Sport

Athletic rozbił Atlético 3:0 na San Mamés po golach Nico Williamsa, Navarro i Sanceta w drugiej połowie

NOCLEGI W POBLIŻU
Bilbao
Gran Via 16 Bilbao centro LBI00574 Gran Via 16 Bilbao centro LBI00574 0,4 km od Bilbao7,5(410) 21 Natychmiastowe potwierdzenie
od 919 PLNBooking.com
Gran Via 3 by Forever Rentals Gran Via 3 by Forever Rentals 0,5 km od Bilbao★★★★8,5(93) 83 Natychmiastowe potwierdzenie
od 1 286 PLNBooking.com
Batimont Suites & Apartments Batimont Suites & Apartments 0,5 km od Bilbao★★★9,2(2363) 62 Natychmiastowe potwierdzenie
od 488 PLNBooking.com
Bilbao Art Lodge Staynnapartments Bilbao Art Lodge Staynnapartments 0,6 km od Bilbao★★★★8,0(939) 31 Natychmiastowe potwierdzenie
od 557 PLNBooking.com
Hotel ILUNION Abando Bilbao Hotel ILUNION Abando Bilbao 0,6 km od Bilbao★★★★8,3(3797) 31 Bezpłatne anulowanieNatychmiastowe potwierdzenie
od 462 PLNBooking.com
Zobacz wszystkie noclegi

Zobacz, jak Athletic odmienił wyrównany mecz z Atlético tuż po przerwie i wygrał 3:0. Nico Williams oraz Robert Navarro trafili w odstępie dwóch minut, a Oihan Sancet ustalił wynik w końcówce. Sprawdź, dlaczego pierwsza porażka sezonu to ważne ostrzeżenie dla zespołu Diego Simeone

· 12 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Athletic rozbił Atlético 3:0 na San Mamés po golach Nico Williamsa, Navarro i Sanceta w drugiej połowie Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Athletic rozbił Atlético Madryt 3:0: San Mamés eksplodował po dwóch golach w dwie minuty

Athletic Club zdecydowanie pokonał Atlético de Madrid 3:0 na San Mamés w Bilbao i 5 września 2026 roku zadał drużynie Diega Simeone pierwszą porażkę w nowym sezonie LaLigi. Mecz czwartej kolejki po pierwszych 45 minutach pozostawał pod względem wyniku całkowicie otwarty, ale sytuacja gości załamała się niemal natychmiast po powrocie z szatni. Nico Williams trafił w 46. minucie, Robert Navarro podwyższył prowadzenie zaledwie dwie minuty później, a Oihan Sancet w końcówce przypieczętował jedno z najbardziej przekonujących zwycięstw Athleticu nad madryckim klubem w ostatnich latach. Oficjalne wyniki LaLigi potwierdzają końcowe 3:0, natomiast relacje z meczu wskazują, że kluczowa część spotkania zmieściła się w zaledwie kilku początkowych minutach drugiej połowy.

Zwycięstwo jest szczególnie ważne ze względu na sposób, w jaki Athletic odpowiedział po wymagającym początku sezonu. Drużyna Edina Terzicia przegrała dwa pierwsze spotkania ligowe, z Sevillą na San Mamés i z Barceloną na wyjeździe, a następnie odwróciła wczesny kierunek sezonu, wygrywając 2:0 z Celtą w Vigo. W meczu z Atlético przyszedł drugi z rzędu triumf ligowy i pierwsze domowe zwycięstwo w lidze w tym sezonie. Atlético z kolei przyjechało do Bilbao bez porażki i z siedmioma punktami po pierwszych trzech kolejkach, dlatego przegrana różnicą trzech bramek stanowi pierwszy poważny cios dla zespołu, który dobrze rozpoczął rozgrywki.

