Postavke privatnosti

UCSF w Current Biology pokazało, jak wrzeciono kariokinetyczne samo się naprawia pod stresem i chroni podział DNA

Dowiedz się, dlaczego wrzeciono kariokinetyczne, kluczowa komórkowa „maszyna” do rozdzielania chromosomów, może wytrzymać duże siły. Zespół z UC San Francisco w Current Biology opisuje, jak włókna pod obciążeniem szybko się odnawiają i dodatkowo wzmacniają. W eksperymencie z mikroigłą w żywych komórkach zarejestrowano samonaprawę, która pomaga precyzyjnie podzielić DNA na dwie komórki.

UCSF w Current Biology pokazało, jak wrzeciono kariokinetyczne samo się naprawia pod stresem i chroni podział DNA
Photo by: Domagoj Skledar - illustration/ arhiva (vlastita)

Odkrycie UCSF: mikroskopijne włókna, które same się naprawiają podczas podziału komórki

W każdym momencie w ludzkim ciele odbywają się miliony podziałów komórek. W tej pozornie rutynowej biologii nie ma miejsca na błąd: każda komórka musi podzielić zduplikowany DNA na dwie równe „kopie”, aby komórki potomne otrzymały tę samą zawartość genetyczną. Kluczową maszyną tego procesu jest wrzeciono kariokinetyczne – sieć białkowych włókien, która tuż przed podziałem organizuje się wokół chromosomów, chwyta je i przeciąga na przeciwne strony komórki potężnymi siłami mechanicznymi. Nawet najmniejsze odchylenie od kontroli w tym przeciąganiu może doprowadzić do błędnego rozmieszczenia chromosomów, co jest ryzykiem, które biologia stara się zminimalizować.
Długo jednak nie było wiadomo, jak wrzeciono znosi duże obciążenia bez pękania i rozpadania się, pozostając jednocześnie wystarczająco dynamicznym, aby zakończyć pracę w dokładnie określonym oknie czasowym podziału. Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco (UCSF) pokazał teraz, że wrzeciono podczas pracy może lokalnie „naprawić się”: gdy poszczególne włókna znajdą się pod dużym stresem mechanicznym, ich wewnętrzny „szkielet” przebudowuje się i utwardza, zastępując osłabione więzi nowymi. Autorzy w ogłoszeniu UCSF podkreślają, że takie stałe wzmacnianie pomaga komórce precyzyjnie rozdzielić chromosomy, zmniejszając prawdopodobieństwo, że jedna komórka potomna otrzyma nadmiar lub niedobór chromosomów – błąd, który według ogólnego konsensusu medycznego i naukowego może być powiązany z zaburzeniami rozwojowymi lub procesami biologicznymi towarzyszącymi powstawaniu i postępowi raka.
Raport z badań UCSF został opublikowany 27 stycznia 2026 r., a badanie, według tego samego ogłoszenia, ukazało się w czasopiśmie Current Biology z datą 23 stycznia 2026 r. Metadane towarzyszące artykułowi podają również datę publikacji online 22 stycznia 2026 r., co w praktyce jest częstą różnicą między wczesnym wydaniem online a oficjalną datą w czasopiśmie.

