Ryanair zamyka bazę w Salonikach na zimę 2026 i likwiduje 12 tras w Grecji
Ryanair oficjalnie zapowiedział zamknięcie swojej bazy w Salonikach na sezon zimowy 2026, co dodatkowo zaostrza spór największego europejskiego przewoźnika niskokosztowego z zarządcami greckich lotnisk o wysokość opłat lotniskowych. Zgodnie z komunikatem spółki z 8 maja 2026 roku z bazy w Salonikach wycofane zostaną trzy samoloty, a zimowy rozkład lotów w Grecji zostanie zmniejszony łącznie o 700.000 miejsc, czyli o 45 procent w porównaniu z zimą 2025 roku. Największe uderzenie dotyczy Portu lotniczego Saloniki “Makedonia”, gdzie Ryanair zapowiada usunięcie 500.000 miejsc i zmniejszenie przepustowości o 60 procent. Jednocześnie spółka zapowiada cięcia w Atenach oraz zawieszenie operacji zimowych w Chanii i Heraklionie, dwóch portach lotniczych na Krecie. Decyzja zapada w momencie, gdy grecki sektor turystyczny stara się zmniejszyć wyraźną sezonowość i zwiększyć ruch poza miesiącami letnimi.
Trzy samoloty opuszczają Saloniki
Zgodnie z oficjalnym komunikatem Ryanaira zamknięcie bazy w Salonikach oznacza wycofanie trzech stacjonujących tam samolotów, co spółka łączy z inwestycją o wartości około 300 milionów dolarów amerykańskich. W praktyce zamknięcie bazy nie musi oznaczać całkowitego zniknięcia wszystkich lotów tego przewoźnika z Salonik, ale oznacza, że samoloty nie będą już stacjonować na tym lotnisku zimą 2026 roku i że siatka połączeń będzie znacznie mniejsza. Ryanair podaje, że z Salonik na sezon zimowy zostanie zlikwidowanych dziesięć tras: do Berlina, Chanii, Frankfurt-Hahn, Göteborga, Heraklionu, Niederrhein, Poznania, Sztokholmu, Wenecji Treviso i Zagrzebia. Ponadto, zgodnie z komunikatem spółki, z rozkładu wypadają także trasa Ateny – Mediolan Malpensa oraz trasa Chania – Pafos, przez co łączna liczba zlikwidowanych tras w Grecji wzrasta do 12.
Zamknięcie bazy zapowiedziano na koniec października 2026 roku, czyli początek zimowego rozkładu lotów. Grecki dziennik Kathimerini poinformował, że baza w Salonikach zatrudnia obecnie około 100 pracowników, głównie pilotów i personel pokładowy, oraz że te miejsca pracy zostaną dotknięte decyzją o zamknięciu. Według tego samego raportu decyzja została przedstawiona na konferencji prasowej w Atenach, podczas której dyrektor handlowy Ryanaira Jason McGuinness powiedział, że podwyżki opłat są dla spółki nie do utrzymania. Ryanair twierdzi, że zeszłej zimy zapewniał około 90 procent międzynarodowej przepustowości z Salonik, więc oczekuje się, że konsekwencje będą najbardziej widoczne właśnie w okresie zimowym, gdy wybór lotów międzynarodowych i tak jest węższy niż latem.
Spór o opłaty lotniskowe i opłatę państwową
Ryanair uzasadnia decyzję twierdzeniem, że koszty na greckich lotniskach stały się niekonkurencyjne w miesiącach zimowych i przedsezonowych. W komunikacie spółka szczególnie krytykuje Fraport Greece, zarządcę 14 regionalnych greckich lotnisk, oraz Port lotniczy Ateny, wskazując, że nie przekazały korzyści ze zmniejszenia Airport Development Fee, czyli opłaty na rozwój lotnisk. Według raportu Greek Travel Pages opłata ta została pod koniec 2024 roku zmniejszona o 75 procent, z 12 euro do 3 euro za pasażera, w celu wspierania całorocznej dostępności połączeń i turystyki poza głównym sezonem. Ryanair twierdzi, że oszczędność nie została przekazana liniom lotniczym i pasażerom, lecz że całkowite koszty lotniskowe nadal rosły.
W komunikacie spółki Jason McGuinness stwierdza, że zmniejszenie przepustowości jest “bezpośrednią konsekwencją” tego, że lotniska nie przekazały obniżki opłaty, zwłaszcza w Salonikach, gdzie Ryanair oskarżył Fraport Greece o wzrost opłat o 66 procent w porównaniu z 2019 rokiem. Spółka twierdzi, że przedstawiła greckiemu rządowi plan wzrostu, który według jej deklaracji w ciągu pięciu lat mógłby zwiększyć ruch do 12 milionów pasażerów rocznie, dodać dziesięć bazowanych samolotów i otworzyć 50 nowych tras. Ryanair uzależnia jednak taki plan od zamrożenia opłat lotniskowych i pełnego przekazania obniżki opłaty pasażerom i liniom lotniczym. Spółka zapowiedziała, że samoloty wycofane z Grecji przekieruje do Albanii, regionalnych Włoch i Szwecji, które według niej oferują bardziej konkurencyjne warunki.
