Berrettini zatrzymał Cerúndola w Paryżu i wywalczył ćwierćfinał Roland-Garrosa
Matteo Berrettini awansował do ćwierćfinału Roland-Garrosa 2026 po zwycięstwie nad Argentyńczykiem Juanem Manuelem Cerúndolem w 1/8 finału turnieju singlowego mężczyzn. Włoski tenisista triumfował na korcie Suzanne-Lenglen w Paryżu wynikiem 6:3, 7:6(2), 7:6(6), kończąc jedną z najbardziej zauważalnych serii tegorocznego turnieju. Według oficjalnych wyników ATP Tour Berrettini zakończył zadanie w trzech setach, ale wynik nie pokazuje w pełni, jak wymagające było spotkanie w końcówkach drugiego i trzeciego seta. Cerúndolo, szczególnie w trzecim secie, miał okresy, w których poważnie naciskał rywala, lecz Berrettini w kluczowych punktach był spokojniejszy, precyzyjniejszy i skuteczniejszy.
Zwycięstwo jest dla Berrettiniego ważne zarówno sportowo, jak i symbolicznie. Według relacji ATP Tour były szósty zawodnik świata po raz pierwszy od 2022 roku wywalczył ćwierćfinał turnieju wielkoszlemowego, a w Paryżu występuje po raz pierwszy od 2021 roku. Po serii kontuzji i dłuższych okresach poza największą sceną jego awans do najlepszej ósemki Roland-Garrosa stanowi jeden z bardziej wyrazistych powrotów turnieju. Cerúndolo przyjechał do Paryża jako zawodnik, który sprawił już jedną z największych sensacji zawodów, ale przeciwko Berrettiniemu nie zdołał znaleźć wystarczająco wielu rozwiązań w decydujących momentach. Włoch pokazał przy tym, że na nawierzchni ziemnej może opierać się nie tylko na sile serwisu, lecz także na cierpliwym budowaniu punktów.
Kluczowe punkty rozstrzygnęły drugi i trzeci set
Berrettini otworzył mecz pewniej i wygrał pierwszego seta 6:3, opierając się na pierwszym uderzeniu oraz agresywnym pierwszym ataku po serwisie. W tej fazie spotkania wyglądał jak zawodnik, który lepiej kontroluje rytm i łatwiej dochodzi do krótszych punktów. Cerúndolo próbował wydłużać wymiany i wciągać Włocha w cierpliwą grę z linii końcowej, co na mączce jest naturalnym planem przeciwko graczowi, którego serwis jest jedną z głównych broni. Mimo to Berrettini w pierwszym secie znalazł wystarczająco dużo przestrzeni na presję przy returnie i szybko uzyskał przewagę, której nie wypuścił. Ten wczesny set dał mu bezpieczeństwo wyniku, ale nie zamknął kwestii zwycięzcy.
Drugi set przyniósł znacznie bardziej wyrównany układ. Cerúndolo lepiej czytał kierunek serwisu Berrettiniego, a w kilku gemach zdołał zmusić Włocha do dodatkowych uderzeń i bardziej złożonych decyzji. Kiedy jednak set trafił do tie-breaka, Berrettini podniósł poziom gry i wygrał go 7:2. Według relacji ATP Tour właśnie zdolność pozostania twardym w najważniejszych momentach była decydująca dla jego zwycięstwa. Cerúndolo miał w takich sytuacjach mniej miejsca na błąd, a każda krótsza piłka lub nieprecyzyjny wybór uderzenia dodatkowo zwiększały przewagę Berrettiniego.