Atlético miało okazje w pierwszej połowie, ale Athletic przetrwał napór

Końcowy wynik może sprawiać wrażenie, że Athletic kontrolował spotkanie od początku, jednak przebieg pierwszej połowy był znacznie bardziej wyrównany. Według relacji FotMob Lee Kang-in miał pierwszą wielką okazję już w trzeciej minucie, kiedy po wejściu w pole karne trafił w słupek. Był to wczesny sygnał, że Atlético może znajdować przestrzeń w obronie Athleticu, szczególnie gdy dzięki szybkiej wymianie podań udawało się ominąć początkowy pressing gospodarzy. Athletic próbował odpowiadać bardziej agresywnymi wyjściami do przodu, ale przez większą część pierwszej połowy to goście tworzyli groźniejsze sytuacje.

Álex Baena zmusił Unaia Simóna do interwencji w środkowej części pierwszej połowy, a pod jej koniec Atlético jeszcze kilka razy zagroziło bramce rywali. Relacje z meczu wspominają o próbach Giuliana Simeone i Ademoli Lookmana, natomiast Pablo Barrios w doliczonym czasie trafił w zewnętrzną część słupka. AS odnotował do przerwy osiem strzałów gości wobec trzech Athleticu oraz większe posiadanie piłki po stronie Atlético, co potwierdza, że drużyna Simeone przed przerwą miała wystarczająco dużo sytuacji, aby skierować mecz na swoją korzyść. Mimo to Unai Simón i defensywa gospodarzy utrzymali wynik 0:0, a niewykorzystany napór okazał się później kluczowy.

Athletic miał w pierwszej połowie również problem kadrowy. Yeray Álvarez doznał urazu w końcówce tej części po zderzeniu i nie mógł kontynuować gry, dlatego na początku drugiej połowy wszedł Aitor Paredes. Pomimo tej zmiany w linii obronnej gospodarze po przerwie nie cofnęli się. Wręcz przeciwnie, drużyna Terzicia zwiększyła intensywność i w ciągu kilku chwil całkowicie zmieniła charakter spotkania.

Nico Williams otworzył wynik, Navarro natychmiast podwoił prowadzenie

Pierwszy gol padł praktycznie po pierwszym poważnym ataku po powrocie na boisko. Według chronologii AS Nico Williams uczestniczył w budowaniu akcji, piłka przez Roberta Navarro trafiła do Iñakiego Williamsa, a po jego strzale lub próbie ostatniego kontaktu młodszy brat Nico znalazł się we właściwym miejscu i głową pokonał Jana Oblaka. FotMob podaje, że gol padł zaledwie 31 sekund po rozpoczęciu drugiej połowy. Dla Atlético, które pierwsze 45 minut zakończyło z lepszym wrażeniem i większą liczbą prób, był to nagły cios psychologiczny i taktyczny.

Goście nie zdążyli jeszcze uporządkować gry po pierwszej bramce, a Athletic już w 48. minucie uderzył po raz drugi. Nico Williams odebrał piłkę, Iñaki Williams kontynuował akcję w kierunku Roberta Navarro, a Navarro w sytuacji jeden na jednego przechytrzył Alejandro Grimaldo i precyzyjnie trafił w przeciwległą stronę siatki. W ciągu zaledwie kilku minut San Mamés z napiętego i wyrównanego spotkania otrzymał zupełnie inny mecz, z gospodarzami prowadzącymi 2:0 i Atlético zmuszonym do bardziej ryzykownego podejścia.

Diego Simeone po meczu właśnie ten krótki okres wskazał jako moment, w którym jego drużyna straciła kontrolę. W wypowiedzi przytaczanej przez AS i FotMob powiedział, że dwie lub pięć minut po przerwie wystarczyło, aby spotkanie całkowicie się zmieniło, a odpowiedzialnością za słabe wejście w drugą połowę obarczył również sztab szkoleniowy. Jednocześnie przyznał, że Athletic wykorzystał spadek koncentracji i zasłużenie wygrał. Taka ocena dobrze opisuje różnicę między dwiema połowami: Atlético przed przerwą tworzyło więcej, ale Athletic po niej był znacznie bardziej zdecydowany w momentach, gdy rozstrzygał się wynik.

