Postavke privatnosti

Rewolucyjna technologia ESA: Autonomiczna nawigacja umożliwia statkom kosmicznym samodzielne lądowanie na Księżycu i planetach

Nowe badania ESA, DLR i OHB wprowadzają system autonomicznej nawigacji, który eliminuje zależność od Ziemi. Dzięki wykorzystaniu przepływu optycznego i celowników gwiazdowych statki kosmiczne mogą samodzielnie określać swoją orbitę, co otwiera drogę do tańszych i bardziej odpornych misji badawczych Księżyca i innych planet

Rewolucyjna technologia ESA: Autonomiczna nawigacja umożliwia statkom kosmicznym samodzielne lądowanie na Księżycu i planetach
Photo by: Domagoj Skledar - illustration/ arhiva (vlastita)

Lądowanie statku kosmicznego na Księżycu z wyjątkową precyzją, opierając się wyłącznie na naziemnych systemach śledzenia, jest złożonym, kosztownym i wymagającym logistycznie procesem. Współczesne misje kosmiczne w dużej mierze zależą od telemetrii z Ziemi, która dostarcza kluczowych wstępnych oszacowań pozycji, co znacznie ogranicza możliwości przyszłych misji i zwiększa koszty operacyjne. Niedawny projekt doktorski, współfinansowany przez program ESA Discovery, Niemieckie Centrum Lotnictwa i Kosmonautyki (DLR) oraz firmę OHB, opracował innowacyjne rozwiązanie, które mogłoby umożliwić statkom kosmicznym całkowicie samodzielne odnajdywanie drogi w głębokim kosmosie.


Badania Willema Oliveiry zatytułowane "Globalny autonomiczny system nawigacji do podejścia i lądowania planetarnego" stawiają czoła fundamentalnemu wyzwaniu podróży kosmicznych: jak osiągnąć precyzyjną nawigację bez stałego wsparcia z planety macierzystej. Motywacja do takiego przełomu wykracza poza zwykłe oszczędności; nawigacja autonomiczna otwiera drzwi do zupełnie nowych typów misji, takich jak eksploracja ciał niebieskich przy użyciu rojów małych, skoordynowanych statków kosmicznych działających jako jeden organizm.


Zależność od Ziemi: Obecna pięta achillesowa misji kosmicznych

Obecna generacja statków kosmicznych do precyzyjnego lądowania opiera się na zaawansowanych systemach znanych jako Absolutna nawigacja względem terenu (Terrain-relative Absolute Navigation - TAN). Te optyczne systemy nawigacyjne działają poprzez porównywanie obrazów wykonanych przez kamery na statku kosmicznym z istniejącymi, szczegółowymi mapami powierzchni przechowywanymi w jego komputerze. W ten sposób mogą określić swoją lokalizację z niezwykłą dokładnością, co jest warunkiem wstępnym do lądowania w z góry określonym punkcie z minimalnym odchyleniem. Jednak cały ten zaawansowany system ma jedną kluczową słabość: jest zależny od danych początkowych wysyłanych z Ziemi.


Willem Oliveira, autor badań, wyjaśnia sedno problemu: "Systemy TAN wymagają wstępnego oszacowania stanu, czyli przybliżonej informacji o tym, gdzie znajduje się statek kosmiczny, a te dane można obecnie uzyskać wyłącznie za pośrednictwem telemetrii z Ziemi. To właśnie to połączenie chcemy wyeliminować."


Istniejący proces działa jako zamknięta pętla, która rozpoczyna się na Ziemi. Kontrolerzy misji wysyłają statkowi kosmicznemu wstępne oszacowania pozycji, co pozwala mu wybrać odpowiednie lokalne mapy terenu z jego ogromnej bazy danych. Dopiero wtedy system TAN może rozpocząć działanie, wykorzystując te mapy i obrazy z wbudowanych kamer, aby uzyskać znacznie dokładniejsze oszacowania swojej pozycji i prędkości. Chociaż ta pętla oczyszczania danych działa autonomicznie, nie może nawet się rozpocząć bez inicjalizacji z Ziemi, co tworzy wąskie gardło w operacjach.


Innowacyjne rozwiązanie, które patrzy na powierzchnię i gwiazdy

Podejście opracowane w ramach tego projektu wykorzystuje wyłącznie metody nawigacji optycznej, które wymagają jedynie stosunkowo niedrogich kamer wizualnych do pomiarów w odniesieniu do powierzchni ciała niebieskiego. System genialnie łączy analizę tak zwanego przepływu optycznego z pomiarami uzyskanymi z szukacza gwiazd (star tracker - STR) podczas dwóch pełnych orbit wokół planety lub księżyca.


