Mehdi Taremi po kolejnym remisie Iranu ostro skrytykował FIFA: „Od początku to katastrofa”
Kapitan reprezentacji Iranu w piłce nożnej, Mehdi Taremi, wystosował jedną z najostrzejszych publicznych krytyk pod adresem organizatorów Mistrzostw Świata 2026 po tym, jak Iran, trzecim remisem w grupie G, pozostał w niepewności co do awansu do fazy pucharowej. Iran zremisował w Seattle 1:1 z Egiptem, kończąc grupę bez porażki, ale także bez zwycięstwa, po wcześniejszych remisach 2:2 z Nową Zelandią i 0:0 z Belgią. Zgodnie z oficjalnym formatem FIFA rozszerzonego turnieju dalej awansują dwie najlepsze reprezentacje z każdej z 12 grup oraz osiem najlepszych drużyn z trzecich miejsc, więc los Iranu po zakończeniu grupy zależał od wyników innych meczów.
Po spotkaniu w Seattle Taremi powiedział, że sytuacja reprezentacji Iranu jest „katastrofalna”, i bezpośrednio skrytykował FIFA za problemy, które według twierdzeń irańskiego obozu towarzyszyły drużynie od początku rozgrywek. Według relacji The Guardian ze stadionu w Seattle irański kapitan stwierdził, że część personelu logistycznego i administracyjnego nie miała wiz umożliwiających wjazd do Stanów Zjednoczonych Ameryki oraz że FIFA nie zdołała na czas usunąć przeszkód, które wpłynęły na przygotowania reprezentacji. Taremi szczególnie podkreślił, że prezydent FIFA Gianni Infantino wcześniej odwiedził irańską szatnię i powiedział zawodnikom, że „to dopiero początek”, ale do zakończenia grupy, w jego ocenie, nic istotnego się nie zmieniło.
Trzeci remis, który zostawił Iran w oczekiwaniu
Sportowe rozstrzygnięcie było równie dramatyczne jak wydarzenia poza boiskiem. Przeciwko Egiptowi Iran miał szansę bezpośrednio zapewnić sobie historyczny awans do fazy pucharowej Mistrzostw Świata, ale gol Shoji Khalilzadeha w doliczonym czasie gry został anulowany po analizie VAR z powodu spalonego. The Guardian poinformował, że Khalilzadeh w tej samej końcówce trafił do siatki, podczas gdy Saeid Ezatolahi wcześniej uderzył głową w poprzeczkę, co dodatkowo wzmocniło wrażenie zmarnowanej szansy. Zgodnie z interpretacją przepisu opartą na Prawie 11 IFAB zawodnik znajduje się na pozycji spalonej, jeśli jest bliżej linii bramkowej przeciwnika niż piłka i przedostatni rywal, a właśnie ten szczegół okazał się kluczowy, ponieważ egipski bramkarz w tej akcji znalazł się poza swoją zwykłą pozycją w bramce.
Remis 1:1 oznaczał, że Egipt zapewnił sobie drugie miejsce w grupie i awans do 1/16 finału, podczas gdy Iran z trzema punktami musiał czekać na ostateczną klasyfikację reprezentacji z trzecich miejsc. System rozgrywek FIFA na rok 2026 po raz pierwszy obejmuje 48 reprezentacji, dlatego po fazie grupowej tworzona jest runda z udziałem 32 drużyn. W takim formacie trzecie miejsce nie oznacza już automatycznej eliminacji, ale nie gwarantuje też awansu, więc dorobek Iranu w postaci trzech remisów pozostał na granicy między historycznym sukcesem a rozczarowującym odpadnięciem.
Mecz z Egiptem był dla Iranu kontynuacją bardzo nietypowej grupy. Raport FIFA z pierwszego meczu odnotował, że Iran przeciwko Nowej Zelandii w Los Angeles dwukrotnie odrabiał straty i zakończył spotkanie wynikiem 2:2. Następnie przeciwko Belgii, według raportu FIFA ze spotkania w Los Angeles, zagrał 0:0 w meczu naznaczonym solidną obroną i interwencjami bramkarzy. Trzeci remis pozostawił wrażenie reprezentacji, która mimo wszystkich okoliczności pozostała konkurencyjna, ale nie zdołała zamienić stabilności w zwycięstwo, które dałoby jej pewność.
Taremi: FIFA musiała rozwiązać problemy
Przesłanie Taremiego było skierowane do samego szczytu FIFA. Według relacji The Guardian kapitan Iranu powiedział, że FIFA „musi rozwiązać każdy problem” podczas takiego turnieju, ale że w przypadku irańskiej delegacji, jego zdaniem, nie zrobiła tego od początku rozgrywek. Jego krytyka dotyczyła ograniczeń wizowych, braku części sztabu szkoleniowego i organizacyjnego oraz ciągłych podróży między Meksykiem a Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Taremi powiedział przy tym, że reprezentacja Iranu musi „walczyć ze wszystkim”, opisując w ten sposób poczucie, że wyzwania sportowe splatają się z przeszkodami administracyjnymi i politycznymi.
