Barcelona wyrównała klubowy rekord ośmiu zwycięstw na początku La Ligi: po Getafe czeka ją Galatasaray w Stambule
Barcelona pokonała Getafe 3:0 na stadionie Spotify Camp Nou 10 października 2026 roku i podtrzymała stuprocentową skuteczność w hiszpańskich rozgrywkach ligowych. Drużyna Hansiego Flicka wygrała wszystkie osiem dotychczasowych spotkań La Ligi, wyrównując najlepszy początek sezonu ligowego w historii klubu. Poprzednio taką serię osiągnęła w sezonie 2013/14, kiedy prowadził ją argentyński trener Gerardo „Tata” Martino. Bramki przeciwko Getafe zdobyli Anthony Gordon, Gabriel Jesus i Jules Koundé, a przekonujące zwycięstwo przyszło mimo nieobecności kontuzjowanego Raphinhi, jednego z najważniejszych zawodników ofensywnych katalońskiej drużyny. Już 13 października Barcelona zagra na wyjeździe z Galatasaray w Stambule, w drugiej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów UEFA. Po historycznej serii zwycięstw w krajowych rozgrywkach czeka ją zatem wyzwanie w innych rozgrywkach i wymagająca atmosfera na stadionie rywala.
Gordon otworzył wynik w drugiej minucie, Gabriel Jesus powiększył przewagę
Według oficjalnej relacji Barcelony gospodarze od początku narzucili wysoki pressing i bardzo szybko objęli prowadzenie. Anthony Gordon przedarł się przez obronę na skraju pola karnego i w drugiej minucie oddał strzał, po którym piłka odbiła się od Mario Martína i wpadła do siatki. Był to pierwszy gol Gordona w koszulce Barcelony od czasu, gdy reprezentant Anglii trafił latem z Newcastle. Wczesne trafienie nadało rytm całemu spotkaniu: Getafe miało duże trudności z uwolnieniem się spod pressingu, a Barcelona stwarzała kolejne okazje za sprawą Daniego Olmo, Gaviego i Erica Garcíi. Bramkarz gości David Soria kilkakrotnie zapobiegł podwyższeniu prowadzenia, ale nie był w stanie powstrzymać powtarzających się ataków na swoją bramkę.
Drugi gol padł w 30. minucie i jeszcze mocniej podkreślił znaczenie agresywnej gry bez piłki. Gabriel Jesus, który po raz pierwszy rozpoczął mecz Barcelony w podstawowym składzie, wykorzystał błąd defensywy Getafe, odebrał piłkę i zakończył akcję precyzyjnym strzałem. Brazylijski napastnik potwierdził tym samym dobrą dyspozycję z pierwszych występów w nowej drużynie, a Barcelona wypracowała dwubramkową przewagę przed przerwą. Problemem Getafe była również niemożność dłuższego utrzymania się przy piłce i przeniesienia gry na połowę przeciwnika. Pressing gospodarzy nie tylko przynosił okazje po składnych akcjach ofensywnych, lecz także bezpośrednio wymuszał błędy zawodników rywala podczas wyprowadzania piłki.
Koundé przypieczętował zwycięstwo, Yamal przygotował trzecią bramkę
Po przerwie Getafe wykazało większą chęć włączenia się do gry ofensywnej, jednak Barcelona wkrótce ponownie przejęła kontrolę. W klubowej relacji podano, że w drugiej połowie gospodarze mieli niemal 85 procent posiadania piłki, a Soria nadal musiał interweniować po próbach piłkarzy Barcelony. Gabriel Jesus był bliski kolejnego gola po dośrodkowaniu Gerarda Martína, Dani Olmo również zagroził bramce rywali, a Lamine Yamal sprawiał obronie przeciwnika problemy swoimi rajdami i poruszaniem się między formacjami. Trzecia bramka padła w 73. minucie, kiedy Yamal dośrodkował piłkę, a Jules Koundé wykończył akcję, ustalając wynik na 3:0. Barcelona rozwiała tym samym wszelkie wątpliwości co do rezultatu i zdobyła kolejne trzy punkty bez straty gola.
