Postavke privatnosti

Kryzys pracy w turystyce pogłębia się, gdy wzrost podróży zderza się z niedoborem pracowników i strachem przed migracją

Dowiedz się, dlaczego globalna turystyka, mimo wzrostu liczby podróży i rekordowych wyników w Europie, coraz trudniej znajduje pracowników. Przedstawiamy przegląd niedoboru zatrudnionych w hotelarstwie i gastronomii, roli migracji oraz konsekwencji dla podróżnych, pracodawców i lokalnych gospodarek.

Kryzys pracy w turystyce pogłębia się, gdy wzrost podróży zderza się z niedoborem pracowników i strachem przed migracją
Photo by: Domagoj Skledar - illustration/ arhiva (vlastita)

Turystyka znów rośnie, ale bez ludzi nie ma odbudowy

Globalna turystyka weszła w nową fazę silnego ożywienia, ale za optymistycznymi liczbami coraz wyraźniej widać problem, który grozi spowolnieniem wzrostu sektora: chroniczny niedobór pracowników. Według danych UN Tourism turystyka międzynarodowa w 2025 roku nadal rosła, a w pierwszych dziewięciu miesiącach odnotowano wzrost międzynarodowych przyjazdów o pięć procent w porównaniu z tym samym okresem 2024 roku. Europa pozostała przy tym najsilniejszym rynkiem turystycznym na świecie, a Eurostat oszacował dla całej Unii Europejskiej, że rok 2025 przyniósł rekordowe 3,08 miliarda noclegów w turystycznych obiektach noclegowych. Za takimi wynikami stoi jednak coraz trudniejsze pytanie: kto będzie pracował w hotelach, restauracjach, kempingach, portach lotniczych, agencjach i transporcie, jeśli zainteresowanie tymi zawodami słabnie, a polityki migracyjne stają się coraz bardziej restrykcyjne?

Branża turystyczna i hotelarsko-gastronomiczna tradycyjnie opiera się na dużej liczbie pracowników wykonujących prace fizycznie wymagające, sezonowe, często gorzej płatne i narażone na duże wahania popytu. Pandemia tylko przyspieszyła ten problem. Duża liczba pracowników opuściła sektor w czasie zamknięć i później nie wróciła, a pracodawcy od tego czasu próbują wypełnić luki wyższymi płacami, bardziej elastycznymi grafikami i dodatkowymi benefitami. Mimo to, według oceny europejskich i amerykańskich organizacji branżowych, ten wysiłek na razie nie jest wystarczający. W wielu destynacjach popyt na podróże wrócił szybciej niż siła robocza.

Europejskie rekordowe wyniki i strukturalny niedobór siły roboczej

Europejska turystyka wchodzi w 2026 rok z bardzo silnym popytem, ale także z poważnymi ograniczeniami na rynku pracy. Eurostat podaje, że 2025 rok był rekordowy pod względem liczby noclegów w UE, o siedem procent wyższy niż przedpandemiczny 2019 rok. Jednocześnie europejska branża hotelarska i gastronomiczna ostrzega, że wzrostowi popytu nie towarzyszy wystarczający napływ pracowników. HOTREC, europejskie stowarzyszenie skupiające sektor hoteli, restauracji, barów i kawiarni, ogłosiło w styczniu 2026 roku, że europejskiej gastronomii i hotelarstwu nadal brakuje średnio około dziesięciu procent potrzebnej siły roboczej. Chodzi o sektor, który według tego samego źródła zatrudnia około 10 milionów ludzi w około dwóch milionach przedsiębiorstw, przy czym zdecydowaną większość stanowią mali i mikropracodawcy.

Oznacza to, że problem nie ogranicza się do kilku ośrodków turystycznych, lecz przybiera cechy strukturalnej słabości europejskiej gospodarki. W szczycie sezonu skutki są najbardziej widoczne: część obiektów zmniejsza moce, skraca godziny pracy, ogranicza ofertę lub odkłada otwarcie niektórych usług, ponieważ brakuje kucharzy, kelnerów, pokojówek, recepcjonistów, ratowników i personelu pomocniczego. Jednocześnie pogłębia się przepaść między regionami silnie zależnymi od turystyki sezonowej a obszarami miejskimi, w których pracownicy częściej wybierają bardziej stabilne zawody z mniejszym ryzykiem sezonowym.

