Marta Kostyuk wyeliminowała Igę Świątek i otworzyła nowy rozdział Roland-Garrosa
Marta Kostyuk osiągnęła jeden z najgłośniejszych wyników dotychczasowej części Roland-Garrosa 2026. Ukraińska tenisistka pokonała Igę Świątek w 1/8 finału turnieju kobiet 7:5, 6:1 i tym samym wyeliminowała z rywalizacji zawodniczkę, która przez lata była w Paryżu synonimem stabilności, dominacji i ambicji sięgania po tytuł. Według oficjalnej drabinki WTA, Kostyuk w pojedynku piętnastej i trzeciej rozstawionej wywalczyła awans do ćwierćfinału, gdzie czeka ją kolejne ukraińskie wyzwanie przeciwko Elinie Svitolinie. Wynik odbił się szczególnie szerokim echem, ponieważ Świątek jest czterokrotną zwyciężczynią Roland-Garrosa, z tytułami zdobytymi w latach 2020, 2022, 2023 i 2024, co potwierdzają również dane z oficjalnego profilu turnieju.
Spotkanie rozegrano 31 maja 2026 roku w Paryżu, na kortach ziemnych kompleksu Roland-Garros, turnieju, który według kalendarza WTA odbywa się od 24 maja do 7 czerwca. W chwili, gdy drabinka kobiet była już naznaczona odpadnięciem broniącej tytułu Coco Gauff, porażka Świątek dodatkowo zmieniła obraz walki o trofeum. Hina poinformowała, że Kostyuk triumfowała po godzinie i 39 minutach, a oficjalna drabinka WTA potwierdziła wynik w setach 7:5, 6:1. Dla Kostyuk był to pierwszy awans do ćwierćfinału Roland-Garrosa i jeden z największych indywidualnych triumfów w karierze.
Taki rezultat był zaskoczeniem nie tylko ze względu na nazwisko pokonanej zawodniczki, lecz także z powodu sposobu, w jaki mecz po bardzo napiętym pierwszym secie potoczył się w jednym kierunku. Świątek zbudowała w Paryżu reputację zawodniczki, która nawet w dniach słabszej gry często znajduje sposób, by odwrócić rytm, przycisnąć rywalkę i narzucić swój poziom fizyczny oraz taktyczny. Tym razem jednak Kostyuk nie pozwoliła, aby mecz zamienił się w kolejną paryską ucieczkę Polki z niebezpieczeństwa. Po wygraniu pierwszego seta w końcówce ukraińska tenisistka przejęła kontrolę nad wymianami, gemami serwisowymi i emocjonalnym tonem spotkania.
Pierwszy set przyniósł napięcie, drugi pełną kontrolę Kostyuk
Według relacji beIN Sports, środkowa część pierwszego seta była naznaczona serią przełamań i niestabilnością po obu stronach. Zawodniczki kilkakrotnie wymieniały się przewagą, a Świątek próbowała budować rytm przez głębokie returny i presję na drugi serwis przeciwniczki. Kostyuk w tych momentach pokazała istotną różnicę w porównaniu z niektórymi wcześniejszymi pojedynkami przeciwko największym nazwiskom: nie cofnęła się za linię końcową ani nie próbowała jedynie przetrwać punktów. Zamiast tego wybierała momenty wejścia w kort, stosowała warianty uderzeń i starała się zmusić Świątek do gry z niewygodnych pozycji.
Kluczowy moment pierwszego seta nastąpił w końcówce, gdy Kostyuk zdołała odzyskać spokój po okresie, w którym obie tenisistki traciły serwis. Trzecie przełamanie w secie okazało się decydujące dla ukraińskiej zawodniczki, która następnie zamieniła przewagę na 7:5. Taki przebieg miał również ciężar psychologiczny: Świątek weszła w drugiego seta z potrzebą natychmiastowego ponownego ustanowienia kontroli, podczas gdy Kostyuk po raz pierwszy w meczu miała potwierdzenie, że jej plan daje nie tylko równorzędność, lecz także wynik.
Drugi set rozpoczął się w sposób, który na moment sugerował możliwą odpowiedź dawnej dominującej władczyni paryskiej mączki. Świątek od razu odebrała serwis Kostyuk, ale to przełamanie nie zapoczątkowało zwrotu. Według relacji beIN Sports Polka po tym straciła impet, podczas gdy Kostyuk odpowiedziała serią gemów i objęła prowadzenie 5:1. Ukrainka następnie wykorzystała pierwszą okazję, by doserwować zwycięstwo, kończąc pojedynek bez dodatkowego dramatu i bez oznak, że Świątek mogłaby wrócić do meczu.
