Sport

Monaco odwraca losy meczu z PSG i wygrywa 2:1, mistrz Francji wciąż bez zwycięstwa po trzech kolejkach

NOCLEGI W POBLIŻU
Paryz
Hôtel Bourg Tibourg - Paris Marais Hôtel Bourg Tibourg - Paris Marais 2,6 km od Paryz★★★★8,5(289) 21 Natychmiastowe potwierdzenie
od 2 822 PLNBooking.com
9Confidentiel 9Confidentiel 2,7 km od Paryz★★★★9,0(519) 41 Natychmiastowe potwierdzenie
od 3 491 PLNBooking.com
Hotel France Louvre Hotel France Louvre 2,7 km od Paryz★★★6,9(2099) 21 Natychmiastowe potwierdzenie
od 1 864 PLNBooking.com
Apartment Le Marais by Studio prestige Apartment Le Marais by Studio prestige 2,7 km od Paryz★★★7,9(32) 62 Natychmiastowe potwierdzenie
od 2 347 PLNBooking.com
Hotel Dupond-Smith Hotel Dupond-Smith 2,7 km od Paryz★★★★★9,1(315) 41 Natychmiastowe potwierdzenie
od 3 983 PLNBooking.com
Zobacz wszystkie noclegi

Zobacz, jak Monaco na Parc des Princes odrobiło stratę 0:1 i wygrało 2:1 po golach Flávia Nazinha i Stanisa Idumbo. Marquinhos dał PSG prowadzenie, lecz mistrz Francji po trzech kolejkach ma tylko dwa punkty, a zespół Filipe Luísa zdobył komplet dziewięciu

· 12 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Monaco odwraca losy meczu z PSG i wygrywa 2:1, mistrz Francji wciąż bez zwycięstwa po trzech kolejkach Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

\

Monaco po zwrocie akcji pokonało PSG na Parc des Princes, mistrz Francji bez zwycięstwa także po trzech kolejkach\

AS Monaco odniosło wielkie zwycięstwo w Paryżu i pogłębiło nietypowo słaby początek ligowego sezonu aktualnego mistrza Francji. Drużyna Filipea Luísa wygrała 2:1 z Paris Saint-Germain w spotkaniu trzeciej kolejki Ligue 1, rozegranym 4 września 2026 roku na Parc des Princes, mimo że to gospodarze jako pierwsi objęli prowadzenie. Kapitan PSG Marquinhos trafił w 31. minucie, ale po przerwie Monaco całkowicie odmieniło przebieg meczu: Flávio Nazinho wyrównał w 58. minucie, a Stanis Idumbo w 72. minucie zdobył bramkę przesądzającą o pełnym odwróceniu wyniku. Według relacji L'Équipe i Football365 paryżanie w końcówce mocno naciskali, jednak bramkarz Lukáš Hrádecký oraz monakijska obrona wytrzymali do ostatniego gwizdka sędziego. Monaco po trzech ligowych spotkaniach zachowało więc komplet dziewięciu punktów, podczas gdy PSG, po dwóch remisach w pierwszych dwóch kolejkach, pozostało z zaledwie dwoma punktami i nadal czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo w sezonie 2026/27.

Wynik jest szczególnie wymowny ze względu na odmienne drogi obu zespołów na początku nowego sezonu. Monaco rozpoczęło rozgrywki od wyjazdowego zwycięstwa 1:0 nad Le Havre, następnie na stadionie Louis-II pokonało Marseille 2:0, a w Paryżu po raz pierwszy w tym sezonie straciło gola, lecz mimo to odniosło trzecie zwycięstwo. PSG z kolei w pierwszej kolejce zremisowało 2:2 na wyjeździe z Rennes, choć przegrywało 0:2, a następnie takim samym wynikiem zakończyło mecz w Lille, gdzie oba gole dające wyrównanie zdobyło dopiero w samej końcówce. Porażka z Monaco nie jest więc odosobnioną wpadką, lecz trzecim z rzędu meczem ligowym, w którym drużynie Luisa Enrique nie udało się osiągnąć wyniku oczekiwanego od obrońcy tytułu. Po trzech kolejkach paryżanie mają pięć strzelonych i sześć straconych bramek, co dodatkowo podkreśla problemy z kontrolowaniem spotkań oraz obroną w fazach przejściowych, na które L'Équipe zwracało uwagę również podczas starcia z Monaco.

