalny tekst o obronie tytułu przez Sarę Errani i Andreę Vavassoriego w mikście (link)
- WTA – analiza zwycięstwa Mirry Andreevej i statystyczny kontekst jej awansu do finału (link)
- WTA – raport o odwróceniu losów meczu Diany Shnaider przeciwko Arynie Sabalence w ćwierćfinale (link)
- WTA – zapowiedź finału Andreeva - Chwalińska i dane o ich pierwszym bezpośrednim pojedynku (link)
- Roland-Garros – oficjalny raport o zwycięstwie Marty Kostyuk nad Igą Świątek (link)
- Olympics.com – raport o odpadnięciu Jannika Sinnera w drugiej rundzie Roland-Garros (link)