Sport

Iva Jovic po wygranej z Amandą Anisimovą w Queen's Clubie w Londynie w półfinale WTA 500 HSBC Championships

Iva Jovic pokonała Amandę Anisimovą 6:2, 3:6, 6:3 w ćwierćfinale turnieju WTA 500 HSBC Championships w londyńskim Queen's Clubie. Młoda Amerykanka odniosła pierwsze zwycięstwo nad tenisistką z top 5, odpowiedziała po przegranym drugim secie i awansowała do ważnego półfinału na trawie przed Wimbledonem

· 10 min czytania
ilustracja AI: Iva Jovic po wygranej z Amandą Anisimovą w Queen's Clubie w Londynie w półfinale WTA 500 HSBC Championships Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Iva Jovic po pokonaniu Amandy Anisimovej w półfinale Queen's Club i z największym zwycięstwem w karierze

Iva Jovic odniosła najcenniejsze zwycięstwo w swojej dotychczasowej karierze zawodowej i wywalczyła półfinał HSBC Championships w londyńskim Queen's Clubie. Osiemnastoletnia Amerykanka, szósta rozstawiona turnieju, w ćwierćfinale w piątek, 12 czerwca 2026 roku, pokonała drugą rozstawioną Amandę Anisimovą 6:2, 3:6, 6:3. Według oficjalnego raportu WTA był to jej pierwszy triumf nad zawodniczką z pierwszej piątki światowego rankingu, a Anisimova przyjechała do Londynu jako piąta tenisistka świata i finalistka ubiegłorocznej edycji turnieju. Wynik dodatkowo podkreślił awans Jovic na nawierzchni trawiastej, na której już w poprzednim sezonie zdobyła tytuł WTA 125 w Ilkley i wywalczyła miejsce w głównej drabince Wimbledonu.

Mecz rozegrano w ramach turnieju WTA 500, który odbywa się na trawie w Queen's Clubie w Londynie, jednym z najbardziej znanych obiektów tenisowych w brytyjskim kalendarzu. Według oficjalnych danych WTA kobiecy turniej HSBC Championships 2026 trwa od 8 do 14 czerwca, ma singlową drabinkę złożoną z 28 zawodniczek i łączną pulę nagród wynoszącą 1,915 miliona dolarów amerykańskich. WTA podaje, że kobiecy profesjonalny tenis powrócił do tego turnieju po ponad pół wieku, dzięki czemu Queen's przed Wimbledonem zyskał dodatkowe znaczenie również w kobiecej części sezonu na trawie. W takim otoczeniu Jovic wykorzystała szansę przeciwko rywalce, która miała już duże doświadczenie w końcowych fazach największych turniejów.

Kontrolowany początek, trudny spadek i dojrzała odpowiedź w trzecim secie

Jovic otworzyła pojedynek wyjątkowo zdecydowanie i już w pierwszym secie narzuciła rytm, który nie pozostawiał Anisimovej wiele miejsca na komfortową grę z linii końcowej. Pierwszego seta wygrała 6:2, przede wszystkim dzięki większej stabilności w wymianach i lepszemu doborowi uderzeń w kluczowych momentach. WTA w swoim raporcie podkreśla, że Jovic we wczesnej fazie meczu zachowała spokój także po niewykorzystanych okazjach, w tym po długim gemie, w którym nie zdołała uzyskać podwójnego przełamania, ale zaraz potem zatrzymała próbę powrotu Anisimovej. Taka reakcja mentalna była ważna, ponieważ spotkanie od początku miało cechy pojedynku dwóch ofensywnie nastawionych zawodniczek, w którym przewaga mogła szybko się zmienić.

Anisimova znalazła odpowiedź w drugim secie. Po przegraniu otwierającej części spotkania druga rozstawiona podniosła poziom agresywności, wcześniej wchodziła w uderzenia i przejęła kontrolę nad większą częścią wymian. Jovic przy tym, według opisu meczu WTA, miała okres z kilkoma podwójnymi błędami i szybko znalazła się w dużej stracie. Anisimova doprowadziła seta do końca wynikiem 6:3, chociaż Jovic w końcówce tej części zdołała odzyskać część rytmu, częściej wychodzić w kierunku siatki i zacząć tworzyć presję przy returnie. Właśnie to późne przesunięcie w drugim secie stało się podstawą tego, co wydarzyło się w decydującej części meczu.

