Nike pozwane przez konsumentów z powodu cen podwyższonych po cłach Trumpa
Nike znalazło się pod presją nowego pozwu konsumenckiego w Stanach Zjednoczonych, po tym jak kupujący zażądali zwrotu części pieniędzy za produkty, których ceny, zgodnie z ich twierdzeniami, zostały podwyższone z powodu ceł wprowadzonych za czasów administracji Donalda Trumpa. Proponowany pozew zbiorowy został złożony w sądzie federalnym w Portland w stanie Oregon, gdzie znajduje się także siedziba firmy. Powodowie twierdzą, że Nike przeniosło koszty ceł importowych na kupujących poprzez wyższe ceny detaliczne obuwia i odzieży, a teraz, po decyzji Sądu Najwyższego USA o bezprawności części tych ceł, mogłoby domagać się zwrotu od państwa. W centrum sporu znajduje się nie tylko pytanie, czy ceny były wyższe, lecz także kto ma prawo do pieniędzy, jeśli państwo rzeczywiście zwróci importerom wpłaty celne. Według Reutersa Nike do momentu publikacji raportu nie odpowiedziało na prośbę o komentarz w sprawie pozwu.
Co konsumenci twierdzą w pozwie
Zgodnie z zarzutami zawartymi w pozwie konsumenci twierdzą, że Nike w okresie obowiązywania ceł podniosło ceny części obuwia o 5 do 10 dolarów, a ceny określonych artykułów odzieżowych o 2 do 10 dolarów. Powodowie uważają, że te podwyżki były bezpośrednio związane z próbą firmy zrekompensowania kosztów ceł, które dotyczyły importowanych towarów. W skardze wskazano, że Nike nie udzieliło prawnie wiążącej gwarancji, iż ewentualne zwroty ceł przekaże konsumentom, którzy, według twierdzeń powodów, ostatecznie ponieśli koszt poprzez ceny detaliczne. Sportico podaje, że wśród powodów znajduje się James Dunn, kupujący, który twierdzi, że zapłacił więcej za dwie pary sneakersów Nike Vomero z powodu obciążenia celnego. Jego prawnicy domagają się, aby postępowanie było prowadzone jako pozew zbiorowy w imieniu szerszej grupy kupujących, którzy, według ich twierdzeń, kupowali produkty Nike po cenach podwyższonych z powodu ceł.
Pozew opiera się na twierdzeniu, że Nike, jeśli zatrzyma zarówno pieniądze pobrane poprzez wyższe ceny, jak i zwrot ceł od rządu federalnego, uzyskałoby podwójną korzyść. W skardze, według doniesień Reutersa i innych amerykańskich mediów, wskazano, że firma mogłaby w ten sposób pobrać ten sam koszt dwa razy: najpierw od konsumentów, a następnie poprzez państwowy zwrot ceł. Powodowie domagają się więc ochrony sądowej i zwrotu pieniędzy kupującym, którzy według nich zostali dotknięci podwyżką cen. Sprawa znajduje się na wczesnym etapie, co oznacza, że sąd nie zdecydował jeszcze, czy może być prowadzona jako pozew zbiorowy, ani nie ustalono odpowiedzialności Nike. Obecnie nie potwierdzono też, jaka mogłaby być wysokość ewentualnego odszkodowania, jeśli postępowanie będzie kontynuowane i jeśli powodowie zdołają udowodnić swoje twierdzenia.
Dlaczego cła stały się prawnie sporne
Szerszy kontekst pozwu jest związany z decyzją Sądu Najwyższego USA z 20 lutego 2026 roku w sprawach Learning Resources, Inc. przeciwko Trumpowi oraz Trump przeciwko V.O.S. Selections, Inc. Według opublikowanej opinii sądu Ustawa o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych, znana pod skrótem IEEPA, nie daje prezydentowi uprawnienia do wprowadzania ceł. Sąd odrzucił tym samym oparcie się administracji Donalda Trumpa na tej ustawie jako podstawie prawnej dla części szerokich opłat importowych. Specjalistyczne analizy kancelarii prawnych i organizacji podatkowych po wyroku podkreślają, że decyzja nie usuwa automatycznie wszystkich amerykańskich ceł, lecz odnosi się do tych, które zostały wprowadzone z powołaniem się na IEEPA. Taki wynik otworzył kwestię zwrotu już zapłaconych należności importowych, ale także kwestię relacji między importerami, sprzedawcami i końcowymi kupującymi.
