Uber chce większej części rynku turystycznego: Khosrowshahi twierdzi, że Expedia i inni rywale nie mają jego przewagi w terenie
Uber coraz otwarciej wchodzi w przestrzeń podróży internetowych, ale swojej ambicji nie przedstawia jako próby kopiowania klasycznych platform turystycznych. Dyrektor generalny Dara Khosrowshahi przekazuje, że przewaga firmy nie znajduje się wyłącznie w możliwości rezerwacji hoteli, lecz w codziennej obecności Ubera w miastach, w których podróżni faktycznie przebywają. Według jego interpretacji podróż nie kończy się zakupem biletu lotniczego lub pokoju hotelowego; trwa dalej poprzez transport z lotniska, przemieszczanie się po mieście, zamawianie jedzenia, znajdowanie restauracji, kupowanie potrzebnych rzeczy i rozwiązywanie szeregu małych, ale częstych potrzeb w miejscu docelowym. Właśnie tam Uber widzi przestrzeń, w której chce odróżnić się od Expedii, Airbnb, OpenAI i innych konkurentów walczących o pozycję w cyfrowym planowaniu podróży.
Khosrowshahi w rozmowie dla podcastu Decoder, publikowanego przez The Verge, powiedział, że Uber już ma silną więź z globalnymi podróżnymi, ponieważ jego aplikacja często jest otwierana natychmiast po przybyciu do nieznanego miasta. W tym twierdzeniu znajduje się centrum nowej strategii: Uber nie chce być tylko aplikacją do transportu, lecz operacyjną warstwą podróży, usługą, która towarzyszy użytkownikowi po tym, jak rezerwacja została już dokonana. Takie podejście jest szczególnie interesujące, ponieważ Khosrowshahi dobrze zna przeciwną stronę rynku. Przed objęciem kierownictwa Ubera prowadził Expedię, jedną z najbardziej znanych internetowych platform turystycznych, więc jego ocena nie pochodzi spoza branży, lecz z doświadczenia w obu modelach biznesowych.
Rezerwacje hotelowe jako początek szerszego zwrotu
Pod koniec kwietnia 2026 roku, podczas wydarzenia GO–GET, Uber przedstawił nową fazę rozszerzania aplikacji, w tym możliwość rezerwacji hoteli we współpracy z Expedia Group. W początkowej fazie usługa jest skierowana do użytkowników w Stanach Zjednoczonych Ameryki, a Uber podaje, że oferta będzie rozwijana w kierunku ponad 700.000 obiektów noclegowych w destynacjach na całym świecie. Firma zapowiada także dodanie obiektów wakacyjnych z portfolio Vrbo, marki, która również jest częścią Expedia Group. Dla członków Uber One przewidziano zniżki na zmienną listę hoteli oraz zwrot części wartości rezerwacji w kredytach Uber One, czym produkt turystyczny bezpośrednio łączy się z istniejącym systemem lojalnościowym.
Sama możliwość rezerwacji hoteli nie byłaby szczególnie niezwykła na rynku, na którym działają już Booking Holdings, Expedia, Airbnb i szereg wyspecjalizowanych serwisów. Uber próbuje jednak ustanowić inną logikę: hotel jest tylko jednym punktem w aplikacji, która już wie, dokąd użytkownik jedzie, kiedy ląduje, gdzie się znajduje, jakiego rodzaju transportu używa i jakich dodatkowych usług może potrzebować. W takim modelu rezerwacja zakwaterowania nie jest izolowaną transakcją, lecz częścią szerszego łańcucha usług. Aplikacja może połączyć przyjazd do miasta z transportem do hotelu, rekomendacjami w lokalizacji, dostawą jedzenia lub zakupem podstawowych rzeczy, co jest doświadczeniem, które klasyczna platforma turystyczna trudniej może odtworzyć bez fizycznej sieci kierowców, dostawców i lokalnych partnerów.
