Norwegia pokonała Szwecję we Fryburgu i skomplikowała rozstrzygnięcie grupy B
Męska reprezentacja Norwegii w hokeju na lodzie sprawiła jedną z najbardziej zauważalnych niespodzianek dnia na Mistrzostwach Świata mężczyzn w hokeju na lodzie, pokonując faworyzowaną Szwecję 3:2 w BCF Arenie we Fryburgu. Według oficjalnego raportu Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie Norwegia odniosła zwycięstwo w meczu grupy B, a decydującego gola zdobył Eirik Salsten w połowie trzeciej tercji, i to wtedy, gdy jego drużyna grała w osłabieniu. Ten szczegół najlepiej opisuje mecz, w którym Szwecja miała większą presję i kilka dużych okazji, ale Norwegia skuteczniej wykorzystała kluczowe momenty i przetrwała końcowy napór rywala.
Wynik 3:2 jest dla Szwecji szczególnie ciężkim ciosem, ponieważ chodzi o reprezentację, która w takich spotkaniach tradycyjnie miała dużą przewagę. IIHF podaje, że Norwegia i Szwecja przed tym meczem rozegrały 19 bezpośrednich spotkań na mistrzostwach świata, przy czym Szwecja zwyciężyła 17 razy, natomiast Norwegia miała tylko jeden remis i jedno zwycięstwo, bez ani jednej wygranej w regulaminowym czasie. Ostatni duży norweski sukces przeciwko Szwecji miał miejsce 15 lat temu w Bratysławie, kiedy Norwegia wygrała po rzutach karnych. Dlatego zwycięstwo we Fryburgu ma szersze znaczenie niż zwykły wynik w grupie: Norwegia po raz pierwszy na mistrzostwach świata pokonała Szwecję w regulaminowym czasie meczu.
Steen trafił dwa razy, Haukeland zatrzymał szwedzką presję
Według oficjalnego raportu IIHF Noah Steen był dwukrotnym strzelcem dla Norwegii, natomiast bramkarz Henrik Haukeland zanotował 32 obrony i odegrał jedną z kluczowych ról w norweskim triumfie. Szwecja, według tego samego źródła, zdobyła bramki za sprawą Ivara Stenberga i Lucasa Raymonda, ale nie zdołała zamienić posiadania i presji w odwrócenie wyniku. Reuters również poinformował, że Norwegia dwukrotnie strzeliła, gdy miała zawodnika mniej, co w meczu o takiej wadze było decydujące dla końcowego rezultatu.
Norwegia po raz pierwszy objęła prowadzenie w pierwszej tercji. IIHF podaje, że Szwecja we wczesnej fazie meczu miała rzut karny, lecz Haukeland zatrzymał próbę Lucasa Raymonda. W dalszym ciągu tej samej sytuacji, po norweskiej grze w przewadze, Steen wykorzystał podanie Eskilda Bakke Olsena zza bramki i precyzyjnym strzałem trafił na 1:0. Ten gol dał Norwegom ważną pewność siebie, a Szwecję zmusił do gonienia wyniku od początku w meczu, do którego przystępowała jako wyraźny faworyt.
Szwecja wyrównała na początku drugiej tercji. Według opisu akcji IIHF Raymond zagrał do Olivera Ekmana-Larssona na niebieskiej linii, po czym krążek trafił do Ivara Stenberga, który zdobył bramkę na 1:1. Szwedzka presja wyglądała wtedy coraz groźniej, ale Norwegia odpowiedziała w sposób, który zmienił rytm meczu. Steen w sytuacji osłabienia zdobył przestrzeń, ruszył w kierunku bramki i strzałem z nadgarstka pokonał szwedzkiego bramkarza Arvida Söderbloma, dając Norwegii nowe prowadzenie.