\

Marquinhos dał prowadzenie po lepszym okresie paryżan\

PSG w pierwszej połowie miało więcej okresów kontroli i stopniowo zwiększało presję w kierunku pola karnego Monaco. Według chronologii Football365 gospodarze przed zdobyciem pierwszego gola próbowali tworzyć akcje poprzez kombinacje Désiréa Douéa, Khvichy Kvaratskhelii i Maghnesa Akliouchea, podczas gdy Monaco większą część środkowego fragmentu pierwszej połowy spędziło bez realnej możliwości dłuższego utrzymania się przy piłce. Kluczowy moment nadszedł w 31. minucie. Fabián Ruiz przedłużył akcję między liniami, Kvaratskhelia posłał ostre dośrodkowanie przed bramkę, a Marquinhos wbiegł z głębi pola i z bliska pokonał Hrádeckiego. L'Équipe odnotowało gola w 31. minucie, podczas gdy niektóre serwisy relacjonujące mecze na żywo zapisują go chwilę później, lecz przebieg akcji i autor bramki nie budzą wątpliwości.

Prowadzenie pozwoliło PSG spokojniej dokończyć pierwszą połowę. Paryżanie poprzez posiadanie piłki próbowali spowolnić Monaco, natomiast goście szukali przestrzeni za wysoko ustawionymi zawodnikami gospodarzy. Mimo to zespół z Księstwa już w pierwszych 45 minutach pokazał, że potrafi zagrozić, gdy odbierze piłkę i szybko przeniesie ciężar gry. Nazinho był bardzo aktywny na lewej stronie, a Paris Brunner próbował wykorzystywać przestrzeń pomiędzy stoperami a ostatnią linią PSG. Na przerwę schodzono przy wyniku 1:0, który w tamtym momencie odpowiadał wrażeniu, że gospodarze mieli większą kontrolę, ale nie eliminował zagrożenia tworzonego przez Monaco w przejściach do ataku.

Ważnym szczegółem meczu był także występ Maghnesa Akliouchea przeciwko klubowi, w którym wypracował sobie pozycję w seniorskim futbolu. PSG tego lata oficjalnie potwierdziło jego transfer z Monaco i kontrakt do 2031 roku, a 24-letni reprezentant Francji od razu stał się częścią rotacji Luisa Enrique. Przeciwko byłej drużynie rozpoczął spotkanie od pierwszej minuty, brał udział w kilku groźnych akcjach paryżan, a boisko opuścił w 69. minucie, gdy zastąpił go Ousmane Dembélé. Ten ruch nastąpił w momencie, gdy losy meczu już się odwróciły, a PSG szukało dodatkowej indywidualnej jakości w ataku.

\

Nazinho przywrócił Monaco do gry, Idumbo dokończył zwrot\

Druga połowa przyniosła znacznie bardziej agresywne Monaco. Goście przesunęli linie wyżej, szybciej naciskali na wyprowadzanie piłki przez PSG z własnej tercji i częściej dochodzili do sytuacji, w których mogli atakować przestrzeń za paryskimi bocznymi obrońcami. Wyrównanie nadeszło w 58. minucie. Według L'Équipe Jordan Teze posłał piłkę w kierunku dalszego słupka, gdzie Nazinho pozostał na tyle niepilnowany, że strzałem głową trafił na 1:1. Gol Marquinhosa z pierwszej połowy był pierwszym, jaki Monaco straciło w Ligue 1 w tym sezonie, a wyrównanie Nazinha oznaczało moment, po którym atmosfera na boisku całkowicie się zmieniła: gospodarze musieli ponownie przyspieszyć, natomiast goście zyskali dodatkową pewność siebie.

Luis Enrique zareagował zmianami, ale Monaco nie odeszło od pomysłu szybkiego wychodzenia do ataku po odzyskaniu piłki. Hrádecký w 64. minucie, według relacji L'Équipe, najpierw zatrzymał próbę Achrafa Hakimiego z dystansu, a następnie złapał uderzenie Kvaratskhelii. Właśnie takie interwencje utrzymały remis w okresie, w którym PSG próbowało natychmiast odzyskać prowadzenie. Niedługo potem na boisko weszli Ferran Torres, Mika Godts i Dembélé, dzięki czemu mistrz Francji jeszcze bardziej wzmocnił ofensywny profil drużyny. Jednak większa liczba napastników nie przełożyła się automatycznie na lepszą kontrolę przestrzeni za piłką.

