Sport

Real Madrid pokonał Partizan 86:76 i odniósł pierwsze zwycięstwo w Eurolidze, teraz czeka go wyjazd do Mediolanu

NOCLEGI W POBLIŻU
Mediolan
Casa Gorilla Sempione, Milan Apartment Casa Gorilla Sempione, Milan Apartment 2,6 km od Mediolan★★★9,3(3) 41 Bezpłatne anulowanieNatychmiastowe potwierdzenie
od 338 €Booking.com
Daplace - Corso Sempione Suites Daplace - Corso Sempione Suites 2,6 km od Mediolan★★★8,9(916) 51 Bezpłatne anulowanieNatychmiastowe potwierdzenie
od 179 €Booking.com
Numa Milan Sempione Numa Milan Sempione 2,7 km od Mediolan★★★★9,0(1388) 52 Natychmiastowe potwierdzenie
od 306 €Booking.com
VEGA RIBBON VEGA RIBBON 2,7 km od Mediolan★★★★8,1(179) 41 Bezpłatne anulowanieNatychmiastowe potwierdzenie
od 225 €Booking.com
Italianway - Piero Della Francesca 19 Italianway - Piero Della Francesca 19 2,8 km od Mediolan★★★7,3(11) 52 Natychmiastowe potwierdzenie
od 239 €Booking.com

Sprawdź, jak Real Madrid przełamał serię trzech porażek w Eurolidze, pokonując niepokonany wcześniej Partizan 86:76. Gospodarze zbudowali wysoką przewagę do przerwy, lecz po zmianie stron musieli odpierać pogoń rywali. Zobacz, co ten wynik oznacza przed meczem z Olimpia Milano 13 października

· 11 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Real Madrid pokonał Partizan 86:76 i odniósł pierwsze zwycięstwo w Eurolidze, teraz czeka go wyjazd do Mediolanu Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Real Madrid przerwał serię porażek w Eurolidze: pokonał Partizan 86:76, a teraz czeka go Mediolan

Real Madrid odniósł pierwsze zwycięstwo w koszykarskiej Eurolidze w sezonie 2026/27, pokonując 8 października Partizan Belgrad 86:76 w hali Movistar Arena w Madrycie. Drużyna trenera Pedra Martíneza zakończyła tym samym serię trzech porażek na początku rozgrywek i przed własnymi kibicami pokonała rywala, który przyjechał do Madrytu z trzema zwycięstwami w trzech meczach. Wygrana przyniosła ulgę klubowi, który rozpoczął sezon z wyjątkowo słabym bilansem, ale pokazała również, że problemy z utrzymywaniem przewagi nie zostały jeszcze całkowicie rozwiązane. Gospodarze zdecydowanie kontrolowali przebieg gry w pierwszej połowie, natomiast Partizan po przerwie dwukrotnie zagroził odrobieniem strat. Kolejny sprawdzian Realu w Eurolidze zaplanowano na wtorek, 13 października, kiedy zespół zagra na wyjeździe z Olimpią Milano, kolejną drużyną, która po czterech kolejkach ma bilans 1-3.

Trzy porażki, które zwiększyły presję na madrycki klub

Według oficjalnych raportów Realu Madryt początek europejskiego sezonu upłynął pod znakiem trzech kolejnych meczów wyjazdowych i trzech niepowodzeń. Real przegrał 24 września z Dubai Basketball 78:77, chociaż w końcówce miał okazję zdobyć punkty dające zwycięstwo. Pięć dni później Anadolu Efes pokonał madrycką drużynę w Stambule 94:84, po meczu, w którym Real próbował odrobić straty z pierwszej połowy. Trzecia porażka przyszła 1 października w spotkaniu z Hapoelem Tel Awiw, który zwyciężył 102:98 w meczu rozegranym w Sofii. Madrycka drużyna zdołała wówczas odrobić dużą stratę i wyjść na prowadzenie, ale nie utrzymała przewagi w ostatniej kwarcie.

