Sport

Connor Bedard podpisuje kontrakt wart 75 milionów dolarów i pozostaje twarzą przebudowy Chicago Blackhawks

Sprawdź, jak Chicago związało Connora Bedarda pięcioletnim kontraktem wartym 75 milionów dolarów. Dowiedz się, co nowy cap hit oznacza dla budowy składu, dlaczego młody Kanadyjczyk pozostaje filarem projektu i jak operacja barku może wpłynąć na początek sezonu NHL 2026/27

· 10 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Connor Bedard podpisuje kontrakt wart 75 milionów dolarów i pozostaje twarzą przebudowy Chicago Blackhawks Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Connor Bedard podpisuje kontrakt o wartości 75 milionów dolarów i pozostaje centralną postacią projektu Chicago Blackhawks

Chicago Blackhawks zabezpieczyli długoterminową przyszłość najważniejszego zawodnika swojego nowego pokolenia. Klub ogłosił 18 lipca 2026 roku, że uzgodnił z Connorem Bedardem pięcioletnie przedłużenie kontraktu o łącznej wartości 75 milionów dolarów amerykańskich, ze średnią roczną kwotą 15 milionów dolarów wliczaną do limitu wynagrodzeń. Nowa umowa zacznie obowiązywać w sezonie 2026/27 i potrwa do zakończenia sezonu 2030/31. Tym samym Chicago usunęło największą niepewność swojego letniego okresu i potwierdziło, że dalsza przebudowa drużyny będzie oparta na kanadyjskim środkowym, który w pierwszych trzech sezonach NHL był najlepszym punktującym zawodnikiem klubu pod względem łącznej liczby punktów. Porozumienie zawarto dzień po 21. urodzinach Bedarda i w momencie, gdy Blackhawks próbują przejść z etapu rozwoju młodych zawodników do fazy poważniejszej walki o fazę play-off.

Według oficjalnego komunikatu Blackhawks roczne obciążenie Bedarda dla limitu wynagrodzeń wyniesie 15 milionów dolarów. Dyrektor generalny Kyle Davidson oświadczył, że młody napastnik od przybycia do Chicago przewyższył oczekiwania i szybko ugruntował swoją pozycję jako elitarny zawodnik NHL. Davidson szczególnie podkreślił zdolność Bedarda do nieustannego stwarzania zagrożenia dla obrony rywali, a także do podnoszenia poziomu zawodników wokół siebie. W tym samym oświadczeniu klub zaakcentował jego etykę pracy, chęć rozwoju oraz standard, jaki wyznacza młodemu trzonowi drużyny. Takie sformułowanie pokazuje, że Blackhawks postrzegają kontrakt nie tylko jako nagrodę za dotychczasową produkcję, lecz także jako fundament sportowej tożsamości klubu na następne pięć lat.

Kontrakt, który zmienia strukturę finansową drużyny

Nowy kontrakt Bedarda oznacza ogromny skok w porównaniu z jego początkową trzyletnią umową, która wygasła po sezonie 2025/26. Jako pierwszy wybór draftu NHL w 2023 roku Bedard przez pierwsze trzy sezony miał standardowy kontrakt debiutancki z podstawowym obciążeniem limitu wynagrodzeń w wysokości 950 000 dolarów oraz możliwością otrzymywania premii za osiągnięte wyniki. Od jesieni 2026 roku jego cap hit wzrośnie do 15 milionów dolarów, co umieści go w gronie najlepiej opłacanych zawodników ligi i uczyni najważniejszą pojedynczą pozycją w długoterminowym planowaniu Chicago. NHL i Stowarzyszenie Zawodników NHL ogłosiły, że górny limit wynagrodzeń drużyny na sezon 2026/27 wynosi 104 miliony dolarów, dlatego kontrakt Bedarda zajmie około 14,4 procent całej dozwolonej przestrzeni. To duży udział, lecz Blackhawks podejmują to zobowiązanie w okresie, gdy znaczną część składu nadal stanowią młodzi zawodnicy na tańszych umowach.