Dlaczego wrzeciono kariokinetyczne to coś więcej niż „lina” ciągnąca chromosomy

Wrzeciono kariokinetyczne nie jest pasywną konstrukcją. Jest to dynamiczna architektura złożona z mikrotubul – pustych białkowych „rurek” zbudowanych z tubuliny – oraz szeregu białek pomocniczych, które łączą mikrotubule w wiązki, stabilizują je i kierują ich zachowaniem. Podczas metafazy, gdy chromosomy ustawiają się w centrum komórki, wrzeciono musi jednocześnie utrzymać chromosomy w wyrównaniu i przygotować się do rozdzielenia w anafazie. Wymaga to połączenia elastyczności i wytrzymałości: struktura musi być wystarczająco „miękka”, aby amortyzować lokalne deformacje i przesunięcia, ale także wystarczająco mocna, aby pod obciążeniem nie rozpaść się i nie stracić geometrii potrzebnej do równomiernego przeciągania.
Właśnie ta niezawodność mechaniczna przez dziesięciolecia intrygowała fizyków biologicznych. Siłę i stabilność takich nanometrowych konstrukcji trudno jest zmierzyć bezpośrednio w żywych komórkach, a podejścia polegające na „zamrażaniu” komórek lub ich brutalnym uszkadzaniu często zamazują kluczowe szczegóły rzeczywistej pracy wrzeciona. Sophie Dumont, profesor na UCSF i główna autorka pracy, w ogłoszeniu uniwersytetu podkreśla, że wrzeciono generuje duże siły, ale jego wytrzymałość trudno zmierzyć bezpośrednio, gdy jest w ruchu. Właśnie dlatego zespół szukał sposobu na rzucenie wyzwania i obciążenie systemu przy zachowaniu warunków jak najbardziej zbliżonych do naturalnego podziału.

Mikroigła: szklana igła cieńsza od włosa, ale wystarczająco precyzyjna dla jednej nici

W centrum eksperymentu znalazła się mikroigła – szklana igła wyciągnięta do grubości mniejszej niż ludzki włos. Pierwszy autor Caleb Rux, ówczesny doktorant na UCSF, użył jej, aby fizycznie obciążyć pojedyncze włókno wrzeciona wewnątrz żywej komórki. Kluczowe było to, że czubek igły musiał być gładki: przebicie membrany zabiłoby komórkę i zamieniło pomiar w artefakt. Według opisu UCSF, Rux umieścił mikroigłę nad wybranym włóknem za pomocą precyzyjnych komend, a następnie włączył precyzyjnie skalibrowany silnik, który stopniowo zwiększał pociągnięcie, aż włókno osiągnęło granicę wytrzymałości i pękło.
Taka praca wymagała połączenia cierpliwości i mikroskopowej precyzji. Rux pod mikroskopem szukał wydłużonych komórek gotowych do podziału, z wyraźnie widocznym wrzecionem rozciągającym się od jednego do drugiego bieguna komórki i z chromosomami zebranymi w środku. Dopiero wtedy wybierał wiązkę mikrotubul, którą można było indywidualnie obciążyć. W streszczeniach bibliograficznych pracy podaje się, że autorzy obok mikroigły stosowali również ablację laserową oraz mikroskopię przyżyciową, aby porównać skutki obciążenia mechanicznego i celowanych „cięć” na podobnych strukturach. Celem było nie tylko zobaczenie, czy włókno pęka, ale także jak zachowuje się przed i po złamaniu oraz czy istnieje sposób, w jaki system sam redystrybuuje stabilność.

Nieoczekiwane złamanie: włókno pęka tam, gdzie jest ciągnięte, a nie na końcach

Jedno oczekiwanie było niemal intuicyjne: jeśli wiązka mikrotubul jest ciągnięta na zewnątrz, najbardziej wrażliwe powinny być „punkty kotwiczenia”, czyli końce wiązki, gdzie połączenia są przekazywane do reszty wrzeciona. Jednak gdy obciążenie rosło, włókno nie rozpadło się na biegunach. Pękło dokładnie w strefie, w której ciągnęła mikroigła – w punkcie największej siły. „Spodziewaliśmy się, że włókno pęknie na końcach, ale zamiast tego pękło tam, gdzie ciągnęła igła”, przekazało UCSF wypowiedź Caleba Ruxa.
Jeszcze ważniejsze było to, co stało się po złamaniu. W wielu warunkach mikrotubule są skłonne do dynamicznej niestabilności: mogą nagle przejść ze wzrostu w szybkie skracanie i rozpad. W tym przypadku jednak przerwany koniec zachował kształt i nie rozsypał się. To zaskoczyło zespół, zwłaszcza że wcześniejsze eksperymenty z tego samego laboratorium, według UCSF, pokazywały, że laserowe „cięcie” włókna może prowadzić do jego szybkiej dezintegracji. Różnica między mechanicznym złamaniem a ablacją laserową stała się ważnym tropem, że w przypadku mechanicznym aktywuje się proces, który stabilizuje uszkodzone miejsce i zapobiega natychmiastowemu rozpadowi.