Euroliga podkreśliła w relacji z meczu z Partizanem, że Real nigdy wcześniej nie rozpoczynał sezonu w tych rozgrywkach od bilansu 0-3. Taki początek miał szczególne znaczenie dla klubu, który regularnie przystępuje do sezonu z wysokimi ambicjami na arenie europejskiej. Jednak trzy początkowe porażki nie były jednakowe: w Dubaju zadecydowała jedna akcja w końcówce, w Stambule spadek poziomu gry przed przerwą, a przeciwko Hapoelowi problemy w obronie i końcowej fazie spotkania po wielkim powrocie do gry. Wspólnym problemem była niezdolność do utrzymania dobrych fragmentów gry przez wystarczająco długi czas. Dlatego spotkanie z Partizanem było nie tylko okazją do odniesienia pierwszego zwycięstwa w europejskich rozgrywkach, lecz także ważnym testem stabilności nowej drużyny Realu pod wodzą Martíneza.

Od wyrównanego początku do dużej przewagi przed przerwą

Partizan na początku spotkania potwierdzał status niepokonanej drużyny i dotrzymywał kroku gospodarzom, przede wszystkim dzięki Carlikowi Jonesowi. Według klubowej relacji Realu Jones zdobył w początkowej fazie osiem punktów, jednak gospodarze zaczęli przejmować inicjatywę około siódmej minuty. Real trafił w pierwszej kwarcie pięć z ośmiu rzutów za trzy punkty i coraz lepiej kontrolował zbiórki, co pozwalało mu przeprowadzać łatwiejsze akcje ofensywne. Ważny wkład wnieśli rezerwowi: Damian Jones i Andrés Feliz trafili rzuty za trzy punkty podczas serii, która przeciągnęła się na początek drugiej kwarty. Euroliga podaje, że Real w niecałe trzy minuty zanotował serię 14:0 i objął prowadzenie 35:19.

Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 27:19, a druga przyniosła jeszcze większą różnorodność w ataku gospodarzy. Facundo Campazzo organizował grę i uruchamiał kolegów, Jaime Pradilla i Walter Tavares zapewniali obecność pod koszem, natomiast Nick Smith Jr. zdobył w drugiej kwarcie wszystkie swoje dziewięć punktów. W połowie pierwszej części spotkania Real prowadził już 45:26, co pokazywało, jak bardzo zmieniło się tempo meczu. Według relacji Euroligi madrycka drużyna miała do przerwy przewagę w zbiórkach 23:14 i łatwiej tworzyła okazje do zdobywania punktów w szybkim ataku. Partizan dzięki Ethanowi Thompsonowi nieco zmniejszył stratę, ale wynik 53:37 do przerwy wyraźnie odzwierciedlał lepszą postawę gospodarzy.

Partizan zmniejszył stratę do sześciu punktów, ale Real znalazł odpowiedź

Druga połowa pokazała, dlaczego w przypadku Realu wciąż jest za wcześnie, aby mówić o całkowitym wyjściu z kryzysu formy. Partizan prowadzony przez Joana Peñarroyę zwiększył po przerwie presję w obronie i spowolnił atak gospodarzy, a madrycka drużyna przechodziła okresy bez zdobytego kosza. Jones i Thompson wykorzystali spadek skuteczności rywali i w 26. minucie zmniejszyli stratę do zaledwie sześciu punktów, 60:54. W tych momentach samo utrzymywanie wcześniej wypracowanej przewagi nie było już wystarczające; Real musiał ponownie znaleźć skuteczne rozwiązania przeciwko ustawionej obronie. Ważne okazały się obecność Tavaresa w strefie podkoszowej, celne rzuty z dystansu Timothéa Luwawu-Cabarrota i Chumy Okekego oraz spokój Campazza podczas wykonywania rzutów wolnych.

