Sport

Łotwa zaskoczyła USA na mistrzostwach świata w hokeju, wygrana 4:2 zaostrzyła walkę w grupie A w Zurychu

Łotwa pokonała USA 4:2 w Zurychu i sprawiła jedną z największych niespodzianek mistrzostw świata w hokeju na lodzie. Szybkie prowadzenie, trafienie Denissa Smirnovsa, dwa gole Sandisa Vilmanisa do pustej bramki oraz świetny występ Kristersa Gudļevskisa dały Łotwie ważne punkty w walce o ćwierćfinał

· 9 min czytania
Łotwa zaskoczyła USA na mistrzostwach świata w hokeju, wygrana 4:2 zaostrzyła walkę w grupie A w Zurychu Karlobag.eu / ilustracja

Łotwa zszokowała USA w Zurychu i dodatkowo skomplikowała amerykańską drogę do ćwierćfinału

Łotwa w grupie A mistrzostw świata w hokeju na lodzie mężczyzn sprawiła jedną z największych niespodzianek dotychczasowej części turnieju, pokonując Stany Zjednoczone Ameryki 4:2 w Swiss Life Arenie w Zurychu. Mecz rozegrany 23 maja 2026 roku miał znacznie większe znaczenie niż zwykłe spotkanie środka fazy grupowej, ponieważ bezpośrednio wpłynął na walkę o miejsca prowadzące do fazy pucharowej. Według oficjalnego terminarza Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie spotkanie było częścią fazy wstępnej grupy A, w której oprócz Łotwy i USA rywalizują także Szwajcaria, Finlandia, Austria, Niemcy, Węgry i Wielka Brytania. Zwycięstwo Łotwy dało tej reprezentacji ważne punkty w walce o ćwierćfinał, podczas gdy amerykańska drużyna, aktualny mistrz świata według relacji Associated Press, pozostała w niewygodnej sytuacji przed końcówką grupy.

Wynik 4:2 nie oddaje w pełni tego, jak dramatyczna była końcówka. Łotwa w ostatniej minucie dwukrotnie trafiła do pustej amerykańskiej bramki, ale między tymi dwoma golami USA zdołało również zmniejszyć stratę i przywrócić niepewność. Według relacji Associated Press Sandis Vilmanis zdobył oba gole do pustej bramki i właśnie te trafienia przesądziły o wyniku, ponieważ Amerykanie w końcówce grali bez bramkarza i z dodatkowym zawodnikiem w polu. Amerykańska reprezentacja atakowała mocno, lecz łotewska obrona, wraz z dobrze dysponowanym bramkarzem Kristersem Gudļevskisem, wytrzymała presję i doczekała się okazji do końcowego ciosu.

Wczesny łotewski gol zmienił rytm meczu

Łotwa objęła prowadzenie już w pierwszej tercji, i to w momencie, gdy USA nie zdołało jeszcze ustanowić pełnej kontroli nad posiadaniem i rytmem. Associated Press podaje, że Haralds Egle trafił w 8:47 pierwszej tercji, przy czym był to dopiero drugi łotewski strzał w kierunku amerykańskiej bramki. Taki początek dał Łotwie psychologiczną przewagę i umożliwił jej cofnięcie się do bardziej zdyscyplinowanej, cierpliwszej gry, podczas gdy Amerykanie musieli szukać przestrzeni przeciwko zwartej obronie. Dla reprezentacji, która przed meczem znajdowała się w walce o czwarte miejsce w grupie, wczesne prowadzenie miało szczególną wagę, ponieważ zmieniło sposób, w jaki obie drużyny musiały zarządzać ryzykiem.

USA odpowiedziało w drugiej tercji, ale nie wystarczająco szybko, aby całkowicie złamać łotewski opór. Według relacji AP Matthew Tkachuk wyrównał golem w przewadze, a było to jego pierwsze trafienie na tych mistrzostwach świata. Jego pojawienie się w składzie dodatkowo przyciągnęło uwagę, ponieważ chodzi o zawodnika z dużym doświadczeniem w NHL i dwukrotnego zdobywcę Pucharu Stanleya, lecz sama indywidualna jakość nie wystarczyła, aby USA odwróciło losy meczu. Łotwa pozostała spokojna po straconej bramce i dalej grała bez dużych wahań, świadoma, że nawet jeden punktowo udany wynik może zmienić jej pozycję w tabeli.

Smirnovs przywrócił Łotwie prowadzenie, Gudļevskis zatrzymywał amerykańską presję

Kluczowy moment meczu nastąpił na początku trzeciej tercji, gdy Deniss Smirnovs trafił na 2:1 i ponownie zmusił USA do pościgu. Associated Press wskazała to trafienie jako moment, który otworzył dramatyczną końcówkę, ponieważ po nim amerykańska reprezentacja musiała dodatkowo zwiększyć presję. Stany Zjednoczone miały wystarczająco dużo czasu na powrót, ale coraz trudniej znajdowały czyste sytuacje do strzału z niebezpiecznych stref. Łotwa z kolei coraz bardziej polegała na blokach, zdyscyplinowanym zamykaniu środka lodu i interwencjach bramkarza.