Samonaprawa w czasie rzeczywistym: uszkodzenie jako wyzwalacz utwardzania

Analizy po eksperymencie wskazują na scenariusz dwufazowy. W pierwszej, gdy wiązka się wygina i zaczyna „ustępować” pod wpływem siły, część białkowych więzi trzymających mikrotubule połączone w wiązkę zostaje tymczasowo utracona. To moment, w którym system mógłby stać się wrażliwy i skłonny do pękania. Jednak według opisu UCSF, natychmiast potem następuje szybka wymiana: utracone więzi są zastępowane nowymi, i to mocniejszymi, przy użyciu białek, które w komórce już istnieją i mogą zostać wbudowane w miejsce uszkodzenia. Wiązka zatem nie pozostaje długo w osłabionym stanie, lecz szybko przechodzi w utwardzoną wersję samej siebie.
W streszczeniach bibliograficznych pracy podkreśla się, że lokalna siła może uszkodzić sieć mikrotubul, ale to uszkodzenie sprzyja przebudowie i stabilizacji. Jako jeden z oznak takiej stabilizacji podaje się zachowanie nowych końców mikrotubul w strefie złamania: często wykazują one zatrzymaną dynamikę i opierają się degradacji, co jest zgodne z obserwacją, że przerwana część nie cofa się i nie rozpada natychmiast. W popularnym ogłoszeniu UCSF ten efekt podsumowuje się prosto: do momentu, gdy włókno ostatecznie pęka, jest ono mocniejsze niż było przed początkowym obciążeniem.
Taki wniosek zmienia klasyczny obraz wrzeciona jako struktury, która „musi wytrzymać” podczas pracy. Tutaj sugeruje się, że wrzeciono rozdziela swoją wytrzymałość, utwardzając się tam, gdzie siły są największe. Jeśli ten mechanizm jest ogólny, mowa o eleganckim rozwiązaniu: zamiast budować cały system z dużą rezerwą bezpieczeństwa, wzmacnia się on lokalnie wtedy i tam, gdzie jest to potrzebne, podczas gdy reszta pozostaje wystarczająco dynamiczna dla adaptacji.

Dlaczego jeden błąd w liczbie chromosomów może mieć wielkie konsekwencje

Biologiczna stawka takich mechanizmów jest wysoka. Jeśli chromosomy nie zostaną rozdzielone równo, powstaje aneuploidia – stan, w którym komórka ma nadmiar lub niedobór całych chromosomów. W kontekście medycznym aneuploidia jest powiązana z wynikami ciąży i zaburzeniami rozwojowymi; przeglądy medyczne podają, że zmiany w liczbie chromosomów mogą zwiększyć ryzyko samoistnych poronień i prowadzić do zaburzeń chromosomowych wpływających na rozwój. Z drugiej strony, współczesne przeglądy z zakresu onkologii podkreślają, że aneuploidia jest częstą i klinicznie ważną cechą wielu nowotworów oraz może odgrywać rolę w powstawaniu, progresji i odpowiedzi na terapię.
Właśnie dlatego badaczy interesuje, jak komórki osiągają wyjątkową dokładność w momencie, gdy mechanika mogłaby „wybić” system z równowagi. Wrzeciono musi wytrzymać siły, jednocześnie utrzymując prawidłowe wyrównanie chromosomów i przygotowując rozdzielenie, które pociągnie je w stronę biegunów. Jeśli najbardziej obciążone części wrzeciona mogą same się wzmocnić w czasie rzeczywistym, potencjalnie zmniejsza to prawdopodobieństwo, że podczas kluczowych sekund dojdzie do złamania, które zmieni kierunek pociągnięcia i zwiększy ryzyko błędnej segregacji.