Pięcioletni okres obowiązywania jest równie ważny jak całkowita wartość. Chicago zabezpieczyło Bedarda na kilka sezonów, w których powinien wchodzić w najlepsze lata swojej kariery, a sam zawodnik uniknął związania się na najdłuższy możliwy okres w warunkach rosnącego limitu wynagrodzeń. Taka struktura rozkłada ryzyko między obie strony: klub otrzymuje stabilność i czas na zbudowanie konkurencyjnej drużyny, natomiast Bedard zachowuje możliwość ponownego negocjowania kontraktu po jego wygaśnięciu, na jeszcze dojrzalszym etapie kariery. Umowa jest więc nie tylko wyrazem zaufania, ale także ważnym punktem odniesienia na rynku dla przyszłych negocjacji z młodymi gwiazdami o podobnym statusie. Dla Blackhawks kluczowe będzie zachowanie, mimo tak dużego zobowiązania, wystarczającej przestrzeni na jakościowych partnerów, głębię w ataku, solidną obronę i długoterminowe rozwiązanie na pozycji bramkarza.

Najlepszy sezon w karierze potwierdził jego wartość

W sezonie 2025/26 Bedard ustanowił rekordy życiowe, zdobywając 30 bramek, 45 asyst i 75 punktów w 69 meczach. Według danych klubu prowadził w Chicago pod względem liczby asyst, punktów i zwycięskich bramek, natomiast w klasyfikacji strzelców zajął drugie miejsce w drużynie. Został dopiero trzecim zawodnikiem w historii Blackhawks, który zdobył co najmniej 30 bramek w jednym sezonie przed ukończeniem 21 lat, po Jonathanie Toewsie i Ericu Dazé. W listopadzie 2025 roku został wybrany trzecią gwiazdą miesiąca w NHL po zgromadzeniu 23 punktów w 14 meczach, w tym dziesięciu bramek. Takie wyniki były szczególnie ważne, ponieważ pokazały postęp w wykańczaniu akcji, kreowaniu ataku oraz zdolności do radzenia sobie z największą częścią uwagi obrony przeciwnika.

W pierwszych trzech sezonach NHL Bedard rozegrał 219 meczów i zdobył 203 punkty, czyli 75 bramek i 128 asyst. Granicę 200 punktów osiągnął 6 kwietnia 2026 roku w meczu przeciwko San Jose Sharks, a Blackhawks podają, że został pierwszym zawodnikiem w historii klubu, który osiągnął ten próg w wieku 20 lat lub mniej. Jednocześnie był dopiero 13. graczem w historii NHL z co najmniej 200 punktami przed 21. urodzinami. Znaczenie tych liczb dodatkowo podkreśla fakt, że we wszystkich trzech sezonach był najlepszym punktującym zawodnikiem Chicago pod względem łącznej liczby punktów, mimo że drużyna przechodziła przez niestabilny okres przebudowy. Jego produkcja nie była rezultatem krótkotrwałego wzlotu, lecz ciągłości, jakiej oczekuje się od zawodnika o jego profilu, gdy klub decyduje się przeznaczyć 75 milionów dolarów.

Bedard przybył do NHL z reputacją wyjątkowego talentu po dominujących występach juniorskich. Chicago wybrało go z pierwszym numerem draftu w 2023 roku, a już w debiutanckim sezonie 2023/24 zdobył Calder Trophy, nagrodę dla najlepszego debiutanta ligi. W 68 meczach uzyskał wtedy 61 punktów, w tym 22 bramki i 39 asyst, oraz prowadził wśród wszystkich debiutantów pod względem goli i punktów. Przed rozpoczęciem profesjonalnej kariery hokejowej zdobył z Kanadą złote medale mistrzostw świata juniorów w 2022 i 2023 roku, a na turnieju w 2023 roku został najbardziej wartościowym zawodnikiem i ustanowił kanadyjski rekord, zdobywając 23 punkty podczas jednych mistrzostw juniorów. Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie uznała go w tym samym roku za najlepszego hokeistę świata w kategorii mężczyzn.

Od największego talentu do czołowej postaci szatni

Nowy kontrakt potwierdza również zmianę roli Bedarda w klubie. Początkowo był przede wszystkim młodą gwiazdą, wokół której Blackhawks gromadzili doświadczonych zawodników i mentorów, lecz w trakcie sezonu 2025/26 stopniowo przejmował większą odpowiedzialność w szatni. Po odejściu części weteranów nosił oznaczenie zastępcy kapitana, a trener Jeff Blashill uzasadnił tę decyzję jego oddaniem zwycięskiemu hokejowi. Były kapitan Nick Foligno ocenił, że Bedard coraz lepiej rozumie ciężar związany ze swoim statusem i rozwija się w osobę, na której franczyza będzie opierać się przez długi czas. Klub potwierdza teraz finansowo to, co było już widoczne na lodzie: Bedard nie jest już tylko symbolem przyszłości, lecz centralną postacią obecnego składu.