Fraport Greece odrzuca oskarżenia
Fraport Greece odrzucił twierdzenia Ryanaira i przekazał, że łączenie ograniczenia operacji zimowych z opłatami lotniskowymi lub opłatą państwową nie ma podstaw. W komunikacie opublikowanym po ogłoszeniu Ryanaira operator lotniska wskazuje, że decyzja o zmniejszeniu programu zimowego w Salonikach jest związana wyłącznie ze strategią komercyjną, modelem biznesowym i oceną rentowności samego przewoźnika. Fraport Greece podkreśla, że szanuje decyzje biznesowe Ryanaira i nadal uważa go za ważnego partnera wśród ponad 40 linii lotniczych działających w Porcie lotniczym Saloniki “Makedonia”. W ten sposób spór otrzymał dwie wyraźnie przeciwstawne interpretacje: Ryanair przedstawia go jako konsekwencję zbyt wysokich kosztów, podczas gdy Fraport Greece twierdzi, że chodzi o komercyjną decyzję przewoźnika lotniczego.
Fraport Greece w tym samym komunikacie wskazuje, że Saloniki pozostają ważną międzynarodową bramą do północnej Grecji i szerszego regionu macedońskiego, z połączeniami do ponad 93 kierunków w 33 krajach. Operator twierdzi również, że od przejęcia zarządzania lotniskiem zainwestował ponad 100 milionów euro w rozbudowę i modernizację infrastruktury oraz obiektów. Wśród wcześniej wymienionych inwestycji infrastrukturalnych w profilu lotniska znajdują się budowa nowej przestrzeni terminalowej, zwiększenie liczby stanowisk odprawy pasażerów, zwiększenie liczby pasów kontroli bezpieczeństwa, instalacja nowoczesnego systemu bagażowego i zwiększenie liczby wyjść do wejścia na pokład. Fraport Greece wskazuje także, że ruch pasażerski w Salonikach w ciągu ostatnich dziewięciu lat wzrósł o 40 procent oraz że lotnisko notuje rekordowe poziomy ruchu.
Dlaczego ruch zimowy jest szczególnie wrażliwy
Cięcia dotyczą zimowego rozkładu lotów, co dla Grecji jest szczególnie wrażliwe, ponieważ duża część ruchu lotniczego i popytu turystycznego tradycyjnie koncentruje się w miesiącach letnich. Właśnie dlatego Ryanair w swoich wystąpieniach podkreśla, że połączenia niskokosztowe poza głównym sezonem są ważne dla całorocznej turystyki, podróży służbowych i lokalnej dostępności. Według raportu Greek Travel Pages Ryanair ocenia, że decyzja mogłaby znacząco uderzyć w regionalną łączność Salonik i północnej Grecji, ponieważ z miasta usuwanych jest 500.000 zimowych miejsc i dziesięć tras. Jednocześnie Fraport Greece twierdzi, że szersza siatka lotniska pozostaje silna i że rozwój Salonik jako międzynarodowego celu podróży jest kontynuowany.
Dla pasażerów skutek będzie zależał od tego, które trasy inni przewoźnicy ewentualnie zastąpią i czy Ryanair zachowa część ruchu poprzez loty samolotów bazowanych na innych lotniskach. W lotnictwie różnica między “zamknięciem bazy” a “całkowitym odejściem” jest ważna: zamknięcie bazy oznacza, że przewoźnik lotniczy nie utrzymuje już załóg i samolotów w tej lokalizacji, ale poszczególne trasy mogą nadal być obsługiwane, jeśli wykonują je samoloty z innych baz. Jednak w tym przypadku spółka już wskazała trasy wypadające z zimowego rozkładu lotów, wśród nich również Zagrzeb, więc konsekwencje dla łączności są bardziej konkretne niż sam administracyjny status bazy. Dla odwiedzających Saloniki, Halkidiki i północną Grecję, którzy planują podróże poza sezonem, zmiany w rozkładzie lotów mogłyby oznaczać mniej opcji bezpośrednich, więcej przesiadek i potencjalnie wyższe ceny na pozostałych trasach. W kontekście podróży do regionu warto odpowiednio wcześnie sprawdzić loty, alternatywne lotniska i oferty noclegów w Salonikach, szczególnie na terminy po rozpoczęciu zimowego rozkładu lotów.