Szerszy kontekst naukowy: poszukiwanie reguł „wytrzymałości” podziału komórki

Podejścia mechaniczne w biologii komórki w ostatnich latach zyskują coraz więcej miejsca. Staje się jasne, że struktur komórkowych nie da się wyjaśnić tylko reakcjami chemicznymi, ale także prawami siły, naprężenia i elastyczności. Prace przeglądowe o składaniu i wytrzymałości wrzeciona kariokinetycznego podkreślają, że mikrotubule i powiązane białka samodzielnie organizują się w strukturę, która musi być stabilna i jednocześnie adaptacyjna, oraz że podczas podziału odbywa się stała regulacja wzrostu i rozpadu. W takich ramach logiczne jest pytanie nie tylko jak buduje się wrzeciono, ale także jak pozostaje funkcjonalne, gdy pojawiają się lokalne uszkodzenia lub nieoczekiwane obciążenia.
Laboratorium Sophie Dumont już wcześniej rozwijało metody fizyczne do wyzywania wrzeciona mikroigłą, aby można było zobaczyć, jak system rozdziela siły bez przerywania życia komórki. Nowe badanie idzie o krok dalej, ponieważ pokazuje, że obciążenie nie jest tylko zagrożeniem, ale także wyzwalaczem przebudowy. Co ciekawe, idea naprawy mikrotubul istnieje także poza kontekstem podziału: część literatury opisuje wymianę jednostek budulcowych wzdłuż ściany mikrotubuli jako sposób naprawy uszkodzeń. Tutaj jednak nacisk położono na to, że naprawa wiąże się z miejscami największego obciążenia mechanicznego wewnątrz wrzeciona, właśnie w fazie, gdy dokładność rozmieszczenia chromosomów jest kluczowa.

Od komórki do inżynierii: czy biologia może inspirować samonaprawiające się materiały?

Sophie Dumont w ogłoszeniu UCSF przeciąga paralelę z inżynierią: budowle projektuje się, aby przetrwały trzęsienia ziemi, drogi, aby wytrzymały zimy, a materiały, aby znosiły powtarzane obciążenia. Jeśli zrozumie się, jak struktury biologiczne lokalnie wzmacniają się pod wpływem stresu, część tych zasad mogłaby zainspirować rozwój materiałów, które na uszkodzenie nie reagują pęknięciem, lecz reorganizacją. W naukach o materiałach już rozwija się koncepcje „samonaprawy”, ale systemy komórkowe oferują przykład wyjątkowo szybkiej odpowiedzi, w której stabilizacja może nastąpić w czasie mierzonym sekundami lub minutami, czyli gdy proces jeszcze trwa.
Ważne jest jednak zachowanie ostrożności w bezpośrednich zastosowaniach. To badanie przede wszystkim wyjaśnia fundamentalny mechanizm w żywych komórkach i nie oferuje gotowej technologii. Jednak w praktyce naukowej właśnie takie odkrycia często stają się punktem wyjścia: definiują reguły niezawodności na poziomie cząsteczek i pomagają zrozumieć, jak system, który musi pracować pod obciążeniem, może pozostać stabilny, a jednocześnie wystarczająco żywotny, aby zakończyć zadanie.

Kto stoi za badaniem, kiedy zostało opublikowane i kto je sfinansował

Obok Caleba J. Ruxa i Sophie Dumont, wśród autorów pracy wymienieni są również Megan K. Chong, Valerie Myers i Nathan H. Cho. Badania zostały, według ogłoszenia UCSF, wsparte finansowo przez amerykańskie Narodowe Instytuty Zdrowia (NIH) poprzez grant R35GM136420, Narodową Fundację Nauki (NSF) poprzez program stypendiów dla doktorantów oraz kilka programów uniwersyteckich i filantropijnych, w tym stypendia UCSF, wspólne programy UC Berkeley i UCSF oraz Chan Zuckerberg Biohub.
UCSF podaje, że praca pojawiła się w czasopiśmie Current Biology z datą 23 stycznia 2026 r., podczas gdy metadane towarzyszące artykułowi podają również datę publikacji online 22 stycznia 2026 r. W streszczeniach pracy podkreśla się, że siła mechaniczna lokalnie uszkadza wiązki mikrotubul wrzeciona, ale to uszkodzenie sprzyja przebudowie i stabilizacji sieci, dzięki czemu wiązka staje się odporniejsza właśnie w miejscu największego obciążenia. Taki wniosek daje nowe wyjaśnienie, dlaczego wrzeciono w normalnych warunkach okazuje się wyjątkowo niezawodne, nawet gdy jest wystawione na działanie sił, które na pierwszy rzut oka powinny być destrukcyjne.

