Sport

PTPA kontra Roland-Garros i Wimbledon: Spór o akredytacje Wielkiego Szlema trafił do sądu

PTPA wystąpiła o pilną ochronę sądową po tym, jak Roland-Garros i Wimbledon odmówiły akredytacji jej przedstawicielom. Sprawa pogłębia konflikt o prawa tenisistów, przychody turniejów Wielkiego Szlema i władzę instytucji tenisowych

· 11 min czytania

Spór stowarzyszenia tenisowego poszedł o krok dalej: PTPA domaga się ochrony sądowej z powodu odmowy akredytacji na Roland-Garros i Wimbledon

Profesjonalne stowarzyszenie tenisistek i tenisistów PTPA zażądało pilnej interwencji sądu federalnego w Nowym Jorku po tym, jak organizatorzy Roland-Garros i Wimbledonu odmówili wydania akredytacji jego przedstawicielom na turnieje w 2026 roku. Zgodnie z komunikatem PTPA z 14 maja 2026 roku wniosek skierowano do sędzi Jeannette Vargas Garnett w Południowym Dystrykcie Nowego Jorku, a stowarzyszenie twierdzi, że Fédération Française de Tennis, organizator French Open, oraz All England Lawn Tennis Club, organizator Wimbledonu, odmówili akredytacji właśnie z powodu pozwu antymonopolowego, który już otworzył jeden z najbardziej wrażliwych rozdziałów w zarządzaniu zawodowym tenisem.

Według dokumentów sądowych opublikowanych przez Front Office Sports PTPA zwróciła się do sądu federalnego o nakazanie organizatorom Roland-Garros i Wimbledonu wydania akredytacji. W pismach procesowych wskazano, że wnioski zostały odrzucone w komunikacji pisemnej, przy czym oba turnieje jako powód podały aktualny spór prawny z PTPA. Francuska federacja, zgodnie z opublikowaną wiadomością e-mail, przekazała, że nie może przyznać akredytacji stronie, która pozywa FFT, natomiast All England Club stwierdził, że z powodu trwającego postępowania sądowego nikt z PTPA nie zostanie akredytowany na tegoroczny Wimbledon.

Spór o akredytacje nie jest odosobnionym administracyjnym nieporozumieniem, lecz kolejną odsłoną szerszej batalii prawnej, którą PTPA rozpoczęła w 2025 roku przeciwko kluczowym instytucjom zawodowego tenisa. Stowarzyszenie, założone w 2020 roku przez Novaka Đokovicia i Vaseka Pospisila, od lat stara się otworzyć kwestię podziału przychodów, warunków pracy, kalendarza rozgrywek, praw komercyjnych i większej reprezentacji zawodników w podejmowaniu decyzji. Według Associated Press w marcu 2025 roku PTPA złożyła pozew antymonopolowy przeciwko ATP Tour, WTA Tour, Międzynarodowej Federacji Tenisowej i Międzynarodowej Agencji ds. Integralności Tenisa, twierdząc, że struktura zawodowego tenisa ogranicza konkurencję i utrzymuje zawodników pod nadmierną kontrolą organizatorów.

Dlaczego akredytacje stały się nową kwestią prawną

Akredytacje na turniejach wielkoszlemowych nie są tylko przepustkami do śledzenia meczów. Umożliwiają dostęp do oficjalnych przestrzeni, komunikację z zawodnikami i wykonywanie obowiązków zawodowych w okresie, w którym tenisistki i tenisiści znajdują się pod największą presją medialną, sportową i biznesową. PTPA twierdzi, że bez takiego dostępu nie może zapewniać zawodnikom wsparcia podczas najważniejszej części sezonu na kortach ziemnych i trawiastych, zwłaszcza w okolicznościach, gdy równocześnie trwa dyskusja o przychodach turniejów wielkoszlemowych, obciążeniu pracą i prawach sportowców.

Według PTPA jej dyrektorka ds. relacji z zawodnikami, Anastasia Skavronskaia, 13 kwietnia 2026 roku wysłała osobne wnioski o akredytacje do Francuskiej Federacji Tenisowej i All England Clubu. Na Roland-Garros, zgodnie z dokumentami przytaczanymi przez Front Office Sports, zażądano akredytacji dla dyrektora wykonawczego Romaina Rosenberga, wykonawczego wiceprezesa ds. zaangażowania zawodników Wajida Mira oraz samej Skavronskai. Francuska federacja odpowiedziała następnego dnia odmową, a Wimbledon, według tego samego raportu, przesłał swoją negatywną decyzję dwa dni później.