Najbardziej dramatyczna część spotkania przyszła w trzecim secie, w którym Cerúndolo zdołał stworzyć presję i w pewnym momencie miał obiecującą pozycję do powrotu do meczu. ATP Tour podaje, że Berrettini w trzecim secie musiał odrabiać stratę przełamania, co nadaje jego końcowemu zrywowi dodatkową wagę. Trzeci tie-break był znacznie bardziej napięty niż drugi, a Cerúndolo objął prowadzenie i znalazł się blisko przedłużenia spotkania. Berrettini jednak w końcówce pozostał nastawiony ofensywnie, podjął ryzyko we właściwych momentach i zamknął tie-breaka 8:6. Tym samym zapobiegł możliwemu skomplikowaniu meczu przeciwko rywalowi, który w tym turnieju pokazał już, że nie poddaje się nawet w niemal przegranych sytuacjach.
Serwis jako fundament zwycięstwa Berrettiniego
Jednym z kluczowych elementów spotkania był pierwszy serwis Berrettiniego. Według statystyk Infosys opublikowanych przez ATP Tour Włoch wygrał 84 procent punktów po trafionym pierwszym serwisie, czyli 64 z 76 takich punktów. Taka skuteczność jest szczególnie ważna na nawierzchni ziemnej, gdzie serwującemu z reguły trudniej opierać się wyłącznie na pierwszym uderzeniu niż na szybszych nawierzchniach. Berrettini wykorzystywał serwis nie tylko do bezpośrednich punktów, lecz także do otwierania kortu, po czym forhend często był kolejnym uderzeniem, którym przejmował kontrolę. Cerúndolo potrafił wydłużyć część wymian, ale nie dochodził wystarczająco często do neutralnych pozycji w gemach serwisowych Berrettiniego.
Taka statystyka wyjaśnia, dlaczego Berrettini mógł przetrwać także bardziej wymagające fragmenty spotkania. Kiedy zawodnik w meczu do trzech wygranych setów zdobywa tak wysoki procent punktów po pierwszym serwisie, przeciwnikowi trudno jest regularnie tworzyć szanse na przełamanie. Cerúndolo w poszczególnych fazach znajdował rytm w wymianach, ale nie potrafił wystarczająco stabilnie atakować drugiego serwisu ani utrzymać presji przez kilka kolejnych gemów. W decydujących punktach Berrettini często wybierał proste rozwiązania: mocny serwis, krótka odpowiedź rywala i szybkie zakończenie forhendem. Właśnie ta klarowność w grze była różnicą względem argentyńskiego tenisisty, który musiał pracować więcej na każdy punkt.
Seria Cerúndola zakończyła się po wielkich paryskich dramatach
Juan Manuel Cerúndolo wszedł w to spotkanie z dużą pewnością siebie, ale także z dużą ilością zużytej energii. Według ATP Tour argentyński tenisista w drugiej rundzie sprawił jedną z największych sensacji sezonu, kiedy pokonał lidera światowego rankingu Jannika Sinnera po odwróceniu losów meczu w pięciu setach. Sinner, według tego samego źródła, prowadził 2:0 w setach i był bardzo blisko zwycięstwa, ale w warunkach paryskiego upału miał problemy fizyczne, co Cerúndolo wykorzystał do wielkiego powrotu. Był to wynik, który mocno zmienił wygląd górnej części drabinki i otworzył przestrzeń zawodnikom, którzy dotąd pozostawali w cieniu głównych faworytów. Tym triumfem Cerúndolo stał się jednym z centralnych nazwisk pierwszego tygodnia turnieju.
Po zwycięstwie nad Sinnerem Cerúndolo według oficjalnej strony Roland-Garrosa i ATP Tour rozegrał prawie sześciogodzinny mecz przeciwko Martínowi Landaluce w trzeciej rundzie. To spotkanie trwało pięć godzin i 58 minut, a Cerúndolo wygrał je w pięciu setach, w tym w decydującym super tie-breaku. ATP Tour wymieniło je wśród najdłuższych meczów w historii Roland-Garrosa, tuż za kilkoma historycznymi maratonami z wcześniejszych edycji turnieju. Dwa takie pojedynki z rzędu zostawiają fizyczny i mentalny ślad, szczególnie w formacie turnieju wielkoszlemowego, gdzie rytm rywalizacji szybko trwa dalej. Przeciwko Berrettiniemu Argentyńczyk ponownie pokazał waleczność, ale nie miał wystarczającej świeżości i precyzji, aby jeszcze raz odwrócić przebieg spotkania.
