Podróże

Ryanair ogranicza loty do Grecji: Co zmiany oznaczają dla podróży do Salonik, Krety i Aten

Ryanair zapowiada duże ograniczenie zimowych lotów do Grecji, w tym połączeń związanych z Salonikami, Kretą i Atenami. Wyjaśniamy, które trasy znikają, skąd wziął się spór o opłaty lotniskowe i co powinni sprawdzić podróżni planujący wyjazd poza sezonem letnim

· 9 min czytania

Ryanair ogranicza zimowy rozkład lotów w Grecji i oskarża Fraport Greece o zbyt wysokie opłaty lotniskowe

Ryanair otworzył nowy spór z greckimi operatorami lotnisk po ogłoszeniu, że na sezon zimowy 2026 zamyka swoją bazę w Salonikach i ogranicza część lotów do Grecji. Według komunikatu irlandzkiego niskokosztowego przewoźnika z 8 maja 2026 roku decyzja oznacza wycofanie trzech samolotów z bazy w Salonikach, zmniejszenie łącznej przepustowości o około 700.000 miejsc i likwidację 12 tras w porównaniu z zimą 2025 roku. Spółka twierdzi, że jest to bezpośrednia konsekwencja, jak podaje Ryanair, "niekonkurencyjnych" kosztów pobieranych przez Fraport Greece i lotnisko w Atenach. Fraport Greece odrzuca takie wyjaśnienie i twierdzi, że powody ograniczenia operacji są związane ze strategią handlową, modelem biznesowym i rentownością samej linii lotniczej. Spór jest ważny, ponieważ nie dotyczy tylko jednej bazy, lecz także szerszej kwestii ceny dostępu lotniczego do Grecji poza głównym sezonem turystycznym.

Co Ryanair likwiduje w zimowym rozkładzie lotów

Według Ryanaira zimowe cięcia na sezon 2026 obejmują cztery greckie lotniska i łącznie 12 tras. Największe uderzenie dotyczy Salonik, gdzie przewoźnik zamyka bazę z trzema stacjonującymi samolotami i likwiduje dziesięć połączeń: do Berlina, Chanii, Frankfurt-Hahnu, Göteborga, Heraklionu, Niederrheinu, Poznania, Sztokholmu, Wenecji Treviso i Zagrzebia. Ponadto spółka podaje, że zlikwiduje trasę Ateny – Mediolan Bergamo oraz połączenie Chania – Pafos. Ryanair ogłosił również, że w słabszych miesiącach zimowych zawiesi operacje w Chanii i Heraklionie, co szczególnie dotknie Kretę poza sezonem letnim. W komunikacie wskazano, że łączna redukcja wynosi 700.000 miejsc, czyli 45 procent mniej w porównaniu z zimą 2025 roku. W przypadku Salonik spółka szczególnie podkreśla utratę 500.000 miejsc i 60-procentowy spadek przepustowości w porównaniu z poprzednią zimą.

Ryanair twierdzi, że Saloniki były szczególnie narażone, ponieważ według danych spółki w ubiegłą zimę zapewniał 90 procent międzynarodowej niskokosztowej przepustowości tego lotniska. Takie twierdzenie podkreśla, jak bardzo model niskokosztowy opiera się na cenie usług lotniskowych i jak szybko samoloty mogą zostać przeniesione na rynki, które spółka uznaje za korzystniejsze. Według wypowiedzi dyrektora handlowego Ryanaira Jasona McGuinnessa trzy samoloty z Salonik zostaną przekierowane do Albanii, regionalnych włoskich lotnisk i Szwecji. Ryanair twierdzi, że te rynki są bardziej konkurencyjne, ponieważ według spółki tamtejsze lotniska przekazały przewoźnikom i pasażerom korzyści wynikające z obniżek podatków lub opłat. Tym samym decyzja nie jest przedstawiana jako wycofanie się z popytu, lecz jako redystrybucja przepustowości w stronę niższych kosztów.