Serwis i presja były największymi problemami Świątek
The Guardian w relacji z Paryża podkreślił, że Świątek w końcówce pierwszego i w trakcie drugiego seta miała poważne problemy z serwisem. Według tej relacji trzecia rozstawiona przegrała sześć kolejnych gemów serwisowych do końca spotkania, a od stanu 5:4 i 15:15 w pierwszym secie wygrała tylko jednego z ostatnich jedenastu gemów. Taki spadek rzadko widywano w jej paryskich występach, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Roland-Garros długo był turniejem, na którym Świątek potrafiła ukryć lub zrekompensować okresowe wahania.
Po meczu, według relacji The Guardian, Świątek mówiła o trudnościach w radzeniu sobie ze stresem i o poczuciu, że piłka w kluczowych momentach nie zachowywała się tak, jak chciała. Szczególnie podkreśliła, że pod presją może rozsypać się serwis, a następnie także poruszanie się i uderzenia z gry. Taka analiza nie umniejsza zwycięstwa Kostyuk, lecz wyjaśnia, dlaczego drugi set wyglądał zaskakująco jednostronnie. Kostyuk rozpoznała słabość, dalej naciskała returnami i nie pozwoliła rywalce zyskać czasu na stabilizację.
Porażka była dla Świątek szczególnie przykra, ponieważ wydarzyła się w jej 25. urodziny i w turnieju, do którego przyjechała z jasną ambicją powrotu na szczyt w Paryżu. Oficjalne dane Roland-Garrosa podają, że od 2020 roku zdobyła sześć tytułów wielkoszlemowych, w tym cztery w Paryżu. Jej więź z tym turniejem wykracza więc poza zwykłą statystykę: Roland-Garros był przestrzenią jej największej pewności, miejscem, w którym budowała status jednej z najbardziej utytułowanych zawodniczek swojego pokolenia. Właśnie dlatego porażka w 1/8 finału ma wagę większą niż standardowe odpadnięcie wysoko notowanej zawodniczki.
Kostyuk potwierdziła najlepszą formę na mączce w karierze
Kostyuk przyjechała do Paryża w formie, która już przed spotkaniem ze Świątek wymagała poważnego szacunku. Oficjalna strona Roland-Garrosa pisała po jej otwarciu turnieju, że ukraińska zawodniczka zwycięstwem w pierwszej rundzie przedłużyła długą serię sukcesów na mączce. Hina poinformowała, że po zwycięstwie nad Świątek pozostała niepokonana na nawierzchni ziemnej w 2026 roku, podczas gdy beIN Sports podał, że odniosła 16. kolejne zwycięstwo na mączce. Ta informacja umieszcza wynik w szerszym kontekście: choć zwycięstwo nad czterokrotną triumfatorką Roland-Garrosa pozostaje sensacją, Kostyuk nie weszła do meczu jako zawodniczka bez formy lub bez wcześniejszych wielkich wyników.
Według relacji Hiny i The Guardian, Kostyuk wcześniej w sezonie wygrała turnieje w Rouen i Madrycie, przy czym madrycki tytuł miał szczególną wagę, ponieważ był dużym sukcesem rangi WTA 1000. Taka seria pokazuje, że jej postęp nie ogranicza się do jednego tygodnia ani jednego natchnionego meczu. W Paryżu kontynuowała trend gry, w której łączy obronę, szybkość, zmianę rytmu i agresywne wejście w kort, gdy pojawia się okazja. Przeciwko Świątek właśnie ta kombinacja była decydująca, ponieważ Ukrainka przetrwała okresy presji, a następnie karała każdy spadek precyzji rywalki.
Dla Kostyuk to drugi ćwierćfinał wielkoszlemowy w karierze, po tym jak wcześniej dotarła do tej fazy podczas Australian Open 2024, według relacji The Guardian. W Paryżu jednak po raz pierwszy znalazła się w najlepszej ósemce, co ma szczególne znaczenie ze względu na wymagania nawierzchni ziemnej i fakt, że po drugiej stronie siatki była jedna z najlepszych zawodniczek w historii tego turnieju. WTA w oficjalnym profilu Kostyuk podaje, że Ukrainka zajmuje obecnie 15. miejsce w światowym rankingu, a temu rankingowi towarzyszy teraz wynik, który dodatkowo potwierdza ją jako jedną z najgroźniejszych zawodniczek sezonu na mączce.
Ukraiński pojedynek w ćwierćfinale i bardziej otwarta drabinka
Oficjalna drabinka WTA pokazuje, że Kostyuk w ćwierćfinale zagra przeciwko Elinie Svitolinie. The Guardian poinformował, że Svitolina w 1/8 finału pokonała Belindę Benčić 4:6, 6:4, 6:0, dzięki czemu zapewniony został ukraiński pojedynek o miejsce w półfinale Roland-Garrosa. Taki rozwój wydarzeń dodaje szczególnego znaczenia części drabinki, w której znajdują się Kostyuk i Svitolina, ponieważ obie wchodzą do ćwierćfinału z mocnym impetem wynikowym i wyraźną opowieścią o ciągłości ukraińskiego tenisa w samej końcówce wielkiego turnieju.