Real rozegrał końcówkę trzeciej kwarty pewniej i serią 6:0 powiększył prowadzenie do 71:57. W ostatniej odsłonie współpraca Campazza i Maledona ponownie przynosiła wejścia pod kosz i lepiej zorganizowane akcje ofensywne, dzięki czemu gospodarze w 33. minucie osiągnęli najwyższą, dwudziestopunktową przewagę, 83:63. Jednak Partizan nawet wtedy się nie poddał: serią 10:0 zbliżył się na 83:73 i pojawiło się pytanie, czy Madryt ponownie skomplikuje sobie sytuację w końcówce. Odpowiedzią była solidniejsza obrona i akcja Maledona zakończona zdobyciem kosza oraz dodatkowym celnym rzutem wolnym. Mecz zakończył się wynikiem 86:76, a rezultaty poszczególnych kwart, zgodnie z protokołem statystycznym, wyniosły 27:19, 26:18, 18:20 i 15:19.

Zespołowe zwycięstwo bez jednego zdecydowanie wyróżniającego się strzelca

Statystyki meczu potwierdzają, że Real nie opierał ataku na jednym zawodniku. Theo Maledon był najskuteczniejszy wśród gospodarzy, zdobywając 13 punktów i notując cztery asysty, natomiast Campazzo dołożył 12 punktów i trzy asysty. Smith Jr. i Feliz zdobyli po dziewięć punktów, Tavares i Pradilla po osiem, a Damian Jones i Luwawu-Cabarrot po siedem. Tavares zanotował ponadto osiem zbiórek, a kilku zawodników rezerwowych pomogło utrzymać intensywność gry w kluczowych fragmentach spotkania. Według danych portalu statystycznego RealGM aż dziesięciu koszykarzy Realu zdobyło co najmniej pięć punktów, co dobrze obrazuje podział odpowiedzialności w ataku.

Raport Euroligi szczególnie podkreśla wkład drugiego składu w okresie, gdy gospodarze wypracowali decydującą przewagę. Gospodarze trafili dziewięć z 27 rzutów za trzy punkty, a na linii rzutów wolnych byli bezbłędni, wykorzystując wszystkie 17 prób. Z kolei Partizan trafił zza linii trzech punktów zaledwie trzy razy na 20 prób, czyli osiągnął skuteczność 15 procent, natomiast rzuty wolne wykorzystał 17 razy na 27 prób. Te liczby pomagają wyjaśnić, dlaczego goście nie byli w stanie całkowicie odwrócić losów spotkania, mimo że po przerwie zdobyli więcej punktów niż Real. Nie był to perfekcyjny występ zwycięzców, lecz raczej skuteczniejsze wykorzystywanie kluczowych okazji w momentach, gdy przeciwnik zmniejszał stratę.

Dla Partizanu Carlik Jones zdobył 19 punktów i zanotował pięć asyst, Ethan Thompson zakończył mecz z 14 punktami i ośmioma zbiórkami, a Tonye Jekiri dołożył 11 punktów. Ich osiągnięcia były ważne dla odrabiania strat w drugiej połowie, jednak drużynie z Belgradu zabrakło odpowiedniej skuteczności w rzutach z dystansu. Po czterech kolejkach Real poprawił swój bilans do jednego zwycięstwa i trzech porażek, natomiast Partizan przegrał po raz pierwszy i ma obecnie bilans 3-1. Oznacza to, że spotkanie zmieniło nastroje w obu obozach, ale nie zmieniło faktu, że sezon dopiero się rozpoczął. Dla madryckiej drużyny najważniejszą korzyścią jest pierwsze zwycięstwo; dla Partizanu to pierwsze poważne przypomnienie, że nawet dobry początek nie gwarantuje korzystnych wyników w wymagających meczach wyjazdowych.

Martínez zadowolony z reakcji drużyny, ale ostrzega przed brakiem regularności

Trener Realu Pedro Martínez podkreślił po meczu, że jego drużyna rozegrała w pierwszej połowie jedne z najlepszych minut w tym sezonie. Według wypowiedzi opublikowanej na oficjalnej stronie madryckiego klubu szczególnie wyróżnił koncentrację zawodników i szybkie przejścia z obrony do ataku. Jednocześnie przyznał, że Partizan po przerwie dostosował swoją obronę i sprawił, że gospodarze stali się znacznie mniej pewni podczas akcji ofensywnych. Ocenił zwycięstwo jako ważne dla odbudowania pewności siebie, ale dodał, że drużyna musi szybko skupić się na kolejnych obowiązkach. Jego ocena odzwierciedla dwa oblicza spotkania: Real pokazał poziom gry, który pozwala mu kontrolować silnego przeciwnika, ale musi jeszcze udowodnić, że potrafi utrzymywać ten poziom przez cały mecz.