Simeone zareagował z ławki, ale Unai Simón nie pozwolił na powrót

Po wyniku 0:2 Atlético musiało zmienić zarówno rytm, jak i skład. Około 58. minuty Simeone przeprowadził duży pakiet zmian, wprowadzając Koke, Juliána Álvareza, Cristiana Romero i Arnaua Ortiza, próbując zwiększyć liczbę zawodników mogących brać odpowiedzialność za piłkę i atakować przestrzeń za linią pomocy Athleticu. Zmiany przyniosły gościom nieco więcej energii, lecz nie zmieniły znacząco układu sił w niebezpiecznych strefach. Athletic po uzyskaniu przewagi mógł grać bardziej kompaktowo, zamykać środek i czekać na sytuacje do kontrataku.

Najlepszą okazję Atlético na powrót do meczu w drugiej połowie miał Julián Álvarez. AS i FotMob wskazują jego strzał odpowiednio w 70. i 71. minucie, kiedy Unai Simón zareagował nisko przy murawie i zachował czyste konto. Była to jedna z kluczowych interwencji bramkarza gospodarzy, ponieważ gol na 2:1 pozostawiłby gościom wystarczająco dużo czasu na ponowny napór. Zamiast tego Athletic utrzymał bezpieczną przewagę i nadal kontrolował spotkanie bez potrzeby długich okresów posiadania piłki.

Obraz statystyczny pokazuje, dlaczego sama liczba strzałów nie wystarczyła Atlético. Według danych przytaczanych przez FotMob goście zakończyli mecz z 15 próbami, podczas gdy Athletic miał 11, jednak gospodarze tworzyli lepszej jakości sytuacje do wykończenia i byli zdecydowanie skuteczniejsi, gdy pojawiały się największe szanse. FotMob przypisał Athleticowi 1,35 oczekiwanych goli, a Atlético 0,86. AS również odnotował wyraźnie większe posiadanie piłki gości, ale wynik pokazał, że Athletic lepiej zarządzał najważniejszymi momentami spotkania.

Sancet postawił kropkę nad i w końcówce

Atlético w końcowej fazie próbowało zwiększyć liczbę zawodników w ostatniej tercji, ale brakowało mu precyzji do utrzymania ciągłego nacisku. Athletic w międzyczasie zachował dyscyplinę i czekał na okazję, aby trzecim golem całkowicie zamknąć spotkanie. Nadeszła ona w 90. minucie. Według AS Iñaki Williams posłał piłkę w kierunku Beñata Gerenabarreny, jego niskie dośrodkowanie zostało wybite przez obronę Atlético, a piłka spadła pod nogi Oihana Sanceta, który spokojnie trafił na końcowe 3:0.

Gol Sanceta dopełnił bardzo mocny początek drugiej połowy i potwierdził, że Athletic nie zadowolił się jedynie pilnowaniem przewagi. Terzić po meczu szczególnie podkreślił wszechstronność Sanceta oraz jego zdolność do gry na kilku ofensywnych pozycjach. W wypowiedzi przytoczonej przez AS powiedział, że pomocnik rozegrał znakomity mecz, i zaznaczył jego znaczenie dla drużyny. Dla Athleticu ważne jest również to, że wszyscy trzej strzelcy to zawodnicy potrafiący rozstrzygać mecze na różne sposoby: Nico Williams szybkością i atakiem przestrzeni, Navarro indywidualną jakością w sytuacji jeden na jednego, a Sancet wejściami z głębi pola i wyczuciem w wykończeniu.

Terzić po spotkaniu podkreślił także szersze znaczenie dwóch kolejnych zwycięstw. Po triumfach nad Celtą i Atlético Athletic zdobył sześć punktów w zaledwie dwóch kolejkach i zmniejszył presję wywołaną dwiema początkowymi porażkami. Trener nie chciał wyciągać daleko idących wniosków dotyczących ostatecznych możliwości drużyny w sezonie, ale przekazał, że zespół jest gotowy walczyć o każde trzy punkty. Taka ostrożność jest zrozumiała po zaledwie czterech meczach ligowych, lecz 3:0 z niepokonanym wcześniej Atlético stawia Athletic w znacznie bardziej przekonującej sytuacji niż pod koniec sierpnia.

