Sport

Manchester United bez wygranej z Tottenhamem w dziesiątkę: późny gol Solankego przed meczem z Atlético

NOCLEGI W POBLIŻU
Madryt
Habitaciones Magdalena Habitaciones Magdalena 0,5 km od Madryt8,2(334) 21 Natychmiastowe potwierdzenie
od 121 €Booking.com
Atocha - Apartamento de 2 dormitorios en el Centro de Madrid Atocha - Apartamento de 2 dormitorios en el Centro de Madrid 0,5 km od Madryt★★★7,7(103) 42 Natychmiastowe potwierdzenie
od 218 €Booking.com
Rooms Cabeza Rooms Cabeza 0,5 km od Madryt6,6(5) 21 Natychmiastowe potwierdzenie
od 115 €Booking.com
Glinter Barrio de las Letras - Apartments Glinter Barrio de las Letras - Apartments 0,6 km od Madryt★★★★9,2(26) 41 Natychmiastowe potwierdzenie
od 208 €Booking.com
BARRIO DE LAS LETRAS, Corazón de Madrid BARRIO DE LAS LETRAS, Corazón de Madrid 0,6 km od Madryt8,0(215) 21 Bezpłatne anulowanieNatychmiastowe potwierdzenie
od 130 €Booking.com

Sprawdź, dlaczego Manchester United 10 października zremisował z Tottenhamem 1:1, choć prowadził i grał w przewadze po czerwonej kartce Rodrigo Bentancura. Bryan Mbeumo dał gospodarzom prowadzenie, lecz Dominic Solanke wyrównał w doliczonym czasie. Przed meczem z Atlético w Lidze Mistrzów United ma tylko sześć punktów po sześciu kolejkach ligi

· 12 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Manchester United bez wygranej z Tottenhamem w dziesiątkę: późny gol Solankego przed meczem z Atlético Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Manchester United stracił zwycięstwo z grającym w dziesiątkę Tottenhamem: Solanke wyrównał w doliczonym czasie gry, a teraz czeka wyjazd do Atlético

Manchester United nie zdołał przerwać serii rozczarowujących wyników ligowych nawet w spotkaniu, w którym prowadził i miał przewagę jednego zawodnika. W meczu szóstej kolejki angielskiej Premier League, rozegranym 10 października 2026 roku na Old Trafford, Tottenham Hotspur zdobył punkt dzięki remisowi 1:1, chociaż końcówkę musiał rozegrać w dziesiątkę. Bryan Mbeumo wyprowadził gospodarzy na prowadzenie w 73. minucie, pięć minut później Rodrigo Bentancur został wyrzucony z boiska, a Dominic Solanke zdobył bramkę głową w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Dla drużyny Michaela Carricka był to szczególnie bolesny finał, ponieważ zmarnowała okazję na odniesienie dopiero drugiego ligowego zwycięstwa w tym sezonie. United po sześciu meczach ma zaledwie sześć punktów, co według danych opublikowanych przez Sky Sports oznacza najgorszy początek sezonu ligowego klubu od rozgrywek 1986/87. Kolejne wyzwanie nadejdzie już we wtorek, 13 października, kiedy Manchester United zagra na wyjeździe z Atlético de Madrid w Lidze Mistrzów.

Tottenham mógł objąć prowadzenie znacznie wcześniej niż United

Według oficjalnej relacji meczowej Tottenhamu goście od pierwszych minut skutecznie wywierali presję na defensywę gospodarzy i stwarzali okazje po odbiorach piłki. Już w trzeciej minucie bramkarz Senne Lammens popełnił błąd przy podaniu do Kobbiego Mainoo, a Lucas Bergvall przejął piłkę i umożliwił Solankemu oddanie strzału z granicy pola karnego. Lammens zrehabilitował się udaną interwencją, jednak ta akcja pokazała, jak duże problemy United ma z wyprowadzaniem piłki spod własnej bramki pod presją rywali. Później sam Bergvall próbował szczęścia, natomiast Mohammed Kudus w 21. minucie nie wykorzystał okazji po akcji, w której uczestniczyli Sandro Tonali, Destiny Udogie i Savio. Tottenham przedostawał się pod bramkę gospodarzy na różne sposoby, lecz nie potrafił zamienić przewagi terytorialnej na gola.