Podobną analizę, choć z przeciwnej perspektywy, przedstawił Peñarroya. Według relacji serbskiego portalu Sport Extra trener Partizanu uważa, że jego drużyna w pierwszej połowie pozwoliła rywalom zdobyć zbyt wiele łatwych punktów, natomiast po przerwie lepiej kontrolowała tempo i grę w obronie. Podkreślił jednak, że słaba skuteczność rzutowa uniemożliwiła całkowite odrobienie strat. Reakcja Partizanu była wystarczająco mocna, aby zmusić Madryt do gry w bardziej niepewnym okresie spotkania, ale nie wystarczyła, by zagrozić ostatecznemu wynikowi. Właśnie w tym kontraście widać kluczową różnicę między lepszą grą przez część meczu a poziomem występu niezbędnym do odniesienia wyjazdowego zwycięstwa nad europejskim gigantem.

Mediolan czeka na Real po własnej dotkliwej porażce

Kolejny przeciwnik Realu, EA7 Emporio Armani Milano, również nie rozpoczął dobrze sezonu Euroligi. Zgodnie z wynikami pierwszych czterech kolejek mediolańska drużyna przegrała w Belgradzie z Partizanem 92:76, następnie przed własnymi kibicami pokonała Virtus Bologna 87:85, a później uległa Baskonii na wyjeździe 86:76. Czwarty mecz zakończył się kolejną porażką: Maccabi Tel Awiw okazał się lepszy 8 października, zwyciężając 97:79 w spotkaniu rozegranym na neutralnym terenie w Belgradzie. Włoski Sky Sport poinformował, że Olimpia zdołała do przerwy zmniejszyć stratę do zaledwie sześciu punktów, ale w drugiej połowie ponownie straciła kontakt z rywalem. W drużynie trenera Peppego Poety wyróżnił się Moses Wright, zdobywając 23 punkty i osiem zbiórek, lecz nie wystarczyło to, aby Mediolan uniknął trzeciej porażki w europejskich rozgrywkach.

Zarówno Real, jak i Olimpia przystępują więc do bezpośredniego pojedynku z bilansem 1-3, ale w odmiennych okolicznościach. Madryt przyjeżdża podbudowany pierwszym zwycięstwem po trzech nieudanych występach wyjazdowych, natomiast mediolański klub przed własnymi kibicami szuka odpowiedzi na porażkę z Maccabi i chce kontynuować odbudowę wyników. Interesujące jest również to, że oba kluby w pierwszych czterech kolejkach grały już z Partizanem, przy czym drużyna z Belgradu pokonała Mediolan na początku sezonu, ale następnie przegrała w Madrycie. Takie porównanie nie jest jednak wiarygodną prognozą nadchodzącego meczu, ponieważ style gry, składy i okoliczności spotkań są różne. Przede wszystkim pokazuje ono, jak szybko zmienia się obraz początku sezonu w rozgrywkach o bardzo napiętym terminarzu.

Mecz 13 października i kwestia pierwszego wyjazdowego zwycięstwa Realu

Według oficjalnego terminarza Realu Olimpia Milano i Real Madrid spotkają się w piątej kolejce we wtorek, 13 października 2026 roku, o godzinie 20:30 czasu lokalnego we Włoszech. Gospodarzem spotkania będzie hala Unipol Forum w Assago, na obszarze metropolitalnym Mediolanu, co potwierdza również kalendarz wydarzeń samej hali. Dla Realu będzie to czwarty mecz wyjazdowy w pierwszych pięciu kolejkach Euroligi, a poprzednie trzy zakończyły się porażkami. Zwycięstwo z Partizanem pokazało, że drużyna potrafi lepiej rozdzielać odpowiedzialność i budować przewagę, ale w Mediolanie będzie musiała przenieść to samo podejście ze znajomego otoczenia do hali rywala. Jest to szczególnie ważne, ponieważ Real swoje jedyne dotychczasowe zwycięstwo w Eurolidze odniósł u siebie, a Olimpia również wygrała swój jedyny mecz przed własną publicznością.