Amerykańska służba celna i graniczna, U.S. Customs and Border Protection, po wyroku ustanowiła specjalną procedurę zwrotu należności zapłaconych z tytułu ceł IEEPA. Według informacji CBP program CAPE został pomyślany tak, aby połączyć zwroty ceł IEEPA i należnych odsetek, zamiast przetwarzać każdy wpis importowy całkowicie oddzielnie. Pierwsza faza procedury została uruchomiona 20 kwietnia 2026 roku i jest ograniczona do określonych rodzajów zgłoszeń importowych, natomiast dodatkowe funkcje mają być dodawane stopniowo. Jest to ważne dla pozwów konsumenckich, ponieważ zwrotów od państwa co do zasady domagają się importerzy lub podmioty odnotowane jako importerzy, a nie końcowi kupujący w sklepach. Właśnie ta różnica stworzyła przestrzeń prawną dla twierdzenia konsumentów, że pieniądze, przynajmniej w części, w której koszt został przeniesiony na cenę produktu, powinny trafić do tych, którzy faktycznie je zapłacili.
Ekspozycja Nike na import i produkcję poza USA
Nike jest szczególnie interesujące w takim sporze, ponieważ duża część jego produkcji zależy od międzynarodowych łańcuchów dostaw. W rocznym raporcie za rok fiskalny 2025, złożonym amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, firma wskazuje, że prawie wszystkie produkty z kategorii obuwia i odzieży są wytwarzane poza Stanami Zjednoczonymi. W tym samym raporcie podano, że fabryki w Wietnamie, Indonezji i Chinach wyprodukowały odpowiednio około 51 procent, 28 procent i 17 procent całkowitego obuwia marki Nike. Taka struktura produkcji oznacza, że zmiany amerykańskiej polityki celnej mogą bezpośrednio wpływać na koszty importu, zapasy, marże i końcowe ceny detaliczne. Nike osiągnęło w roku fiskalnym 2025 przychody w wysokości 46,3 miliarda dolarów, zgodnie z własną publikacją wyników za czwarty kwartał i cały rok fiskalny.
Według doniesień amerykańskich mediów biznesowych Nike wcześniej ostrzegało, że cła mogą stanowić znaczną presję kosztową. Reuters poinformował, że firma w telekonferencji 31 marca wskazała, iż kwartał fiskalny kończący się w sierpniu 2026 roku może być ostatnim, w którym cła stanowią istotny negatywny wpływ na marżę brutto w porównaniu z poprzednim rokiem. Fox Business, powołując się na twierdzenia z postępowania i wcześniejsze komunikaty, poinformował, że Nike powiedziało, iż zapłaciło około miliarda dolarów ceł od importowanych towarów jako konsekwencję środków, które później zostały prawnie zakwestionowane. Takie kwoty wyjaśniają, dlaczego spór przyciągnął uwagę szerszego rynku i dlaczego nie jest postrzegany wyłącznie jako pojedyncze roszczenie konsumenckie. Jeśli okaże się, że podobne mechanizmy były stosowane także w innych firmach, kwestia zwrotu ceł mogłaby mieć konsekwencje dla całego sektora detalicznego.
Kluczowe pytanie: kto naprawdę zapłacił koszt celny
W sensie prawnym i ekonomicznym centrum sporu nie jest proste pytanie, czy firma zapłaciła cła. Cła importowe formalnie płaci importer lub inna osoba odpowiedzialna za zgłoszenie importowe, ale ich ekonomiczny ciężar często może zostać przeniesiony dalej poprzez ceny hurtowe i detaliczne. Powodowie w sprawie przeciwko Nike twierdzą właśnie to: że konsumenci, choć nie płacili bezpośrednio cła państwu, ponieśli jego koszt przy zakupie produktów. Obrona firmy, jeśli zostanie publicznie przedstawiona w postępowaniu, mogłaby kwestionować związek między konkretnymi cenami a cłami, wysokość rzekomo nadpłaconej kwoty lub samą możliwość prowadzenia takich roszczeń jako pozwu zbiorowego. Ponieważ postępowanie dopiero się zaczyna, obecnie nie jest jasne, jakie argumenty Nike przedstawi przed sądem.
