Springboksi pokonali All Blacks w Kapsztadzie i zadali im pierwszą porażkę w 2026 roku
Republika Południowej Afryki zrewanżowała się Nowej Zelandii w jednym z najbardziej wyczekiwanych rugby'owych pojedynków roku i zwycięstwem 33:26 w Kapsztadzie wyrównała stan serii Rugby's Greatest Rivalry na 1:1. Drugi Test rozegrano 29 sierpnia 2026 roku przy 56 589 widzach na DHL Stadium, a Springboksi zbudowali swój wynik przede wszystkim dzięki mocnej pierwszej połowie, którą zakończyli prowadzeniem 24:14. Jesse Kriel, Damian de Allende i kapitan Siya Kolisi zdobyli przyłożenia dla gospodarzy, natomiast Cheslin Kolbe dołożył 18 punktów dzięki bezbłędnemu wykonywaniu kopów. Nowa Zelandia zdobyła cztery przyłożenia, o jedno więcej niż Republika Południowej Afryki, ale nie wystarczyło to do odwrócenia losów spotkania. Dla All Blacks była to pierwsza porażka w 2026 roku oraz pierwsze niepowodzenie podczas wielkiego tournée po Republice Południowej Afryki i Stanach Zjednoczonych Ameryki.
Zwycięstwo miało dodatkowe znaczenie ze względu na sposób, w jaki Republika Południowej Afryki odpowiedziała na porażkę 16:33 w pierwszym Teście, rozegranym siedem dni wcześniej na Ellis Park w Johannesburgu. Według oficjalnego raportu SA Rugby Springboksi objęli prowadzenie w Kapsztadzie już w pierwszych minutach i ani razu podczas meczu go nie oddali. New Zealand Rugby w swojej analizie podało, że goście mieli 57 procent posiadania piłki i więcej przełamań przez linię obrony, lecz Republika Południowej Afryki zrekompensowała mniejszą ilość posiadania agresywną obroną, presją w kontakcie i skuteczniejszym zamienianiem okazji na punkty. Właśnie ta różnica w skuteczności, której zabrakło w pierwszym spotkaniu serii, przesądziła o końcówce, w której All Blacks ponownie zbliżyli się na zaledwie siedem punktów.
Jesse Kriel otworzył mecz przyłożeniem, Springboksi od razu narzucili tempo
Republika Południowej Afryki nie czekała, aż mecz się rozwinie. Już po pierwszej serii ataków gospodarze po aucie i maulu weszli głęboko w nowozelandzkie 22 metry, a po rozegraniu piłki Jesse Kriel znalazł przestrzeń i przedarł się przez obronę, zdobywając pierwsze przyłożenie spotkania. Kolbe dołożył podwyższenie, a Springboksi bardzo wcześnie wysłali sygnał, że ich podejście będzie znacznie bardziej bezpośrednie i energiczne niż tydzień wcześniej w Johannesburgu. All Blacks znaleźli odpowiedź w połowie pierwszej kwarty. Po dobrze rozegranej akcji z autu i przeniesieniu piłki do zewnętrznych sektorów Will Jordan minął dwóch obrońców i znalazł Cama Roigarda, który zakończył akcję przyłożeniem.
Kolbe następnie ukarał przewinienie Nowej Zelandii precyzyjnym kopem za trzy punkty, a Republika Południowej Afryki bardzo szybko wróciła w 22 metry rywali. Damian de Allende wykorzystał fizyczną przewagę w kontakcie i zdobył drugie przyłożenie Springboksów, dzięki czemu gospodarze ponownie wypracowali wyraźniejszą różnicę. Nowa Zelandia się nie wycofała. Ardie Savea i Cam Roigard uczestniczyli w akcji, która stworzyła przestrzeń dla Damiana McKenzie, a szybki gracz formacji obronnej All Blacks zakończył atak drugim przyłożeniem gości i przywrócił wynikową niepewność.
Najważniejszy moment pierwszej połowy dla Republiki Południowej Afryki nadszedł przed przerwą. Springboksi ponownie zwiększyli presję po serii kar i dobrej pozycji po aucie, a kapitan Siya Kolisi zakończył akcję przyłożeniem na 24:14. Według raportu New Zealand Rugby właśnie ten wynik oznaczał punkt zwrotny, ponieważ Nowa Zelandia, mimo dwóch zdobytych przyłożeń i okresów wysokiej jakości gry ofensywnej, schodziła na przerwę z dwucyfrową stratą. Dla Kolisiego ten moment miał również dodatkową symbolikę: wrócił do wyjściowego składu i jako kapitan poprowadził reakcję zespołu po przekonującej porażce w pierwszym Teście.