Co jest obecnie mocno wykazane, a co pozostaje otwarte

Na podstawie dostępnych danych jasne jest, że obciążenie mechaniczne może uruchomić lokalne utwardzanie włókien wrzeciona i że taka stabilizacja następuje szybko, w czasie istotnym dla samego podziału komórki. To wyjaśnia, jak wrzeciono może znosić duże siły i pozostawać funkcjonalne aż do momentu, gdy chromosomy zostaną rozdzielone. Niemniej jednak otwarte pozostają pytania o uniwersalność: czy ten sam typ utwardzania zachodzi we wszystkich typach komórek i tkanek oraz jak mechanizm zachowuje się w komórkach, które są już pod przewlekłym stresem lub mają zmienione ścieżki regulacyjne, co często zdarza się w środowisku nowotworowym.
Otwarte jest również pytanie, które białka są kluczowe dla wymiany „słabych ogniw” na mocniejsze oraz skąd komórka „wie”, że właśnie w tym miejscu należy wzmocnić strukturę. Autorzy wskazują na to, że wzmocnienie pojawia się tam, gdzie siła jest największa, co sugeruje swoisty czujnik mechaniczny w samej architekturze mikrotubul i towarzyszących białek. Wyjaśnienie tych szczegółów mogłoby pomóc w zrozumieniu, dlaczego w niektórych stanach dochodzi do błędów w segregacji chromosomów, mimo że podstawowa maszyna podziału w zdrowych komórkach jest wyjątkowo niezawodna.

Źródła:
  • UC San Francisco (UCSF News Center) – raport z badań nad wrzecionem kariokinetycznym, cytaty autorów i opis eksperymentu z mikroigłą (link)
  • Phys.org – streszczenie ogłoszenia i dane bibliograficzne pracy w Current Biology, w tym DOI (link)
  • Scilit – metadane o artykule w czasopiśmie Current Biology (data i DOI) (link)
  • bioRxiv – preprint badania (techniczne szczegóły metodologii i interpretacja stabilizacji pod wpływem siły) (link)
  • Nature Reviews (Molecular Cell Biology) – przegląd mechanizmów składania i wytrzymałości wrzeciona kariokinetycznego (link)
  • Nature Genetics – praca przeglądowa o aneuploidii jako czynniku powstawania i progresji raka (link)
  • Cleveland Clinic – przegląd medyczny aneuploidii i konsekwencji dla ciąży (link)

Znajdź nocleg w pobliżu

Czas utworzenia: 3 godzin temu

Redakcja nauki i technologii

Nasza Redakcja Nauki i Technologii powstała z wieloletniej pasji do badania, interpretowania i przybliżania złożonych tematów zwykłym czytelnikom. Piszą u nas pracownicy i wolontariusze, którzy od dziesięcioleci śledzą rozwój nauki i innowacji technologicznych – od odkryć laboratoryjnych po rozwiązania zmieniające codzienne życie. Choć piszemy w liczbie mnogiej, za każdym tekstem stoi prawdziwa osoba z dużym doświadczeniem redakcyjnym i dziennikarskim oraz głębokim szacunkiem dla faktów i informacji możliwych do zweryfikowania.

Nasza redakcja opiera swoją pracę na przekonaniu, że nauka jest najsilniejsza wtedy, gdy jest dostępna dla wszystkich. Dlatego dążymy do jasności, precyzji i zrozumiałości, unikając uproszczeń, które mogłyby obniżyć jakość treści. Często spędzamy godziny, analizując badania, dokumenty techniczne i źródła specjalistyczne, aby każdy temat przedstawić w sposób ciekawy, a nie obciążający. W każdym tekście staramy się łączyć wiedzę naukową z codziennym życiem, pokazując, jak idee z ośrodków badawczych, uniwersytetów i laboratoriów technologicznych kształtują świat wokół nas.