Komisja Europejska w ostatnich miesiącach bardziej otwarcie mówi o związku między presją demograficzną a niedoborem pracowników. W swoich analizach wskazuje, że starzenie się społeczeństwa i coraz wyraźniejsze niedobory siły roboczej zwiększyły znaczenie imigracji spoza UE dla zaspokojenia potrzeb rynku pracy. Innymi słowy, Europa jednocześnie chce utrzymać silny sektor turystyczny i ograniczyć część kanałów, przez które sektor ten pozyskuje pracowników. Właśnie w tej rozbieżności tkwi jeden z kluczowych problemów politycznych i gospodarczych najbliższych lat.

Dlaczego turystyce trudniej przyciągać ludzi

Niedobór pracowników nie jest tylko skutkiem braku kandydatów, lecz także zmiany postrzegania samych zawodów. Międzynarodowa Organizacja Pracy ostrzega, że wysoki udział sezonowych i tymczasowych umów w turystyce ogranicza rozwój kariery i dostęp do edukacji, co dodatkowo pogłębia niedobór siły roboczej i umiejętności. Kiedy pracownik nie widzi długoterminowego bezpieczeństwa, jasnej możliwości awansu ani przyzwoitej relacji między wysiłkiem a płacą, logiczne jest, że będzie szukał alternatywy w innych usługowych lub logistycznych działalnościach.

Pracodawcy nie konkurują więc już tylko między sobą, lecz także z całym szeregiem innych sektorów, które oferują bardziej przewidywalne grafiki, mniej pracy w weekendy i święta oraz mniejsze wyczerpanie emocjonalne i fizyczne. Problem jest szczególnie wyraźny w destynacjach o wysokich kosztach mieszkaniowych. W wielu europejskich ośrodkach turystycznych pracownik sezonowy ma dziś trudność z pokryciem czynszu, transportu i podstawowych kosztów życia bez dodatkowej pomocy pracodawcy. Dlatego coraz częściej jako przeszkodę w zatrudnieniu wskazuje się nie tylko płacę, lecz także kwestię zakwaterowania, transportu, czasu pracy i ogólnej jakości życia w sezonie.

WTTC, Światowa Rada Podróży i Turystyki, szacuje, że w 2024 roku sektor wspierał rekordowe 357 milionów miejsc pracy na świecie, a w 2025 roku liczba ta powinna wzrosnąć do 371 milionów. Ale to samo źródło ostrzega, że do 2035 roku popyt na pracowników może przekroczyć podaż o ponad 43 miliony osób, przy czym sam w gastronomii i hotelarstwie niedobór może osiągnąć 8,6 miliona pracowników. Pokazuje to, że problem nie jest przejściowym zakłóceniem po pandemii, lecz długoterminowym wyzwaniem, które już teraz wpływa na decyzje biznesowe, inwestycje i jakość usług.

Stany Zjednoczone: turystyka szuka pracowników, a polityka zaostrza wjazd

W Stanach Zjednoczonych ten konflikt jest jeszcze bardziej widoczny. Amerykańskie stowarzyszenie hotelarskie AHLA ogłosiło w lutym 2025 roku, że 65 procent ankietowanych hoteli nadal zgłasza niedobór personelu, mimo że wielu pracodawców podniosło płace i rozszerzyło benefity. Innymi słowy, nawet po wieloletnim dostosowywaniu się do rynku hotelarstwo w USA nie wróciło do poziomu stabilności kadrowej, jaki miało przed pandemią.

Równolegle U.S. Travel Association ostrzega, że międzynarodowy ruch do USA osłabł w 2025 roku. W swojej analizie z października 2025 roku organizacja ta podaje, że międzynarodowe przyjazdy do USA zmierzają do poziomu zaledwie 85 procent wyniku z 2019 roku, przy szacowanym spadku wydatków międzynarodowych do około 173 miliardów dolarów, co stanowi 3,2 procent mniej niż rok wcześniej. W kwietniu 2025 roku ta sama organizacja, powołując się na wstępne dane ministerstwa handlu i służb granicznych, ostrzegła również o spadku międzynarodowych wizyt o około 14 procent w marcu 2025 roku w porównaniu z tym samym miesiącem poprzedniego roku.

Dla branży turystycznej to podwójny cios. Z jednej strony brakuje pracowników, a z drugiej słabnie część popytu, która przynosi wyższe wydatki i dłuższy pobyt. Goście zagraniczni mają dla rynku amerykańskiego szczególne znaczenie, ponieważ średnio wydają więcej niż podróżni krajowi. Gdy takich gości jest mniej, rośnie presja na wyniki biznesowe hoteli, restauracji, atrakcji i lokalnych dostawców, a zdolność pracodawców do dalszego podnoszenia płac staje się jeszcze bardziej ograniczona.