Według wcześniejszego raportu The Guardian po meczu Iranu i Nowej Zelandii Taremi, Mohammad Mohebi oraz selekcjoner Amir Ghalenoei już wtedy publicznie mówili o problemach z podróżami i regeneracją. Ghalenoei powiedział wówczas, że Iran jest jego zdaniem „najbardziej uciskaną” drużyną turnieju, ponieważ reprezentacja po meczach musiała wracać do bazy w Tijuanie, zamiast zostać w mieście gospodarzu w celu regeneracji. Zawodnicy twierdzili, że takie rozwiązania utrudniały trening, odpoczynek i przygotowanie medyczne do kolejnych spotkań.
Szczególnie sporne było to, że wszystkie trzy mecze Iranu w grupie zostały zaplanowane w Stanach Zjednoczonych Ameryki, podczas gdy reprezentacja miała bazę w Tijuanie, meksykańskim mieście przy granicy z USA. Al Jazeera, powołując się na agencje AFP i Reuters, poinformowała na początku czerwca, że irańscy zawodnicy otrzymali wizy na występ, ale irańska ambasada w Turcji twierdziła, że „dużej” liczbie kluczowych członków personelu odmówiono wjazdu. W tym samym raporcie podano, że Irańska Federacja Piłkarska zapowiedziała, iż poruszy tę kwestię przed FIFA, uznając, że chodzi o decyzję ingerującą w równe warunki udziału w turnieju.
Baza w Tijuanie i wyczerpujące podróże do USA
Irański obóz twierdzi, że zmiana bazy ze Stanów Zjednoczonych Ameryki na Meksyk stworzyła dodatkowe obciążenie dla drużyny. Według Al Jazeery Iran początkowo miał być zakwaterowany w USA, ale z powodu napięć politycznych i niepewności wokół wiz przeniósł obóz do Tijuany. Ten wybór logistycznie umożliwił reprezentacji pozostanie blisko amerykańskich miast gospodarzy, ale jednocześnie oznaczał, że drużyna na każdy mecz musiała przekraczać granicę i przechodzić bardziej złożone procedury niż większość rywali. The Guardian po pierwszym meczu podał, że Taremi opisał podróż z Tijuany do Los Angeles jako kilkugodzinną wyprawę, która dodatkowo skróciła czas na odpoczynek i przygotowanie.
Selekcjoner Amir Ghalenoei powtórzył po remisie z Egiptem, że reprezentacja Iranu nie prosiła o specjalne traktowanie, lecz o warunki do regeneracji i przygotowania, które jego zdaniem mają także inne reprezentacje. The Guardian przytoczył jego wypowiedź, że drużyna byłaby lepiej przygotowana, gdyby pozwolono jej wcześniej przyjechać do USA i zostać dłużej po meczach. Ghalenoei szczególnie ostrzegł, że natychmiastowy wyjazd na lot po fizycznie wymagającym meczu może opóźnić regenerację zawodników, a taki reżim, według niego, Iran musiał przechodzić kilka razy podczas fazy grupowej.
Mimo krytyki wobec amerykańskich gospodarzy Ghalenoei wcześniej pochwalił przyjęcie w Meksyku i wsparcie ludzi w Tijuanie. Według The Guardian irański selekcjoner powiedział, że irańscy zawodnicy czuli się w tym mieście jak w domu. W ten sposób dodatkowo podkreślił różnicę między gościnnością w meksykańskiej bazie a trudnościami, które drużyna, według twierdzeń irańskiego obozu, miała przy wjeździe i pobycie w USA. W chwili najnowszych wypowiedzi Taremiego, według dostępnych informacji opublikowanych w wykorzystanych raportach, FIFA nie opublikowała nowego szczegółowego stanowiska, w którym odpowiedziałaby na każde z tych twierdzeń.
Infantino w szatni i obietnice, które nie zatrzymały niezadowolenia
Jednym z najbardziej zauważalnych szczegółów całej sprawy była wizyta Infantina w irańskiej szatni po meczu z Nową Zelandią. Według The Guardian prezydent FIFA powiedział wówczas zawodnikom, że rozumie, przez co przechodzą, i przekazał im, że są „silniejsi niż wszystko”. Jego wystąpienie miało mieć uspokajający ton, a selekcjoner Ghalenoei później powiedział, że wierzy, iż Infantino próbował pomóc na tyle, na ile mógł. Mimo to po meczu z Egiptem z irańskiego obozu przekazano, że konkretne rozwiązanie nie przyszło na czas, aby zmienić warunki, w których drużyna kończyła grupę.