Podobne pozwy pojawiły się już przeciwko większej liczbie firm, co pokazuje, że po wyroku dotyczącym ceł IEEPA rozwija się szersza fala sporów konsumenckich. Business Insider poinformował, że kupujący wszczęli roszczenia także przeciwko innym dużym firmom, w tym Costco, FedEx i UPS, twierdząc, że przedsiębiorstwa przerzuciły koszty ceł na kupujących, a teraz mogłyby otrzymać zwrot od państwa. Według tego samego raportu niektóre firmy zapowiedziały lub opisały sposoby, w jakie mogłyby przekazać zwroty kupującym, podczas gdy inne nie dały takich gwarancji. Sprawa Nike mogłaby więc być ważnym testem pytania, czy konsument może domagać się części zwrotu ceł, jeśli nie był importerem towaru, ale twierdzi, że koszt celny został wbudowany w cenę produktu. Wynik będzie zależał od dowodów dotyczących cen, komunikacji firmy, struktury łańcucha dostaw i zasad prawa amerykańskiego dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia oraz ochrony konsumentów.
Wyrok nie oznacza automatycznej wypłaty kupującym
Ważne jest odróżnienie państwowej procedury zwrotu ceł od prywatnych pozwów konsumenckich. Według CBP portal i program zwrotów są przeznaczone do obsługi wniosków odnoszących się do ceł zapłaconych w systemie importowym, a nie do bezpośredniego odszkodowania dla każdego konsumenta, który kupił produkt w sklepie. Dlatego kupujący produkty Nike obecnie nie mogą automatycznie oczekiwać indywidualnej wypłaty wyłącznie na podstawie wyroku Sądu Najwyższego. Jeśli pozew zostałby certyfikowany jako zbiorowy i jeśli doszłoby do ugody lub wyroku na korzyść konsumentów, procedura powiadamiania i wypłaty zostałaby uregulowana oddzielnie. Na razie nie ma potwierdzonej ugody, formularza zgłoszeniowego dla konsumentów ani decyzji sądowej, która zobowiązywałaby Nike do zwrotu.
Taka niepewność jest typowa dla wczesnej fazy postępowań zbiorowych w USA. Sąd musi najpierw rozważyć kwestie proceduralne, w tym jurysdykcję, podstawę prawną pozwu i ewentualną certyfikację klasy. Dopiero potem mogą nastąpić obszerniejsze fazy dowodowe, w których analizowane byłyby ceny produktów, wewnętrzne decyzje dotyczące kształtowania cen, możliwe kwoty zwrotu i rzeczywisty wpływ ceł na kupujących. Dla firm szczególnie wrażliwą kwestią jest to, czy publiczne wypowiedzi o kosztach ceł lub presjach biznesowych mogą później posłużyć jako dowód, że konsumenci płacili więcej właśnie z powodu tych kosztów. Dla kupujących wyzwaniem jest natomiast udowodnienie, że konkretny zakup był związany z podwyżką celną, a nie z innymi czynnikami rynkowymi, takimi jak inflacja, zmiana popytu, koszty pracy, różnice kursowe czy regularne sezonowe dostosowywanie cen.
Szerszy wpływ na handel detaliczny i prawa konsumentów
Spór przeciwko Nike pojawia się w momencie, gdy amerykańskie firmy i konsumenci mierzą się z konsekwencjami zmiennej polityki handlowej. Cła często przedstawia się jako środek nacisku na zagranicznych producentów lub państwa, ale ekonomiści i organizacje handlowe ostrzegają, że w praktyce często płacą je krajowi importerzy, a część kosztu może trafić do cen dla konsumentów. Associated Press wcześniej informowała, że z powodu ceł oczekiwano presji na ceny odzieży i obuwia, zwłaszcza dlatego, że bardzo duży udział produktów z tych kategorii jest importowany do USA. W tym kontekście pozwy o zwrot kosztów celnych próbują odpowiedzieć na pytanie, co dzieje się, gdy podstawa prawna cła później upada, a ekonomiczny ciężar został już przeniesiony przez rynek. Jeśli sądy dopuszczą takie roszczenia, firmy mogłyby być ostrożniejsze w sposobie, w jaki publicznie wyjaśniają podwyżki cen związane z kosztami regulacyjnymi lub celnymi.