Centrum sporu: Airport Development Fee i opłaty lotniskowe

Ryanair wiąże swoją decyzję z grecką opłatą za rozwój lotnisk, znaną jako Airport Development Fee, czyli ADF. Według komunikatu spółki grecki rząd od listopada 2024 roku obniżył tę opłatę o 75 procent, z 12 euro do 3 euro za pasażera. Ryanair twierdzi, że decyzja ta miała obniżyć koszt dostępu do greckich lotnisk, pobudzić ruch przez cały rok i złagodzić sezonowość turystyki. Jednak linia lotnicza oskarża Fraport Greece i lotnisko w Atenach, że nie przekazały tego efektu pasażerom, lecz według jej interpretacji zastąpiły lub zneutralizowały obniżenie państwowej opłaty własnymi opłatami lotniskowymi. Ryanair szczególnie twierdzi, że opłaty Fraport Greece w Salonikach są o 66 procent wyższe niż przed pandemią, czyli w porównaniu z 2019 rokiem.

Taka argumentacja nie jest nowością w polityce biznesowej Ryanaira, który regularnie publicznie wywiera presję na lotniska i regulatorów, gdy uzna, że koszty naruszają opłacalność poszczególnych baz. W tym przypadku spółka domaga się zamrożenia opłat lotniskowych i pełnego przeniesienia efektu obniżonej ADF na rynek. Ryanair ogłosił jednocześnie, że przedstawił greckiemu rządowi plan wzrostu, zgodnie z którym ruch w Grecji mógłby wzrosnąć do 12 milionów pasażerów rocznie, z dziesięcioma dodatkowymi samolotami, ponad miliardem dolarów amerykańskich dodatkowych inwestycji i 50 nowymi trasami w ciągu najbliższych pięciu lat. Przewoźnik uzależnia jednak ten plan od niższych kosztów dostępu do lotnisk. W ten sposób cięcie zimowego rozkładu lotów stało się zarówno presją negocjacyjną, jak i ostrzeżeniem, jak przewoźnicy niskokosztowi oceniają rynki w słabszym sezonie.

Fraport Greece odrzuca oskarżenia

Fraport Greece, który zarządza 14 greckimi lotniskami regionalnymi, odrzucił twierdzenie, że zamknięcie bazy Ryanaira w Salonikach jest konsekwencją opłat lotniskowych. Według oświadczenia, które przekazał GTP Headlines, operator uważa łączenie decyzji z opłatami lotniskowymi lub państwową opłatą ADF za "całkowicie bezpodstawne". Fraport Greece podaje, że ograniczenie zimowego rozkładu lotów jest wyłącznie związane ze strategią handlową Ryanaira, modelem biznesowym i oceną rentowności. Spółka podkreśliła również, że została poinformowana o decyzji tego samego dnia, w którym zapowiedzi Ryanaira przedstawiono publicznie w Atenach. W oświadczeniu przekazanym przez eKathimerini Fraport Greece dodał, że Ryanair pozostaje ważnym partnerem, ale tylko jednym z ponad 40 przewoźników działających na lotnisku w Salonikach.

Operator podkreśla, że lotnisko w Salonikach "Makedonia" dziś łączy miasto i szerszy region macedoński z ponad 93 kierunkami w 33 krajach. Według Fraport Greece od czasu przejęcia zarządzania w modernizację i rozbudowę lotniska w Salonikach zainwestowano ponad 100 milionów euro. Firma twierdzi, że te inwestycje przyczyniły się do silnego wzrostu ruchu, który w ostatnich dziewięciu latach wzrósł o 40 procent i osiągnął rekordowe poziomy. Oficjalna strona Fraport Greece podaje, że opłaty aeronautyczne dla 14 lotnisk regionalnych obowiązują od 11 kwietnia 2017 roku, kiedy operator przejął zarządzanie, a dla Salonik opublikowano również dokumenty z opłatami obowiązującymi od 1 kwietnia 2026 roku. Tym samym Fraport stara się przedstawić swoją pozycję jako regulowane i przejrzyste zarządzanie infrastrukturą, a nie jako jednostronne zwiększanie kosztów bez procedury.