Ta odpowiedzialność oznacza również większe oczekiwania wobec wyników drużyny. Chicago zakończyło sezon 2025/26 z bilansem 29 zwycięstw, 39 porażek oraz 14 porażek po dogrywce lub rzutach karnych i po raz szósty z rzędu nie awansowało do fazy play-off. Mimo to drużyna odniosła o cztery zwycięstwa więcej i zdobyła o 11 punktów więcej niż sezon wcześniej, co władze klubu przedstawiły jako krok naprzód w procesie rozwoju. Po zakończeniu sezonu Bedard jasno powiedział, że Blackhawks nie mogą już akceptować roku, w którym nie liczą się w końcowej walce o miejsca w fazie play-off. Według niego kolejnym krokiem musi być sezon, w którym drużyna będzie grała o konkretny wynik aż do końcowej części terminarza.

Właśnie dlatego przedłużenie kontraktu ma znaczenie wykraczające poza indywidualne wynagrodzenie. Kibicom i potencjalnym wzmocnieniom wysyła ono sygnał, że Chicago ma jasno określonego lidera projektu i że nie istnieje bezpośrednie zagrożenie utraty najcenniejszego zawodnika. Dla władz klubu kończy się okres niepewności negocjacyjnej, a rozpoczyna czas, w którym każdy ruch będzie oceniany według tego, czy pomaga Bedardowi i młodemu trzonowi wykonać kolejny krok. Blackhawks nie mogą już uzasadniać swojej strategii wyłącznie gromadzeniem talentów i przyszłych wyborów w drafcie. W latach obowiązywania nowego kontraktu będą musieli udowodnić, że potrafią przełożyć indywidualny rozwój na trwałą konkurencyjność całej drużyny.

Kontuzja barku opóźnia początek nowego etapu

Największa bezpośrednia komplikacja nie jest związana z kontraktem, lecz ze stanem zdrowia Bedarda. Blackhawks ogłosili 8 lipca 2026 roku, że ich pierwszy środkowy pomyślnie przeszedł operację lewego barku po urazie odniesionym podczas treningu w Vancouver 2 lipca. Lekarz klubowy Michael Terry oszacował, że pełny powrót do zdrowia potrwa około czterech miesięcy. NHL poinformowała w związku z tym, że Bedard opuści początek sezonu 2026/27. Czteromiesięczny okres liczony od dnia operacji wskazuje na możliwy powrót w listopadzie, lecz dokładna data będzie zależała od rehabilitacji, odzyskania siły oraz zgody lekarzy na grę w hokeja kontaktowego.

Chicago rozpocznie nowy sezon 29 września 2026 roku wyjazdowym meczem z Vegas Golden Knights, natomiast pierwsze spotkanie u siebie zaplanowano na 6 października przeciwko St. Louis Blues. Oznacza to, że zgodnie z obecnie opublikowaną prognozą drużyna rozegra znaczną część pierwszych tygodni bez najlepszego punktującego zawodnika i głównego organizatora ataku. Pod jego nieobecność większy ciężar będą musieli przejąć pozostali środkowi, skrzydłowi z dwóch pierwszych formacji oraz zawodnicy odpowiedzialni za grę w przewadze. Dla sztabu szkoleniowego wyzwaniem będzie nie tylko zastąpienie 75 punktów z poprzedniego sezonu, ale także utrzymanie struktury gry podczas stopniowego powrotu Bedarda do pełnego rytmu. Klub nie będzie miał powodu przyspieszać tego procesu, ponieważ nowy pięcioletni kontrakt dodatkowo zwiększa znaczenie długoterminowego zdrowia zawodnika.

Kontuzje miały już wpływ na jego krótką karierę w NHL. W debiutanckim sezonie opuścił 14 meczów z powodu złamania szczęki, natomiast w sezonie 2025/26 nie zagrał w 12 spotkaniach po urazie górnej części ciała. Pomiędzy tymi dwoma okresami wystąpił we wszystkich 82 meczach sezonu 2024/25, co pokazuje, że nie można go po prostu określić jako zawodnika chronicznie niedostępnego. Mimo to operacja barku wymaga ostrożności, ponieważ siła w pojedynkach, kontrola kija i stabilność górnej części ciała mają kluczowe znaczenie dla jego stylu gry. Pierwszym ważnym testem nowej ery Chicago będzie sposób, w jaki klub zorganizuje drużynę podczas nieobecności swojego najdroższego i najbardziej wpływowego zawodnika.