Kara nadeszła w 72. minucie, po akcji będącej podsumowaniem tego, co Monaco robiło najlepiej w drugiej połowie. Denis Zakaria zdobył przestrzeń w środku pola i mocno poprowadził piłkę do przodu, po czym Aleksandr Golovin spokojnie podał do Stanisa Idumbo po lewej stronie pola karnego. Belgijski ofensywny zawodnik uderzył lewą nogą w kierunku bliższego rogu, a Matvej Safonov zdołał dotknąć piłki, lecz nie zapobiegł bramce na 2:1. Football365 i L'Équipe zgodnie opisują kluczową rolę rajdu Zakarii i końcowego podania Golovina. Monaco w ciągu czternastu minut zamieniło więc stratę jednej bramki w prowadzenie.

PSG po tym wydarzeniu podjęło niemal całe możliwe ryzyko. Dembélé i Godts rozszerzali grę i szukali dośrodkowań, Hakimi coraz częściej wchodził wysoko, a Monaco cofnęło się do bardziej zwartego bloku. W 84. minucie Ferran Torres skierował piłkę do siatki po zgraniu głową Dembélé, ale gol został anulowany z powodu spalonego. W doliczonym czasie gry Dembélé miał jeszcze dwie groźne sytuacje: jedna próba minęła słupek, a drugą znakomicie obronił Hrádecký. Football365 podaje, że Monaco wytrzymało do końca, a końcowy gwizdek potwierdził jedno z najważniejszych wyjazdowych zwycięstw na wczesnym etapie francuskiego sezonu.

\

PSG od dwóch powrotów do pierwszej porażki\

Dla PSG początek rozgrywek jest nietypowy przede wszystkim dlatego, że drużyna w obu poprzednich kolejkach musiała już ratować wynik. W Rennes 23 sierpnia gospodarze objęli prowadzenie po bramkach Sebastiana Szymańskiego i Estebana Lepaula, ale Ferran Torres po wejściu z ławki dwukrotnie trafił do siatki i zapewnił paryżanom remis 2:2. AFP po tym meczu podkreśliła znaczenie hiszpańskich rezerwowych, ponieważ Fabián Ruiz uczestniczył w tworzeniu obu goli Torresa. Pięć dni później w Lille PSG ponownie znalazło się w trudnej sytuacji: Hákon Haraldsson i Dilane Bakwa wyprowadzili gospodarzy na 2:0, ale Vitinha w 91. minucie i Marquinhos w 95. uratowali punkt.

Przeciwko Monaco scenariusz był odwrotny. PSG po raz pierwszy w tym sezonie ligowym objęło prowadzenie i schodziło na przerwę z przewagą, lecz nie potrafiło jej utrzymać. To otwiera inne pytanie niż to, które pojawiało się po Rennes i Lille. W pierwszych dwóch kolejkach paryżanie pokazali umiejętność późnego odrabiania strat, natomiast teraz stracili kontrolę po tym, jak mieli przewagę w wyniku i stosunkowo stabilną pierwszą część meczu. Trzy spotkania nie wystarczają do ostatecznych ocen całego sezonu, ale seria trzech meczów bez zwycięstwa już teraz stanowi znaczące odejście od standardów, które klub wyznaczył w ostatnich latach.

PSG rozpoczęło sezon jako aktualny mistrz Francji. Paryżanie 13 maja 2026 roku zapewnili sobie tytuł za sezon 2025/26, wygrywając 2:0 na wyjeździe z Lens; według ówczesnych relacji był to ich 14. tytuł mistrza Francji i piąty z rzędu. Luis Enrique latem otrzymał także kilka nowych opcji, wśród nich Akliouchea, Ferrana Torresa, Mikę Godtsa i Lucasa Dignea, a zespół w sierpniu zdobył również Superpuchar UEFA, pokonując Aston Villę 2:1. Z tego powodu dwa punkty po pierwszych trzech kolejkach nie oznaczają, że ogólna jakość PSG zniknęła, ale wyraźnie pokazują, że przejście do nowego sezonu nie przebiegło płynnie.

