Słowenia przekonująco pokonała Włochy 5:1 i pozostała w elitarnej klasie światowego hokeja
Słowenia odniosła w BCF Arenie we Fryburgu zwycięstwo, które miało znacznie większą wagę niż zwykły triumf w grupie. W meczu fazy wstępnej Mistrzostw Świata w hokeju na lodzie 2026 słoweńska reprezentacja pokonała Włochy 5:1, po tym jak spotkanie po pierwszej tercji wciąż pozostawało bez bramek. Według oficjalnego raportu Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie pojedynek rozegrano w poniedziałek, 25 maja 2026 roku, w grupie B, a Słowenia dzięki temu zwycięstwu zapewniła sobie pozostanie w najwyższej klasie mistrzostw świata. Włochy, według tego samego raportu IIHF, po porażce straciły szanse na utrzymanie i wracają do Dywizji I, grupy A. Końcowe 5:1 wyraźnie pokazuje różnicę, która powstała w drugiej części spotkania, choć początek meczu był napięty i całkowicie otwarty pod względem wyniku.
Mecz miał wyraźnie rywalizacyjny ciężar, ponieważ obie reprezentacje przystąpiły we Fryburgu pod presją walki o status w elicie. Według raportu IIHF Włochom do utrzymania potrzebne było zwycięstwo w regulaminowym czasie gry, podczas gdy Słowenia przed pojedynkiem miała lepszą pozycję dzięki wcześniejszemu zwycięstwu z Czechami po dogrywce i porażce ze Słowacją po rzutach karnych. Słoweńska drużyna Edo Terglava mogła więc grać z nieco korzystniejszą kalkulacją, ale porażka w 60 minut oznaczałaby utratę miejsca, które reprezentacja próbowała utrzymać trzeci sezon z rzędu. Właśnie dlatego spotkanie miało cechy bezpośredniej walki o przetrwanie, choć rozgrywano je w fazie grupowej turnieju. W oficjalnym protokole podano, że mecz oglądało 4436 widzów, co dodatkowo potwierdza znaczenie pojedynku w końcówce rundy wstępnej.
Pierwsza tercja bez bramek, Włochy jako pierwsze objęły prowadzenie
Pierwsze 20 minut upłynęło bez bramek, ale nie bez ostrożności i taktycznego przechytrzania. Według oficjalnych statystyk IIHF obie drużyny w pierwszej tercji oddały po dziesięć strzałów na bramkę, lecz bramkarze Lukas Horak po stronie słoweńskiej i Damian Clara po stronie włoskiej nie pozwalali na wczesne odskoczenie w wyniku. Słowenia próbowała narzucić rytm poprzez dłuższe posiadania i wejścia do tercji ataku, podczas gdy Włochy starały się czekać na błąd i wykorzystać każdą okazję po przerwach w grze. Z powodu dużej stawki było mało miejsca na otwartą grę, a obrony przeważnie skutecznie zamykały najniebezpieczniejsze linie podań. Taki rozwój spotkania bardziej odpowiadał Włochom, ponieważ utrzymywały mecz pod kontrolą i pozostawiały otwartą możliwość, że jedną bramką zmienią kierunek walki o utrzymanie.
Włoska nadzieja pojawiła się na początku drugiej tercji. Phil Pietroniro trafił w 22. minucie i 34. sekundzie na prowadzenie Włoch 1:0, po asystach Tommy'ego Purdellera i Daniela Mantenuta, podaje oficjalny protokół meczu. Ten gol padł po sytuacji, która według raportu IIHF wynikła z presji po słoweńskim icingu i dobrze rozegranego wznowienia z koła bulikowego. W tym momencie Włochy miały wynik otwierający im drogę do utrzymania, podczas gdy Słowenia znalazła się w położeniu, w którym musiała podjąć znacznie większe ryzyko. Jednak słoweńska reakcja była spokojna i stopniowa, bez nagłego rozpadu struktury gry. Właśnie ta stabilność stała się kluczowym elementem odwrócenia losów meczu, które nastąpiło w połowie drugiej tercji.
Mahkovec i Drozg rozpoczęli wielki zwrot Słowenii
Słowenia wyrównała w 28. minucie i 9. sekundzie, kiedy Matic Torok strzelił na 1:1 po asyście Marcela Mahkovca. Według raportu IIHF Mahkovec przeprowadził mocną akcję za bramką i znalazł Toroka, który uwolnił się od obrońcy i trafił obok włoskiego bramkarza Clary. Ten gol zmienił energię meczu, ponieważ Słowenia ponownie odzyskała kontrolę nad wynikiem i zmniejszyła presję, którą przyniosło włoskie prowadzenie. Po wyrównaniu gra się otworzyła, a włoskie kary dały Słowenii okazję, by w końcówce drugiej tercji stworzyć decydującą przewagę. W tym okresie szczególnie wyróżnili się Jan Drozg i Marcel Mahkovec, dwaj zawodnicy, którzy według IIHF byli centralnymi postaciami słoweńskiego zwrotu.