Przepływ optyczny to termin opisujący śledzenie, jak wzory jasności, czyli rozpoznawalne cechy na powierzchni, takie jak kratery lub skały, pozornie przesuwają się między kolejnymi obrazami wykonanymi podczas ruchu statku kosmicznego. Z tych wzorców przesunięcia system może wydedukować kluczowe informacje o kierunku własnego ruchu. Dane te są następnie łączone z precyzyjnymi pomiarami orientacji statku kosmicznego w przestrzeni, uzyskanymi z szukacza gwiazd, w celu oszacowania fundamentalnych parametrów orbitalnych. Szukacze gwiazd są w istocie małymi kamerami, które fotografują gwiaździste niebo i porównują je z mapą gwiazd, aby określić orientację statku kosmicznego z niewiarygodną precyzją.


"Używamy obrazów, które robimy z powierzchni, aby określić ogólny kształt orbity" - wyjaśnia Oliveira. "Daje nam to wystarczająco precyzyjne informacje początkowe do inicjalizacji znacznie bardziej złożonego i precyzyjnego systemu TAN, bez potrzeby jakiegokolwiek sygnału z Ziemi."


Testowanie i obiecujące wyniki

Nowe podejście zostało przetestowane przy użyciu CNav, systemu nawigacyjnego opartego na rozpoznawaniu kraterów, który może działać w różnych trybach, w zależności od dokładności wstępnego oszacowania stanu. Wyniki pokazały, że elewacja kamery, czyli kąt, pod jakim kamera patrzy na powierzchnię, znacząco wpływa na wskaźnik sukcesu. Dla elewacji między 0 a 30 stopni, udana inicjalizacja systemu CNav została osiągnięta w około 90% symulowanych przypadków. Jednak przy elewacji 60 stopni, wskaźnik sukcesu spadł do około 60%. Decydującym czynnikiem, jak się okazało, jest średnia powierzchnia terenu widoczna na obrazach używanych do analizy przepływu optycznego. Im większa widoczna powierzchnia, tym bardziej niezawodny jest system.


Chociaż ten projekt jest już formalnie zakończony, badania są kontynuowane w celu stworzenia działającego systemu, który w przyszłości mógłby zostać przetestowany na prawdziwym statku kosmicznym. Przejście od symulacji komputerowych do sprzętu gotowego do warunków kosmicznych jest kolejnym wielkim krokiem.


Spojrzenie w przyszłość autonomicznej eksploracji kosmosu

"Motywacją tej pracy jest obecna potrzeba inicjalizacji algorytmów nawigacji absolutnej za pomocą oszacowania stanu uzyskanego z Ziemi" - mówi Massimo Casasco, kierownik Działu Naprowadzania, Nawigacji i Kontroli (GNC) w ESA. "To, co mamy nadzieję osiągnąć, to zasadniczo większa autonomia na samym statku kosmicznym, co przynosi podwójną korzyść - nie tylko oszczędność kosztów operacyjnych, ale także uczynienie tych operacji bardziej solidnymi i odporymi na błędy."


Pełna autonomia oznacza, że misje mogą szybciej reagować na nieprzewidziane okoliczności, bez konieczności czekania na instrukcje z Ziemi, które mogą podróżować minutami, a nawet godzinami. Jest to kluczowe dla bezpieczeństwa i sukcesu przyszłych, bardziej złożonych misji.


"Postrzegamy ten wynik jako ważny element budulcowy do dalszego zwiększania autonomii statków kosmicznych - zwłaszcza dla małych platform, takich jak CubeSaty, które pewnego dnia mogłyby samodzielnie nawigować wokół Księżyca" - powiedział dr Stephan Theil, promotor Oliveiry w Instytucie Systemów Kosmicznych DLR. "Mam szczerą nadzieję, że będziemy w stanie wdrożyć tę technologię w prawdziwych misjach w najbliższej przyszłości, być może nawet bardzo szybko."


Projekt powstał za pośrednictwem platformy ESA Open Space Innovation Platform i został sfinansowany w ramach elementu Discovery Podstawowej Działalności ESA. Stanowi on kluczowy krok w kierunku zdolności do autonomicznych operacji, które będą niezbędne do przyszłej eksploracji Księżyca i innych planet, torując drogę misjom, które dziś znajdują się jedynie w sferze science fiction.

Znajdź nocleg w pobliżu

Czas utworzenia: 24 września, 2025

Redakcja nauki i technologii

Nasza Redakcja Nauki i Technologii powstała z wieloletniej pasji do badania, interpretowania i przybliżania złożonych tematów zwykłym czytelnikom. Piszą u nas pracownicy i wolontariusze, którzy od dziesięcioleci śledzą rozwój nauki i innowacji technologicznych – od odkryć laboratoryjnych po rozwiązania zmieniające codzienne życie. Choć piszemy w liczbie mnogiej, za każdym tekstem stoi prawdziwa osoba z dużym doświadczeniem redakcyjnym i dziennikarskim oraz głębokim szacunkiem dla faktów i informacji możliwych do zweryfikowania.