Dlaczego Uber podkreśla “przewagę w terenie”
Przekaz Khosrowshahiego o przewadze w terenie jest ważny, ponieważ trafia w słabszy punkt internetowych pośredników turystycznych. Expedia, Booking i podobne platformy są niezwykle silne w wyszukiwaniu, porównywaniu cen, inwentarzu hoteli i dystrybucji zakwaterowania. Ich wartość tradycyjnie budowana jest przed podróżą, w fazie planowania i rezerwowania. Uber przeciwnie, swoją najmocniejszą pozycję ma w momencie, gdy podróżny jest już w miejscu docelowym. Jeśli użytkownik po wylądowaniu na lotnisku otwiera Ubera, aby znaleźć przejazd, firma otrzymuje okazję, by zaoferować także inne usługi związane z realnym przemieszczaniem się przez miasto.
Ta różnica wyjaśnia, dlaczego Uber mówi nie tylko o hotelach, lecz o “aplikacji do wszystkiego”. W oficjalnej zapowiedzi GO–GET firma podkreśliła, że chce połączyć przemieszczanie się, dostawę i podróże w jednym doświadczeniu użytkownika. Wśród nowości są Travel Mode, lokalne rekomendacje, rezerwacje restauracji przez OpenTable, możliwości związane z Uber Eats oraz usługi takie jak zamawianie napojów i przekąsek dla określonych kategorii przejazdów. Część tych funkcji na razie jest ograniczona do poszczególnych rynków lub wybranych miast, ale kierunek jest jasny: Uber chce przekształcić aplikację w usługę, która towarzyszy użytkownikowi przez cały pobyt, a nie tylko przez jeden przejazd.
Dla branży turystycznej jest to potencjalnie ważna zmiana. Dotychczasowa konkurencja w turystyce online toczyła się głównie wokół ceny, dostępności i szerokości oferty. Uber wnosi do tej przestrzeni dane o lokalnych zachowaniach, infrastrukturę logistyczną i nawyk użytkowników polegający na otwieraniu aplikacji w konkretnym momencie potrzeby. To nie znaczy, że Uber automatycznie stanie się dominującym graczem w rezerwacjach zakwaterowania, ale pokazuje, że walka o podróżnego coraz bardziej przenosi się z fazy planowania do fazy pobytu w destynacji.
Partnerstwo, które jednocześnie łączy i rozdziela Ubera i Expedię
Szczególnie interesujące jest to, że Uber buduje swoją nową ofertę hotelową właśnie z Expedią, firmą, którą jednocześnie wskazuje jako przykład konkurenta, którego przewagę może przewyższyć w poszczególnych częściach podróży. Ta relacja nie musi być sprzeczna. Expedia wnosi inwentarz hotelowy, technologię rezerwacji i wieloletnie relacje z partnerami noclegowymi, podczas gdy Uber wnosi codzienne korzystanie z aplikacji i kontakt z użytkownikiem w lokalizacji. W praktyce partnerstwo umożliwia Uberowi szybkie wejście w rezerwacje hotelowe bez budowania własnej globalnej bazy zakwaterowania, a Expedii otwiera dodatkowy kanał dystrybucji do użytkowników, którzy być może nie trafili na jej własne strony lub aplikacje.
Według doniesień amerykańskich mediów, do hoteli w Uberze przechodzi się przez nową kartę w aplikacji, z możliwością filtrowania wyników według ceny, ocen gości, kategorii hotelu, marki i udogodnień. Płatność opiera się na zapisanych metodach w systemie Ubera, czym dodatkowo zmniejsza się tarcie w procesie użytkownika. W tym szczególe kryje się jeden z ważniejszych motywów biznesowych: im mniej kroków między zamiarem a zakupem, tym większa szansa, że użytkownik pozostanie w aplikacji.