Ateny i szersze ramy regulacyjne

Chociaż najbardziej dotknięte są Saloniki, Ryanair w swojej krytyce wyraźnie wspomina także lotnisko w Atenach. Według dokumentów Athens International Airport ateński operator w 2024 roku zdecydował się utrzymać większość opłat lotniskowych bez zmian, ale od listopada 2024 roku podniósł opłatę Passenger Terminal Facility. W uzasadnieniu ateńskiego lotniska podano, że zmiana była związana z obniżeniem ADF oraz że celem było zrekompensowanie utraty przychodów i utrzymanie stabilnego łącznego poziomu opłat wobec użytkowników i pasażerów. Ryanair już w 2024 roku kwestionował takie podejście i wzywał grecki rząd oraz Grecki Urząd Lotnictwa Cywilnego do ochrony efektu obniżenia państwowej opłaty. Aktualne zimowe cięcia pokazują, że ten konflikt nie został zamknięty, lecz ponownie otworzył się poprzez konkretne decyzje dotyczące przepustowości.

Dla pasażerów kluczowe pytanie brzmi, czy obniżenie państwowej opłaty rzeczywiście doprowadzi do niższych łącznych kosztów podróży, czy też lotniska zrekompensują je innymi pozycjami. Dla lotnisk natomiast centralnym pytaniem jest, jak finansować infrastrukturę, bezpieczeństwo, usługi terminalowe i inwestycje w warunkach dużych wahań sezonowych. Grecja jest wyraźnie turystycznym rynkiem, z bardzo silnym ruchem letnim i słabszym zimowym popytem na wielu kierunkach. Właśnie dlatego Ryanair obstaje przy tezie, że niższe koszty dostępu są konieczne dla rozwoju całorocznej łączności. Fraport Greece i ateńskie lotnisko, według dostępnych oświadczeń i dokumentów, podkreślają, że ich opłaty należy rozpatrywać w ramach kosztów działalności, inwestycji i formalnych konsultacji z użytkownikami lotniska.

Możliwe konsekwencje dla Salonik, Krety i regionalnej łączności

Jeśli zapowiedziane cięcia zostaną wprowadzone w pełnym zakresie, Saloniki zimą 2026 roku stracą część bezpośrednich połączeń z dużymi europejskimi rynkami i z regionalnymi kierunkami ważnymi dla całorocznych podróży. Szczególnie wrażliwy jest fakt, że wśród likwidowanych tras znajduje się także Zagrzeb, ponieważ Ryanair utrzymywał przez cały rok bezpośrednie połączenie między Salonikami a chorwacką metropolią. Likwidacja połączeń do Berlina, Sztokholmu, Göteborga, Wenecji Treviso i innych miast zmniejsza dostępność północnej Grecji poza miesiącami letnimi. Dla Krety ważne jest to, że Ryanair zapowiada zawieszenie zimowych operacji w Chanii i Heraklionie, co dodatkowo podkreśla problem sezonowości. Chociaż inni przewoźnicy nadal działają na greckim rynku, utrata niskokosztowej przepustowości może wpłynąć na ceny, wybór tras i dostępność krótszych podróży w czasie zimy.