Precyzja Kolbego zamieniła presję w kluczową przewagę
Po przerwie Republika Południowej Afryki nie zdobyła ani jednego przyłożenia, ale nie było jej ono potrzebne. Kolbe trafił rzuty karne w 48. i 50. minucie i powiększył prowadzenie do 30:14, zmuszając Nową Zelandię do pogoni za dwoma podwyższonymi przyłożeniami. Jego wykonanie kopów z miejsca było bezbłędne: trafił wszystkie trzy podwyższenia po południowoafrykańskich przyłożeniach oraz wszystkie cztery rzuty karne. Łącznie zdobył 18 z 33 punktów swojej reprezentacji, a po spotkaniu został wybrany zawodnikiem meczu. Precyzja skrzydłowego była szczególnie ważna, ponieważ All Blacks zakończyli mecz z większą liczbą przyłożeń niż gospodarze, cztery do trzech.
Statystyki New Zealand Rugby dodatkowo pokazują, jak nietypowy był to mecz. All Blacks mieli więcej piłki, 154 przeniesienia wobec 104 Republiki Południowej Afryki oraz aż 246 podań wobec 93 gospodarzy. Springboksi musieli zatem wykonać znacznie więcej pracy w obronie i według oficjalnych statystyk podjęli 188 prób szarży, podczas gdy Nowa Zelandia miała ich 122. Republika Południowej Afryki nie zdominowała przy tym całkowicie młyna, jak można było oczekiwać po problemach z pierwszego spotkania; oficjalny raport All Blacks podaje, że Nowa Zelandia utrzymała 100 procent własnych piłek w młynie. Różnica powstawała przede wszystkim dzięki presji defensywnej, zakłócaniu nowozelandzkiego rytmu i zdolności gospodarzy do natychmiastowego zamieniania wywalczonych kar na punkty.
Ważną rolę odegrał również południowoafrykański sposób korzystania z ławki. Malcolm Marx wszedł na boisko jeszcze przed przerwą, a świeży zawodnicy wnieśli dodatkową energię w kontakcie i walce o piłkę. Eben Etzebeth odegrał istotną rolę w zakłócaniu nowozelandzkich autów, w tym zaliczył kluczowy przechwyt w drugiej połowie, kiedy All Blacks po długiej sekwencji ataku grozili kolejnym przyłożeniem. Takie szczegóły nie były tak widoczne na tablicy wyników jak kopy Kolbego, ale spowalniały gości w chwilach, gdy próbowali odzyskać pełny impet.
All Blacks wrócili w końcówce, ale nie dokończyli odrabiania strat
Nowa Zelandia nie zrezygnowała nawet po tym, gdy strata wzrosła do 16 punktów. W 65. minucie Leroy Carter zakończył atak po przeniesieniu piłki na szerokość i zmniejszył różnicę, a All Blacks ponownie zaczęli wykorzystywać szybkość i ciągłość gry, które przynosiły im zwycięstwa w ciągu roku. Republika Południowej Afryki odpowiedziała kolejnym rzutem karnym Kolbego i przywróciła przewagę do 33:19, lecz ostatnie minuty zamieniły się w kolejny test defensywnej wytrzymałości Springboksów. Ardie Savea zdobył czwarte przyłożenie Nowej Zelandii cztery minuty przed końcem, a Ruben Love podwyższeniem zmniejszył wynik do 33:26.
Napięcie wzrosło jeszcze bardziej, gdy rezerwowy południowoafrykański lock Lood de Jager w ostatniej minucie otrzymał żółtą kartkę za kontakt głową z Leroyem Carterem. Nowa Zelandia dostała ostatnią okazję do ataku i zdobycia ewentualnego wyrównującego przyłożenia, lecz obrona gospodarzy wytrzymała pod presją. Według oficjalnego raportu All Blacks André Esterhuizen zdobył kluczową piłkę w ostatniej akcji po szarży na Willa Jordana, kończąc tym samym nowozelandzkie nadzieje na remis. Tablica wyników pozostała przy 33:26, a po dwóch Testach seria wróciła do równowagi.