Paryski występ Cerúndola mimo porażki pozostaje jednym z ważniejszych momentów jego kariery. Według ATP Tour przed pojedynkiem z Berrettinim był 56. zawodnikiem świata, a zwycięstwami w Paryżu zwrócił na siebie uwagę poza zwyczajowym kręgiem kandydatów do drugiego tygodnia turnieju wielkoszlemowego. Jego gra na mączce, zdolność do długich wymian i odporność mentalna uwidoczniły się w meczach poprzedzających 1/8 finału. Mimo to Berrettini zaproponował inne wyzwanie niż Sinner i Landaluce, ponieważ swoim serwisem zmniejszył liczbę długich punktów i zmusił Cerúndola do ciągłego szukania sposobu wejścia w wymianę. W takim układzie sił argentyński tenisista nie zdołał powtórzyć wcześniejszych niespodzianek.
Powrót Berrettiniego do grona najlepszych
Dla Berrettiniego ten wynik ma szczególną wagę, ponieważ przychodzi po okresie naznaczonym kontuzjami i przerwami w ciągłości. Według ATP Tour Włoch wystąpił w Roland-Garrosie 2026 jako 105. zawodnik świata i został najniżej notowanym ćwierćfinalistą paryskiego Wielkiego Szlema od Igora Andriejewa w 2007 roku. To samo źródło podaje, że Berrettini tym zwycięstwem wywalczył swój siódmy ćwierćfinał w turniejach wielkoszlemowych. To informacja, która przypomina poziom, jaki już osiągał, ale także fakt, że jego droga w ostatnich sezonach często była przerywana przez problemy fizyczne. W tym kontekście paryski wynik nie jest tylko awansem do kolejnej rundy, lecz potwierdzeniem, że nadal może odgrywać ważną rolę w największych turniejach.
Po meczu Berrettini, według ATP Tour, podkreślił, ile znaczy dla niego tenis po wszystkich kontuzjach i trudnych okresach. W wypowiedzi na korcie przekazał, że wrócił jeszcze raz po przeszkodach, które mu towarzyszyły, a ta wiadomość była zgodna ze sposobem, w jaki rozegrał spotkanie. Nie było to tylko zwycięstwo mocniejszego serwującego, lecz także zwycięstwo zawodnika, który w dwóch tie-breakach pozostał wystarczająco stabilny, aby nie dopuścić rywala do powrotu. Taka mentalna twardość często rozstrzyga mecze w drugim tygodniu turnieju wielkoszlemowego, kiedy różnice między zawodnikami maleją, a każdy słabszy gem może zmienić kierunek spotkania. Berrettini przeciwko Cerúndolowi właśnie w tych momentach wyglądał na bardziej doświadczonego i spokojniejszego zawodnika.
Jego dotychczasowy turniej w Paryżu pokazuje również, jak trudną drogę przeszedł do ćwierćfinału. ATP Tour w relacji podkreśliło, że Berrettini w trzeciej rundzie przeciwko Francisco Comesañie obronił dwie piłki meczowe i wygrał maratoński pięciosetowy pojedynek. Po takim spotkaniu zdołał przeciwko Cerúndolowi zagrać wystarczająco kontrolowanie, aby nie dopuścić do kolejnego fizycznie wyczerpującego rozstrzygnięcia. W profesjonalnym tenisie taka zdolność regeneracji jest często równie ważna jak techniczna jakość gry. Przykład Berrettiniego w Paryżu pokazuje, jak doświadczenie, serwis i ostrożne zarządzanie ryzykiem mogą zrekompensować okresy bez ciągłości startowej.
