Ten artykuł pochodzi z archiwum — treść nie była aktualizowana po publikacji.

Donna Vekić pewnie pokonała Katie Boulter w półfinale Queen's Club i zagra finał z Emmą Raducanu

Donna Vekić odniosła zdecydowane zwycięstwo 6:1, 6:3 nad Katie Boulter w półfinale turnieju WTA HSBC Championships w londyńskim Queen's Club. Chorwatka dominowała serwisem, zatrzymała serię Brytyjki i jako lucky loser awansowała do finału z Emmą Raducanu

· 11 min czytania
ilustracja AI: Donna Vekić pewnie pokonała Katie Boulter w półfinale Queen's Club i zagra finał z Emmą Raducanu Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Donna Vekić pewnie zatrzymała Katie Boulter i wywalczyła finał Queen's Clubu

Donna Vekić awansowała do finału turnieju WTA 500 HSBC Championships w londyńskim Queen's Clubie po przekonującym zwycięstwie nad Katie Boulter 6:1, 6:3 w półfinale rozegranym w sobotę, 13 czerwca 2026 roku. Chorwacka tenisistka, która weszła do drabinki głównej jako szczęśliwa przegrana, wykorzystała drugą szansę w najlepszy możliwy sposób i dominacją przy serwisie przerwała dobrą passę reprezentantki gospodarzy. Według raportu organizatora Vekić w całym spotkaniu straciła tylko sześć punktów po własnym serwisie, co wystarczająco mówi o poziomie kontroli, jaki miała od pierwszych gemów aż do końcowego punktu. Boulter miała za sobą w Londynie najlepsze zwycięstwo w karierze przeciwko drugiej zawodniczce świata Elenie Rybakinie, ale w półfinale nie zdołała znaleźć rozwiązania na czyste uderzenia, rytm i presję narzucone przez Vekić. Dzięki temu zwycięstwu Vekić wywalczyła pierwszy finał na najwyższym poziomie od walki o olimpijskie złoto w Paryżu w 2024 roku, a w niedzielę, 14 czerwca, zagra o tytuł przeciwko Emmie Raducanu.

Mecz, który Vekić ukierunkowała już w pierwszym secie

Półfinał na trawie Queen's Clubu bardzo szybko nabrał wyraźnego kierunku. Według oficjalnego raportu LTA Vekić otworzyła spotkanie, wygrywając pierwsze trzy gemy, i od razu pokazała, że Boulter nie dostanie wiele czasu na wejście w rytm. Kolejnym przełamaniem przy 4:1 dodatkowo umocniła przewagę, a pierwszego seta zamknęła po pół godzinie niemożliwym do obrony serwisem. W takim przebiegu meczu szczególnie ważne było połączenie pierwszego uderzenia i agresywnego pierwszego kolejnego uderzenia, ponieważ Vekić skracała wymiany i odbierała rywalce możliwość oparcia się na wsparciu publiczności oraz dłuższych punktach. Boulter próbowała zmienić tempo i wydłużyć wymiany, ale chorwacka tenisistka nie pozwoliła, aby set przerodził się w niepewną walkę, w której zawodniczka gospodarzy mogłaby wydobyć dodatkową energię z trybun.

Drugi set był bardziej wyrównany wynikowo, ale nie na tyle otwarty, aby Boulter poważnie zagroziła awansowi Vekić. Brytyjska tenisistka w trzecim gemie drugiego seta obroniła dwie piłki na przełamanie, lecz przy trzeciej pomyliła się z forhendu i ponownie oddała serwis. Ten moment okazał się kluczowy, ponieważ Vekić nadal pewnie utrzymywała własne podanie, a Boulter coraz częściej grała pod presją, że musi ryzykować niemal w każdym gemie serwisowym. W końcówce Boulter obroniła pierwszą piłkę meczową mocnym forhendowym winnerem po crossie, lecz już przy następnej próbie Vekić zakończyła spotkanie bekhendem wzdłuż linii. Takie zakończenie dobrze podsumowało cały półfinał: Boulter walczyła, ale Vekić w najważniejszych momentach miała precyzyjniejsze uderzenie i jaśniejszy plan.