Saloniki między wzrostem ruchu a zmniejszeniem jednej siatki
Dostępne dane pokazują, że decyzja Ryanaira zapada na lotnisku, które w ostatnich latach notuje silne odbicie i wzrost ruchu. Według Fraport Greece 14 regionalnych greckich lotnisk zarządzanych przez spółkę obsłużyło w 2025 roku ponad 37,1 miliona pasażerów, co oznacza 3 procent więcej niż w 2024 roku i 48 procent więcej niż w 2016 roku, przed przejęciem zarządzania tymi lotniskami. Voria, powołując się na dane o ruchu, poinformowała, że Port lotniczy Saloniki “Makedonia” w 2025 roku osiągnął 7,98 miliona pasażerów, przy silnym wzroście ruchu międzynarodowego w porównaniu z okresem przed koncesją. Te dane dają szersze ramy sporu: Ryanair zmniejsza zimową obecność na lotnisku, które ogółem rośnie, ale kwestia rentowności lotów zimowych i opłat okazuje się kluczowa dla modelu niskokosztowego.
Saloniki są drugim największym ośrodkiem miejskim w Grecji i ważnym węzłem transportowym dla północy kraju, w tym dla silnych turystycznie obszarów takich jak Halkidiki i nadmorskie części Macedonii. Dla miasta i regionu bezpośrednie połączenia międzynarodowe mają szerszy efekt niż sam ruch pasażerski, ponieważ wpływają na podróże weekendowe, przyjazdy biznesowe, kongresy, studentów, diasporę i krótkie city breaki. Zmniejszenie zimowej przepustowości może się więc odbić na hotelach, wynajmujących, gastronomii, przewoźnikach i organizatorach wydarzeń, choć ostateczny efekt będzie zależał od reakcji rynku i innych przewoźników. Dla turystyki szczególnie ważne będzie, czy utracona przepustowość zostanie zastąpiona przed zimą 2026 roku, czy też większa część ruchu zostanie przekierowana przez Ateny, inne greckie lotniska i sąsiednie rynki. Dlatego w miesiącach przed zimowym rozkładem lotów śledzone będą nie tylko ostateczne harmonogramy sprzedaży Ryanaira, lecz także decyzje konkurencyjnych linii lotniczych.
Lista tras pokazuje skalę cięć
Ryanair w oficjalnym komunikacie podaje, że cięcia dotyczą 12 tras w Grecji. Z Salonik likwidowane są zimowe połączenia do Berlina, Chanii, Frankfurt-Hahn, Göteborga, Heraklionu, Niederrhein, Poznania, Sztokholmu, Wenecji Treviso i Zagrzebia. Poza Salonikami cięcia obejmują trasę Ateny – Mediolan Malpensa i trasę Chania – Pafos, natomiast zimowe operacje w Chanii i Heraklionie są zawieszane w słabszym sezonie. Taki układ pokazuje, że decyzja nie dotyka tylko jednego lotniska, lecz zmienia część zimowej siatki Ryanaira w Grecji, obejmując połączenia krajowe na Kretę i połączenia międzynarodowe do środkowej, północnej i zachodniej Europy.
Dla Zagrzebia szczególnie istotne jest to, że wśród wskazanych tras wymieniono połączenie Saloniki – Zagrzeb. Nie oznacza to, że zmieniają się wszystkie operacje Ryanaira z Zagrzebia, lecz że zgodnie z komunikatem spółki ta konkretna zimowa trasa z Salonik wypada z greckiego programu zimowego na 2026 rok. Pasażerowie, którzy planowali podróż między Zagrzebiem a Salonikami w miesiącach zimowych 2026 roku, powinni śledzić oficjalny rozkład lotów przewoźnika i alternatywne możliwości przez inne węzły. Ponieważ zmiany ogłoszono z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, możliwe są dodatkowe korekty rozkładu, ale obecnie dostępne informacje potwierdzają, że trasa jest częścią pakietu zapowiedzianych likwidacji. Dla miast dotkniętych cięciami kluczowa będzie szybkość, z jaką uda się znaleźć zastępczą przepustowość, czy to poprzez innych przewoźników niskokosztowych, tradycyjne linie lotnicze, czy sezonowe zmiany istniejących połączeń.
Szerszy europejski wzorzec presji na koszty
Decyzja w Grecji wpisuje się w szerszy wzorzec, w którym przewoźnicy niskokosztowi coraz częściej publicznie wiążą rozkład lotów z opłatami lotniskowymi, podatkami i zachętami. Ryanair w ostatnich latach w kilku krajach europejskich stosuje podobną argumentację: jeśli koszty rosną, przepustowość jest przekierowywana na lotniska i do państw, które oferują niższe opłaty lub inne formy zachęt. W tym przypadku spółka wyraźnie wskazuje Albanię, regionalne Włochy i Szwecję jako rynki, na które przeniesie samoloty wycofane z Grecji. Dla lotnisk i destynacji turystycznych tworzy to presję, ponieważ loty zimowe często opierają się na wrażliwej równowadze między ceną, popytem i kosztami operacyjnymi.