Według relacji Bleacher Report Kristers Gudļevskis odegrał bardzo ważną rolę w łotewskim zwycięstwie, zatrzymując dużą liczbę amerykańskich prób w meczu, w którym USA miało wyraźną przewagę w strzałach. Ta informacja dodatkowo pokazuje charakter spotkania: Amerykanie tworzyli presję i spędzali dużo czasu w tercji ataku, ale nie zdołali przełożyć liczby ataków na kontrolę wyniku. Łotwa rozegrała mecz, w którym nie musiała dominować w posiadaniu, aby być skuteczna. Jej zwycięstwo zostało zbudowane na cierpliwości, precyzji w rzadkich okazjach i gotowości do wytrzymania długich fragmentów pod presją.

Dwie puste bramki i amerykańska próba powrotu w ostatniej minucie

Końcówka przyniosła najwięcej emocji. USA, według relacji AP, wycofało bramkarza Devina Cooleya i próbowało z dodatkowym zawodnikiem doprowadzić do wyrównania, lecz Vilmanis na 1:02 przed końcem trafił do pustej bramki na 3:1. W tym momencie wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty, ale Amerykanie niemal natychmiast wrócili. Matthew Tkachuk uczestniczył w akcji, po której Mathieu Olivier zmniejszył wynik na 3:2 zaledwie kilka sekund później, ponownie przy amerykańskiej przewadze zawodnika w polu. Ten gol jeszcze raz otworzył mecz i przywrócił presję na Łotwę, która musiała obronić minimalną przewagę w ostatnich chwilach.

Łotwa jednak wytrzymała i zakończyła sprawę drugim golem Vilmanisa do pustej bramki, 42 sekundy przed końcem. W takiej końcówce szczególnie uwidoczniła się koncentracja drużyny, która przez cały mecz grała na granicy błędu. Każde źle wykonane wyjście z tercji mogło otworzyć USA okazję do wyrównania, ale Łotwa rozegrała końcowe sekundy wystarczająco twardo. Gol na 4:2 nie był tylko statystycznym potwierdzeniem zwycięstwa, lecz także momentem, który zatrzymał amerykański napór. Dla Łotwy był to wynik, który odwrócił nastroje po wcześniejszych trudnych meczach w grupie.

Grupa A stała się jeszcze bardziej niepewna

Oficjalna tabela IIHF po sobotnich meczach pokazywała, że Szwajcaria zdecydowanie prowadziła w grupie A z sześcioma zwycięstwami, podczas gdy Finlandia była druga z maksymalnym dorobkiem po pięciu występach. Za prowadzącymi reprezentacjami rozwinęła się znacznie bardziej niepewna walka o pozostałe miejsca w ćwierćfinale. Austria zajmowała trzecie miejsce, Niemcy byli czwarci, Łotwa piąta, a USA szóste. Według oficjalnych danych IIHF Łotwa po pięciu meczach miała sześć punktów, podczas gdy USA po tej samej liczbie występów miało pięć punktów. Taki układ punktów oznacza, że amerykańska reprezentacja nie miała już prawa do dużej wpadki, jeśli chce kontynuować rywalizację po fazie grupowej.

System rozgrywek nadaje dodatkową wagę każdemu meczowi w końcówce fazy wstępnej. Według zasad przedstawionych w tabeli IIHF zwycięstwo w regulaminowym czasie daje trzy punkty, zwycięstwo po dogrywce lub rzutach karnych dwa punkty, a porażka po dogrywce lub rzutach karnych jeden punkt. Cztery najlepsze reprezentacje z każdej grupy awansują do ćwierćfinału, więc Łotwa zwycięstwem nad USA bezpośrednio włączyła się do walki o fazę pucharową. Sytuacja Amerykanów została dodatkowo utrudniona tym, że porażka przyszła z bezpośrednim konkurentem, a nie z jedną z dwóch prowadzących drużyn grupy. W takich okolicznościach każde pozostałe spotkanie nabiera cech meczu wysokiego ryzyka.

Amerykański skład pod presją obrońcy tytułu

Stany Zjednoczone Ameryki weszły w turniej z ciężarem statusu obrońcy tytułu, co nadaje porażce z Łotwą dodatkową wagę. Associated Press podała, że była to trzecia amerykańska porażka na tych mistrzostwach świata, a ta informacja jasno pokazuje, że drużyna nie znalazła stabilności, jakiej oczekuje się od aktualnego mistrza. USA we wcześniejszej części turnieju przegrało już ze Szwajcarią, a przeciwko Niemcom odniosło zwycięstwo po rzutach karnych, według oficjalnego terminarza IIHF. Takie wyniki pozostawiły Amerykanów w sytuacji, w której nie zależą już tylko od własnej jakości, lecz także od precyzyjnego zbierania punktów w pozostałych spotkaniach.