Strach rozprzestrzenia się także wśród pracowników mających pozwolenia

Najbardziej wrażliwa część kryzysu jest związana z migracją. Amerykański sektor turystyczny i hotelarsko-gastronomiczny od dziesięcioleci opiera się na pracy imigrantów, czy to poprzez stałą imigrację, tymczasowe wizy, czy inne formy mobilności pracowniczej. Jednak w 2025 roku i na początku 2026 roku pojawia się coraz więcej ostrzeżeń, że bardziej restrykcyjna polityka imigracyjna i nasilone działania egzekucyjne nie dotykają wyłącznie migrantów nieregularnych, lecz tworzą szersze poczucie niepewności także wśród osób pracujących legalnie.

Washington Post poinformował w marcu 2026 roku, że w 2025 roku doszło do wyraźnego spadku legalnej imigracji do USA z wielu krajów, w tym spadku w części wiz tymczasowych i stałych. Jednocześnie związek zawodowy UNITE HERE, który reprezentuje pracowników hoteli, gastronomii i turystyki w USA i Kanadzie, opublikował w lutym 2026 roku raport, w którym stwierdza, że działania i retoryka imigracyjna przyczyniły się do spadku zatrudnienia w amerykańskiej gastronomii i turystyce oraz nasiliły strach wśród pracowników. W raporcie przywołano również przypadki, w których, według twierdzeń przedstawicieli związku, nawet pracownicy z prawidłowymi uprawnieniami do pracy byli narażeni na naciski, zatrzymania lub atmosferę niepewności, która zniechęca ich do przychodzenia do pracy.

Taki efekt wykracza poza ramy poszczególnych statusów prawnych. Kiedy w sektorze powstaje wrażenie, że każdy kontakt z władzami stanowi potencjalne ryzyko, pracodawcy tracą nie tylko liczbę ludzi w grafiku, lecz także stabilność całego systemu. Rośnie absencja, spada gotowość do zmiany pracodawcy lub przeprowadzki do innego stanu, a część kandydatów z góry rezygnuje ze zgłoszenia. Pracodawcom trudniej wtedy planować sezon, a obecni pracownicy pracują pod większym obciążeniem, co dodatkowo zwiększa wyczerpanie i rotację.

Europa i USA mają różne polityki, ale podobny problem

Chociaż konteksty polityczne są różne, Europa i USA mierzą się z tym samym faktem gospodarczym: turystyka jest działalnością pracochłonną i trudno funkcjonuje bez wystarczającej liczby ludzi na stanowiskach operacyjnych. Automatyzacja może ułatwić rezerwacje, check-in lub część administracji, ale nie może zastąpić kucharza w kuchni, pokojówki na piętrze, kelnera w pełnej restauracji, kierowcy transferu czy pracownika utrzymującego kompleks w szczycie sezonu. Im bardziej destynacja jest skuteczna i odwiedzana, tym więcej potrzebuje siły roboczej, która musi być dostępna dokładnie wtedy, gdy popyt jest największy.

Dlatego część europejskich i amerykańskich stowarzyszeń biznesowych coraz otwarciej opowiada się za legalnymi i przewidywalnymi kanałami migracyjnymi, wraz ze wzmacnianiem krajowej bazy pracowniczej poprzez lepsze warunki pracy, edukację i przekwalifikowanie. W europejskich dokumentach coraz częściej wspomina się o potrzebie uznawania kwalifikacji uzyskanych poza UE, łatwiejszej mobilności pracowników oraz dostosowania polityk migracyjnych do realnych potrzeb rynku. W USA debata często toczy się wokół kwestii kwot i procedur dla tymczasowych programów pracowniczych, ale także wokół szerszego sporu politycznego o to, czy politykę migracyjną należy przede wszystkim postrzegać jako kwestię bezpieczeństwa czy gospodarki.

Co to oznacza dla podróżnych i lokalnych gospodarek

Dla samych podróżnych skutki niedoboru pracowników nie zawsze są od razu widoczne w statystykach, ale są widoczne w codziennym doświadczeniu. Dłuższe oczekiwanie na zameldowanie w hotelu, skrócone godziny otwarcia restauracji, wolniejsze sprzątanie pokoi, mniejsza liczba otwartych udogodnień, spadek standardu usług i większa presja na ceny to tylko część możliwych konsekwencji. Kiedy ta sama lub większa liczba gości jest obsługiwana przez mniejszą liczbę pracowników, jakość usług niemal nieuchronnie znajduje się pod presją.