Gol w osłabieniu rozstrzygnął mecz
W trzeciej tercji Szwecja ruszyła bardziej zdecydowanie. IIHF podaje, że szwedzka drużyna w pierwszych minutach tej części miała dłuższe posiadanie w norweskiej tercji i szybko wyrównała na 2:2, gdy Lucas Raymond trafił z lewego koła bulikowego. W tym momencie wydawało się, że Szwecja przejmuje kontrolę nad spotkaniem, zwłaszcza że nadal tworzyła presję i wymuszała kolejne kary na norweskich zawodnikach. Jednak właśnie szwedzka gra w przewadze ponownie otworzyła przestrzeń Norwegii.
Decydujący moment nastąpił w 9. minucie i 11. sekundzie trzeciej tercji, według oficjalnego raportu IIHF. Martin Ronnild przeciął podanie Raymonda na szwedzkiej niebieskiej linii i posłał Eirika Salstena do kontry. Salsten wykorzystał ucieczkę i wyprowadził Norwegię na prowadzenie 3:2, a ten wynik utrzymał się do końca meczu. Szwecja w końcówce dwukrotnie trafiła w obramowanie bramki, podaje IIHF, ale nie zdołała znaleźć trzeciego gola.
Salsten po meczu, według IIHF, powiedział, że dostrzegł okazję i że jego nogi nagle były świeże, opisując gola jako instynktowną reakcję. Norweski obrońca Max Krogdahl podkreślił znaczenie gry w sytuacjach specjalnych, zwłaszcza gry w osłabieniu, która w tym meczu wytrzymała szwedzką presję i jednocześnie przyniosła dwa gole. Z drugiej strony szwedzki napastnik Emil Heineman ocenił, że Szwecja kontrolowała mecz, ale nie znalazła sposobu, by zdobyć wystarczająco dużo bramek, dodając, że Norwegia grała twardo, z głodem zwycięstwa i w pierwszej tercji wygrała wiele pojedynków.
Norwegia zbliżyła się do ćwierćfinału, Szwecja pozostała pod presją
Zwycięstwo dało Norwegii ważne trzy punkty w grupie B i dodatkowo przybliżyło ją do awansu do ćwierćfinału. Według oficjalnej tabeli IIHF po meczach rozegranych 23 maja Kanada prowadziła w grupie B z 14 punktami po pięciu meczach, Czechy miały 13 punktów, Słowacja 11, a Norwegia 10 punktów. Szwecja po sześciu rozegranych spotkaniach pozostała z dziewięcioma punktami, co oznacza, że porażką z Norwegią straciła bezpośrednią przewagę w walce o jedno z pierwszych czterech miejsc.
Format rozgrywek dodatkowo podkreśla wagę takich meczów. Według zasad turnieju opublikowanych przez IIHF 16 reprezentacji podzielono na dwie grupy, a każda drużyna w fazie wstępnej gra systemem jednokrotnej ligi. Cztery najlepsze reprezentacje z każdej grupy przechodzą do ćwierćfinału, który jest rozgrywany na krzyż między grupami. Oznacza to, że każdy punkt w końcówce grupy ma bezpośrednią wagę, szczególnie gdy drużyny są ustawione w bardzo małych odstępach.
Właśnie dlatego norweskie zwycięstwo nad Szwecją nie jest tylko sportową sensacją, ale także wynikiem, który może wpłynąć na pary fazy pucharowej. Norwegia tym triumfem wyprzedziła Szwecję w tabeli grupy B, chociaż w porównaniu ze Szwecją miała jeden mecz mniej. Dla szwedzkiej reprezentacji porażka jest szczególnie nieprzyjemna, ponieważ przyszła w spotkaniu, w którym według obrazu meczu miała wystarczająco dużo szans na co najmniej punkt, ale zapłaciła cenę za stracone krążki, niewykorzystany rzut karny i słabsze reakcje w momentach, gdy miała liczebną przewagę na lodzie.
Szerszy kontekst: mistrzostwa w Szwajcarii i walka o fazę pucharową
Mistrzostwa Świata 2026 odbywają się w Szwajcarii od 15 do 31 maja, a według oficjalnych informacji IIHF mecze są rozgrywane w Zurychu i Fryburgu. BCF Arena we Fryburgu jest gospodarzem meczów grupy B, w której znajdują się Kanada, Czechy, Słowacja, Norwegia, Szwecja, Dania, Słowenia i Włochy. Grupa jest w końcówce części wstępnej bardzo wymagająca, ponieważ kilka reprezentacji walczy o miejsca prowadzące do ćwierćfinału, podczas gdy niżej notowane drużyny są pod presją unikania dna tabeli.