Z drugiej strony lotniska i koncesjonariusze twierdzą, że opłaty muszą pokrywać utrzymanie, bezpieczeństwo, inwestycje i przepustowość potrzebną do wzrostu ruchu. Fraport Greece w swojej reakcji podkreśla inwestycje w Salonikach i rekordowe poziomy ruchu pasażerskiego, podczas gdy Ryanair twierdzi, że to właśnie wysokie koszty zagrażają dodatkowemu wzrostowi poza sezonem. Wynika z tego podstawowy konflikt interesów: lotniska chcą utrzymać przychody i finansować infrastrukturę, a przewoźnicy niskokosztowi domagają się niższych kosztów, aby mogli utrzymać ceny i częstotliwości na trasach z mniejszym popytem zimowym. Ponieważ obie strony przedstawiają przeciwstawne oceny przyczyn, obecnie nie jest jasne, czy istnieje przestrzeń na porozumienie przed rozpoczęciem zimowego rozkładu lotów 2026 roku. Potwierdzone jest to, że Ryanair już publicznie zakłada zmniejszenie greckiego programu zimowego i przeniesienie samolotów na inne rynki.
Co dalej dla pasażerów i regionu
Dla pasażerów najważniejszą konsekwencją zapowiedzi jest potrzeba wcześniejszego sprawdzenia zimowych tras do Salonik, na Kretę oraz na połączeniach, które Ryanair wyraźnie wskazuje jako zlikwidowane. Ponieważ Chania i Heraklion należą do lotnisk, na których na słabszy sezon zapowiadane jest zawieszenie operacji, podróże na Kretę poza miesiącami letnimi mogłyby w większym stopniu opierać się na Atenach, innych przewoźnikach lub przesiadkach. W Salonikach oczekiwany jest mniejszy wybór bezpośrednich międzynarodowych połączeń Ryanaira, co może wpływać na cenę i dostępność podróży, szczególnie w przypadku krótszych wizyt i podróży weekendowych. Dla osób planujących pobyt w północnej Grecji po październiku 2026 roku wskazane jest sprawdzanie oficjalnych rozkładów lotów, zasad zmiany rezerwacji i noclegów blisko głównych połączeń transportowych w Salonikach przed ostateczną organizacją podróży.
Dla lokalnej gospodarki ostateczny efekt będzie zależał od tego, czy inne linie lotnicze wypełnią część luki i czy negocjacje w sprawie opłat będą kontynuowane. Grecki sektor turystyczny od lat stara się zwiększać ruch poza najsilniejszymi miesiącami letnimi, a zimowa łączność regionalnych lotnisk jest jednym z warunków takiego rozwoju. Ryanair twierdzi, że cięcia zaszkodzą całorocznej turystyce, podczas gdy Fraport Greece podkreśla, że Saloniki pozostają silnie połączone i zmodernizowane infrastrukturalnie. Przy braku wspólnego stanowiska obu stron zapowiedź można na razie interpretować jako decyzję biznesową o potencjalnie szerokich konsekwencjach dla łączności lotniczej północnej Grecji. Kolejnym konkretnym wskaźnikiem będzie publikacja i sprzedaż zimowego rozkładu lotów na 2026 rok, a także ewentualne reakcje innych przewoźników na przestrzeń otwierającą się w Salonikach i pozostałych dotkniętych lotniskach.
Źródła:
- Ryanair – oficjalny komunikat o zamknięciu bazy w Salonikach, zmniejszeniu zimowej przepustowości w Grecji i wykazie zlikwidowanych tras (link)
- Fraport Greece – oficjalny komunikat odrzucający twierdzenia Ryanaira dotyczące opłat lotniskowych i przedstawiający dane o roli Portu lotniczego Saloniki (link)
- Greek Travel Pages – raport o zamknięciu bazy Ryanaira, zmniejszeniu o 700.000 miejsc i kontekście Airport Development Fee (link)
- Greek Travel Pages – raport o reakcji Fraport Greece i danych o łączności Salonik z ponad 93 kierunkami w 33 krajach (link)
- Kathimerini – raport o oficjalnym ogłoszeniu, terminie zamknięcia bazy, liczbie pracowników i sporze o opłaty (link)
- Fraport Greece – dane o ruchu 14 regionalnych lotnisk w 2025 roku (link)
- Voria – raport o ruchu w Porcie lotniczym Saloniki “Makedonia” w 2025 roku (link)