United stworzył jedną ze swoich nielicznych okazji w pierwszej połowie po rzucie rożnym wykonywanym przez gości. Mbeumo rozpoczął kontratak i podał do Amada Diallo, którego strzał w 34. minucie obronił Antonín Kinský. Tuż przed przerwą Tottenham ponownie zagroził bramce rywali za sprawą Conora Gallaghera, jednak Youri Tielemans interweniował w odpowiednim momencie, a Lammens zatrzymał dalszy ciąg akcji. Drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym remisie, a część publiczności na Old Trafford wyrażała niezadowolenie. Sky Sports podkreśla, że Tottenham przed przerwą zmarnował kilka okazji, które mogły zapewnić mu przewagę, zanim spotkanie zaczęło rozwijać się na korzyść gospodarzy.

Mbeumo trafia po podaniu Cunhy, a czerwona kartka zmienia sytuację

Na początku drugiej połowy Tottenham nadal stwarzał zagrożenie, a Solanke po dośrodkowaniu Savio posłał piłkę nad poprzeczką z dogodnej pozycji. United stopniowo stawał się groźniejszy, chociaż obrońcy gości kilkakrotnie skutecznie uniemożliwiali Brunowi Fernandesowi i jego kolegom oddanie końcowego strzału. Carrick przeprowadził w 59. minucie trzy zmiany: Carlos Baleba, Diogo Dalot i Joshua Zirkzee zastąpili Tielemansa, Leny'ego Yoro i Amada. Wejście Baleby było istotne również dlatego, że pomocnik po powrocie do zdrowia i stopniowym włączaniu do treningów zadebiutował w barwach Manchesteru United. Mimo to decydującą akcję, która dała gospodarzom prowadzenie, przeprowadzili zawodnicy znajdujący się już wcześniej na boisku.

W 73. minucie Matheus Cunha odnalazł podaniem Mbeumo w polu karnym. Kameruński napastnik odwrócił się i precyzyjnym, płaskim strzałem lewą nogą pokonał Kinský'ego, kierując piłkę w dolny róg bramki. United objął prowadzenie właśnie w okresie, gdy spotkanie wydawało się bardziej wyrównane niż na początku. Pięć minut później nastąpił kolejny zwrot, tym razem związany z decyzją dyscyplinarną: po starciu z Luke'em Shawem pomocnik Tottenhamu Rodrigo Bentancur otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę. Sędzia Stuart Attwell usunął go z boiska za wykonanie ruchu głową w kierunku przeciwnika podczas wzajemnej przepychanki, a incydent wywołał również większe zamieszanie wśród piłkarzy. Shaw za swój udział w zajściu został ukarany żółtą kartką.

Nawet przewaga liczebna nie wystarczyła do zdobycia trzech punktów

Bentancur pojawił się na boisku w 66. minucie, zastępując Bergvalla, dlatego jego występ zakończył się bardzo szybko po wejściu do gry. United prowadził wówczas 1:0 i miał możliwość spokojniejszego doprowadzenia spotkania do końca, grając w jedenastu przeciwko dziesięciu zawodnikom. Gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie w 86. minucie, ale Kinský obronił próbę Mbeumo. Tottenham natomiast nie wycofał się całkowicie do defensywy, lecz nadal szukał okazji do wyrównania. Ta wytrwałość została nagrodzona, gdy mecz wszedł już w doliczony czas gry, po tym jak sędzia techniczny zasygnalizował osiem dodatkowych minut.

W 90+2. minucie Sandro Tonali dośrodkował piłkę w pole karne Manchesteru United, a Solanke w pojedynku z Lisandrem Martínezem wywalczył odpowiednią pozycję i skierował futbolówkę głową w dalszy róg bramki. Lammens nie zdołał interweniować i wynik został wyrównany. Oficjalna relacja Tottenhamu szczególnie podkreśla, że Solanke po raz pierwszy w tym spotkaniu nosił opaskę kapitana londyńskiego klubu. Wcześniej zmarnował kilka dobrych okazji, ale właśnie jego ostatni strzał zapewnił punkt oraz pierwszego wyjazdowego gola Tottenhamu w rozgrywkach ligowych w tym sezonie. Według danych opublikowanych przez Tottenham spotkanie z trybun oglądało 74 129 widzów, a końcowy gwizdek wywołał kolejną falę gwizdów niezadowolonych kibiców gospodarzy.