Włoski pojedynek ćwierćfinałowy i szersze znaczenie wyniku
Berrettini zagra w ćwierćfinale przeciwko rodakowi Matteo Arnaldiemu, który według ATP Tour w późnym meczu 1/8 finału pokonał Francesa Tiafoe w pięciu setach. Arnaldi wygrał 7:6(5), 6:7(5), 3:6, 7:6(3), 6:4 i wywalczył swój pierwszy ćwierćfinał turnieju wielkoszlemowego. Tym samym Roland-Garros otrzymał włoski pojedynek o półfinał, co dodatkowo podkreśla siłę włoskiego tenisa męskiego w tej edycji turnieju. ATP Tour podało, że Arnaldi, Berrettini i Flavio Cobolli, wchodząc do najlepszej ósemki, osiągnęli historyczny wynik dla włoskiego tenisa na poziomie wielkoszlemowym. Taki rozwój wydarzeń jest szczególnie interesujący, ponieważ nastąpił po wczesnym odpadnięciu Jannika Sinnera, który przyjechał do Paryża jako lider światowego rankingu.
Górna część drabinki Roland-Garrosa 2026 znacznie się otworzyła po serii niespodzianek i wyczerpujących meczów. Według ATP Tour Berrettini pozostał jedynym finalistą turnieju wielkoszlemowego w tej części drabinki, biorąc pod uwagę, że w 2021 roku grał w finale Wimbledonu. Ten fakt nadaje jego ćwierćfinałowi dodatkowy wymiar, ponieważ doświadczenie gry w największych meczach może być ważnym czynnikiem w dalszej części turnieju. Jednocześnie Arnaldi wchodzi do spotkania z dużym impetem po wyjątkowym odwróceniu losów meczu przeciwko Tiafoe, co zapowiada taktycznie inny pojedynek niż ten przeciwko Cerúndolowi. Berrettini ponownie będzie starał się skracać punkty serwisem i forhendem, podczas gdy Arnaldi spróbuje wydłużać wymiany i testować jego przygotowanie fizyczne.
Roland-Garros 2026 według ATP Tour rozgrywa główną drabinkę od 24 maja do 7 czerwca, natomiast oficjalna strona turnieju podaje szersze ramy turniejowe od 18 maja do 7 czerwca. W tym okresie paryska mączka po raz kolejny zaoferowała połączenie faworytów, powracających zawodników i nieoczekiwanych historii. Zwycięstwo Berrettiniego nad Cerúndolem należy właśnie do tej grupy wyników: sportowo jest jasne, bo zostało osiągnięte w trzech setach, ale kontekst nadaje mu dodatkową wartość. Z jednej strony zakończyło argentyńską historię, która zaczęła się sensacją przeciwko Sinnerowi, a z drugiej potwierdziło, że Berrettini wrócił do końcowej fazy turnieju wielkoszlemowego. Dalsza część turnieju pokaże, czy ten powrót może przerodzić się w jeszcze większy wynik na paryskiej mączce.
Źródła:
- ATP Tour – relacja ze zwycięstwa Mattea Berrettiniego nad Juanem Manuelem Cerúndolem, statystyk serwisu, wypowiedzi i awansu do ćwierćfinału (link)
- ATP Tour – oficjalny przegląd wyników turnieju singlowego mężczyzn Roland-Garrosa 2026 z poniedziałku, w tym wynik Berrettini - Cerúndolo i zwycięstwo Mattea Arnaldiego (link)
- ATP Tour – relacja ze zwycięstwa Juana Manuela Cerúndola nad Martínem Landaluce i kontekstu po niespodziance przeciwko Jannikowi Sinnerowi (link)
- ATP Tour – relacja z porażki Jannika Sinnera z Juanem Manuelem Cerúndolem w drugiej rundzie Roland-Garrosa 2026 (link)
- Roland-Garros – oficjalna strona turnieju z danymi o edycji 2026 i ramach turnieju w Paryżu (link)