Na trybunach Camp Nou zasiadło 59 465 widzów, zgodnie z danymi opublikowanymi na oficjalnej stronie meczu. Oprócz samego zwycięstwa spotkanie przyniosło dwa indywidualne jubileusze zawodników defensywnych. Gerard Martín wystąpił po raz setny w pierwszej drużynie Barcelony, natomiast Koundé osiągnął liczbę 194 występów i według klubowych statystyk wyprzedził Érica Abidala pod względem liczby meczów rozegranych przez francuskich piłkarzy Barcelony. Koundé uczcił ten wynik także bramką, dzięki czemu odegrał szczególną rolę w historii ósmego kolejnego zwycięstwa ligowego. Gospodarze mogli jeszcze podwyższyć wynik w końcówce, ale więcej goli już nie padło.
Osiem kolejek, 24 punkty i 34 zdobyte bramki
Po ósmej kolejce Barcelona prowadzi w tabeli La Ligi z kompletem 24 punktów na 24 możliwe. Według oficjalnej tabeli ligowej opublikowanej na stronie klubu w ośmiu spotkaniach strzeliła 34 gole, straciła siedem i osiągnęła bilans bramkowy plus 27. Oznacza to średnio 4,25 zdobytej bramki na mecz ligowy, przy czym wszystkie spotkania zakończyły się zwycięstwami. Za Barceloną znajduje się Atlético Madryt, które po ósmej kolejce ma 19 punktów, co daje katalońskiemu klubowi pięć punktów przewagi. Statystyki te potwierdzają, że seria nie opiera się wyłącznie na minimalnych zwycięstwach, lecz także na wyjątkowo skutecznej grze ofensywnej.
Wyniki poprzednich kolejek dodatkowo pokazują różnorodność dobrych występów Barcelony. W sierpniu pokonała Athletic Club 2:0, Elche 5:0 i Rayo Vallecano 5:2, natomiast we wrześniu wygrała z Valencią 5:0, Levante 4:2, Racingiem de Santander 7:2 i Sevillą 3:1. W październiku do tej serii dołączyło zwycięstwo 3:0 nad Getafe. W czterech z ośmiu spotkań Barcelona zachowała czyste konto, a w pozostałych straciła łącznie siedem bramek. Zróżnicowanie wyników świadczy o zdolności Barcelony do zdobywania punktów przeciwko rywalom prezentującym odmienne style gry, choć dla oceny długoterminowej stabilności ważne będą także nadchodzące pojedynki z silniejszymi przeciwnikami.
Rekord z sezonu 2013/14 i szansa na dziewiąte zwycięstwo
Seria ośmiu zwycięstw ligowych ma wyraźne odniesienie historyczne. Barcelona osiągnęła taki sam wynik na początku sezonu 2013/14 pod wodzą Gerarda Martino, który objął klub po wcześniejszym okresie sukcesów drużyny z Lionelem Messim i innymi czołowymi zawodnikami tamtych lat. Według historycznych danych La Ligi serię tamtego zespołu przerwała Osasuna 19 października 2013 roku, remisując z Barceloną 0:0 w dziewiątej kolejce. Wówczas Barcelona po raz pierwszy w sezonie straciła punkty. Właśnie dlatego obecne osiągnięcie nie jest jedynie statystyką jednego udanego weekendu, lecz wyrównaniem klubowego rekordu, który pozostawał nienaruszony przez trzynaście lat.
Aby samodzielnie ustanowić nowy rekord klubowy, Barcelona będzie potrzebowała także zwycięstwa w dziewiątej kolejce obecnych rozgrywek. Według najnowszego terminarza klubu kolejny mecz ligowy zaplanowano na 17 października, kiedy Barcelona zagra na wyjeździe z Realem Betis w Sewilli. Spotkanie z Galatasaray, które odbędzie się trzy dni wcześniej, nie zmieni liczby kolejnych zwycięstw w La Lidze, ponieważ należy do rozgrywek europejskich. Ważne jest również wyraźne odróżnienie rekordu klubowego od rekordu całej ligi hiszpańskiej: UEFA w podsumowaniu sezonu 2013/14 przypomniała, że Real Madryt już w sezonie 1968/69 rozpoczął rozgrywki od dziewięciu kolejnych zwycięstw. Dziewiąta wygrana pozwoliłaby zatem Barcelonie poprawić własną serię na początku sezonu, ale jedynie wyrównać ten historyczny wynik ligowy.