Sześć punktów w sześciu kolejkach i najgorszy początek od niemal czterech dekad

Manchester United ma obecnie jedno zwycięstwo, trzy remisy i dwie porażki w pierwszych sześciu spotkaniach ligowych. Sześć zdobytych punktów oznacza najsłabszy dorobek klubu po takiej samej liczbie meczów od sezonu 1986/87, co pokazują dane porównawcze przytaczane przez Sky Sports i brytyjskie media sportowe. Po sobotnich spotkaniach United zajmował 12. miejsce, jednak pozycja na tak wczesnym etapie rozgrywek może się zmieniać w zależności od wyników rywali, którzy jeszcze nie rozegrali swoich meczów. Ważniejsza od samej lokaty jest powtarzalność niekorzystnych wyników: drużyna pozostała bez zwycięstwa w czwartym kolejnym spotkaniu we wszystkich rozgrywkach. Przeciwko Tottenhamowi nie wykorzystała nawet okoliczności, które powinny umożliwić jej bezpieczniejsze zakończenie meczu.

Carrick rozczarowany, De Zerbi podkreśla charakter swoich zawodników

Michael Carrick po meczu nie próbował umniejszać problemu. W wypowiedzi przytoczonej przez Sky Sports przyznał, że jego drużyna nie reagowała właściwie ani w grze z piłką, ani bez niej oraz że nie jest zadowolony z liczby zdobytych punktów. Szczególnie podkreślił, że United musi wykazywać większą determinację i dojrzałość sportową, gdy znajdzie się w korzystnej sytuacji. Nie stracił jednak zaufania do piłkarzy ani nie przedstawił indywidualnych błędów jako jedynej przyczyny utraty punktów. Jego przesłanie było takie, że cały zespół musi szybko znaleźć sposób na odwrócenie obecnej niekorzystnej tendencji wyników.

Bramkarz Lammens również ostrzegł w wypowiedzi opublikowanej na oficjalnej stronie Manchesteru United, że drużyna nie powinna była pozostawiać tak dużo przestrzeni przeciwnikowi grającemu w dziesiątkę. Jego zdaniem United po objęciu prowadzenia musiał albo strzelić drugiego gola, albo przynajmniej nie dopuścić do stworzenia przez rywali kolejnego poważnego zagrożenia. Belgijski bramkarz przypomniał, że przewaga liczebna nie oznacza automatycznie łatwej końcówki, szczególnie gdy przeciwnik nie ma już nic do stracenia. Dla United wniosek jest konkretny: kontrolowaniu posiadania piłki i tempa gry musi towarzyszyć dyscyplina przy obronie dośrodkowań, a nie tylko próby zdobycia kolejnej bramki.

Trener Tottenhamu Roberto De Zerbi przedstawił odmienne spojrzenie na to samo spotkanie. Podczas konferencji prasowej, według transkrypcji opublikowanej przez klub, przyznał, że reakcja Bentancura była błędem, ale pochwalił sposób, w jaki jego piłkarze odpowiedzieli na wykluczenie. Uważa, że Tottenham mógł już w pierwszej połowie objąć prowadzenie oraz że drużyna, pomimo problemów z wynikami, wykazuje postępy we wspólnej pracy. Solankego mianował kapitanem, aby okazać mu zaufanie po krytyce dotyczącej słabszej skuteczności. Chociaż Spurs również po tym remisie nie odnieśli pierwszego ligowego zwycięstwa w sezonie, dla De Zerbiego punkt zdobyty na Old Trafford jest ważnym dowodem waleczności, a nie potwierdzeniem, że trudności zostały rozwiązane.

Kontuzje utrudniły przygotowania do meczu, ale Carrick odzyskał również kilku zawodników

Manchester United przystępował do spotkania z Tottenhamem z problemami kadrowymi. Przed meczem Carrick, według oficjalnych informacji klubowych, potwierdził, że Patrick Dorgu z powodu kontuzji odniesionej podczas obowiązków reprezentacyjnych nie będzie mógł grać przez kilka tygodni. Noussair Mazraoui również zmagał się z problemami zdrowotnymi po występie w reprezentacji, natomiast Benjamin Šeško nie był jeszcze gotowy do powrotu po wcześniejszym urazie. Manuel Ugarte pozostawał poza składem po operacji kolana. Ograniczyło to możliwości rotacji w okresie, w którym United w krótkich odstępach czasu rozgrywa mecze w krajowej lidze i Lidze Mistrzów.