Taremi właśnie ten kontrast wskazał jako powód publicznego niezadowolenia. Według The Guardian irański kapitan przypomniał, że po pierwszym meczu Infantino mówił o początku turnieju, ale grupa się skończyła, a reprezentacja Iranu nadal nie miała do dyspozycji całego zaplecza logistycznego. W sensie sportowym jest to szczególnie wrażliwe, ponieważ na wielkich turniejach różnica między awansem a odpadnięciem często sprowadza się do szczegółów: regeneracji, podróży, analityki, komunikacji z mediami, przygotowania medycznego i rutyny wokół meczów. Iran w grupie G był konkurencyjny na boisku, ale do końca pozostawał obciążony pytaniem, czy okoliczności poza boiskiem naruszyły równość warunków.
Ghalenoei po remisie z Egiptem poszedł jeszcze krok dalej, wzywając FIFA, by w przyszłości nie pozwalała gospodarzom traktować reprezentacji w sposób, który mógłby naruszać sportową integralność rozgrywek. Według The Guardian selekcjoner powiedział, że Infantino powinien „stanąć” przeciwko takiemu zachowaniu gospodarzy. To stwierdzenie ma znaczenie szersze niż irański przypadek, ponieważ Mistrzostwa Świata 2026 rozgrywane są w trzech państwach gospodarzach, na dużych odległościach i w złożonym środowisku politycznym. Organizatorzy przedstawiali turniej jako globalne i inkluzywne wydarzenie, ale irański przypadek pokazuje, jak bardzo decyzje administracyjne mogą stać się kwestią sportową.
Szerszy test dla rozszerzonych Mistrzostw Świata
Mistrzostwa Świata 2026 są pierwszą edycją z udziałem 48 reprezentacji, a FIFA, wprowadzając nowy format, podkreślała, że na 12 grup po cztery drużyny zdecydowała się po rozważeniu integralności sportowej, doświadczenia kibiców i dobrostanu zawodników. W praktyce jednak rozszerzenie turnieju przyniosło także większą liczbę meczów, szerszy zasięg geograficzny i bardziej złożone terminarze. Irański przypadek nie wynika wyłącznie z kalendarza sportowego, ale także ze szczególnego kontekstu politycznego i wizowego, pokazuje jednak, jak wrażliwa jest organizacja rozgrywek, w których reprezentacje zależą nie tylko od boiska, lecz także od reżimów granicznych, zezwoleń i stosunków międzynarodowych.
Dla FIFA szczególnie wrażliwe jest to, że zarzuty dotyczą równości warunków rywalizacji. Jeśli jedna reprezentacja nie może korzystać z części personelu, musi przemieszczać się między państwami w krótszych ramach czasowych i nie ma takiego samego rytmu regeneracji jak rywale, wówczas kwestia logistyki zamienia się w kwestię sportowej integralności. Według relacji irańskiego obozu właśnie to wydarzyło się podczas grupy G. Z drugiej strony, bez pełnej oficjalnej odpowiedzi FIFA i władz amerykańskich na każde pojedyncze twierdzenie, część okoliczności pozostaje opisana poprzez wypowiedzi zawodników, selekcjonera i relacje medialne.
Taremi i Ghalenoei swoimi wystąpieniami otworzyli więc temat, który prawdopodobnie przetrwa wynik Iranu w grupie. Jeśli Iran awansuje do fazy pucharowej jako jedna z najlepszych reprezentacji z trzecich miejsc, historia będzie kontynuowana wraz z wrażeniem drużyny, która przetrwała wyjątkowo wymagające warunki. Jeśli odpadnie, anulowany gol przeciwko Egiptowi i trudności logistyczne pozostaną ramą dyskusji o tym, czy reprezentacja miała równe warunki. W obu przypadkach przesłanie z irańskiej szatni było jasne: ich zdaniem problem nie leżał tylko w remisach, lecz w turnieju, w którym walka o awans toczyła się także daleko od murawy.
Źródła:
- The Guardian – relacja z Seattle o wypowiedziach Mehdi Taremiego i Amira Ghalenoeiego po meczu Iran – Egipt oraz o logistycznych i wizowych zarzutach irańskiego obozu (link)
- The Guardian – wcześniejsza relacja po meczu Iran – Nowa Zelandia o wizycie Infantina w szatni, bazie w Tijuanie i problemach z podróżą do USA (link)
- FIFA – oficjalne wyjaśnienie formatu Mistrzostw Świata 2026 z 48 reprezentacjami, 12 grupami i awansem ośmiu najlepszych drużyn z trzecich miejsc (link)
- FIFA – oficjalne wyniki, terminarz i dane meczowe Mistrzostw Świata 2026, w tym spotkania grupy G (link)
- FIFA – raport i dane z meczu Iran – Nowa Zelandia 2:2 w grupie G (link)
- FIFA – raport i dane z meczu Belgia – Iran 0:0 w grupie G (link)
- Al Jazeera / AFP / Reuters – raport o sporze wizowym, wyjeździe reprezentacji Iranu do Meksyku i twierdzeniach irańskich instytucji o odmówionych wizach dla członków personelu (link)
- IFAB – oficjalne Prawo 11 dotyczące spalonego, wykorzystane do wyjaśnienia kontekstu anulowanego gola przeciwko Egiptowi (link)