Po pierwszych odmowach PTPA próbowała doprowadzić do ponownego rozpatrzenia decyzji. Według opublikowanej korespondencji Rosenberg zwrócił się 21 kwietnia do szefów obu organizatorów i przekazał, że stowarzyszenie przyjeżdża na turnieje po to, by wspierać zawodników, a nie zakłócać rozgrywki. Francuska federacja, według Front Office Sports, później odpowiedziała, że PTPA mogłaby uzyskać dostęp wyłącznie przez pulę akredytacyjną konkretnego zawodnika, natomiast możliwość spotkania uzależniono od wycofania się z postępowania prawnego. All England Club 1 maja powtórzył, że z powodu procesu nie akredytuje przedstawicieli PTPA oraz że nie uważa spotkania za produktywne, dopóki pozew jest w toku.

Dla stowarzyszenia taka odpowiedź jest szczególnie ważna, ponieważ PTPA twierdzi, że dwaj organizatorzy niezależnych turniejów wielkoszlemowych zareagowali w podobny sposób w chwili, gdy w głównym pozwie omawia się właśnie domniemaną koordynację i ograniczanie konkurencji w tenisie. PTPA w swoim oświadczeniu wskazała, że decyzje Roland-Garros i Wimbledonu wyglądają na skoordynowane, choć organizatorzy w innych kontekstach podkreślają własną niezależność. Organizatorzy Roland-Garros i Wimbledonu, według Front Office Sports, nie odpowiedzieli natychmiast na prośbę tego medium o komentarz.

Szerszy pozew kwestionuje model zarządzania zawodowym tenisem

Centralny pozew PTPA jest wymierzony w system, który według stowarzyszenia ogranicza zarobki i autonomię zawodników. Według Associated Press PTPA w postępowaniu wskazuje, że instytucje zarządzające zawodowym tenisem mają zbyt dużą kontrolę nad wynagrodzeniami i warunkami pracy oraz że taki model chroni zawodowy tenis przed zwykłą presją rynkową. W pozwie stowarzyszenie zażądało procesu przed ławą przysięgłych i większego dostępu do przychodów, wskazując, że system turniejów wielkoszlemowych i innych zawodowych rozgrywek ogranicza pule nagród oraz komercyjne możliwości zawodników poza kortem.

ATP i WTA, według AP, od początku zakwestionowały zarzuty i zapowiedziały zdecydowaną obronę. WTA opisała swoje stanowisko jako odpowiedź na, jej zdaniem, bezzasadny pozew, natomiast ATP podkreśliła wzrost wynagrodzeń zawodników w poprzednich latach. W maju 2025 roku, według AP, ATP, WTA, ITF i ITIA złożyły wspólny wniosek o oddalenie pozwu, twierdząc, że PTPA nie ma odpowiedniej podstawy prawnej do występowania jako powód i że nie może po prostu zastąpić formalnego statusu związku zawodowego ani udowodnić szkody rzeczywistych członków.

Spór prawny nie dotyczy więc tylko tego, czy pule nagród są wystarczające albo czy kalendarz jest zbyt wymagający. Obejmuje również pytanie, czy PTPA jako stowarzyszenie, a nie klasyczny związek zawodowy z układem zbiorowym i formalnym członkostwem, może reprezentować szerszą grupę zawodowych tenisistek i tenisistów. Harvard Law School w swojej analizie podkreśliła, że postępowanie może utknąć na kwestiach proceduralnych, w tym klauzulach arbitrażowych, jurysdykcji i wykazaniu, że stowarzyszenie może występować w imieniu całej klasy zawodowych graczy. Nie oznacza to, że zastrzeżenia zawodników nie mają wagi politycznej lub sportowej, ale pokazuje, dlaczego sprawa może rozwijać się powoli i przez kilka równoległych kanałów prawnych.

Właśnie dlatego spór o akredytacje ma znaczenie wykraczające poza pytanie, kto może wejść do oficjalnych pomieszczeń turnieju. Jeśli sąd przyjmie argument PTPA, że odmowa akredytacji jest formą presji na stronę w postępowaniu, mogłoby to wpłynąć na zachowanie innych organizatorów sportowych wobec stowarzyszeń sportowców prowadzących batalie prawne. Jeśli sąd odrzuci pilny wniosek, organizatorzy Grand Slamów mogliby zyskać szerszą przestrzeń do twierdzenia, że akredytacje są częścią ich autonomii operacyjnej i bezpieczeństwa.

Roland-Garros zaczyna się za kilka dni, Wimbledon pod koniec czerwca

Termin sporu dodatkowo zwiększa presję. Zgodnie z oficjalnym komunikatem Roland-Garros turniej w Paryżu w 2026 roku odbywa się w okresie, w którym drabinka główna zaczyna się pod koniec maja, a faza finałowa jest przewidziana na początek czerwca. Oficjalna strona Wimbledonu podaje, że The Championships 2026 odbędzie się od 29 czerwca do 12 lipca. Oznacza to, że kwestia akredytacji dla PTPA pojawia się bezpośrednio przed dwoma turniejami wielkoszlemowymi, które tradycyjnie przyciągają największą uwagę zawodników, sponsorów, mediów i partnerów telewizyjnych.