Pierwsza porażka Atlético w sezonie i ostrzeżenie przed wymagającym terminarzem

Dla Atlético porażka w Bilbao nie przekreśla dobrego początku rozgrywek, ale rodzi pytania o stabilność zespołu, gdy mecz nagle się zmienia. Madrycki klub nie przegrał żadnego z pierwszych trzech spotkań ligowych, zdobył siedem punktów i przed przyjazdem na San Mamés miał bilans bramek 7:3, według danych LaLigi. W Bilbao jednak stracił dwa gole bezpośrednio po przerwie i nie znalazł sposobu na odzyskanie kontroli, mimo że miał więcej piłki i większą łączną liczbę strzałów. Simeone po spotkaniu przyznał, że Athletic zasłużenie wygrał, i podkreślił, że jego drużyna wciąż znajduje się w fazie budowy.

Porażka przychodzi w momencie, gdy Atlético wchodzi w bardzo napięty terminarz. Według oficjalnego kalendarza LaLigi madrycką drużynę już 9 września czeka wyjazdowy mecz z Liverpoolem w UEFA Champions League, a 13 września ligowy wyjazd do Real Sociedad. Oznacza to, że nie ma wiele czasu na dłuższą analizę. Po Bilbao priorytetem będzie odzyskanie koncentracji w defensywie i skuteczności w wykończeniu, szczególnie dlatego, że pierwsza część meczu na San Mamés pokazała, iż Atlético potrafi dochodzić do dobrych pozycji, lecz bez wykorzystania takich sytuacji przewaga szybko traci na wartości.

Reakcja Simeone po spotkaniu była niezwykle bezpośrednia: zamiast szukać usprawiedliwień w pojedynczych sytuacjach, podkreślił zbiorową utratę koncentracji i wziął na siebie część odpowiedzialności za wejście w drugą połowę. Nie eksponował również potencjalnie kontrowersyjnej sytuacji przed pierwszym golem Athleticu, wskazując, że akcja trwała wystarczająco długo, aby jego drużyna mogła zatrzymać ją wcześniej. Tym samym ponownie skierował uwagę na problem, który Atlético musi rozwiązać przed kolejnymi spotkaniami: jak nie dopuścić do tego, by kilka źle rozegranych minut przekreśliło to, co zespół budował przez całą wcześniejszą część meczu.

San Mamés ponownie trudnym terenem dla Atlético

Zwycięstwo ma również dodatkowe znaczenie historyczne. Według statystyki przytaczanej przez FotMob Athletic odniósł w tym spotkaniu najwyższe ligowe zwycięstwo nad Atlético od stycznia 2013 roku, kiedy również wygrał na San Mamés 3:0. To samo źródło podaje, że w ostatnich latach madryccy goście mieli na tym stadionie znacznie więcej problemów niż we wcześniejszej części ery Simeone. Po okresie, w którym Atlético między 2014 a 2017 rokiem często wywoziło punkty z Bilbao, Athletic wygrał sześć z ostatnich dziewięciu domowych spotkań ligowych z tym rywalem.

Ten trend nie oznacza, że samo San Mamés jest wyjaśnieniem wyniku, ale pokazuje, jak bardzo Athleticowi odpowiada taki typ meczu przed własną publicznością. Wysoka intensywność, agresywne pojedynki, szybkie przenoszenie gry na skrzydła i zdolność do przekształcenia kilku minut mocnego nacisku w konkretne szanse ponownie były wyraźnie widoczne. W spotkaniu z Atlético najlepiej było to widać na początku drugiej połowy, kiedy gospodarze karali każdą spóźnioną reakcję i w krótkim czasie stworzyli przewagę, której goście nie byli już w stanie zniwelować.

Dla Athleticu równie ważne jest to, że zwycięstwo nie przyszło wyłącznie dzięki ofensywnej eksplozji. Drużyna zachowała czyste konto mimo tego, że Atlético w pierwszej połowie trafiło w obramowanie bramki, oddało kilka strzałów z dogodnych pozycji, a po przerwie wprowadziło dodatkową indywidualną jakość. Unai Simón, obrona dowodzona przez Aymerica Laporte'a oraz reszta zespołu wykonali wystarczająco dużo pracy, aby dwa szybkie gole po przerwie stały się solidną podstawą zwycięstwa, a nie tylko krótkotrwałą przewagą.