W pozostałej części grupy USA według terminarza IIHF ma mecze przeciwko Węgrom i Austrii. To są pojedynki, w których amerykańska reprezentacja musi szukać maksymalnego dorobku, aby zachować szanse na ćwierćfinał. Mimo to porażka z Łotwą pokazała, że sama indywidualna siła nie wystarczy, jeśli drużyna nie zdoła wcześnie przejąć kontroli nad meczem. W hokeju na lodzie, zwłaszcza w turniejach krótkiego formatu, jeden mecz przeciwko taktycznie zdyscyplinowanemu rywalowi może zmienić cały obraz grupy. Amerykańska reprezentacja będzie więc oczekiwać końcówki fazy wstępnej pod presją wyniku, ale też pod presją oczekiwań towarzyszących aktualnemu mistrzowi.

Łotwa pokazała, dlaczego jest groźna w hokeju turniejowym

Łotewska reprezentacja już wcześniej na międzynarodowych turniejach potrafiła być niewygodnym przeciwnikiem dla faworytów, a zwycięstwo nad USA wpisuje się w ten schemat. Ten mecz nie był zwycięstwem zbudowanym na wielkiej dominacji, lecz na zdolności maksymalnego wykorzystania kluczowych momentów. Łotwa wcześnie objęła prowadzenie, przetrwała amerykańskie wyrównanie, odzyskała prowadzenie w trzeciej tercji, a potem wytrzymała presję w końcówce. Taki przebieg spotkania jest szczególnie cenny na mistrzostwach, na których każdy błąd w walce o ćwierćfinał może drogo kosztować.

Dla Łotwy sukces jest ważny także dlatego, że przyszedł po wysokiej porażce z Finlandią, która wcześniej w grupie wygrała 7:1 według oficjalnego terminarza IIHF. Drużyna musiała w krótkim czasie odbudować pewność siebie i znaleźć sposób, aby przeciwko silniejszemu rywalowi rozegrać mecz na mniejszą liczbę goli. Udało się to przede wszystkim dzięki dyscyplinie, cierpliwości i znakomitej dyspozycji bramkarza. W końcówce grupy Łotwa według terminarza IIHF ma mecze przeciwko Wielkiej Brytanii i Węgrom, co otwiera jej realną szansę na dodatkową poprawę dorobku punktowego. Przy tym zwycięstwo nad USA będzie miało sens tylko wtedy, jeśli zostanie potwierdzone przeciwko rywalom, przeciwko którym punkty również muszą zostać zdobyte.

Szerszy kontekst mistrzostw w Szwajcarii

Mistrzostwa świata 2026 odbywają się od 15 do 31 maja w Szwajcarii, a gospodarzami meczów są Zurych i Fryburg, według oficjalnych informacji IIHF. Grupa A gra w Swiss Life Arenie w Zurychu, podczas gdy mecze grupy B rozgrywane są w BCF Arenie we Fryburgu. Turniej gromadzi 16 reprezentacji, podzielonych na dwie grupy, a faza finałowa rozpoczyna się po wyłonieniu czterech najlepszych drużyn z każdej grupy. W takim formacie nie ma wiele miejsca na naprawianie błędów, zwłaszcza dla reprezentacji, które przegrywają bezpośrednie pojedynki z konkurentami do awansu.

W tej samej grupie Szwajcaria kontynuowała mocną serię przekonującym zwycięstwem przeciwko Węgrom 9:0, a AP wskazała Romana Josiego jako jednego z kluczowych zawodników tego spotkania. Takie wyniki dodatkowo podkreślają różnicę między czołowymi drużynami a tymi, które walczą o czwarte miejsce. Dla Łotwy i USA oznacza to, że ich walka nie toczy się tylko przeciwko bezpośrednim rywalom, lecz także przeciwko punktowej matematyce tworzonej przez wyniki pozostałych meczów. Zwycięstwo Łotwy nad USA nie jest więc odizolowanym szokiem, lecz wynikiem, który może przekierować całą końcówkę grupy A. Jeśli Łotwa w kolejnych spotkaniach potwierdzi ten sukces, sobotni mecz w Zurychu może zostać zapamiętany jako punkt zwrotny w walce o ćwierćfinał.

Źródła:
- IIHF – oficjalny terminarz i wynik meczu Łotwa - USA, tabela grupy A oraz informacje o organizacji turnieju (link)
- IIHF – oficjalna tabela grup i system punktowy fazy wstępnej (link)
- Associated Press / WTOP – relacja z meczu, strzelcy i kontekst amerykańskiej porażki (link)
- Bleacher Report – dodatkowa relacja o meczu, presji USA i występie łotewskiego bramkarza (link)

PARTNER

Zurich

Sprawdź zakwaterowanie
Tagi Łotwa USA hokej mistrzostwa świata w hokeju Łotwa 4:2 USA grupa A Zurych Kristers Gudļevskis Sandis Vilmanis IIHF hokej na lodzie
POLECANE ZAKWATEROWANIE

Zurich

Sprawdź zakwaterowanie

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.