Fraport Greece twierdzi, że Saloniki pozostają silnym międzynarodowym węzłem z ponad 40 liniami lotniczymi, 93 kierunkami i połączeniami do 33 krajów. Ryanair z kolei twierdzi, że jego odejście z bazy jest szczególnie dotkliwe, ponieważ ubiegłej zimy obsługiwał największą część międzynarodowej niskokosztowej przepustowości. Te dwa twierdzenia nie muszą się wzajemnie wykluczać: lotnisko może mieć szeroką sieć przewoźników, ale jednocześnie stracić znaczącą część niskokosztowych zimowych miejsc, jeśli jeden duży operator wycofa bazowane samoloty. W praktyce konsekwencje będą widoczne w konkretnym zimowym rozkładzie lotów, cenach biletów i dostępności alternatywnych lotów. Obecnie nie potwierdzono oficjalnie, czy negocjacje między przewoźnikiem, operatorami lotnisk i greckimi instytucjami doprowadzą do zmiany zapowiedzianych cięć przed początkiem sezonu zimowego.

Konflikt, który wykracza poza jedną linię lotniczą

Decyzja Ryanaira przychodzi w chwili, gdy europejskie lotnictwo mierzy się z ograniczoną dostępnością samolotów, presją kosztową, opłatami regulacyjnymi i coraz wyraźniejszą konkurencją między lotniskami o bazowanie samolotów. Przewoźnicy niskokosztowi szczególnie szybko przenoszą przepustowość, ponieważ ich model opiera się na wysokim wykorzystaniu floty, niskich kosztach operacyjnych i silnych zachętach dla tras, które mogą generować dużą liczbę pasażerów. Jeśli lotniska uznają, że muszą utrzymać lub podnieść opłaty ze względu na infrastrukturę i usługi, przewoźnicy mogą odpowiedzieć ograniczeniem rozkładu lotów. Jeśli lotniska ustąpią, mogą krótkoterminowo pobudzić ruch, ale przy tym muszą zapewnić trwałość finansowania. Dlatego spór w Grecji wpisuje się w szerszą europejską debatę o tym, kto płaci za rozwój lotnisk i jak ten koszt przekłada się na cenę biletów lotniczych.

Dla greckiego rynku kwestia jest dodatkowo wrażliwa, ponieważ duża część ruchu turystycznego koncentruje się w miesiącach letnich. Ryanair twierdzi, że niższe koszty dostępu pomogłyby zmniejszyć sezonowość i otworzyć przestrzeń dla nowych tras zimowych. Fraport Greece twierdzi, że już inwestował w infrastrukturę i że decyzje Ryanaira wynikają z jego własnych priorytetów biznesowych. Athens International Airport w swoich wcześniejszych dokumentach twierdził, że dostosowanie opłaty terminalowej zostało zaprojektowane tak, aby łączny ciężar dla użytkowników i pasażerów pozostał stabilny. Z tych różnych stanowisk wynika konflikt, który prawdopodobnie będzie kontynuowany poprzez procedury regulacyjne, presję publiczną i negocjacje dotyczące zimowych rozkładów lotów. Dla pasażerów i sektora turystycznego najważniejsze będzie to, czy zapowiedziana utrata miejsc przerodzi się w trwale słabszą zimową łączność, czy w etap negocjacyjny przed nowym porozumieniem.

Źródła:
- Ryanair – oficjalny komunikat o zamknięciu bazy w Salonikach, zmniejszeniu przepustowości i krytyce opłat lotniskowych (link)
- Fraport Greece – oficjalna strona o opłatach lotniskowych i dokumentach dla 14 lotnisk regionalnych (link)
- GTP Headlines – raport o odpowiedzi Fraport Greece na twierdzenia Ryanaira (link)
- eKathimerini – raport o stanowisku Fraport Greece i roli lotniska w Salonikach (link)
- Euronews Travel – przegląd zapowiedzianych cięć, tras i zmniejszenia zimowej przepustowości w Grecji (link)
- Athens International Airport – decyzja i uzasadnienie zmiany opłaty Passenger Terminal Facility po obniżeniu ADF (link)

PARTNER

Greece

Sprawdź zakwaterowanie
Tagi Ryanair Grecja Saloniki Kreta Ateny loty zimowe opłaty lotniskowe podróże Fraport Greece
POLECANE ZAKWATEROWANIE

Greece

Sprawdź zakwaterowanie

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.