Dla gości porażka była szczególnie frustrująca, ponieważ ponownie pokazali zdolność tworzenia okazji i zakończyli spotkanie z większą liczbą zdobytych przyłożeń. Problem polegał na tym, że dali Republice Południowej Afryki zbyt wiele okazji do kopów na słupy, a jednocześnie w kilku ważnych atakach nie zdołali zdobyć czystej piłki z autu. Dave Rennie i jego sztab szkoleniowy mają przed trzecim Testem wystarczająco dużo pozytywnych sygnałów w statystykach ofensywnych, ale także wyraźną listę obszarów wymagających poprawy. Republika Południowej Afryki z kolei może być zadowolona z wyniku, lecz nie całkowicie spokojna po końcówce, w której rywal ponownie był bliski odrobienia dużej straty.
Pierwsza porażka Nowej Zelandii po serii zwycięstw w 2026 roku
Wynik z Kapsztadu przerwał wyjątkowo udany początek roku All Blacks. Według danych New Zealand Rugby Nowa Zelandia w początkowym bloku Nations Championship pokonała Francję 34:32 w Christchurch, Włochy 47:17 w Wellingtonie oraz Irlandię 40:21 na Eden Park. Następnie drużyna w ramach tournée Rugby's Greatest Rivalry pokonała Stormers 38:21, Sharks 54:0 i Bulls 50:19, zanim w pierwszym Teście zwyciężyła Springboksów 33:16. Pomiędzy pierwszym a drugim Testem All Blacks pokonali również Lions 41:35 na Ellis Park. Zwycięstwo Republiki Południowej Afryki w Kapsztadzie zakończyło zatem serię, w której Nowa Zelandia w 2026 roku nie przegrała ani Testu, ani spotkania tournée.
Porażka jednocześnie nie zmienia faktu, że Nowa Zelandia po raz kolejny pokazała w Kapsztadzie, dlaczego pozostaje jednym z głównych punktów odniesienia światowego rugby. Cztery przyłożenia przeciwko aktualnym mistrzom świata, w tym późny powrót pod ogromną presją, potwierdziły potencjał ofensywny zespołu. Rassie Erasmus po meczu nie próbował przedstawiać zwycięstwa jako dowodu, że wszystkie problemy zostały rozwiązane. Według SA Rugby południowoafrykański selekcjoner podkreślił, że jego drużyna będzie musiała jeszcze bardziej się poprawić przed trzecim Testem, a szczególnie wyróżnił jakość i szerokość nowozelandzkiego ataku.
Erasmus wyjaśnił również jedną z bardziej interesujących taktycznie decyzji podjętych przed rozpoczęciem spotkania. Republika Południowej Afryki bezpośrednio przed meczem zmieniła ustawienie zawodników pierwszej linii młyna, a selekcjoner powiązał tę decyzję z oceną, że boisko ze względu na bardziej suche warunki będzie wymagało nieco lżejszej i bardziej mobilnej wyjściowej kombinacji. Taka korekta nie doprowadziła do całkowitej dominacji Springboksów w młynie, ale pokazała, jak bardzo szczegółowy pod względem taktycznym stał się pojedynek tych dwóch reprezentacji. W serii, w której oba zespoły już raz boleśnie odczuły konsekwencje błędów, wybór momentu na zmiany i jakość ławki mogą być równie ważne jak wyjściowe składy.
Wyjątkowy wieczór dla Pieter-Stepha du Toita
Mecz w Kapsztadzie miał również ważny indywidualny wymiar dla Pieter-Stepha du Toita. SA Rugby potwierdziło, że dwukrotny mistrz świata zanotował 100. występ w barwach Springboksów, a po zejściu Siyi Kolisiego w drugiej połowie przejął również rolę kapitana. Du Toit rozpoczął międzynarodową karierę ponad dekadę temu, a jubileuszowy występ zaliczył w mieście, z którym łączy go silna więź zawodnicza. Jego setny Test dodatkowo podkreślił doświadczenie południowoafrykańskiej drużyny w spotkaniu, które wymagało spokoju w ostatnich minutach.