Szczególnie zauważalna jest liczba straconych bramek. PSG w trzech spotkaniach ligowych straciło sześć goli: dwa w Rennes, dwa w Lille i dwa u siebie przeciwko Monaco. L'Équipe podczas paryskiego spotkania podkreślało nietypową podatność drużyny na przejścia rywali do ataku. Słabość ta była widoczna przy zwycięskiej bramce Monaco, kiedy Zakaria zdołał prowadzić piłkę przez dużą przestrzeń, zanim Golovin i Idumbo zakończyli akcję. Dla zespołu, który chce kontrolować przeciwnika poprzez długie posiadanie piłki, utrata struktury po stracie może być równie ważnym problemem jak sama skuteczność pod bramką.

\

Monaco pod wodzą Filipea Luísa od razu zyskało rozpoznawalną tożsamość\

Po drugiej stronie Monaco pod wodzą nowego trenera w bardzo krótkim czasie zbudowało wyraźną stabilność wyników. Klub oficjalnie mianował Filipea Luísa na początku lipca 2026 roku, a L'Équipe podało wówczas, że brazylijski szkoleniowiec podpisał kontrakt do 2028 roku. Dla byłego lewego obrońcy Atlético Madrid i reprezentacji Brazylii jest to pierwsza praca trenerska w Europie po okresie spędzonym we Flamengo. W Brazylii w latach 2024-2026 zbudował reputację szkoleniowca, który kładzie nacisk na zorganizowany pressing, dyscyplinę bez piłki oraz szybkie atakowanie wolnej przestrzeni, a z Flamengo zdobył mistrzostwo Brazylii i Copa Libertadores w 2025 roku.

Monaco weszło w nowy sezon po dużych zmianach w szatni i rozczarowującym zakończeniu poprzednich rozgrywek. L'Équipe przed sezonem przypomniało, że klub musiał dostosować się do ograniczeń finansowych i odejść ważnych zawodników, wśród których znalazł się także Akliouche. Jednocześnie Filipe Luís otrzymał zadanie przywrócenia drużyny do walki o miejsca dające awans do Ligi Mistrzów. Pierwsze trzy mecze ligowe nie mogą zagwarantować długoterminowego sukcesu, ale dziewięć punktów zdobytych przeciwko Le Havre, Marseille i PSG stanowi niemal idealny początek. Dodatkową wartością jest fakt, że Monaco zakończyło dwa pierwsze spotkania bez straty bramki, a w Paryżu na pierwsze prowadzenie rywala w tym sezonie odpowiedziało dwoma golami.

W tym kontekście Nazinho jest jednym z letnich wzmocnień, które już wywierają widoczny wpływ. Portugalski lewy obrońca w poprzednim sezonie grał dla Cercle Brugge, klubu powiązanego z Monaco, a L'Équipe podało w sierpniu, że transfer był wart około pięciu milionów euro. Już w pierwszej kolejce asystował Ericowi Dierowi przy zwycięskim golu z Le Havre, a na Parc des Princes sam wpisał się na listę strzelców. Jego zdolność do gry jako klasyczny boczny obrońca lub wysoko ustawiony zawodnik na skrzydle daje Filipeowi Luísowi dodatkową elastyczność przy budowaniu ataków. Przeciwko PSG jego gol miał również znaczenie symboliczne, ponieważ otworzył drogę do pierwszego wielkiego ligowego odwrócenia wyniku w nowej erze Monaco.

Idumbo z kolei zwycięskim golem wynagrodził swoją rolę między liniami i po lewej stronie ataku. Monaco nie pokonało PSG wyłącznie poprzez obronę własnego pola karnego; decydujący moment przyszedł po odważnym wyjściu do przodu, prowadzeniu piłki przez Zakarię i opanowaniu Golovina w ostatniej tercji. Właśnie zdolność do szybkiego połączenia kilku zawodników po fazie defensywnej stanowiła kluczową różnicę w drugiej połowie. Gdy Monaco objęło prowadzenie, cofnęło się głębiej i zaakceptowało presję, ale w końcówce miało wystarczającą organizację oraz jakość bramkarza Hrádeckiego, by ochronić wynik.