Serwis i atak rozstrzygnęły półfinał

Po spotkaniu organizator wyróżnił trzy wskaźniki statystyczne, które wyjaśniają różnicę na korcie. Według LTA Vekić wygrała wszystkie punkty, w których była w pozycji ofensywnej, podczas gdy średnia turniejowa w takich sytuacjach była znacznie niższa. Jakość jej serwisu oceniono na 8,5 na 10, przy czym średnia prędkość pierwszego podania wyniosła 109 mil na godzinę, czyli około 175 kilometrów na godzinę. Dla porównania średnia turniejowa podawana przez organizatora wynosiła 98 mil na godzinę, w przybliżeniu 158 kilometrów na godzinę. Kiedy taki serwis łączy się z szybkim wyjściem w stronę linii końcowej i wczesnym przejmowaniem inicjatywy, trawiasta nawierzchnia dodatkowo nagradza zawodniczkę, która jako pierwsza dyktuje kierunek punktu.

Vekić w tym meczu rzadko wchodziła w schemat defensywny. Nie opierała się wyłącznie na sile uderzenia, lecz precyzyjnie otwierała kort i trzymała piłkę wystarczająco nisko, aby Boulter z trudem mogła atakować ze stabilnej pozycji. Było to szczególnie widoczne przy drugim uderzeniu po serwisie, gdzie Vekić często od razu zmieniała kierunek i zmuszała rywalkę do ruchu w stronę linii bocznych. W poprzednich rundach Boulter potrafiła przetrwać okresy presji, zwłaszcza przeciwko Rybakinie, ale przeciwko Vekić nie dostała wystarczająco wielu okazji do powrotu. Według oficjalnych statystyk opublikowanych przez LTA tylko sześć straconych punktów po serwisie pozostawiło Boulter bez realnej przestrzeni do stworzenia ciągłej presji przy returnie.

Droga szczęśliwej przegranej do finału

Historia Donny Vekić w Queen's Clubie jest dodatkowo niezwykła, ponieważ jej turniej mógł zakończyć się już w kwalifikacjach. Według WTA i LTA weszła do drabinki głównej jako zastępstwo po tym, jak Marta Kostyuk wycofała się z powodu urazu prawej kostki. Przed wezwaniem Vekić trenowała w National Tennis Centre w Roehampton, po czym otrzymała miejsce w głównym turnieju i na pierwszy mecz musiała szybko przenieść się do Queen's Clubu. Takie wejście do turnieju często oznacza, że zawodniczka nie ma wiele czasu na adaptację, ale w tym przypadku zmieniło się w szansę, która z rundy na rundę stawała się coraz większa. Już w pierwszym występie Vekić pokonała brytyjską nastolatkę Mikę Stojsavljević, a następnie nadal budowała grę na nawierzchni, która tradycyjnie jej odpowiada.

W dalszej części turnieju Vekić, według codziennych raportów LTA, pokonała Marie Bouzkovą i byłą liderkę światowego rankingu Karolínę Plíškovą, zanim w półfinale ograła Boulter. Szczególnie ważne jest zwycięstwo przeciwko Plíškovej, ponieważ mowa o zawodniczce z wyjątkowo mocnym serwisem i dużym doświadczeniem na trawie. Vekić wygrała ten mecz w trzech setach, 6:4, 4:6, 6:3, czym pokazała, że jej londyński wynik nie jest tylko konsekwencją korzystnego losowania, lecz także stopniowego wzrostu formy. W wypowiedzi po półfinale, według LTA, podkreśliła, że więcej czasu na trawie pomaga jej grać coraz lepiej, co było wyraźnie widoczne w sposobie, w jaki przeciwko Boulter ograniczyła liczbę słabszych okresów. Od statusu zawodniczki, która odpadła w kwalifikacjach, do finału turnieju WTA 500 przeszła drogę, która rzadko zdarza się bez wysokiego poziomu mentalnej adaptacji.

Boulter zakończyła mocny tydzień, ale bez energii na kolejny zwrot

Katie Boulter weszła do półfinału po emocjonalnie i fizycznie wymagającym piątku, 12 czerwca, kiedy odniosła największe zwycięstwo w karierze, pokonując najwyżej rozstawioną i drugą zawodniczkę świata Elenę Rybakinę 7:5, 2:6, 6:4. Według LTA w tym meczu obroniła 12 z 14 piłek na przełamanie, a zwycięstwo doprowadziło ją do pierwszego półfinału w HSBC Championships. Wcześniej w Londynie pokonała Leylah Fernandez i Jaqueline Cristian, co czyni jej tydzień jednym z najbardziej udanych występów na trawie w ostatnim okresie. Mimo to bardzo krótki odstęp między wielkim ćwierćfinałowym triumfem a półfinałem okazał się ciężkim obciążeniem. Po porażce Boulter przyznała, że Vekić rozegrała bardzo jakościowy mecz i nie dała jej wiele przestrzeni na wejście w punkty.