Jednocześnie kilku zawodników wróciło do dyspozycji trenera. Mainoo rozpoczął spotkanie, Amad znalazł się w wyjściowym składzie, Baleba wszedł na boisko w drugiej połowie, a Marcus Rashford wystąpił w końcówce. Te dodatkowe możliwości kadrowe są ważne przed kolejnymi meczami, ale stan zdrowia każdego piłkarza przed wyjazdem do Madrytu trzeba będzie jeszcze ocenić na podstawie nowych informacji klubowych. Nie można automatycznie zakładać, że wszyscy, którzy zagrali przeciwko Tottenhamowi, będą gotowi na takie samo obciążenie trzy dni później. Właśnie dlatego Carrick przed meczem z Atlético musi pogodzić potrzebę lepszej gry z dostępnością zawodników wracających po przerwie.

Atlético przystępuje do meczu w Madrycie z zupełnie inną ligową passą

W przeciwieństwie do Manchesteru United Atlético de Madrid zakończyło ostatni mecz ligowy przed bezpośrednim spotkaniem zwycięstwem. Drużyna Diega Simeone 10 października pokonała na wyjeździe Deportivo Alavés 2:1, co potwierdzają oficjalne dane hiszpańskiej LaLigi. Alejandro Grimaldo zdobył bramkę dającą prowadzenie w 33. minucie, Lucas Boyé wyrównał z rzutu karnego w doliczonym czasie pierwszej połowy, a Cristian Romero rozstrzygnął pojedynek strzałem głową w 87. minucie po dośrodkowaniu Álexa Baeny. Alavés w drugiej połowie grał w osłabieniu po usunięciu z boiska Ángela Péreza. Porównanie jest wymowne: tego samego dnia Atlético wykorzystało przewagę liczebną i odniosło późne zwycięstwo, podczas gdy United przeciwko grającemu w dziesiątkę Tottenhamowi roztrwonił wypracowane prowadzenie.

Według oficjalnego zestawienia wyników LaLigi Atlético przed wyjazdem do Alavés odniosło kolejne zwycięstwa nad Real Sociedad, Osasuną i Realem Madryt, a następnie dołożyło kolejny ligowy sukces. Taka seria nie gwarantuje wyniku przeciwko United, ale pokazuje, że hiszpański zespół przystępuje do spotkania z większą pewnością siebie. Szczególnie interesujące będzie to, jak obie drużyny poradzą sobie w momentach, gdy obejmą prowadzenie lub będą musiały odpowiedzieć na presję. Przeciwko Tottenhamowi United miało trudności z obroną przewagi, natomiast Atlético w spotkaniu z Alavés znalazło decydującą bramkę w końcówce. Mimo to różni przeciwnicy i okoliczności oznaczają, że wyników krajowych nie można bezpośrednio przekładać na spotkanie Ligi Mistrzów.

Mecz na Metropolitano ma znaczenie dla europejskiej tabeli

Atlético de Madrid i Manchester United zmierzą się we wtorek, 13 października, o godzinie 21:00 czasu lokalnego w Madrycie, na stadionie Riyadh Air Metropolitano. Termin oraz miejsce rozegrania spotkania potwierdziły Atlético i UEFA. Będzie to druga kolejka fazy ligowej Ligi Mistrzów 2026/27, którą United rozpoczął 10 września od domowego zwycięstwa 4:0 nad azerskim Sabah. Atlético w pierwszej kolejce przegrało na wyjeździe z Liverpoolem 1:2. Gospodarze chcą więc zdobyć pierwsze punkty w tej edycji europejskich rozgrywek, natomiast goście zamierzają potwierdzić dobry początkowy wynik w turnieju, w którym, w przeciwieństwie do Premier League, ich pierwszy występ nie przyniósł rozczarowania.

System fazy ligowej UEFA obejmuje 36 klubów sklasyfikowanych w jednej tabeli, a każdy z nich rozgrywa osiem spotkań z różnymi przeciwnikami. Osiem najlepszych drużyn po zakończeniu fazy ligowej awansuje bezpośrednio do 1/8 finału, kluby z miejsc od dziewiątego do 24. zagrają w barażach fazy pucharowej, a zespoły poniżej 24. pozycji zakończą udział w rozgrywkach. Z powodu takiego formatu każdy zdobyty punkt i różnica bramek mogą wpłynąć na późniejsze rozstrzygnięcia. Na tak wczesnym etapie nie byłoby uzasadnione przedstawianie jednego meczu jako decydującego o awansie, jednak wyjazd do Madrytu z pewnością będzie znacznie trudniejszym sprawdzianem, niż mógłby sugerować sam wynik zwycięstwa United nad Sabah. Drużyna Carricka zmierzy się z przeciwnikiem mającym doświadczenie w rywalizacji na najwyższym europejskim poziomie i notującym bardzo dobre aktualne wyniki ligowe.