Takie indywidualne kamienie milowe w tej rywalizacji często są częścią szerszej historii. Według danych New Zealand Rugby opublikowanych przed rozpoczęciem serii Republika Południowej Afryki i Nowa Zelandia rozegrały 110 Testów przed spotkaniem na Ellis Park, a ich rywalizacja rozpoczęła się już w 1921 roku. All Blacks w tych pierwszych 110 meczach odnieśli 63 zwycięstwa, Springboksi 43, natomiast cztery pojedynki zakończyły się remisami. Obie reprezentacje łącznie zdobyły siedem z dziesięciu tytułów mistrza świata od 1987 roku, w tym rozegrały dwa finały przeciwko sobie. Republika Południowej Afryki pokonała Nową Zelandię w finale w 1995 roku, a następnie ponownie w finale Pucharu Świata 2023 w Paryżu wynikiem 12:11.
Seria wraca do Johannesburga, finał zaplanowano w Baltimore
Rugby's Greatest Rivalry 2026 zostało pomyślane jako powrót do formatu wielkich międzynarodowych tournée. All Blacks przybyli do Republiki Południowej Afryki z rozszerzonym składem i, oprócz czterech Testów przeciwko Springboksom, rozegrali spotkania ze Stormers, Sharks, Bulls i Lions. Jest to pierwsze wielkie tournée Nowej Zelandii po Republice Południowej Afryki tego rodzaju od 1996 roku, kiedy All Blacks po raz pierwszy w historii wygrali serię Testów na południowoafrykańskiej ziemi. Nowy format ma być kontynuowany w 2030 roku, kiedy planowane jest, że Republika Południowej Afryki zrewanżuje się tournée po Nowej Zelandii.
Trzeci Test obecnej serii zostanie rozegrany 5 września 2026 roku na FNB Stadium w Johannesburgu, a po wyniku 1:1 jego znaczenie gwałtownie wzrosło. Zwycięzca będzie miał przed ostatnim spotkaniem okazję przejąć kontrolę nad serią, natomiast kolejny wyrównany wynik pozostawi wszystko otwarte aż do czwartego Testu. Ostatni mecz zaplanowano na 12 września na M&T Bank Stadium w Baltimore, domu drużyny NFL Baltimore Ravens. Według oficjalnego terminarza New Zealand Rugby będzie to pierwszy Test pomiędzy Springboksami i All Blacks rozegrany na terytorium Stanów Zjednoczonych.
Seria zyskała tym samym dokładnie taki poziom niepewności, jakiego chcieli organizatorzy, ponownie ożywiając format wielkiego tournée. Nowa Zelandia przekonująco wygrała pierwszy Test w Johannesburgu, Republika Południowej Afryki odpowiedziała w Kapsztadzie, a oba spotkania pokazały, jak szybko może zmienić się układ sił. Springboksi w drugim pojedynku byli bardziej precyzyjni w momentach, gdy należało zamieniać presję na punkty, podczas gdy All Blacks nawet w porażce pokazali, że potrafią ukarać spadek koncentracji w końcówce. Następne spotkanie na FNB Stadium nie będzie więc tylko kontynuacją jednej z najstarszych rywalizacji w międzynarodowym rugby, lecz także meczem, który może wyznaczyć kierunek całej czteroczęściowej serii.
Źródła:
- SA Rugby - oficjalny raport i reakcje po zwycięstwie Republiki Południowej Afryki 33:26 w Kapsztadzie, w tym wypowiedzi Rassiego Erasmusa oraz informacje o 100. występie Pieter-Stepha du Toita (link)
- SA Rugby - oficjalne potwierdzenie wyniku, rezultatu do przerwy i frekwencji podczas drugiego Testu w Kapsztadzie (link)
- New Zealand Rugby / All Blacks - oficjalny raport z meczu, statystyki, przebieg kluczowych wydarzeń i zdobywcy punktów (link)
- New Zealand Rugby / All Blacks - dane historyczne dotyczące rywalizacji Springboksów z All Blacks oraz format czteroczęściowej serii w 2026 roku (link)
- New Zealand Rugby / All Blacks - oficjalny terminarz tournée Rugby's Greatest Rivalry i wyniki nowozelandzkich spotkań w Republice Południowej Afryki (link)
- NBC Sports - potwierdzenie, że Cheslin Kolbe został wybrany zawodnikiem meczu i że Nowa Zelandia poniosła pierwszą porażkę w 2026 roku (link)