Nieobecność Raphinhi i znaczenie szerokiej kadry
Wynik spotkania z Getafe ma szczególne znaczenie w kontekście sytuacji zdrowotnej zespołu. Raphinha, którego Barcelona określiła w oficjalnej zapowiedzi jako najlepszego strzelca drużyny, opuścił mecz z powodu problemów z mięśniem uda. Flick wyjaśnił 9 października, że kontuzja nie jest poważna, lecz podkreślił konieczność ostrożności ze względu na wcześniejsze problemy zdrowotne brazylijskiego piłkarza. Trener wyraźnie potwierdził wtedy, że Raphinha nie wystąpi ani przeciwko Getafe, ani przeciwko Galatasaray. Według tego samego komunikatu klubowego Frenkie de Jong również nie był jeszcze gotowy do powrotu przed spotkaniem z Getafe, co dodatkowo podkreśla znaczenie dostępnych alternatyw.
W takich okolicznościach szczególnie wyróżnił się Gabriel Jesus, którego pierwszy występ od początku meczu przyniósł bramkę i duży wkład w wywieranie presji na defensywę rywali. Przed spotkaniem Flick podkreślał, że napastnik w poprzednich tygodniach dobrze przystosował się do stylu gry drużyny, i chwalił jego pracę na treningach. Pierwszy gol Gordona dla klubu jest kolejnym sygnałem, że rozwiązania ofensywne nie zależą od jednego zawodnika. Nie oznacza to, że nieobecność Raphinhi jest bez znaczenia, szczególnie przed wyjazdowymi meczami w Europie, ale pokazuje, że drużyna jak dotąd znajduje sposoby na utrzymanie dobrych wyników. Przeciwko Galatasaray taka szerokość kadry będzie szczególnie potrzebna, ponieważ Barcelona zmierzy się z innym tempem gry i znacznie silniejszą presją gospodarzy.
Przed meczem z Getafe klub zorganizował także kilka wydarzeń poza samym programem sportowym. Były napastnik Pedro Rodríguez, po zakończeniu profesjonalnej kariery, wykonał symboliczne pierwsze kopnięcie piłki i odebrał owację publiczności. Raphinhi wręczono nagrodę dla najlepszego zawodnika La Ligi we wrześniu, natomiast João Cancelo otrzymał wyróżnienie za najładniejszą bramkę tego samego miesiąca. Te wydarzenia uświetniły wieczór na Camp Nou, jednak sportowe znaczenie spotkania pozostało związane ze zwycięstwem, rekordem i przygotowaniami do wymagającej dalszej części terminarza. Drużyna Flicka musi teraz przełożyć dobre nastroje po sukcesie ligowym na występ na arenie międzynarodowej.
Galatasaray w Stambule: europejski sprawdzian 13 października
Kolejne spotkanie Barcelony zaplanowano na wtorek, 13 października 2026 roku, przeciwko Galatasaray na stadionie RAMS Park w Stambule. Oficjalny terminarz Barcelony wskazuje początek o godzinie 21:00 czasu środkowoeuropejskiego letniego, czyli o 22:00 czasu lokalnego w Turcji. Będzie to druga kolejka fazy ligowej Ligi Mistrzów, a Barcelona przystąpi do tego pojedynku po zwycięstwie 5:1 nad Feyenoordem w pierwszej kolejce, rozegranej 9 września. Według danych UEFA Galatasaray rozpoczęło europejski sezon od porażki 1:3 na wyjeździe z portugalskim Sportingiem. Różnica wyników pierwszej kolejki sugeruje odmienne pozycje wyjściowe, lecz nie przesądza o rezultacie spotkania w Stambule.
Galatasaray wcześnie objęło prowadzenie przeciwko Sportingowi po samobójczej bramce Gonçala Inácia, jednak portugalska drużyna odrobiła stratę i ostatecznie odwróciła losy spotkania. UEFA podaje, że dla gospodarzy w tamtym meczu strzelali Geny Catamo, Luis Suárez z rzutu karnego oraz Rodrigo Zalazar z rzutu wolnego. Po takim początku stambulski klub poszukuje pierwszych punktów w europejskich rozgrywkach, a atut własnego boiska jest czynnikiem, którego Barcelona nie może zlekceważyć. Flick, według wypowiedzi przytoczonej przed spotkaniem, ostrzegał przed gorącą atmosferą stadionu i jakością gospodarzy. Szczególnie wyróżnił Victora Osimhena jako istotne zagrożenie ofensywne i zaznaczył, że jego drużyna musi zaprezentować swoją najlepszą grę.