Drozg najpierw w 30. minucie i 3. sekundzie trafił w przewadze na 2:1, po asystach Mahkovca i Roberta Sabolica. Ten gol padł zaledwie kilka sekund po włoskim wykluczeniu, co pokazało, jak gotowa była słoweńska formacja specjalna, by szybko ukarać każdy błąd. W samej końcówce drugiej tercji Drozg ponownie został strzelcem, tym razem w 39. minucie i 54. sekundzie, również w sytuacji gry w przewadze. Asystowali Mahkovec i Blaz Gregorc, a Słowenia zeszła na drugą przerwę z prowadzeniem 3:1. Według oficjalnego raportu IIHF drugi gol Drozga był szczególnie trudny dla włoskiej obrony, ponieważ padł w ostatnich sekundach tercji i zostawił Włochy z dużą stratą przed końcowymi 20 minutami.
Trzecia tercja potwierdziła słoweńską dominację
Włochy weszły w trzecią tercję z potrzebą zdobycia większej liczby bramek, lecz Słowenia kontrolowała kluczowe części gry i nie dopuściła do powrotu. Według oficjalnego raportu IIHF włoska drużyna Jukki Jalonena próbowała wcześnie naciskać, a Lukas Horak musiał reagować na kilka prób, które mogły przywrócić niepewność. Mimo to słoweńska gra bez krążka pozostała wystarczająco zdyscyplinowana, a obrona osłabienia w pierwszych minutach trzeciej części zatrzymała włoski impet. Potem Mahkovec, do tego czasu już najważniejszy słoweński kreator, sam zakończył akcję golem na 4:1 w 47. minucie i 18. sekundzie. Asystowali mu Torok i Sabolic, a ten gol praktycznie rozstrzygnął mecz.
Końcowe 5:1 ustalił Zan Jezovsek w 51. minucie i 24. sekundzie, w sytuacji przewagi dwóch zawodników, po asystach Kena Ograjenska i Roka Ticara. Tym samym Słowenia zamknęła wieczór, w którym wykorzystała trzy sytuacje gry w przewadze, podczas gdy Włochy w swoich okazjach nie zdołały znaleźć drogi do drugiej bramki. Oficjalny protokół pokazuje, że Słowenia oddała łącznie 36 strzałów na bramkę, a Włochy 28. Damian Clara miał 31 interwencji dla Włoch, natomiast Lukas Horak zatrzymał dla Słowenii 27 strzałów. W układzie tercji Słowenia wygrała 0:0, 3:1 i 2:0, co wyraźnie pokazuje, że decydująca była druga tercja, a końcówka jedynie potwierdziła kierunek meczu.
Drozg dwukrotnym strzelcem, Mahkovec z czterema punktami
Najbardziej wyróżniającym się słoweńskim zawodnikiem był Marcel Mahkovec, który według oficjalnego raportu IIHF zakończył mecz z czterema punktami. Do gola dodał trzy asysty i był zaangażowany w większość najważniejszych słoweńskich ataków. Jan Drozg zdobył dwie bramki, obie w drugiej tercji i obie w przewadze, czym bezpośrednio przełamał mecz po włoskim prowadzeniu. IIHF w raporcie podkreśliła, że Drozg i Mahkovec są kolegami z Olimpiji Ljubljana w ICE League, a ich współpraca we Fryburgu miała decydujące znaczenie dla słoweńskiego utrzymania w elicie. Torok do gola dołożył asystę, natomiast Sabolic, Gregorc, Ograjensek i Ticar uzupełnili słoweńską listę asystentów.
Dwa gole Drozga są szczególnie ważne, ponieważ padły w krótkim okresie, w którym Włochy straciły kontrolę nad wynikiem. Pierwszy gol w przewadze przyszedł po szybkiej kombinacji i dobitce, a drugi w samej końcówce tercji, z bardzo trudnej pozycji obok bramki. W dziennikarskim raporcie IIHF ten drugi gol opisano jako strzał, który zaskoczył bramkarza i trafił w bliższy róg. Tym samym słoweńska przewaga wzrosła do 3:1, a Włochy w trzeciej tercji musiały gonić stratę, która była duża nie tylko wynikowo, lecz także psychologicznie. Biorąc pod uwagę dotychczasową włoską skuteczność w turnieju, powrót z takiego położenia był bardzo trudnym zadaniem.