Dla lokalnych gospodarek ryzyko jest jeszcze większe. Turystyka nie jest izolowanym sektorem, lecz łańcuchem obejmującym dostawy żywności i napojów, sprzątanie, transport, treści kulturalne, handel, usługi komunalne i szereg małych przedsiębiorców. Jeśli hotel nie może otworzyć pełnej zdolności albo restauracja nie może utrzymać kuchni otwartej przez wszystkie siedem dni, wówczas przychody traci nie tylko ten obiekt, lecz także dostawcy, sezonowi przewoźnicy, lokalni producenci i szereg innych powiązanych działalności. W destynacjach silnie zależnych od sezonu turystycznego staje się to kwestią szerszej odporności gospodarczej.

Dlatego obecnego kryzysu nie można już sprowadzać tylko do twierdzenia, że „nie ma wystarczającej liczby pracowników”. Według dostępnych danych jest to połączenie kilku wzajemnie powiązanych procesów: silnego powrotu popytu turystycznego, starzenia się ludności, zmniejszonej atrakcyjności części zawodów turystycznych, wysokich kosztów życia w destynacjach oraz coraz bardziej napiętej relacji między gospodarczą potrzebą pracowników a politycznym dążeniem do ściślejszej kontroli migracji. Dopóki problemy te będą rozwiązywane częściowo, turystyka formalnie będzie rosła, ale coraz trudniej będzie jej utrzymać poziom usług, na którym ten wzrost się opiera.

Źródła:
- UN Tourism – dane o zmianach międzynarodowych przyjazdów turystycznych w 2025 roku (link)
- UN Tourism – informacja o wzroście międzynarodowych przyjazdów turystycznych w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku (link)
- Eurostat – szacunek, że UE osiągnęła w 2025 roku rekordowe 3,08 miliarda noclegów w turystycznych obiektach noclegowych (link)
- Eurostat – szerszy statystyczny przegląd noclegów w turystycznych obiektach noclegowych w UE (link)
- HOTREC – dokument o niedoborze siły roboczej i umiejętności w europejskiej gastronomii i hotelarstwie, opublikowany w styczniu 2026 roku (link)
- HOTREC – dokument stanowiskowy „Skills and Labour Shortages in Hospitality – A Roadmap for Action” (link)
- Komisja Europejska – analiza dotycząca migracji, mobilności i rynku pracy w UE (link)
- ILOSTAT / Międzynarodowa Organizacja Pracy – analiza dotycząca miejsc pracy w turystyce po pandemii, niedoboru pracy i umiejętności (link)
- WTTC – prognoza wzrostu zatrudnienia w turystyce i ostrzeżenie o globalnym niedoborze siły roboczej do 2035 roku (link)
- AHLA – badanie, według którego 65 procent hoteli w USA nadal zgłasza niedobór personelu (link)
- U.S. Travel Association – analiza spadku podróży międzynarodowych do USA wiosną 2025 roku (link)
- U.S. Travel Association – prognoza na 2025 rok ze spadkiem przyjazdów międzynarodowych i wydatków w USA (link)
- U.S. Travel Association – przegląd znaczenia gości międzynarodowych dla gospodarki amerykańskiej (link)
- Washington Post – raport o spadku legalnej imigracji do USA w 2025 roku (link)
- UNITE HERE – komunikat prasowy i raport o wpływie amerykańskiej polityki imigracyjnej na turystykę i gastronomię (link)
- UNITE HERE – pełny raport „Inhospitable” o presji na pracowników i spadkach w sektorze (link)

Znajdź nocleg w pobliżu

Czas utworzenia: 2 godzin temu

Redakcja turystyczna

Nasza Redakcja Turystyczna powstała z wieloletniej pasji do podróży, odkrywania nowych miejsc i rzetelnego dziennikarstwa. Za każdym tekstem stoją ludzie, którzy od dziesięcioleci żyją turystyką – jako podróżnicy, pracownicy branży, przewodnicy, gospodarze, redaktorzy i reporterzy. Od ponad trzydziestu lat śledzone są kierunki podróży, sezonowe trendy, rozwój infrastruktury, zmiany w nawykach podróżnych i wszystko to, co zamienia podróż w doświadczenie, a nie tylko w bilet i rezerwację noclegu. Te doświadczenia przekształcają się w teksty pomyślane jako towarzysz czytelnika: szczery, kompetentny i zawsze po stronie podróżnika.