Mimo to partnerstwo z Expedią nie usuwa możliwych napięć. Jeśli Uber w dłuższej perspektywie stanie się ważnym kanałem rezerwacji hotelowych, mógłby zdobyć siłę negocjacyjną i dostęp do danych, które zmieniają równowagę w relacji z platformami turystycznymi. Z drugiej strony Expedia może skorzystać z zasięgu aplikacji Ubera i faktu, że jej inwentarz noclegowy pojawia się w momencie, gdy użytkownik już myśli o konkretnej podróży albo już znajduje się w destynacji. Dlatego tę relację można opisać jako współpracę, w której obie strony próbują wzmocnić własną pozycję, ale nie muszą mieć tych samych długoterminowych interesów.
Rola danych, lojalności i sztucznej inteligencji
Próba rozszerzenia się Ubera na podróże opiera się na trzech wzajemnie powiązanych elementach: danych o przemieszczaniu się, członkostwie Uber One i coraz większym zastosowaniu sztucznej inteligencji. Firma już zna dużą część kontekstu, w którym znajduje się użytkownik: punkt wyjścia, miejsce docelowe, czas podróży, częstotliwość korzystania z usług i wzorce konsumpcji. Gdy doda się do tego rezerwację hotelową, Uber może łączyć informacje, które dotąd były rozdzielone między usługi transportowe, dostawcze i turystyczne. Taka integracja może poprawić wygodę dla użytkownika, ale jednocześnie otwiera pytania o prywatność, przejrzystość rekomendacji i granice personalizacji.
Uber One w tej strategii pełni rolę mechanizmu zatrzymywania użytkowników. Zniżki na hotele i zwrot kredytów nie są tylko promocyjnym dodatkiem, lecz sposobem na zachęcenie użytkownika do częstszego korzystania z aplikacji w większej liczbie kategorii. Jeśli kredyt zdobyty dzięki rezerwacji hotelowej można wydać na przejazd lub dostawę, Uber uzyskuje zamknięty obieg wydatków we własnym ekosystemie. To model znany z e-commerce i usług streamingowych, ale w podróżach otrzymuje nowy wymiar, ponieważ łączy się z realnym przemieszczaniem się po miastach.
Sztuczna inteligencja pojawia się jako dodatkowa warstwa. Uber zapowiedział także możliwości głosowe do zamawiania przejazdów, podczas gdy szerszy kontekst rozmowy Khosrowshahiego dla Decoder pokazuje, że firma postrzega AI zarówno jako narzędzie wewnętrzne, jak i przyszły interfejs użytkownika. W sektorze turystycznym sztuczna inteligencja jest już wykorzystywana do rekomendacji, planowania tras i obsługi klienta, lecz przewaga Ubera mogłaby polegać na tym, że rekomendacje AI może połączyć z wykonaniem usługi w terenie: przejazdem, dostawą, rezerwacją restauracji lub wysłaniem potrzebnych rzeczy.
Co to oznacza dla istniejących platform turystycznych
Expedia i inni duzi gracze w turystyce online nadal mają silne przewagi, których Uber nie może po prostu przejąć. Są to głębokie relacje z hotelami, systemy zarządzania cenami i dostępnością, doświadczenie w obsłudze klienta dla złożonych rezerwacji, regulacje międzynarodowe i zbudowane zaufanie w obszarze zakwaterowania. Podróż nie zawsze jest prostą transakcją: anulowania, zmiany dat, zwroty pieniędzy, specjalne warunki obiektów i lokalne przepisy często wymagają specjalistycznej wiedzy. Uber w tej części będzie musiał udowodnić, że potrafi utrzymać poziom niezawodności, którego użytkownicy oczekują, gdy płacą za zakwaterowanie, a nie tylko za przejazd kilku kilometrów.
Jednak klasyczne platformy turystyczne mierzą się ze zmianą nawyków użytkowników. Coraz większa część podróży organizowana jest mobilnie, w biegu i poprzez kilka mniejszych decyzji, a nie tylko przez jedno duże wyszukiwanie przed wyjazdem. Jeśli aplikacja, która już rozwiązuje transport i dostawę, zacznie oferować także zakwaterowanie, lokalne rekomendacje i rezerwacje restauracji, może zmniejszyć potrzebę przechodzenia do innych serwisów. W tym sensie przekaz Khosrowshahiego jest czymś więcej niż wypowiedzią marketingową: opisuje walkę o codzienny kontakt z podróżnym.
