Struff po wielkim odwróceniu losów meczu i kreczu Hurkacza po raz pierwszy w ćwierćfinale Wielkiego Szlema
Jan-Lennard Struff osiągnął największy wynik w karierze na Wimbledonie 2026, gdzie w czwartej rundzie singla mężczyzn po wielkim odwróceniu losów meczu pokonał Huberta Hurkacza. Według oficjalnego wyniku Wimbledonu niemiecki tenisista wygrał 3:6, 6:7(5), 7:6(2), 7:5, 4:2 po tym, jak Hurkacz poddał mecz w piątym secie. Spotkanie rozegrano 5 lipca 2026 roku w All England Club w Londynie, w późniejszej części programu na No.2 Court. Oficjalny porządek gier turnieju prowadził mecz jako pojedynek czwartej rundy, po rozpoczęciu programu na tym korcie o 11:00 BST, po otwierającym meczu debla mężczyzn i spotkaniu kobiet, które było przewidziane nie wcześniej niż o 12:30. Struff w ten sposób po raz pierwszy w karierze awansował do najlepszej ósemki turnieju Wielkiego Szlema.
Wynik jest szczególnie znaczący ze względu na sposób, w jaki został osiągnięty. Hurkacz wygrał dwa pierwsze sety i przez długi czas wyglądał jak zawodnik kontrolujący kluczowe momenty, zwłaszcza dzięki serwisowi i spokojniejszej postawie w końcówkach. Struff jednak przetrwał trzeci set, rozegrał przekonujący tie-break, a następnie stopniowo zmienił kierunek meczu. Czwarty set wygrał 7:5, a w piątym prowadził 4:2, zanim polski tenisista, według oficjalnego zapisu turnieju, został zmuszony do poddania. Niemiecka agencja dpa, w relacji opublikowanej przez WELT, podaje, że Hurkacz podczas meczu miał widoczne problemy z plecami i poprosił o pomoc medyczną.
Zwrot, który zmienił wielkoszlemową historię Struffa
Awans Struffa do ćwierćfinału ma wagę wykraczającą poza jeden dramatyczny mecz. Oficjalny profil Wimbledonu przed tą edycją turnieju podawał, że jego najlepszym wynikiem w rywalizacji singlowej na trawie All England Club była trzecia runda, do której dochodził w latach 2018, 2019, 2024 i 2025. Do Londynu w 2026 roku przyjechał jako 74. zawodnik singlowego rankingu ATP według turniejowego profilu Wimbledonu, z doświadczeniem wieloletniego członka Touru, ale bez ćwierćfinału na największej scenie. Dlatego zwycięstwo nad Hurkaczem oznaczało przełom, który w karierze 36-letniego zawodnika długo się wymykał.
Droga do tego wyniku nie była prosta nawet przed czwartą rundą. Według oficjalnej drabinki Wimbledonu Struff w trzeciej rundzie wyeliminował Danila Medvedeva, ósmego rozstawionego, w trzech niezwykle zaciętych setach: 7:6(4), 7:6(5), 7:5. Już ten wynik zapowiadał, że na trawie potrafi narzucić styl oparty na mocnym pierwszym uderzeniu, bezpośredniości i zdolności do przejmowania inicjatywy w krótkich wymianach. Przeciwko Hurkaczowi musiał jednak pokazać inny rodzaj odporności: nie tylko wygrywać ważne punkty przy własnym serwisie, lecz także pozostać w meczu po przegraniu dwóch kolejnych końcówek setów. Właśnie ten psychologiczny zwrot był kluczowy w pojedynku, który trwał na tyle długo, że stan fizyczny stał się równie ważny jak taktyka.
Trzeci set był pierwszą wyraźną zmianą rytmu. Hurkacz nadal miał oparcie w serwisie, ale Struff w tie-breaku rozegrał najczystszy fragment meczu i wygrał go 7:2. Tym samym nie tylko zmniejszył stratę, lecz także po raz pierwszy przeniósł presję na przeciwnika, który do tej pory był bliżej zwycięstwa. Czwarty set przyniósł następnie coraz wyraźniejszą walkę o każdy gem serwisowy, a Struff dotarł do końcówki lepiej przygotowany. Kiedy set zakończył się wynikiem 7:5, mecz z pojedynku zmierzającego ku oczekiwanemu zwycięstwu Hurkacza przerodził się w fizyczny i mentalny test, w którym polskiemu tenisiście coraz trudniej było nadążać za intensywnością.