\

Monaco na szczycie, presja na mistrza rośnie już na początku września\

Po zwycięstwie w Paryżu Monaco ma dziewięć punktów po trzech meczach i znajduje się na szczycie Ligue 1 w momencie, gdy pozostała część trzeciej kolejki nie została jeszcze w całości rozegrana. Lille w czwartek 3 września dzięki wyjazdowemu zwycięstwu nad Toulouse osiągnęło siedem punktów, więc rezultat z Parc des Princes zapewnia Monaco co najmniej dwa punkty przewagi nad pierwszym z zanotowanych rywali przed dalszą częścią weekendu. Dla drużyny, która chce wrócić do walki o Ligę Mistrzów, taki początek daje zarówno zapas punktowy, jak i kapitał psychologiczny. Zwycięstwa nad Marseille i PSG w kolejnych kolejkach dodatkowo podnoszą rangę tego osiągnięcia, ponieważ zostały odniesione przeciwko dwóm klubom o największych ambicjach we francuskim futbolu.

Dla PSG z kolei kolejna część terminarza nadchodzi w momencie, w którym sztab szkoleniowy musi znaleźć równowagę pomiędzy ofensywną szerokością a zabezpieczeniem po stracie piłki. Luis Enrique dysponuje szeroką kadrą i dużą liczbą zawodników zdolnych odmienić mecz po wejściu z ławki, co było już widoczne w Rennes i Lille, ale przeciwko Monaco zmiany nie zdołały przynieść kolejnego odwrócenia losów spotkania. Gospodarze stworzyli wystarczającą presję w końcówce, by zbliżyć się do wyrównania, lecz Hrádecký zatrzymał najgroźniejszą późną próbę, a jeden gol Ferrana Torresa został anulowany z powodu spalonego. W lidze, do której PSG przystępuje jako wielokrotny mistrz z rzędu, każda wczesna strata punktów naturalnie zwiększa uwagę kierowaną na konkurentów.

Monaco jednocześnie potwierdziło, że jego perfekcyjny start nie jest wyłącznie wynikiem korzystnego terminarza. Po minimalnym zwycięstwie na wyjeździe z Le Havre i bardziej przekonującym występie przeciwko Marseille drużyna Filipea Luísa w Paryżu pokazała jeszcze jeden wymiar: zdolność do reakcji po stracie bramki. Dla PSG pozostaje faktem, że sezon dopiero się rozpoczął, ale również to, że pierwszy ligowy triumf nie nastąpi wcześniej niż w czwartej kolejce. Dla Monaco zwycięstwo na Parc des Princes jest wynikiem, który może mieć znacznie większe znaczenie niż same trzy punkty, ponieważ nowy trener, przebudowana drużyna i kilku młodszych zawodników już na początku września otrzymali potwierdzenie, że potrafią pokonać aktualnego mistrza na jego własnym stadionie.

\Źródła:\
\- L'Équipe – przebieg meczu PSG – Monaco, strzelcy, kluczowe sytuacje, składy i reakcje podczas spotkania (\link\)\
\- Football365 – końcowa relacja na żywo, opis goli, zmian i końcowych okazji na Parc des Princes (\link\)\
\- Paris Saint-Germain – oficjalne potwierdzenie transferu Maghnesa Akliouchea i kontraktu do 2031 roku (\link\)\
\- AFP – relacja z meczu Rennes – PSG oraz kontekst paryskiego powrotu w pierwszej kolejce Ligue 1 (\link\)\
\- FBref – zapis meczu Lille – PSG, wynik 2:2 i chronologia bramek w drugiej kolejce (\link\)\
\- L'Équipe – mianowanie Filipea Luísa trenerem Monaco, długość kontraktu i informacje o jego wcześniejszej pracy we Flamengo (\link\)\
\- L'Équipe – przegląd Monaco przed sezonem 2026/27, zmiany w drużynie i przyjście Flávia Nazinha (\link\)\
\- theScore – wynik i kluczowe wydarzenia meczu Le Havre – Monaco w pierwszej kolejce (\link\)\
\- theScore – wynik i kluczowe wydarzenia meczu Monaco – Marseille w drugiej kolejce (\link\)\
\- AS USA – potwierdzenie mistrzostwa Francji PSG w sezonie 2025/26 po wyjazdowym zwycięstwie nad Lens (\link\)\

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Monaco PSG Ligue 1 Flávio Nazinho Stanis Idumbo Marquinhos Filipe Luís
NOCLEGI W POBLIŻU
Paryz
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
Paryz
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden e-mail tygodniowo: najważniejsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe i alerty o spadkach cen. Nic więcej.

Bez spamu. Rezygnacja jednym kliknięciem. Zgodnie z RODO.