Nasza redakcja opiera swoją pracę na przekonaniu, że nauka jest najsilniejsza wtedy, gdy jest dostępna dla wszystkich. Dlatego dążymy do jasności, precyzji i zrozumiałości, unikając uproszczeń, które mogłyby obniżyć jakość treści. Często spędzamy godziny, analizując badania, dokumenty techniczne i źródła specjalistyczne, aby każdy temat przedstawić w sposób ciekawy, a nie obciążający. W każdym tekście staramy się łączyć wiedzę naukową z codziennym życiem, pokazując, jak idee z ośrodków badawczych, uniwersytetów i laboratoriów technologicznych kształtują świat wokół nas.

Wieloletnie doświadczenie dziennikarskie pozwala nam rozpoznać to, co dla czytelnika naprawdę ważne – niezależnie od tego, czy chodzi o postępy w sztucznej inteligencji, odkrycia medyczne, rozwiązania energetyczne, misje kosmiczne czy urządzenia, które trafiają do naszego życia codziennego, zanim zdążymy pomyśleć o ich możliwościach. Nasze spojrzenie na technologię nie jest wyłącznie techniczne; interesują nas także ludzkie historie stojące za wielkimi osiągnięciami – badacze, którzy latami dopracowują projekty, inżynierowie zamieniający idee w działające systemy oraz wizjonerzy przesuwający granice możliwości.

W naszej pracy kieruje nami również poczucie odpowiedzialności. Chcemy, by czytelnik mógł zaufać informacjom, które podajemy, dlatego sprawdzamy źródła, porównujemy dane i nie spieszymy się z publikacją, jeśli coś nie jest całkowicie jasne. Zaufanie buduje się wolniej niż pisze wiadomość, ale wierzymy, że tylko taki dziennikarski wysiłek ma trwałą wartość.

Dla nas technologia to coś więcej niż urządzenia, a nauka to coś więcej niż teoria. To dziedziny, które napędzają postęp, kształtują społeczeństwo i otwierają nowe możliwości dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, jak działa świat dziś i dokąd zmierza jutro. Dlatego podchodzimy do każdego tematu z powagą, ale i z ciekawością – bo to właśnie ciekawość otwiera drzwi najlepszym tekstom.

Naszą misją jest przybliżanie czytelnikom świata, który zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, w przekonaniu, że rzetelne dziennikarstwo może być mostem między ekspertami, innowatorami i wszystkimi, którzy chcą zrozumieć, co dzieje się za nagłówkami. W tym widzimy nasze właściwe zadanie: przekształcać to, co złożone, w zrozumiałe, to, co odległe, w bliskie, a to, co nieznane, w inspirujące.

UWAGA DLA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Karlobag.eu dostarcza wiadomości, analizy i informacje o globalnych wydarzeniach oraz tematach interesujących czytelników na całym świecie. Wszystkie opublikowane informacje służą wyłącznie celom informacyjnym.
Podkreślamy, że nie jesteśmy ekspertami w dziedzinie nauki, medycyny, finansów ani prawa. Dlatego przed podjęciem jakichkolwiek decyzji na podstawie informacji z naszego portalu zalecamy konsultację z wykwalifikowanymi ekspertami.
Karlobag.eu może zawierać linki do zewnętrznych stron trzecich, w tym linki afiliacyjne i treści sponsorowane. Jeśli kupisz produkt lub usługę za pośrednictwem tych linków, możemy otrzymać prowizję. Nie mamy kontroli nad treścią ani politykami tych stron i nie ponosimy odpowiedzialności za ich dokładność, dostępność ani za jakiekolwiek transakcje przeprowadzone za ich pośrednictwem.
Jeśli publikujemy informacje o wydarzeniach lub sprzedaży biletów, prosimy pamiętać, że nie sprzedajemy biletów ani bezpośrednio, ani poprzez pośredników. Nasz portal wyłącznie informuje czytelników o wydarzeniach i możliwościach zakupu biletów poprzez zewnętrzne platformy sprzedażowe. Łączymy czytelników z partnerami oferującymi usługi sprzedaży biletów, jednak nie gwarantujemy ich dostępności, cen ani warunków zakupu. Wszystkie informacje o biletach pochodzą od stron trzecich i mogą ulec zmianie bez wcześniejszego powiadomienia.
Wszystkie informacje na naszym portalu mogą ulec zmianie bez wcześniejszego powiadomienia. Korzystając z tego portalu, zgadzasz się czytać treści na własne ryzyko.