Brytyjska tenisistka nie szukała przy tym wymówek, ale jasno zaznaczyła, że fizyczne zużycie z poprzedniego dnia miało konsekwencje. Według LTA powiedziała, że jej przygotowanie fizyczne w półfinale nie było wystarczające, aby pozostać w wymianach na poziomie wymaganym przeciwko Vekić. Taka ocena pokrywa się z tym, co było widać na korcie: Boulter spóźniała się do kilku kluczowych piłek, rzadziej zdążała przejąć inicjatywę i musiała częściej szukać szybkich punktów. Pomimo porażki jej londyński występ pozostaje ważny, ponieważ do półfinału dotarła przeciwko bardzo mocnej serii rywalek. Według LTA wynik powinien przynieść jej także znaczący awans w rankingu live, choć oficjalny układ zostanie potwierdzony dopiero po zakończeniu tygodnia turniejowego.

Finał przeciwko Emmie Raducanu otwiera nową historię

W finale, zaplanowanym na niedzielę, 14 czerwca, o 13:30 czasu lokalnego, Vekić zagra przeciwko Emmie Raducanu. Według LTA będzie to ich pierwsze bezpośrednie spotkanie w WTA Tourze. Raducanu dotarła do finału po tym, jak tego samego dnia rozegrała dwa mecze: najpierw w ćwierćfinale pokonała Kamillę Rakhimovą 6:3, 7:5, a następnie w półfinale zwyciężyła szóstą rozstawioną Ivę Jović 6:2, 6:2. Organizator podaje, że Raducanu w tygodniu do finału nie straciła seta, co nadaje finałowi dodatkową wagę wynikową. Z drugiej strony Vekić wchodzi do końcowego meczu z serią zwycięstw, która narodziła się z nieoczekiwanej szansy, oraz z grą, która w półfinale wyglądała najczyściej od początku turnieju.

LTA w zapowiedzi finału podaje, że Raducanu jest obecnie 42. zawodniczką świata, a Vekić 76., lecz kontekstu ich rywalizacji nie da się sprowadzić wyłącznie do rankingu. Raducanu w Londynie szuka pierwszego tytułu od US Open 2021 i pierwszego tytułu na trawie, podczas gdy Vekić walczy o pierwsze trofeum WTA 500 w piątym finale tego poziomu. Dla Vekić finał Queen's Clubu jest zarazem okazją, aby potwierdzić ciągłość dobrych wyników na trawie, nawierzchni, na której już wygrywała Nottingham i grała końcowe fazy dużych turniejów. Raducanu będzie miała mocne wsparcie publiczności, ale Vekić pokazała przeciwko Boulter, że potrafi radzić sobie z atmosferą gospodarzy i rytmem, jaki niesie londyńskie centrum uwagi. Ostateczne rozstrzygnięcie będzie zależeć przede wszystkim od tego, czy Vekić utrzyma ten sam poziom serwisu i wczesne przejmowanie punktów, które otworzyły jej drzwi do finału.

Queen's Club ponownie ważnym przystankiem kobiecego tenisa

HSBC Championships w Queen's Clubie to jeden z najbardziej znanych turniejów trawiastych w kalendarzu tenisowym. Według WTA londyński turniej w 2026 roku rozgrywany jest od 8 do 14 czerwca jako zawody WTA 500 na trawie, z drabinką singlową obejmującą 28 zawodniczek i łączną pulą finansową 1,915 miliona dolarów. Organizator LTA podaje, że szersza edycja HSBC Championships zaplanowana jest od 6 do 21 czerwca, przy czym główny turniej kobiet rozgrywany jest w pierwszym tygodniu, a męska część ATP 500 w drugim tygodniu. WTA podkreśla również, że kobiecy turniej wrócił do Queen's Clubu na poziomie WTA 500 po ponad 50 latach, dzięki czemu londyński sezon trawiasty znów zyskał ważny kobiecy przystanek przed Wimbledonem. W tym kontekście wejście Vekić do finału ma także szersze znaczenie, ponieważ dzieje się na turnieju, który dopiero ponownie buduje swoją współczesną kobiecą tożsamość.