Trzeci set potwierdził, dlaczego zwycięstwo można uznać za punkt zwrotny w młodej karierze Jovic. Zamiast pozwolić, by przegrany set wybił ją z planu gry, Jovic ponownie podniosła intensywność, otworzyła decydującą część wczesnym przełamaniem i do końca pilnowała przewagi. Anisimova nadal tworzyła presję mocnymi uderzeniami i próbowała skracać punkty, ale Jovic była precyzyjniejsza w wyborze momentu do ataku. Końcowe 6:3 w trzecim secie dało jej pierwszy półfinał w Queen's Clubie i jedno z najważniejszych zwycięstw w sezonie. Według oficjalnego artykułu WTA to zwycięstwo przerwało jej wcześniejszy bilans 0-4 przeciwko zawodniczkom z grona top 5.

Statystyka ujawnia, dlaczego Jovic przetrwała presję Anisimovej

Choć Anisimova miała więcej bezpośrednich punktów, liczby opublikowane w raporcie WTA jasno pokazują, gdzie Jovic zdobyła decydującą przewagę. Anisimova zakończyła spotkanie z 29 winnerami, podczas gdy Jovic miała ich 17, co potwierdza, że druga rozstawiona w poszczególnych fazach meczu miała większą surową siłę ofensywną. Jednak różnica w niewymuszonych błędach była rozstrzygająca: Anisimova popełniła ich 39, a Jovic tylko 15. Na trawie, gdzie punkty często trwają krócej i gdzie zły dobór uderzenia szybciej niesie konsekwencje, taki poziom kontroli jest szczególnie ważny.

Jovic po spotkaniu, według WTA, podkreśliła, że z meczu na mecz czuje się pewniej na trawie. Zaznaczyła, że nadal musi pracować nad serwisem, returnem i pierwszymi dwoma uderzeniami w punkcie, ale powiedziała, że jej gra "zmierza we właściwym kierunku". Taka wypowiedź dobrze opisuje jej londyński występ: nie chodzi tylko o jedno zwycięstwo nad wysoko notowaną rywalką, ale o potwierdzenie, że coraz lepiej rozumie specyficzne wymagania nawierzchni trawiastej. Przeciwko Anisimovej musiała zaakceptować, że nie będzie miała dużo rytmu, ponieważ rywalka wcześnie atakuje piłkę, więc, według własnego wyjaśnienia w tekście WTA, próbowała być jak najbardziej ofensywna i zmieniać kierunek gry, zanim Anisimova przejmie kontrolę.

Ważnym szczegółem meczu był także sposób, w jaki Jovic zareagowała na nieprzyjemne momenty. W drugim secie straciła inicjatywę, ale nie zmieniła podstawowej tożsamości swojej gry ani nie zaczęła czekać na błędy. Zamiast tego stopniowo wróciła do bardziej agresywnej pozycji na korcie i w trzecim secie ponownie przejęła pierwszy cios w wielu wymianach. WTA w analizie podkreśliła, że Jovic musiała "zresetować" swój występ po słabszym okresie, co dla zawodniczki w jej wieku jest równie ważne jak wykonanie techniczne. Właśnie ta kombinacja spokoju i zdecydowania odróżniła ten wynik od zwykłej niespodzianki.

Największy wynik przeciwko elicie i kontynuacja mocnego awansu

Jovic przyjechała do Londynu jako zawodniczka, która już miała widoczny postęp w 2026 roku. Według profilu WTA obecnie jest sklasyfikowana jako 19. zawodniczka świata, a jej najlepszą pozycją w karierze było 16. miejsce. W tej samej oficjalnej biografii podaje się, że urodziła się 6 grudnia 2007 roku w Torrance w Kalifornii, że zaczęła grać w tenisa w wieku pięciu lat i że jej ulubioną nawierzchnią jest trawa. Te dane wyjaśniają, dlaczego jej wynik w Queen's Clubie nie pojawił się poza szerszym kontekstem, lecz jako kontynuacja stopniowego awansu przez poziom juniorski, ITF i WTA.