Athletic po słabym starcie odnalazł rytm

Cztery kolejki nie wystarczają do ostatecznych wniosków dotyczących sezonu, ale kierunek formy Athleticu wyraźnie się zmienił. Po porażkach z Sevillą i Barceloną drużyna mogła wejść w okres niepewności, lecz odpowiedziała zwycięstwami nad Celtą i Atlético, z łącznym bilansem bramek 5:0 w tych dwóch spotkaniach. Taka seria jest szczególnie cenna, ponieważ przyszła przeciwko różnym typom rywali i w dwóch różnych meczach: w Vigo trzeba było ustabilizować sezon na wyjeździe, natomiast przeciwko Atlético należało przetrwać trudne momenty, a następnie wykorzystać własny okres dominacji.

Istotną rolę odegrali przy tym zawodnicy, wokół których ma być budowana ofensywa Athleticu. Bracia Williams byli bezpośrednio zaangażowani w pierwsze dwie akcje zakończone golami, Navarro zamienił swoją okazję w jeden z kluczowych momentów spotkania, a Sancet zwieńczył wszechstronny występ trzecią bramką. Dla Terzicia jest to zachęcający sygnał, ponieważ wkład ofensywny nie pochodzi tylko z jednego źródła. Kiedy Athletic potrafi łączyć szerokość, wejścia w wolne przestrzenie, grę między liniami i wbiegnięcia z głębi pola, staje się znacznie trudniejszym przeciwnikiem dla drużyn chcących kontrolować mecz poprzez posiadanie piłki.

Najważniejsza wiadomość z Bilbao nie sprowadza się więc wyłącznie do wyniku 3:0. Athletic pokazał zdolność do przetrwania okresu, w którym przeciwnik był groźniejszy, dostosowania się po wymuszonej zmianie w obronie, a następnie maksymalnego wykorzystania momentu, gdy spotkanie się otworzyło. Atlético miało w pierwszej połowie wystarczająco dużo okazji, aby historia potoczyła się inaczej, ale nie zamieniło ich na gola. Athletic po przerwie zrobił dokładnie odwrotnie: dwie wielkie szanse w krótkim odstępie zamienił na dwa gole, a Sancet w końcówce potwierdził końcowy rezultat.

Dla gości jest to pierwsza porażka w sezonie i wyraźne przypomnienie, jak cienka może być granica między kontrolą a całkowitą utratą meczu. Dla Athleticu natomiast zwycięstwo na San Mamés oznacza więcej niż trzy punkty: po burzliwym początku drużyna połączyła dwa zwycięstwa ligowe, ponownie odnalazła skuteczność w ataku i przed własnymi kibicami pokonała rywala, który przyjechał do Bilbao niepokonany. Dopiero ciągłość po takim wyniku pokaże, czy 3:0 z Atlético było pojedynczym szczytem, czy momentem, w którym Athletic rzeczywiście złapał stabilniejszy rytm nowego sezonu.

Źródła:
- LaLiga - oficjalny wynik meczu Athletic Club - Atlético de Madrid oraz podstawowe dane dotyczące rozgrywek (link)
- Athletic Club - oficjalne składy, trenerzy, miejsce i termin meczu na San Mamés (link)
- AS - chronologia meczu, okazje, gole, zmiany i statystyczny przegląd spotkania (link)
- FotMob - relacja z meczu, oczekiwane gole i historyczny kontekst bezpośrednich spotkań (link)
- AS - wypowiedzi Diega Simeone po porażce i jego ocena kluczowych minut spotkania (link)
- AS - wypowiedzi Edina Terzicia po zwycięstwie i jego ocena formy Athleticu oraz występu Oihana Sanceta (link)
- LaLiga - oficjalny terminarz kolejnych meczów Atlético de Madrid (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Athletic Club Atlético Madrid San Mamés Nico Williams Robert Navarro Oihan Sancet LaLiga Diego Simeone
NOCLEGI W POBLIŻU
Bilbao
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
Bilbao
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden e-mail tygodniowo: najważniejsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe i alerty o spadkach cen. Nic więcej.

Bez spamu. Rezygnacja jednym kliknięciem. Zgodnie z RODO.