Queen's Club, położony w West Kensington, od dawna jest związany z przygotowaniami do Wimbledonu i z tenisistami, którzy na trawie szukają wczesnego rytmu po zakończeniu ziemnej części sezonu. Powrót kobiecego turnieju w 2025 roku oznaczał ważną zmianę w strukturze brytyjskiego sezonu trawiastego, a edycja 2026 została dodatkowo wzmocniona mocną drabinką i dużą obecnością zawodniczek gospodarzy. LTA podaje, że Raducanu i Boulter awansowały do półfinału tego samego turnieju WTA 500, co dla brytyjskiego tenisa było rzadkim wynikiem od Eastbourne 2017. Mimo to Vekić uniemożliwiła całkowicie gospodarski finał i pokazała, że doświadczenie na trawie często może przeważyć nad falą publiczności i krótkoterminowym impetem. Właśnie dlatego jej zwycięstwo nad Boulter nie jest tylko awansem do kolejnego finału, lecz także potwierdzeniem, że na tej nawierzchni nadal jest zawodniczką, którą trzeba zaliczać do najgroźniejszych.

Trawiasty dorobek Vekić i powrót do końcowych faz

Według oficjalnego profilu WTA Donna Vekić ma w karierze cztery tytuły WTA w singlu, w tym tytuł na trawie w Nottingham w 2017 roku. WTA podaje również, że w 2024 roku osiągnęła najlepszy wynik wielkoszlemowy, awansując do półfinału Wimbledonu, a w tym samym roku zdobyła srebrny medal na igrzyskach olimpijskich w Paryżu, pierwszy medal olimpijski w kobiecym tenisie singlowym dla Chorwacji. W styczniu 2025 roku osiągnęła 17. miejsce w rankingu WTA, co jest najlepszą pozycją w jej karierze. Te dane wyjaśniają, dlaczego ranking 76 przed Queen's Clubem nie pokazuje w pełni realistycznie jej poziomu, gdy złapie rytm na szybkiej nawierzchni. Vekić już wielokrotnie w karierze pokazała, że na trawie może szybko zmienić się w bardzo niewygodną rywalkę także dla wyżej notowanych zawodniczek.

Ten londyński tydzień jest ważny również dlatego, że przychodzi po okresie, w którym Vekić szukała stabilniejszej ciągłości. LTA podkreśla, że półfinałowym zwycięstwem wywalczyła pierwszy finał w Tourze od paryskiego finału olimpijskiego w 2024 roku, a dane WTA pokazują, że w 2026 roku przed Queen's Clubem miała już finały na poziomie WTA 125 w Stambule i Manili. Wejście do finału turnieju WTA 500 jest więc jakościowym krokiem naprzód w porównaniu z wcześniejszymi wynikami sezonu. Na trawie jej gra opiera się na serwisie, płaskich uderzeniach i zdolności zamieniania krótkich piłek na bezpośrednie punkty, a przeciwko Boulter połączyła wszystkie te elementy niemal bez pustego przebiegu. Jeśli w finale powtórzy taki poziom, spotkanie z Raducanu nie będzie tylko walką przeciwko faworytce gospodarzy, lecz także testem, czy Vekić może domknąć jedną z najbardziej niezwykłych turniejowych dróg swojej kariery.

Źródła:
- Lawn Tennis Association (LTA) – raport o zwycięstwie Donny Vekić nad Katie Boulter, statystyce meczu i drodze do finału (link)
- Lawn Tennis Association (LTA) – reakcje Katie Boulter po półfinale i kontekst jej tygodnia w Queen's Clubie (link)
- Lawn Tennis Association (LTA) – wyniki i codzienne aktualizacje HSBC Championships 2026, w tym para finałowa i harmonogram końcówki (link)
- Lawn Tennis Association (LTA) – zapowiedź finału Emma Raducanu kontra Donna Vekić i porównanie zawodniczek (link)
- WTA – oficjalny profil Donny Vekić z danymi o rankingu, tytułach, najwyższej pozycji w karierze i wynikach w dużych turniejach (link)
- WTA – oficjalny przegląd turnieju HSBC Championships 2026 z danymi o statusie WTA 500, nawierzchni, terminie i powrocie kobiecego turnieju do Queen's Clubu (link)

Tagi Donna Vekić Katie Boulter Emma Raducanu Queen's Club HSBC Championships WTA 500 tenis Londyn kort trawiasty
NOCLEGI W POBLIŻU
London
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
London
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.