WTA podaje, że Jovic w zeszłym roku zdobyła pierwszy tytuł WTA w Guadalajarze i przy tym została zwyciężczynią turnieju już w wieku 17 lat. W sezonie 2025 zdobyła także tytuł WTA 125 w Ilkley, co było ważnym krokiem w jej wejściu do pierwszej setki, a następnie do pierwszej pięćdziesiątki tenisistek świata. W 2026 roku, według raportu WTA z Queen's, zaliczyła także pierwszy ćwierćfinałowy występ w turnieju Wielkiego Szlema na Australian Open i umocniła się w najlepszej dwudziestce. Londyński półfinał został wymieniony jako jej czwarty półfinał na poziomie WTA w tym sezonie, po Auckland, Hobart i Charleston.

Zwycięstwo nad Anisimovą ma dodatkową wagę, ponieważ przyszło przeciwko zawodniczce od dawna znanej z wyjątkowo mocnego uderzenia z linii końcowej. Według profilu WTA Anisimova przed tym turniejem była piątą zawodniczką świata, a w karierze była także trzecia w rankingu WTA. W jej oficjalnych wynikach znajdują się tytuły w Dosze i Pekinie w 2025 roku, Melbourne w 2022 roku i Bogocie w 2019 roku, a także finały Wimbledonu, US Open i Queen's Clubu w 2025 roku. Taka lista wyników pokazuje, że Jovic pokonała nie tylko wysoko notowaną rywalkę, ale zawodniczkę z doświadczeniem największych scen i ważnych końcówek.

Queen's Club jako ważny sprawdzian przed Wimbledonem

HSBC Championships w Queen's Clubie tradycyjnie są mocno związane z przygotowaniami do Wimbledonu, a powrót kobiecego turnieju WTA 500 dodatkowo rozszerzył znaczenie londyńskiego tygodnia. Według WTA turniej rozgrywany jest na trawie w West Kensington, w miejscu, którego tenisowa historia sięga 1889 roku. Dla zawodniczek celujących w dobry wynik na Wimbledonie ten turniej oferuje rzadką okazję, by w warunkach rywalizacji sprawdzić serwis, return, poruszanie się i przejście do siatki na trawie. Wyniku Jovic nie można więc postrzegać tylko jako pojedynczego sukcesu w jednej drabince, lecz także jako sygnał, że jej gra coraz lepiej odpowiada wymaganiom najszybszej nawierzchni.

Właśnie trawa w jej dotychczasowej karierze odgrywała szczególną rolę. WTA podaje, że Jovic w 2024 roku zdobyła juniorski Wimbledon w deblu z Tyrą Cateriną Grant, a w 2025 roku na nawierzchni trawiastej w Ilkley zrobiła jeden z ważnych profesjonalnych kroków naprzód. Teraz w Queen's Clubie odniosła zwycięstwo, które daje jej nowe wielkie doświadczenie w końcowej fazie turnieju WTA 500. Takie wyniki tworzą inny poziom oczekiwań, ale też potwierdzają, że jej postęp nie jest ograniczony do jednej nawierzchni ani jednego tygodnia. Przed dalszą częścią sezonu na trawie Jovic coraz wyraźniej profiluje się jako zawodniczka, która może być groźna również przeciwko najsilniejszym rywalkom.

Turniej w Londynie naznaczyły również zakłócenia pogodowe, co dodatkowo skomplikowało harmonogram. Według raportu LTA czwartek minął bez gry z powodu deszczu i złej pogody w zachodnim Londynie, więc niektóre zawodniczki musiały w piątek rozegrać zagęszczony program. Wpłynęło to także na rozwój drabinki, ponieważ poszczególne mecze drugiej rundy i ćwierćfinału musiały zostać przeniesione lub opóźnione. W takim rytmie Jovic zdołała wykonać swoje zadanie przeciwko Anisimovej i wcześniej zapewnić sobie miejsce wśród ostatnich czterech. Jej rywalką w półfinale miała być zwyciężczyni pojedynku Emmy Raducanu i Kamilli Rakhimovej, który według oficjalnych informacji WTA i LTA został przeniesiony na sobotę, 13 czerwca.