Dla Airbnb sytuacja jest inna, ale równie istotna. Airbnb zbudowało silną markę wokół zakwaterowania, doświadczeń i poczucia lokalnego pobytu, lecz nie ma tej samej infrastruktury logistycznej w transporcie miejskim i dostawach. Uber z drugiej strony nie ma rozpoznawalności Airbnb w zakwaterowaniu, ale ma częste użycie w czasie rzeczywistym. Przyszła konkurencja nie będzie więc toczyć się tylko o to, kto ma więcej jednostek noclegowych, lecz o to, kto lepiej łączy zakwaterowanie, mobilność, jedzenie, rekomendacje i wydatki w destynacji.
Wielkie ambicje, ale także otwarte pytania
Strategia Ubera wpisuje się w szerszy trend firm technologicznych, które chcą stać się centralną aplikacją do codziennych potrzeb. W Azji takie modele od dawna są obecne poprzez tak zwane superaplikacje, podczas gdy rynki zachodnie są bardziej rozdrobnione i ostrożniejsze regulacyjnie. Uber musi więc balansować między ambicją rozszerzenia biznesu a potrzebą, by nie przeciążyć użytkowników usługami, których nie postrzegają jako naturalnej części marki. Sukces rezerwacji hotelowych będzie zależeć od ceny, prostoty, obsługi klienta i realnej wartości połączenia z transportem i dostawą.
Otwarte pozostaje także pytanie, na ile hotele i partnerzy turystyczni będą gotowi wspierać jeszcze jeden silny kanał dystrybucji. Dla obiektów noclegowych każda nowa platforma może przynieść dodatkowy popyt, ale też nowe prowizje, warunki widoczności i zależność od rekomendacji algorytmicznych. Jeśli Uber stanie się ważnym wejściem do konsumpcji w destynacji, mógłby wpływać także na restauracje, sklepy, lokalne usługi i reklamę. Tym samym rozszerzanie się w podróże nie zatrzymuje się na hotelach, lecz wchodzi w szerszą przestrzeń lokalnej gospodarki.
Dla użytkowników decydujące będzie pytanie, czy naprawdę otrzymują prostsze i korzystniejsze doświadczenie, czy tylko jeszcze jedną warstwę pośrednictwa. Zniżki i kredyty mogą przyciągnąć pierwsze rezerwacje, ale długoterminowa lojalność będzie zależeć od tego, czy usługa działa, gdy pojawiają się problemy: zmiana planu, opóźnienie lotu, anulowanie zakwaterowania lub potrzeba szybkiego wsparcia. Przewaga Ubera w terenie nie jest więc gwarantowanym zwycięstwem, lecz pozycją wyjściową, którą firma próbuje teraz przekształcić w trwalszy biznes turystyczny. Jeśli jej się to uda, granica między aplikacjami do transportu, dostawy i podróży mogłaby stać się znacznie mniej jasna niż dotychczas.
Źródła:
- Skift – raport o wypowiedzi Dary Khosrowshahiego, że Uber ma przewagę w podróżach dzięki obecności w terenie (link)
- Uber Newsroom – oficjalna informacja GO–GET 2026 o rezerwacjach hotelowych, partnerstwie z Expedią, korzyściach Uber One i nowych funkcjach aplikacji (link)
- Uber Investor Relations / Business Wire – oficjalna korporacyjna informacja o rozszerzeniu na podróże i nowych funkcjach w aplikacji (link)
- The Verge / Decoder – wywiad z Darą Khosrowshahim o strategii Ubera, hotelach, sztucznej inteligencji i rozwoju aplikacji w kierunku szerszego modelu usług (link)
- Associated Press – raport o rezerwacjach hotelowych w Uberze, partnerstwie z Expedia Group i zapowiedzianym dodaniu obiektów Vrbo (link)
- Expedia Group – przegląd działalności i platformy Expedia Group jako globalnego systemu technologii turystycznej (link)