Hurkacz stracił przewagę po problemach z poruszaniem się
Porażka Hurkacza była bolesna, ponieważ w pierwszej części meczu pokazywał, dlaczego na trawie często uważa się go za szczególnie niebezpiecznego przeciwnika. Oficjalny profil Wimbledonu podaje, że Polak ma 6 stóp i 5 cali wzrostu, gra prawą ręką oraz zdobył w karierze osiem singlowych tytułów ATP. Jego gra tradycyjnie opiera się na mocnym serwisie, szybkim pierwszym uderzeniu po serwisie i zdolności do zamieniania krótkich punktów w presję na przeciwniku. W pierwszych dwóch setach przeciwko Struffowi właśnie taki schemat wystarczył do prowadzenia 6:3, 7:6(5). Mimo to, gdy tylko mecz wszedł w trzeci i czwarty set, ograniczenia fizyczne stawały się coraz bardziej widoczne.
Według relacji DPA przekazanej przez WELT Hurkacz już od trzeciego seta miał problemy z plecami, przez co poruszał się coraz trudniej i kilkakrotnie prosił o zabieg. Takie okoliczności są szczególnie wymagające na trawie, gdzie niska trajektoria piłki i szybkie przejścia do siatki wymagają eksplozywnych pierwszych kroków. Struff w dalszej części coraz częściej zmuszał przeciwnika do dodatkowego uderzenia, a długość meczu zaczęła działać na korzyść zawodnika, który wyglądał fizycznie stabilniej. Krecz przy stanie 4:2 w piątym secie nie umniejszył faktu, że Hurkacz wcześniej był blisko zwycięstwa, ale potwierdził, że końcówki nie można było już rozegrać z pełną intensywnością rywalizacji.
Dla Hurkacza Wimbledon nadal jest turniejem o szczególnym znaczeniu. Oficjalny profil turnieju podaje, że jego najlepszym wynikiem w All England Club jest półfinał z 2021 roku, który pozostaje jego najgłębszym występem na poziomie Wielkiego Szlema. ATP Tour w wcześniejszym omówieniu podkreślił, że Hurkacz w tamtym roku w ćwierćfinale Wimbledonu pokonał Rogera Federera, w ostatnim singlowym meczu profesjonalnej kariery Federera. W tym samym sezonie Polak wygrał Miami Open, a ATP opublikowała wtedy informację, że został pierwszym polskim tenisistą z tytułem w turnieju serii Masters 1000. Ze względu na takie tło jego londyńska porażka w 2026 roku nie jest tylko wynikowym przerwaniem passy, lecz także niewykorzystaną szansą na powrót do grona końcowych aktorów turnieju, na którym już udowodnił, że potrafi grać największe mecze.
Największy wynik zawodnika, który długo czekał na wielki krok naprzód
Kariera Struffa często była naznaczona późnymi przełomami i wynikami, które przychodziły po długim okresie prób. ATP Tour poinformowała w 2024 roku, że w Monachium zdobył pierwszy tytuł ATP, pokonując Taylora Fritza 7:5, 6:3, po tym, jak był już w czwartej dekadzie życia i po kilku przegranych finałach. Ten tytuł nie był sukcesem wielkoszlemowym, ale pokazał wzorzec, który powtórzył się na Wimbledonie: Struff jest zawodnikiem, który najwięcej zyskuje, gdy może połączyć agresję, cierpliwość i gotowość do akceptowania długich meczów bez taktycznego wycofania. Zwycięstwo nad Hurkaczem dodatkowo podkreśliło tę cechę, ponieważ przyszło po stracie, która wielu zawodników poprowadziłaby ku szybkiemu końcowi.
Według oficjalnego profilu Wimbledonu Struff do turnieju 2026 miał jeden tytuł singlowy, najlepszy ranking singlowy na 21. miejscu i ponad dwieście zwycięstw na poziomie zawodowym. Takie dane mówią o stabilnej, długiej karierze, ale także o różnicy między stałą obecnością na Tourze a przełomem do samej końcówki turnieju Wielkiego Szlema. Ćwierćfinał Wimbledonu zmienia więc sposób, w jaki patrzy się na jego londyński wynik. Przed tym turniejem jego najlepsze występy wimbledońskie zatrzymywały się przed drugim tygodniem w najszerszym sensie walki o tytuł; teraz wszedł do grupy zawodników, którzy mają realny mecz o półfinał.