Wysoka cena, ale również jasny sygnał ambicji

Kontrakt o wartości 15 milionów dolarów rocznie umieszcza Bedarda w finansowej czołówce NHL, lecz Blackhawks nie mierzą jego wartości wyłącznie obecną liczbą bramek i asyst. Jest to zawodnik, który wpływa na tożsamość klubu, zainteresowanie publiczności, atrakcyjność Chicago dla innych graczy oraz wiarygodność długoterminowego planu sportowego. Ważny jest również jego wiek: umowa zaczyna obowiązywać, gdy ma 21 lat, dlatego klub wiąże większą część inwestycji z okresem, w którym jego gra powinna nadal się rozwijać. W przeciwieństwie do wielkich kontraktów podpisywanych z zawodnikami pod koniec trzeciej lub w czwartej dekadzie życia, ryzyko, że większość okresu obowiązywania zostanie naznaczona naturalnym spadkiem zdolności fizycznych, jest tutaj mniejsze. Główne ryzyko polega na tym, czy władze klubu zdołają zbudować wokół niego wystarczająco silną drużynę przed upływem pięcioletniego okresu.

Wzrost limitu wynagrodzeń do 104 milionów dolarów łagodzi krótkoterminową presję, ale nie eliminuje potrzeby zachowania dyscypliny. Każdy duży kontrakt zmniejsza margines błędu przy ocenie innych zawodników, zwłaszcza gdy młodzi członkowie trzonu przechodzą z umów debiutanckich na znacznie droższe kontrakty. Chicago będzie więc musiało ostrożnie rozdzielić środki między atak, obronę i bramkarzy oraz uniknąć sytuacji, w której Bedard pozostanie jedynym niezawodnym źródłem produkcji na najwyższym poziomie. Jego rozwój może przyspieszyć powrót klubu do grona poważnych kandydatów do fazy play-off, ale żaden środkowy, niezależnie od talentu, nie jest w stanie samodzielnie rozwiązać wszystkich strukturalnych problemów drużyny. Nowy kontrakt daje Blackhawks czas, lecz jednocześnie rozpoczyna wyraźniejsze odliczanie do odpowiedzialności za wyniki.

Bedard powiedział w kwietniu, że chce zwyciężać w Chicago tak długo, jak będzie tam grał, oraz że ufa władzom klubu, trenerom i kolegom z drużyny. Klub odpowiedział teraz największym możliwym potwierdzeniem zaufania na tym etapie jego rozwoju. Ramy finansowe zostały określone, hierarchia sportowa nie podlega już dyskusji, a oczekiwania są wyższe niż w pierwszych trzech latach po drafcie. Pierwsze miesiące kontraktu będą naznaczone rehabilitacją i próbą utrzymania konkurencyjności drużyny bez niego. W dłuższej perspektywie wartość porozumienia będzie jednak oceniana na podstawie tego, czy indywidualna wybitność Bedarda stanie się siłą napędową powrotu Chicago Blackhawks do fazy play-off, a ostatecznie do walki o szczyt NHL.

Źródła:
- Chicago Blackhawks – oficjalny komunikat o pięcioletnim przedłużeniu kontraktu, okresie obowiązywania, cap hicie i statystykach Bedarda (odnośnik)
- NHL.com – potwierdzenie całkowitej wartości kontraktu, statusu zastrzeżonego wolnego zawodnika oraz dorobku w pierwszych trzech sezonach NHL (odnośnik)
- Chicago Blackhawks – oficjalny raport medyczny dotyczący operacji lewego barku i szacowanego czteromiesięcznego okresu rekonwalescencji (odnośnik)
- NHL.com – informacja o górnym limicie wynagrodzeń wynoszącym 104 miliony dolarów w sezonie 2026/27 (odnośnik)
- NHL.com – wypowiedzi Bedarda o ambicji awansu do fazy play-off oraz dane dotyczące wyniku Blackhawks w sezonie 2025/26 (odnośnik)
- Chicago Blackhawks – oficjalny terminarz i daty rozpoczęcia sezonu 2026/27 (odnośnik)
- NHL.com – kontekst coraz większej roli przywódczej Bedarda w drużynie podczas sezonu 2025/26 (odnośnik)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Connor Bedard Chicago Blackhawks NHL przedłużenie kontraktu hokej na lodzie limit płac kontuzja barku
NOCLEGI W POBLIŻU
Chicago
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
Chicago
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.