Zwycięstwo Kostyuk nad Świątek wpisało się w szerszą serię niespodzianek podczas tegorocznego Roland-Garrosa. beIN Sports poinformował, że Coco Gauff, broniąca tytułu w singlu kobiet, odpadła w sobotę, podczas gdy w męskiej części turnieju wcześniej zakończyły się występy niektórych największych nazwisk, w tym Novaka Đokovicia i Jannika Sinnera. Hina również podkreśliła, że Świątek tą porażką dołączyła do szeregu wielkich nazwisk, które w ostatnich dniach opuściły paryski turniej. W takich okolicznościach drabinka nie ma już tej samej hierarchii, jakiej oczekiwano przed rozpoczęciem rywalizacji.
Dla pierwszej rozstawionej Aryny Sabalenki oznacza to inny kontekst walki o tytuł, ale niekoniecznie łatwiejszą drogę samą w sobie. Odpadnięcie Świątek usuwa zawodniczkę o wyjątkowej paryskiej renomie, lecz pozostałe kandydatki wchodzą z własnymi seriami, atutami stylistycznymi i rosnącą pewnością siebie. Wśród nich Kostyuk otrzymała teraz najgłośniejsze potwierdzenie, ponieważ nie tylko awansowała do ćwierćfinału, ale zrobiła to przeciwko zawodniczce, której zwycięstwa w Paryżu przez lata były miarą jakości.
Wynik, który zmienia postrzeganie, ale nie wymaga przesady
Zwycięstwo Marty Kostyuk 7:5, 6:1 nad Igą Świątek można opisać jako sensację, ale nie jako przypadek. Liczby z meczu, aktualna seria na mączce i wcześniejsze tytuły w sezonie pokazują, że ukraińska tenisistka przyjechała do Paryża gotowa na wynik wykraczający poza rolę groźnej rozstawionej z drugiego planu. Przeciwko Świątek pokazała dyscyplinę taktyczną, stabilność fizyczną i wystarczająco dużo odwagi, by w najważniejszych momentach nie rezygnować z aktywnej gry. W sporcie, w którym wielkie zwroty często tłumaczy się wyłącznie słabym dniem faworytki, ten pojedynek wymaga szerszego obrazu: Świątek miała zły dzień, ale Kostyuk umiała zamienić go w zwycięstwo.
Dla Świątek porażka otwiera pytania o dalszy ciąg sezonu i o to, jak ponownie zbudować pewność w grze, która przynosiła jej największe tytuły. Według The Guardian przyjechała do Paryża ze zmianami w pracy i z zamiarem umocnienia fundamentów gry, lecz mecz przeciwko Kostyuk pokazał, że proces nie jest zakończony. Dla Kostyuk z kolei jest to zwycięstwo, które zwiększa oczekiwania i zmienia sposób, w jaki rywalki będą ją postrzegać do końca turnieju. Wchodzi do ćwierćfinału nie tylko jako zawodniczka, która pokonała czterokrotną mistrzynię, lecz także jako tenisistka, która w tym momencie na mączce ma jedną z najbardziej przekonujących serii na WTA Tour.
Roland-Garros jest często turniejem, na którym reputacja znaczy bardzo wiele, ale nie może zastąpić codziennego wykonania. W niedzielę, 31 maja 2026 roku, Kostyuk na paryskiej mączce rozegrała mecz, który połączył wynik, formę i dojrzałość mentalną. Tym samym wyeliminowała jedną z największych faworytek i otworzyła końcówkę turnieju kobiet, w której nie ma już pewnych założeń. Następny test przeciwko Svitolinie pokaże, czy wielki triumf zdoła zamienić w jeszcze głębsze wejście w turniej, ale zwycięstwo nad Świątek już jest wystarczająco mocne, by pozostać jednym z kluczowych momentów Roland-Garrosa 2026.
Źródła:
- WTA – oficjalna drabinka Roland-Garrosa 2026, wynik spotkania Kostyuk – Świątek i harmonogram ćwierćfinałów (link)
- Roland-Garros – oficjalny profil Igi Świątek i przegląd jej tytułów wielkoszlemowych (link)
- Roland-Garros – oficjalna relacja o początku turnieju Marty Kostyuk i jej serii zwycięstw na mączce (link)
- WTA – oficjalny profil Marty Kostyuk z rankingiem i danymi biograficznymi (link)
- beIN Sports – relacja o zwycięstwie Marty Kostyuk nad Igą Świątek i przebiegu meczu (link)
- The Guardian – relacja z Paryża o porażce Igi Świątek, reakcjach i następnej przeciwniczce Marty Kostyuk (link)
- Hina / Slobodna Dalmacija – relacja w języku chorwackim o wyniku, czasie trwania meczu i kontekście drabinki (link)