DPA w relacji opublikowanej w WELT podaje również, że Struff został najstarszym zawodnikiem w Erze Open, który po raz pierwszy wywalczył ćwierćfinał turnieju Wielkiego Szlema. Era Open, według historycznego omówienia ATP Tour i wyjaśnienia International Tennis Hall of Fame, odnosi się do okresu otwartego tenisa zawodowego, który rozpoczął się w 1968 roku. Taka informacja nadaje wynikowi dodatkowy wymiar, ponieważ pokazuje, jak rzadkie jest to, by zawodnik w wieku 36 lat zrobił pierwszy krok do najlepszej ósemki jednego z czterech największych turniejów. We współczesnym tenisie, w którym wymagania fizyczne i gęstość kalendarza często skracają przestrzeń na późne zwroty w karierze, wynik Struffa trafia do kategorii wyjątkowych przykładów długowieczności.
Ćwierćfinał przeciwko Sinnerowi przynosi jeszcze większe wyzwanie
Oficjalna drabinka Wimbledonu po zakończeniu programu 5 lipca pokazuje, że Struffa w ćwierćfinale czeka Jannik Sinner, pierwszy rozstawiony i obrońca tytułu. Sinner, według oficjalnego dziennego harmonogramu i wyników, tego samego dnia na Centre Court pokonał Shintara Mochizukiego 6:3, 7:6(0), 6:3. Ten rezultat zamknął górną część drabinki i ustawił pojedynek zawodników, którzy do ćwierćfinału przychodzą z całkowicie różnych punktów wyjścia. Sinner przyjechał do Londynu jako jeden z głównych faworytów i zawodnik, od którego oczekuje się końcowej fazy, podczas gdy Struff dotarł do ćwierćfinału przez serię meczów, które burzyły jego dotychczasowe ograniczenia w turniejach Wielkiego Szlema.
Taktycznie patrząc, Struff przeciwko Sinnerowi będzie musiał znaleźć równowagę między agresją a kontrolą ryzyka. Przeciwko Hurkaczowi pomogło mu to, że mecz z czasem otworzył przestrzeń do powrotu, zwłaszcza po tym, jak przeciwnik opadł fizycznie. Przeciwko pierwszemu rozstawionemu takich prezentów prawdopodobnie nie będzie wiele, więc początkowe gemy serwisowe i zdolność do unikania długich okresów obrony będą decydujące. Zwycięstwo Sinnera nad Mochizukim w trzech setach, według oficjalnego wyniku, sugeruje, że wszedł do ćwierćfinału bez dodatkowego wyczerpania. Struff z kolei przychodzi po dramatycznym meczu w pięciu setach, ale także z emocjonalnym impetem największego zwycięstwa swojej kariery.
Dla Wimbledonu ta historia jest ważna także dlatego, że przypomina o szerokości turnieju mężczyzn poza głównymi faworytami. Dzień 7, według oficjalnego harmonogramu, przyniósł zwycięstwa Novaka Đokovicia, Felixa Auger-Aliassime’a i Jannika Sinnera, ale awans Struffa miał inną wagę, ponieważ nie był kontynuacją już znanej wielkoszlemowej rutyny. Był to wynik zawodnika, który przez lata był niewygodnym przeciwnikiem, ale nie stałym uczestnikiem końcówek największych turniejów. W tym sensie jego wejście do ćwierćfinału nie jest tylko sportową notatką, lecz także historią o późnym osiągnięciu poziomu, który długo wydawał się poza zasięgiem. Wimbledon trwa do 12 lipca, a oficjalny harmonogram turnieju prowadzi teraz Struffa do meczu, w którym przeciwko pierwszemu rozstawionemu spróbuje przedłużyć najbardziej udany występ wielkoszlemowy w karierze.
Źródła:
- The Championships, Wimbledon – oficjalny dzienny porządek gier i wyniki z 5 lipca 2026 roku, w tym mecz Struff - Hurkacz na No.2 Court (link)
- The Championships, Wimbledon – oficjalna drabinka turnieju singla mężczyzn 2026 z wynikami według rund (link)
- The Championships, Wimbledon – oficjalny profil Jan-Lennarda Struffa z danymi biograficznymi i turniejowymi (link)
- The Championships, Wimbledon – oficjalny profil Huberta Hurkacza z danymi biograficznymi i turniejowymi (link)
- ATP Tour – relacja o pierwszym tytule ATP Struffa w Monachium w 2024 roku (link)
- ATP Tour – omówienie Wimbledonu Hurkacza w 2021 roku i zwycięstwa nad Rogerem Federerem (link)
- ATP Tour – relacja o tytule Hurkacza w Miami Open 2021 i pierwszym polskim trofeum Masters 1000 (link)
- ATP Tour – historyczne omówienie początku Ery Open i Wimbledonu 1968 (link)
- International Tennis Hall of Fame – wyjaśnienie Ery Open w ramach historii tenisa (link)
- WELT / dpa – relacja o awansie Struffa do ćwierćfinału, problemach zdrowotnych Hurkacza i kontekście rekordu w Erze Open (link)