Szerszy kontekst półfinału i walki o tytuł

LTA w oficjalnym raporcie podało, że jedna para półfinałowa była już znana po piątku: Katie Boulter przeciwko Donnie Vekić. Boulter tego samego dnia odniosła wielkie zwycięstwo nad pierwszą rozstawioną Eleną Rybakiną, podczas gdy Vekić, jako lucky loser z kwalifikacji, pokonała Marie Bouzkovą, a następnie Karolínę Plíškovą. Ta część drabinki pokazała, jak otwarty był londyński turniej i jak bardzo nawierzchnia trawiasta dodatkowo wyrównała relacje między zawodniczkami. W drugiej części drabinki Jovic czekała na rozstrzygnięcie między Raducanu i Rakhimovą, z możliwością, że jej kolejna rywalka będzie musiała tego samego dnia rozegrać dwa mecze singlowe.

Dla Jovic półfinał będzie okazją, by zwycięstwo nad Anisimovą zamienić w jeszcze większy wynik. WTA podaje, że ewentualny awans do finału byłby jej trzecim finałem na poziomie WTA Tour w karierze. Do tej pory pokazała już, że nie opiera się tylko na jednym uderzeniu ani krótkotrwałym przypływie formy, lecz że potrafi dostosować grę przeciwko różnym profilom rywalek. Przeciwko Anisimovej musiała przetrwać siłę i bezpośredniość, a w kolejnym spotkaniu mógłby czekać ją inny styl, w zależności od rozstrzygnięcia przełożonego ćwierćfinału. To, co po tym meczu pozostaje jej największym kapitałem, to potwierdzenie, że potrafi wrócić po przegranym secie i pokonać rywalkę z samego światowego szczytu.

Anisimova z kolei opuszcza rywalizację singlową wcześniej, niż oczekiwała, biorąc pod uwagę status drugiej rozstawionej i ubiegłorocznej finalistki. Mimo to jej występ w drugim secie pokazał, dlaczego pozostaje jedną z najgroźniejszych ofensywnych zawodniczek na WTA Tour. Problemem przeciwko Jovic było to, że wysokiej liczbie winnerów towarzyszyła zbyt duża liczba błędów, a na trawie taki bilans trudno skompensować przeciwko zawodniczce, która dobrze pilnuje kortu i nie oddaje wielu punktów. Porażka w Queen's Clubie jest więc dla Anisimovej ostrzeżeniem przed dalszą częścią sezonu na trawie, ale nie zmienia faktu, że wchodzi w okres, w którym nadal będzie się od niej oczekiwać głębokich wyników.

Awans Jovic do półfinału pozostaje główną wiadomością amerykańskiego ćwierćfinału w Queen's Clubie. W spotkaniu, które mogło pójść na stronę bardziej doświadczonej i wyżej notowanej Anisimovej, młodsza zawodniczka pokazała lepszą równowagę między atakiem a kontrolą. Oficjalne dane WTA i raporty z turnieju potwierdzają, że było to zwycięstwo o wyraźnym znaczeniu sportowym: pierwsza wygrana nad zawodniczką z top 5, pierwszy półfinał w tym turnieju i kolejny krok w sezonie, w którym Jovic ze statusu obiecującej nastolatki coraz szybciej zmienia się w poważną kandydatkę do końcowych faz wielkich turniejów. Queen's Club przyniósł jej, przynajmniej na razie, właśnie taki rodzaj potwierdzenia, jaki młode zawodniczki rzadko otrzymują bez bezpośredniego starcia z elitą.

Źródła:
- WTA – raport o zwycięstwie Ivy Jovic nad Amandą Anisimovą i wypowiedziach po meczu (link)
- LTA – oficjalny przegląd wyników i harmonogramu HSBC Championships 2026 (link)
- WTA – oficjalny przegląd turnieju HSBC Championships 2026 w Londynie (link)
- WTA – oficjalna drabinka i wyniki turnieju The HSBC Championships 2026 (link)
- WTA – profil tenisistki Ivy Jovic i dane biograficzne (link)
- WTA – profil tenisistki Amandy Anisimovej i dane biograficzne (link)

Tagi Iva Jovic Amanda Anisimova Queen's Club HSBC Championships WTA 500 tenis półfinał kort trawiasty Wimbledon
NOCLEGI W POBLIŻU
London
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
London
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.