Wieloletnie doświadczenie dziennikarskie pozwala nam rozpoznać to, co dla czytelnika naprawdę ważne – niezależnie od tego, czy chodzi o postępy w sztucznej inteligencji, odkrycia medyczne, rozwiązania energetyczne, misje kosmiczne czy urządzenia, które trafiają do naszego życia codziennego, zanim zdążymy pomyśleć o ich możliwościach. Nasze spojrzenie na technologię nie jest wyłącznie techniczne; interesują nas także ludzkie historie stojące za wielkimi osiągnięciami – badacze, którzy latami dopracowują projekty, inżynierowie zamieniający idee w działające systemy oraz wizjonerzy przesuwający granice możliwości.

W naszej pracy kieruje nami również poczucie odpowiedzialności. Chcemy, by czytelnik mógł zaufać informacjom, które podajemy, dlatego sprawdzamy źródła, porównujemy dane i nie spieszymy się z publikacją, jeśli coś nie jest całkowicie jasne. Zaufanie buduje się wolniej niż pisze wiadomość, ale wierzymy, że tylko taki dziennikarski wysiłek ma trwałą wartość.

Dla nas technologia to coś więcej niż urządzenia, a nauka to coś więcej niż teoria. To dziedziny, które napędzają postęp, kształtują społeczeństwo i otwierają nowe możliwości dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, jak działa świat dziś i dokąd zmierza jutro. Dlatego podchodzimy do każdego tematu z powagą, ale i z ciekawością – bo to właśnie ciekawość otwiera drzwi najlepszym tekstom.

Naszą misją jest przybliżanie czytelnikom świata, który zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, w przekonaniu, że rzetelne dziennikarstwo może być mostem między ekspertami, innowatorami i wszystkimi, którzy chcą zrozumieć, co dzieje się za nagłówkami. W tym widzimy nasze właściwe zadanie: przekształcać to, co złożone, w zrozumiałe, to, co odległe, w bliskie, a to, co nieznane, w inspirujące.

UWAGA DLA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Karlobag.eu dostarcza wiadomości, analizy i informacje o globalnych wydarzeniach oraz tematach interesujących czytelników na całym świecie. Wszystkie opublikowane informacje służą wyłącznie celom informacyjnym.
Podkreślamy, że nie jesteśmy ekspertami w dziedzinie nauki, medycyny, finansów ani prawa. Dlatego przed podjęciem jakichkolwiek decyzji na podstawie informacji z naszego portalu zalecamy konsultację z wykwalifikowanymi ekspertami.
Karlobag.eu może zawierać linki do zewnętrznych stron trzecich, w tym linki afiliacyjne i treści sponsorowane. Jeśli kupisz produkt lub usługę za pośrednictwem tych linków, możemy otrzymać prowizję. Nie mamy kontroli nad treścią ani politykami tych stron i nie ponosimy odpowiedzialności za ich dokładność, dostępność ani za jakiekolwiek transakcje przeprowadzone za ich pośrednictwem.
Jeśli publikujemy informacje o wydarzeniach lub sprzedaży biletów, prosimy pamiętać, że nie sprzedajemy biletów ani bezpośrednio, ani poprzez pośredników. Nasz portal wyłącznie informuje czytelników o wydarzeniach i możliwościach zakupu biletów poprzez zewnętrzne platformy sprzedażowe. Łączymy czytelników z partnerami oferującymi usługi sprzedaży biletów, jednak nie gwarantujemy ich dostępności, cen ani warunków zakupu. Wszystkie informacje o biletach pochodzą od stron trzecich i mogą ulec zmianie bez wcześniejszego powiadomienia.
Wszystkie informacje na naszym portalu mogą ulec zmianie bez wcześniejszego powiadomienia. Korzystając z tego portalu, zgadzasz się czytać treści na własne ryzyko.