Roland-Garros już w tym roku znajduje się w centrum dyskusji o pieniądzach. Według oficjalnego komunikatu turnieju i raportu AP łączna pula nagród edycji 2026 wynosi 61,723 miliona euro, co oznacza wzrost o 9,53 procent w porównaniu z poprzednim rokiem. Zwycięzcy rywalizacji singlowej mają otrzymać po 2,8 miliona euro, a organizatorzy podkreślili, że część podwyżki skierowano także do kwalifikacji i wcześniejszych rund, gdzie presja finansowa na niżej notowanych zawodników jest najbardziej wyraźna.

Pomimo wzrostu puli część czołowych tenisistek i tenisistów publicznie wyraziła niezadowolenie z szerszej relacji między przychodami a wypłatami. Według raportu NBC Sports grupa zawodników ostrzegła, że udział zawodników w przychodach Roland-Garros, według ich szacunków, może spaść z 15,5 procent w 2024 roku do 14,9 procent w 2026 roku. Taka argumentacja wpisuje się w szerszą strategię PTPA, która nie kwestionuje tylko nominalnego wzrostu nagród, lecz domaga się bardziej przejrzystego i większego udziału w łącznych przychodach największych turniejów.

Wimbledon natomiast w tej odsłonie znajduje się w podwójnej roli. Z jednej strony All England Club jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych organizatorów sportowych na świecie i turniejem, który znaczną część autorytetu czerpie z tradycji, kontroli przestrzeni i surowych zasad. Z drugiej strony odmowa akredytacji dla PTPA nastąpiła w momencie, gdy prawna i publiczna debata o roli Grand Slamów rozszerza się z kwestii puli nagród na kwestię dostępu do zawodników, swobody rzecznictwa i dopuszczalnej presji podczas procesu.

Tennis Australia odróżnił się od pozostałych Grand Slamów

Dodatkową złożoność sprawie nadaje fakt, że turnieje wielkoszlemowe pokazały już różne strategie wobec PTPA. Według Guardiana Tennis Australia pod koniec 2025 roku zawarł ugodę z PTPA i został usunięty z roszczenia o odszkodowanie. W dokumentach sądowych opisanych przez Guardiana wskazano, że Tennis Australia zobowiązał się współpracować z PTPA i dostarczyć informacje ważne dla postępowania przeciwko pozostałym pozwanym, w tym dane dotyczące finansów, puli nagród, praw komercyjnych, kalendarza i rankingu.

Według Front Office Sports w styczniu 2026 roku PTPA otrzymała akredytacje na Australian Open, pierwszy turniej wielkoszlemowy sezonu. To ważne, ponieważ pokazuje, że sam fakt procesu nie musi koniecznie prowadzić do odmowy akredytacji, przynajmniej nie u wszystkich organizatorów. PTPA nie złożyła jeszcze wniosku o akredytacje na US Open 2026, który jest przewidziany na sierpień, więc na razie nie wiadomo, jak czwarty Grand Slam ustosunkuje się do tej samej kwestii.

Ugoda Tennis Australia nie oznacza, że twierdzenia prawne PTPA zostały udowodnione. Zmienia jednak dynamikę negocjacji, ponieważ jeden z czterech największych turniejów nie jest już w tej samej pozycji co Roland-Garros, Wimbledon i US Open. Dla pozostałych organizatorów może to być niewygodne zarówno komunikacyjnie, jak i prawnie: jeśli jeden Grand Slam może znaleźć model współpracy i dostępu, inni muszą wyjaśnić, dlaczego uważają odmowę akredytacji za konieczną lub uzasadnioną.

Rola Đokovicia i pytanie o legitymację PTPA

PTPA od powstania jest silnie związana z nazwiskiem Novaka Đokovicia, choć nie należy on do głównych powodów w amerykańskim postępowaniu. Według AP obok Pospisila w pozwie jako indywidualni powodowie występowali także inni znani zawodnicy i zawodniczki, wśród nich Nick Kyrgios, Sorana Cirstea, Varvara Gracheva, Reilly Opelka, Tennys Sandgren i Nicole Melichar-Martinez. Đoković, według styczniowego raportu Guardiana z 2026 roku, powiedział, że popiera ideę niezależnej organizacji reprezentującej wyłącznie zawodników, ale jednocześnie wyraził niezadowolenie z kierunku kierownictwa PTPA i wycofał się z roli organizacyjnej.