Pod względem taktycznym dla Madrytu ponownie ważne będzie zabezpieczenie zbiórek w obronie i kontrolowanie tempa, ponieważ właśnie z takich sytuacji w meczu z Partizanem wynikała seria łatwiejszych akcji ofensywnych. Mediolan z kolei będzie starał się zapobiegać okresom, w których przeciwnik przejmuje inicjatywę i buduje dużą przewagę, co drogo kosztowało go w spotkaniu z Maccabi. Pojedynek wysokich zawodników, zwłaszcza Tavaresa i Wrighta, może odegrać ważną rolę pod koszami, ale równie istotne będzie to, jak obwodowi gracze Realu zareagują na presję przez pełne 40 minut. Są to pytania, na które wyniki pierwszych czterech kolejek dają pewne wskazówki, ale nie ostateczne odpowiedzi. Przewagę uzyska drużyna, która zdoła przełożyć dobrą grę w poszczególnych fragmentach na bardziej równą postawę w całym spotkaniu.

Późniejszy terminarz nie pozostawia wiele czasu na poprawki. Już w czwartek, 15 października, zgodnie z klubowym kalendarzem Real podejmie ASVEL Villeurbanne, natomiast Olimpia tego samego dnia zagra na własnym parkiecie z Dubai Basketball. W sezonie 2026/27 Euroliga skupia 20 klubów, a faza zasadnicza obejmuje 38 kolejek, dlatego cztery rozegrane mecze nie przesądzają jeszcze o ostatecznych ambicjach żadnej drużyny. Mimo to wczesne zwycięstwa mogą mieć znaczenie w rozgrywkach, w których każdy wynik wpływa na pozycję w długiej i wymagającej walce o fazę play-off. W Madrycie Real udowodnił, że potrafi przerwać negatywną serię; 13 października w Mediolanie przekona się, czy potrafi przekuć ten wynik również w pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w Eurolidze w tym sezonie.

Źródła:
- Euroliga – oficjalna relacja ze zwycięstwa Realu nad Partizanem i najważniejszych momentów spotkania (link)
- Real Madrid – relacja z meczu przeciwko Partizanowi, 8 października 2026 roku (link)
- Real Madrid – wypowiedzi trenera Pedra Martíneza po spotkaniu (link)
- Real Madrid – relacje z wcześniejszych porażek z Dubai Basketball, Anadolu Efes i Hapoelem (Dubai, Efes, Hapoel)
- RealGM – protokół statystyczny i wyniki poszczególnych kwart meczu Real – Partizan (link)
- Sport Extra – wypowiedź trenera Partizanu Joana Peñarroi po porażce (link)
- Sky Sport Italia – relacja z porażki Olimpii z Maccabi 8 października (link)
- Virtus Bologna – oficjalny wynik meczu Euroligi przeciwko Olimpii Milano (link)
- BasketNews – wyniki Olimpii Milano w pierwszych czterech kolejkach Euroligi (link)
- Real Madrid – oficjalny terminarz Euroligi na sezon 2026/27 (link)
- Unipol Forum – kalendarz wydarzeń i potwierdzenie miejsca rozegrania meczu w Mediolanie (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Real Madrid Partizan Euroliga Olimpia Milano koszykówka zwycięstwo 13 października
NOCLEGI W POBLIŻU
Mediolan
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
Mediolan
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden e-mail tygodniowo: najważniejsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe i alerty o spadkach cen. Nic więcej.

Bez spamu. Rezygnacja jednym kliknięciem. Zgodnie z RODO.