Dla konsumentów sukces takich pozwów mógłby oznaczać możliwość odzyskania przynajmniej części pieniędzy, ale także większą presję na firmy, aby bardziej transparentnie postępowały z nadzwyczajnymi kosztami. Dla sieci detalicznych i producentów spory niosą z drugiej strony ryzyko dodatkowych kosztów, niepewności prawnej i presji reputacyjnej w momencie, gdy jednocześnie muszą radzić sobie z zakłóceniami w dostawach. Eksperci prawni w analizach opublikowanych po wyroku Sądu Najwyższego podkreślają, że jednym z problemów będzie wykazanie związku przyczynowego między konkretnym cłem a konkretną ceną detaliczną. Cena sneakersów lub koszulki zwykle nie jest wynikiem tylko jednej pozycji kosztowej, lecz kombinacji produkcji, transportu, podatków, ceł, marketingu, zapasów, popytu i strategii biznesowej. Z tego powodu postępowania takie jak to mogą trwać długo i zakończyć się różnie, zależnie od dowodów dostępnych w każdym poszczególnym przypadku.
Co dalej w sprawie przeciwko Nike
W następnej fazie oczekuje się, że Nike odpowie na pozew lub spróbuje zakwestionować jego podstawę prawną. Firma mogłaby domagać się oddalenia sprawy, kwestionować zbiorowy charakter pozwu albo twierdzić, że konsumenci nie mają bezpośredniego prawa do państwowych zwrotów ceł. Powodowie z kolei będą starali się wykazać, że nie chodzi tylko o państwowy zwrot importerowi, lecz o pieniądze, które ekonomicznie zostały już pobrane od konsumentów poprzez podwyższone ceny. Ponieważ Nike jest dużą spółką publiczną ze złożonym łańcuchem dostaw, postępowanie mogłoby obejmować dokumenty finansowe, wewnętrzne decyzje cenowe i dane importowe. Na tym etapie żadne z kluczowych twierdzeń nie zostało potwierdzone przez sąd.
Sprawa jest więc ważna także poza ramami jednego producenta sprzętu sportowego. Pokazuje, jak decyzje celne, wyroki sądowe i ceny detaliczne mogą połączyć się w spór, który bezpośrednio dotyka kwestii praw konsumentów. Jeśli Nike lub inne firmy otrzymają znaczące zwroty od rządu federalnego, a sądy uznają, że część kosztu została przeniesiona na kupujących, mogłoby to otworzyć nowy obszar odpowiedzialności dla przedsiębiorstw, które łączyły podwyżki cen z państwowymi opłatami. Jeśli sądy odrzucą takie roszczenia, konsumenci mogliby pozostać bez bezpośredniej drogi do zwrotu, nawet jeśli ceny produktów w okresie ceł były wyższe. Na razie pewne jest tylko to, że debata o tym, kto powinien otrzymać pieniądze z bezprawnie pobranych ceł, będzie kontynuowana przed amerykańskimi sądami.
Źródła:
- Reuters / Yahoo Finance – raport o pozwie konsumentów przeciwko Nike z powodu braku zwrotu kosztów celnych (link)
- Sportico / Yahoo Finance – szczegóły dotyczące powoda Jamesa Dunna i zakupu sneakersów Nike Vomero (link)
- Sąd Najwyższy USA – opinia w sprawach Learning Resources, Inc. v. Trump oraz Trump v. V.O.S. Selections, Inc. (link)
- U.S. Customs and Border Protection – informacje o procedurze zwrotu ceł IEEPA i programie CAPE (link)
- SEC – roczny raport Nike za rok fiskalny 2025, w tym dane o produkcji i przychodach (link)
- Nike Investor Relations – publikacja wyników za czwarty kwartał i cały rok fiskalny 2025 (link)
- Business Insider – przegląd szerszej fali roszczeń o zwrot ceł i pozwów przeciwko firmom (link)