Umiejętność Barcelony utrzymywania się przy piłce i stosowania pressingu po jej stracie była ważna przeciwko Getafe, jednak europejski mecz wyjazdowy może przynieść zupełnie inny układ sił na boisku. Galatasaray będzie zmotywowane do zrekompensowania porażki z pierwszej kolejki, podczas gdy Barcelona spróbuje utrzymać komplet zwycięstw także w drugich rozgrywkach. Pytanie dotyczy nie tylko tego, czy kataloński klub zdoła ponownie zdobyć kilka bramek, lecz także tego, czy potrafi kontrolować szybkie przejścia przeciwnika do ataku i zachować koncentrację przez całe spotkanie. Potwierdzona nieobecność Raphinhi ogranicza możliwości wyboru na skrzydłach, ale Gordon, Yamal i Gabriel Jesus pokazali przeciwko Getafe, że istnieje kilka sposobów na tworzenie sytuacji bramkowych. Ostateczne decyzje dotyczące składu będą zależeć od oceny trenera i stanu zdrowia zawodników przed rozpoczęciem meczu.
Ostatni europejski pojedynek w Stambule zakończył się zwycięstwem Barcelony po odwróceniu losów meczu
Oba kluby mają również stosunkowo świeże doświadczenia z bezpośrednich spotkań w europejskich pucharach. W 1/8 finału Ligi Europy 2021/22 Barcelona i Galatasaray najpierw bezbramkowo zremisowały w Hiszpanii, a rewanż odbył się 17 marca 2022 roku w Stambule. Według oficjalnych relacji obu klubów Galatasaray objęło prowadzenie po trafieniu Marcão w 28. minucie, jednak Pedri wyrównał w 37., a Pierre-Emerick Aubameyang w 49. minucie ustalił wynik na 2:1 dla Barcelony. Dzięki temu zwycięstwu Barcelona awansowała do ćwierćfinału Ligi Europy. Tamto spotkanie niewiele mówi o obecnym układzie sił, ponieważ składy drużyn zdążyły się zmienić, lecz przypomina, że nawet sukces w Stambule nie musiał przyjść bez odrabiania strat i trudnych momentów.
Liga Mistrzów w sezonie 2026/27 rozgrywana jest w formule fazy ligowej, która potrwa do stycznia 2027 roku, dlatego każdy zdobyty punkt może wpłynąć na miejsce we wspólnej tabeli i późniejszą drogę do fazy pucharowej. Po Stambule Barcelonę czeka kolejny ważny europejski wyjazd: 20 października zmierzy się z Paris Saint-Germain w Paryżu. Pomiędzy tymi dwoma spotkaniami znajduje się ligowy pojedynek z Betisem 17 października, a na 25 października zaplanowano również mecz z Realem Madryt na Camp Nou. Napięty terminarz wysuwa na pierwszy plan zarządzanie minutami gry, regenerację piłkarzy i utrzymanie odpowiedniego poziomu występów w różnych rozgrywkach. Osiem zwycięstw w La Lidze zapewniło już Barcelonie miejsce obok klubowego rekordu, ale nadchodzące dni pokażą, na ile ta seria może pomóc drużynie w starciach z przeciwnikami stawiającymi przed nią inne wymagania.
Źródła:
- FC Barcelona – oficjalna relacja ze zwycięstwa nad Getafe, strzelcy bramek i jubileusze zawodników (link)
- FC Barcelona – oficjalna tabela La Ligi, punkty i bilans bramkowy (link)
- FC Barcelona – wypowiedź Hansiego Flicka o kontuzji Raphinhi i sytuacji kadrowej (link)
- FC Barcelona – terminarz spotkań z Galatasaray, Betisem, PSG i Realem Madryt (link)
- UEFA – terminarz i wyniki fazy ligowej Ligi Mistrzów 2026/27 (link)
- UEFA – relacja z pierwszej kolejki Ligi Mistrzów i meczu Sporting – Galatasaray (link)
- La Liga – relacja z remisu Osasuny z Barceloną 19 października 2013 roku (link)
- UEFA – historyczne podsumowanie początku sezonu 2013/14 i rekordu Realu Madryt (link)
- FC Barcelona – oficjalna relacja z meczu Galatasaray – Barcelona w 2022 roku (link)
- Barca Blaugranes – wypowiedź Hansiego Flicka przed wyjazdowym spotkaniem z Galatasaray (link)