Utrzymanie w elicie i spadek Włoch do Dywizji I A
Zwycięstwo Słowenii miało bezpośredni wpływ na układ dolnej części tabeli grupy B. Według oficjalnej tabeli IIHF po meczu Słowenia zakończyła fazę wstępną z siedmioma rozegranymi spotkaniami, sześcioma punktami i bilansem bramek 13:25. Włochy po tej samej liczbie meczów pozostały z jednym punktem i różnicą bramek 5:28, co pozostawiło je na dnie grupy B. W systemie rozgrywek publikowanym przez IIHF dwie najniżej sklasyfikowane reprezentacje w klasyfikacji ogólnej spadają do Dywizji I, grupy A na kolejną edycję, przy czym Niemcy jako gospodarz 2027 roku są chronione przed spadkiem. Według oficjalnego raportu meczowego właśnie słoweńskie zwycięstwo oznaczało, że Włochy opuszczają najwyższy poziom.
Dla Słowenii ten wynik miał również szersze znaczenie niż jednorazowe utrzymanie. IIHF w raporcie podaje, że reprezentacja zapewniła sobie tym samym trzeci kolejny sezon w elitarnej klasie, co dla słoweńskiego hokeja opisano jako historycznie ważne osiągnięcie. Drużyna miała w turnieju duże wahania, od zwycięstwa nad Czechami po dogrywce po zdecydowane porażki, ale w najważniejszym meczu zdołała połączyć dyscyplinę, skuteczny power play i dobry występ bramkarski. Włochy natomiast pokazały we Fryburgu momenty konkurencyjności, ale zbyt mało stabilności w ataku, by się utrzymać. Szczególnie problematyczna była mała liczba bramek w trakcie turnieju, co również w decydującym spotkaniu stało się przeszkodą nie do pokonania po tym, jak Słowenia objęła prowadzenie.
Fryburg pozostaje jednym z centrów turnieju
Mistrzostwa Świata 2026 rozgrywane są w Szwajcarii od 15 do 31 maja, a oficjalne informacje IIHF wskazują Zürich i Fryburg jako miasta gospodarzy. BCF Arena we Fryburgu była gospodarzem grupy B, w której występowały między innymi Kanada, Czechy, Norwegia, Słowacja, Szwecja, Dania, Słowenia i Włochy. Według regulaminu turnieju cztery najlepsze drużyny z każdej grupy awansują do ćwierćfinału, który rozgrywany jest poprzez skrzyżowanie grup, natomiast faza końcowa prowadzi do meczów medalowych w Zurychu. Pojedynek Słowenii i Włoch nie decydował o ćwierćfinale, ale miał równie silny ładunek rywalizacyjny, ponieważ określał los reprezentacji na dole tabeli. Dla odwiedzających śledzących końcówkę turnieju we Fryburgu przydatne mogą być także oferty zakwaterowania we Fryburgu, szczególnie ze względu na końcowe mecze fazy wstępnej i terminy ćwierćfinałów.
Mecz w BCF Arenie pokazał, jak dramatyczna może być walka o utrzymanie, nawet gdy nie chodzi o medale ani fazę pucharową. Włochy prowadziły i krótko utrzymywały wynik, który otwierał im drogę do przetrwania, ale nie zdołały wytrzymać słoweńskiej presji ani zatrzymać specjalnych formacji przeciwnika. Słowenia po nerwowej pierwszej części pokazała dojrzałość w przełomowych momentach i wykorzystała dokładnie te sytuacje, które rozstrzygają mecze o wysokiej stawce. Z pięcioma bramkami, trzema wykorzystanymi grami w przewadze i pewną końcówką drużyna Edo Terglava zamieniła regionalny pojedynek w jeden z kluczowych meczów swojej nowszej historii reprezentacyjnej. Końcowe 5:1 nie jest więc tylko przekonującym wynikiem, lecz także potwierdzeniem, że Słowenia w najważniejszym momencie turnieju odnalazła grę, której potrzebowała, by pozostać wśród najlepszych.
Źródła:
- Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF) – oficjalny raport z meczu Słowenia - Włochy i kontekst utrzymania w elicie (link)
- Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF) – oficjalny protokół meczu, strzelcy, asysty, strzały, bramkarze i widzowie (link)
- Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF) – terminarz i wyniki Mistrzostw Świata 2026 (link)
- Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF) – oficjalna tabela grup po meczach fazy wstępnej (link)
- Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF) – regulamin turnieju, system punktacji, awans do ćwierćfinału i zasady spadku (link)