Ta różnica między poparciem dla celów a dystansem wobec kierownictwa PTPA jest ważna dla zrozumienia legitymacji całego procesu. Przeciwnicy pozwu podkreślają, że PTPA nie jest formalnym związkiem zawodowym i że niekoniecznie przemawia w imieniu wszystkich zawodowych graczy. Stowarzyszenie z kolei twierdzi, że jego misją jest zapewnianie niezależnego wsparcia tenisistkom i tenisistom, zwłaszcza w sporcie, w którym zawodnicy są w większości niezależnymi kontrahentami i nie mają struktury negocjacji zbiorowych istniejącej w wielu sportach drużynowych.

W praktyce kwestia akredytacji staje się więc także pytaniem o to, kto ma prawo być obecny przy zawodnikach na największych turniejach. Organizatorzy mogą twierdzić, że zarządzają bezpieczeństwem, przestrzenią medialną i wewnętrznymi zasadami rozgrywek. PTPA może odpowiedzieć, że właśnie poprzez odmowę dostępu uniemożliwia się jej wykonywanie funkcji rzeczniczej, i to w momencie, gdy zawodnicy są najbardziej narażeni na obowiązki, negocjacje i presję. Sąd, jeśli będzie wypowiadał się w sprawie pilnego wniosku, będzie musiał wyważyć te dwa interesy w kontekście już istniejącego postępowania antymonopolowego.

Możliwe konsekwencje dla tenisa i innych sportów

Wynik tej odsłony mógłby wpłynąć na relacje organizatorów sportowych i niezależnych stowarzyszeń zawodniczych poza tenisem. Jeśli PTPA zdoła udowodnić, że odmowa akredytacji jest związana z pozwem i ma znamiona odwetu, mogłoby to zachęcić podobne organizacje w innych sportach indywidualnych do domagania się szerszego dostępu do zawodów i sportowców. Jeśli natomiast organizatorzy przekonają sąd, że decyzja jest legalną konsekwencją zarządzania systemem akredytacyjnym podczas aktywnego procesu, Grand Slamy mogłyby zachować znaczną kontrolę nad tym, kto wchodzi do ich oficjalnych przestrzeni.

Dla zawodników bezpośrednia konsekwencja jest praktyczna. Bez akredytowanych przedstawicieli PTPA komunikacja na turniejach mogłaby ograniczyć się do kanałów nieformalnych, indywidualnych kontaktów i dostępu przez pule zawodników. Utrudniłoby to pracę stowarzyszenia właśnie podczas Roland-Garros i Wimbledonu, gdzie gromadzi się największa liczba istotnych aktorów zawodowego tenisa. Dla organizatorów z drugiej strony ustępstwo po pilnym wniosku sądowym mogłoby wyglądać jak przyznanie, że pierwotne decyzje były przesadne, choć nie musiałoby oznaczać uznania któregokolwiek twierdzenia z głównego pozwu.

Spór rozwija się więc na dwóch poziomach. Jeden jest duży i powolny: postępowanie antymonopolowe, które mogłoby trwać latami, z dyskusjami o rynku, konkurencji, przychodach, arbitrażu i statusie PTPA. Drugi jest natychmiastowy i operacyjny: czy przedstawiciele stowarzyszenia zawodników mogą otrzymać akredytacje na dwa turnieje wielkoszlemowe odbywające się w najbliższych tygodniach. Właśnie dlatego pilny wniosek PTPA stał się nowym punktem napięcia w sporcie, który jednocześnie próbuje prezentować się jako globalnie udany produkt i mierzyć się z twierdzeniami części zawodników, że system nie jest wystarczająco sprawiedliwy wobec tych, którzy niosą go na korcie.

Źródła:
- Professional Tennis Players Association – komunikat o pilnym wniosku o dostęp do zawodników na turniejach wielkoszlemowych (link)
- Front Office Sports – raport o pismach sądowych, odmówionych akredytacjach i komunikacji PTPA z FFT i AELTC (link)
- Associated Press – raport o pierwotnym pozwie antymonopolowym PTPA przeciwko instytucjom tenisowym (link)
- Associated Press – raport o wniosku ATP, WTA, ITF i ITIA o oddalenie pozwu (link)
- The Guardian – raport o ugodzie Tennis Australia z PTPA i zmianie relacji między turniejami wielkoszlemowymi (link)
- Roland-Garros – oficjalny komunikat o edycji 2026 i puli nagród w wysokości 61,723 miliona euro (link)
- The Championships, Wimbledon – oficjalna strona turnieju z datami edycji 2026 (link)
- NBC Sports – raport o reakcji części czołowych zawodników na pulę nagród Roland-Garros 2026 (link)

PARTNER

Global

Sprawdź zakwaterowanie
Tagi PTPA Roland-Garros Wimbledon Wielki Szlem pozew tenisowy akredytacje Novak Djoković ATP WTA tenis zawodowy
POLECANE ZAKWATEROWANIE

Global

Sprawdź zakwaterowanie

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.