IIHF w zasadach turnieju podaje, że zwycięstwo w regulaminowym czasie jest warte trzy punkty, zwycięstwo po dogrywce lub rzutach karnych dwa punkty, porażka po dogrywce lub rzutach karnych jeden punkt, a porażka w regulaminowym czasie nie przynosi punktów. W tym systemie norweskie zwycięstwo w regulaminowym czasie jest szczególnie cenne, ponieważ Szwecja pozostała bez jakiegokolwiek dorobku punktowego. W grupie, w której różnica między trzecim, czwartym i piątym miejscem może decydować o ćwierćfinale, trzy punkty przeciwko bezpośredniemu konkurentowi mają podwójną wagę.
Reuters w raporcie po meczu podkreślił, że Norwegia tym zwycięstwem zrobiła duży krok w stronę fazy play-off, podczas gdy IIHF zwróciła uwagę na historyczny charakter wyniku. Oba źródła wyróżniają rolę sytuacji specjalnych: Norwegia z gry w osłabieniu wydobyła wartość ofensywną, podczas gdy Szwecja nie wykorzystała swoich okazji w przewadze. We współczesnym hokeju na lodzie takie szczegóły często decydują o meczach na najwyższym poziomie, a spotkanie we Fryburgu było jasnym przykładem tego, jak szybko mecz może się odwrócić, gdy faworyzowana drużyna nie wykorzysta okresów dominacji.
Norweskie zwycięstwo, które zmienia ton końcówki grupy
Dla Norwegii ten mecz jest ważny także ze względu na pewność siebie. Pokonanie Szwecji w regulaminowym czasie na mistrzostwach świata oznacza przerwanie serii, która trwała dekadami, i wysłanie sygnału, że drużyna potrafi odpowiedzieć także wtedy, gdy jest wystawiona na długą presję. Gole Steena pokazały, że Norwegia ma zawodników zdolnych ukarać nawet najmniejszą przestrzeń, gol Salstena przyniósł zdecydowanie w decydującym momencie, a obrony Haukelanda utrzymywały drużynę w meczu wtedy, gdy Szwecja atakowała falami.
Szwecja z drugiej strony musi szukać odpowiedzi w końcówce grupy. Drużyna, która ma zawodników takich jak Raymond, Ekman-Larsson i szereg młodych talentów, pozostaje groźna, ale porażka z Norwegią pokazała, jak kosztowne mogą być pudła i stracone krążki w meczach, w których różnica na tablicy wyników jest minimalna. Według oficjalnej tabeli IIHF Szwecja po tej porażce nie była już wśród pierwszych czterech reprezentacji grupy B, co dodatkowo zwiększa znaczenie kolejnych występów.
Norwegia osiągnęła we Fryburgu wynik, który będzie pamiętany poza ramami jednego meczu grupowego. Pokonała faworyzowanego nordyckiego rywala, zdobyła punkty, które mogą decydować o ćwierćfinale, i przy tym przerwała wieloletnią serię bez zwycięstwa nad Szwecją w regulaminowym czasie na mistrzostwach świata. W końcówce części wstępnej Mistrzostw Świata ten wynik może być jednym z tych, które zmieniają układ sił w grupie B.
Źródła:
- IIHF – oficjalny raport meczowy Norwegia – Szwecja, w tym strzelcy, przebieg spotkania i wypowiedzi zawodników (link)
- IIHF – oficjalna tabela grup na Mistrzostwach Świata 2026 po meczach fazy wstępnej (link)
- IIHF – oficjalne informacje o formacie rozgrywek, punktacji i awansie do ćwierćfinału (link)
- Reuters / Channel NewsAsia – agencyjny raport o zwycięstwie Norwegii nad Szwecją 3:2 i znaczeniu wyniku dla walki o play-offy (link)