Poprzedni europejski pojedynek zakończył się awansem klubu z Madrytu

Spotkanie w Madrycie ma również bezpośredni kontekst historyczny. Atlético i Manchester United ostatni raz spotkały się w Lidze Mistrzów w 1/8 finału sezonu 2021/22, kiedy hiszpański klub awansował dzięki łącznemu wynikowi 2:1. Po remisie 1:1 w pierwszym meczu w Madrycie Atlético wygrało 15 marca 2022 roku na Old Trafford 1:0 po golu Renana Lodiego, o czym przypomina UEFA w swojej relacji. Diego Simeone również wówczas prowadził drużynę z Madrytu. Składy i okoliczności od tamtego czasu znacznie się zmieniły, dlatego ten rezultat nie jest wiarygodną wskazówką dotyczącą tego, co nastąpi. Potwierdza jednak, że te dwa kluby mają już za sobą ważny europejski dwumecz, w którym Atlético znalazło sposób na awans.

Dla Manchesteru United wyjazd na mecz z Atlético oznacza początek wymagającej serii spotkań. Po Madrycie, w niedzielę 18 października, nastąpi ligowy wyjazd do Leeds, a 21 października United uda się do Włoch na mecz Ligi Mistrzów przeciwko Como, zgodnie z terminarzem opublikowanym przez klub. Atlético po spotkaniu z United 20 października zagra na wyjeździe ze Stuttgartem. Krótkie odstępy między meczami zwiększają znaczenie stanu kadry, zarządzania minutami gry i zdolności drużyny do szybkiej regeneracji po poprzednim wyniku. United nie przyjeżdża do Madrytu po porażce, ale remis 1:1 z grającym w dziesiątkę Tottenhamem pozostawił niemal takie samo poczucie zmarnowanej szansy. Na Metropolitano potrzebny będzie znacznie pełniejszy występ, aby europejski początek sezonu nadal stanowił przeciwieństwo słabych wyników w krajowej lidze.

Źródła:
- Tottenham Hotspur – oficjalna relacja meczowa, przebieg spotkania, składy i dane statystyczne (odnośnik)
- Sky Sports – wynik, kluczowe momenty, reakcja Michaela Carricka i historyczny bilans United (odnośnik)
- Tottenham Hotspur – konferencja prasowa Roberta De Zerbiego po remisie w Manchesterze (odnośnik)
- Manchester United – klubowe informacje o kontuzjach i dostępności zawodników przed meczem z Tottenhamem (odnośnik)
- Manchester United – wypowiedź bramkarza Sennego Lammensa o straconej bramce i końcówce spotkania (odnośnik)
- LaLiga – oficjalny protokół meczu Deportivo Alavés – Atlético de Madrid 1:2 (odnośnik)
- LaLiga – przegląd wcześniejszych wyników ligowych Atlético de Madrid (odnośnik)
- Atlético de Madrid – oficjalne potwierdzenie terminu i stadionu meczu z Manchesterem United (odnośnik)
- UEFA – terminarz i wyniki fazy ligowej Ligi Mistrzów 2026/27 (odnośnik)
- UEFA – zasady klasyfikacji w fazie ligowej Ligi Mistrzów (odnośnik)
- UEFA – relacja z meczu Manchester United – Atlético de Madrid z marca 2022 roku (odnośnik)
- Manchester United – potwierdzone terminy i przeciwnicy w Lidze Mistrzów 2026/27 (odnośnik)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Manchester United Tottenham Dominic Solanke Bryan Mbeumo Rodrigo Bentancur Atlético Madryt Premier League Liga Mistrzów
NOCLEGI W POBLIŻU
Madryt
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
Madryt
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden e-mail tygodniowo: najważniejsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe i alerty o spadkach cen. Nic więcej.

Bez spamu. Rezygnacja jednym kliknięciem. Zgodnie z RODO.