W Redakcji Turystycznej pisze się z perspektywy kogoś, kto naprawdę chodził brukiem starych miast, jeździł lokalnymi autobusami, czekał na prom w szczycie sezonu i szukał ukrytej kawiarni w małej uliczce daleko od pocztówkowych widoków. Każda destynacja oglądana jest z wielu stron – jak odbierają ją podróżni, co mówią o niej mieszkańcy, jakie historie kryją muzea i pomniki, ale też jaka jest rzeczywista jakość noclegów, plaż, połączeń komunikacyjnych i atrakcji. Zamiast ogólnikowych opisów nacisk kładzie się na konkretne porady, prawdziwe wrażenia i detale, które trudno znaleźć w oficjalnych broszurach.

Szczególną uwagę poświęca się rozmowom z restauratorami, gospodarzami kwater prywatnych, lokalnymi przewodnikami, pracownikami turystyki i osobami, które żyją z podróżnych, ale także z tymi, którzy dopiero próbują rozwinąć mniej znane kierunki. Z takich rozmów powstają opowieści, które pokazują nie tylko najsłynniejsze atrakcje, lecz także rytm codzienności, zwyczaje, lokalną kuchnię, obrzędy i małe rytuały, które czynią każde miejsce wyjątkowym. Redakcja Turystyczna stara się uchwycić tę warstwę rzeczywistości i przenieść ją do tekstów, które łączą fakty z emocją.

Na treści nie kończą się na klasycznych reportażach z podróży. Poruszane są także tematy zrównoważonej turystyki, podróży poza sezonem, bezpieczeństwa w drodze, odpowiedzialnych zachowań wobec lokalnej społeczności i przyrody, a także praktyczne kwestie, takie jak transport publiczny, ceny, rekomendacje dzielnic na pobyt i orientacja w terenie. Każdy tekst przechodzi etap researchu, weryfikacji danych i redakcji, aby informacje były dokładne, zrozumiałe i możliwe do zastosowania w realnych sytuacjach – od krótkiego weekendowego wyjazdu po dłuższy pobyt w danym kraju lub mieście.

Celem Redakcji Turystycznej jest, aby czytelnik po lekturze artykułu miał wrażenie, jakby porozmawiał z kimś, kto już tam był, wszystko sprawdził i teraz szczerze przekazuje, co warto zobaczyć, co można pominąć i gdzie kryją się te momenty, które zamieniają podróż we wspomnienie. Dlatego każda nowa opowieść powstaje powoli i uważnie, z szacunkiem dla miejsca, o którym się pisze, oraz dla ludzi, którzy na podstawie tych słów będą wybierać swój kolejny cel podróży.

UWAGA DLA NASZYCH CZYTELNIKÓW
Karlobag.eu dostarcza wiadomości, analizy i informacje o globalnych wydarzeniach oraz tematach interesujących czytelników na całym świecie. Wszystkie opublikowane informacje służą wyłącznie celom informacyjnym.
Podkreślamy, że nie jesteśmy ekspertami w dziedzinie nauki, medycyny, finansów ani prawa. Dlatego przed podjęciem jakichkolwiek decyzji na podstawie informacji z naszego portalu zalecamy konsultację z wykwalifikowanymi ekspertami.
Karlobag.eu może zawierać linki do zewnętrznych stron trzecich, w tym linki afiliacyjne i treści sponsorowane. Jeśli kupisz produkt lub usługę za pośrednictwem tych linków, możemy otrzymać prowizję. Nie mamy kontroli nad treścią ani politykami tych stron i nie ponosimy odpowiedzialności za ich dokładność, dostępność ani za jakiekolwiek transakcje przeprowadzone za ich pośrednictwem.
Jeśli publikujemy informacje o wydarzeniach lub sprzedaży biletów, prosimy pamiętać, że nie sprzedajemy biletów ani bezpośrednio, ani poprzez pośredników. Nasz portal wyłącznie informuje czytelników o wydarzeniach i możliwościach zakupu biletów poprzez zewnętrzne platformy sprzedażowe. Łączymy czytelników z partnerami oferującymi usługi sprzedaży biletów, jednak nie gwarantujemy ich dostępności, cen ani warunków zakupu. Wszystkie informacje o biletach pochodzą od stron trzecich i mogą ulec zmianie bez wcześniejszego powiadomienia.
Wszystkie informacje na naszym portalu mogą ulec zmianie bez wcześniejszego powiadomienia. Korzystając z tego portalu, zgadzasz się czytać treści na własne ryzyko.