Mladen Grdović w Lisinskim uczcił 45 lat kariery: wyprzedany wieczór, który potwierdził status „króla dalmatyńskiej fešty”
W Wielkiej Sali Koncertowej Sali Koncertowej Vatroslava Lisinskiego w Zagrzebiu, w niedzielę 8 lutego 2026 r., Mladen Grdović wielkim uroczystym koncertem pod tytułem
Oto jestem, moi ludzie świętował 45 lat kariery muzycznej. Był to finałowy zagrzebski szczyt jubileuszowej trasy, podczas której popularny piosenkarz z Zadaru w ostatnich miesiącach odwiedzał sale w całej Chorwacji, a zainteresowanie publiczności w metropolii potwierdziło wrażenie towarzyszące mu od dekad: repertuar Grdovicia wciąż działa jako wspólny język wielu pokoleń.
Wieczór w Lisinskim był wyprzedany już około dwa miesiące przed terminem, co skłoniło organizatorów do uruchomienia w tym samym miejscu dodatkowego terminu. Właśnie ta informacja, wraz z widoczną euforią na sali, najlepiej opisuje, jak mocno Grdović jest zakorzeniony w krajowej muzyce rozrywkowej i dalmatyńskiej, a także jak publiczność w Zagrzebiu, niezależnie od trendów muzycznych, wciąż chętnie wraca do piosenek niosących rozpoznawalne emocje południa.
Dla odwiedzających spoza Zagrzebia wieczór koncertowy w Lisinskim często jest też praktyczną kwestią logistyki, zwłaszcza gdy chodzi o wyprzedane wydarzenia i przyjazd do miasta w weekend. Dlatego przed podobnymi koncertami najczęściej wyszukuje się
oferty noclegów w Zagrzebiu, a szczególnie poszukiwane są opcje
noclegów blisko miejsca wydarzenia ze względu na łatwiejszy dojazd i powrót po kilkugodzinnym programie.
„Witam serdecznie, moi ludzie”: Grdović wrócił na scenę, na której – jak mówi – występował setki razy
Sam początek koncertu upłynął pod znakiem bezpośredniej komunikacji z publicznością. Grdović przywitał salę słowami odebranymi jako osobiste podziękowanie wiernym słuchaczom, podkreślając przy tym, że na scenę Lisinskiego wraca od wczesnych lat osiemdziesiątych i że – według jego słów – w tej sali występował ponad 200 razy. Taka wypowiedź, w jubileuszowym nastroju, działała też jako przypomnienie o ciągłości kariery: od czasów, gdy krajowa muzyka rozrywkowa miała inne ramy medialne, po dzisiejsze koncerty oparte na sile katalogowych przebojów i doświadczeniu wykonawcy przyzwyczajonego do żywej publiczności.
Właśnie ten „na żywo” element był jednym z kluczowych punktów wieczoru. Grdović podczas koncertu wielokrotnie schodził między widzów i śpiewał z publicznością, zamieniając część programu w interakcję, która w sali takiej jak Lisinski zdarza się rzadziej niż na arenach sportowych. Okazało się jednak, że bardziej formalna przestrzeń nie musi oznaczać bardziej formalnej atmosfery: w najlepszych momentach sala przypominała wielką feštę, z publicznością śpiewającą chórem i często pozostającą na nogach.
Repertuar jako przekrój kariery: od dalmatyńskich evergreenów po największe hity
Koncert pomyślano jako przekrój kariery, więc w programie przeplatały się utwory, które publiczność łączy z różnymi etapami twórczości Grdovicia. Wieczór otworzyła piosenka
Nie w pieniądzach wszystko, po czym seria hitów budowała tempo i emocje. Według wrażeń z sali program trwał niemal trzy godziny, a publiczność przez większość czasu była w euforycznym nastroju, zwłaszcza przy refrenach, które dawno stały się częścią zbiorowej pamięci.
Dalej następowały utwory, które ugruntowały status Grdovicia na krajowej scenie, przy czym nacisk położono na tytuły łączące motywy Dalmacji, historie miłosne i typową „feštową” energię. W repertuarze znalazły się m.in.:
- Oto jestem, moi ludzie
- Wszystko dla miłości
- Mama Maria
- Tu jest mój dom
- Święta ziemia Dalmacja
- Jestem Dalmatyńczykiem
- Minister
- Czerwone Ferrari
- Oczy w kolorze lawendy
- Tam, gdzie się urodziłem
- Tylko ty, Dalmacjo
- Koszula była
Taki dobór utworów nie był tylko listą „best of”, lecz także ramą dramaturgiczną: od pogodniejszych, bardziej rytmicznych numerów poruszających publiczność po bardziej emocjonalne momenty podkreślające motywy ojczyzny i osobistej historii. Publiczność różnych pokoleń reagowała na różne segmenty repertuaru, ale wspólny mianownik pozostał ten sam: piosenki śpiewano chórem, bez wielkiego zachęcania ze sceny, co w takich jubileuszowych koncertach bywa najdokładniejszym wskaźnikiem tego, jak obecny jest wykonawca w codzienności słuchaczy.
Goście i prowadzący: współprace, które trwają, i nazwiska rozpoznawalne dla publiczności
Koncerty jubileuszowe często są też okazją, by wykonawca publicznie pokazał sieć współprac i przyjaźni. Podczas wieczoru do Grdovicia na scenie dołączyli goście, z którymi łączy go wieloletnia współpraca: Antonija Šola, Davor Borno i Duško Lokin, a część programu zaznaczył też występ z klapą More. Koncert prowadził Branko Uvodić, dzięki czemu wydarzenie zyskało dodatkową telewizyjną, „rewiiową” nutę, która wpisała się w uroczysty charakter świętowania.
Tacy goście nie byli jedynie formalnym „wstawieniem” nazwisk, lecz działali jako przypomnienie różnych faz kariery Grdovicia i faktu, że – poza rolą interpretatora – często jest obecny także jako autor oraz wykonawca, który w tym samym gatunku dzielił scenę z wieloma znanymi nazwiskami.
Dlaczego Lisinski ma szczególną wagę: „bardziej intymna i bardziej uroczysta atmosfera” w porównaniu z halami sportowymi
Lisinski jest w krajowym krajobrazie koncertowym symbolem prestiżu i tradycji, a jednocześnie przestrzenią, która wymaga od wykonawców innej dynamiki niż hale sportowe. W oficjalnych zapowiedziach koncertu podkreślano, że to właśnie Lisinski jest „koroną” jubileuszowej trasy i okazją, by 45 lat kariery świętować w bardziej intymnej i bardziej uroczystej atmosferze. W praktyce oznaczało to połączenie długiego programu, wielu rozpoznawalnych hitów i podkreślonej komunikacji z publicznością, przy czym Grdović pokazał, że „feštę” da się przenieść także do przestrzeni tradycyjnie postrzeganej jako poważniejsza.
Dla części publiczności, zwłaszcza tej, która przyjechała do Zagrzebia z innych regionów, koncert był też pretekstem do weekendowej podróży. W takich sytuacjach zwykle równolegle planuje się przyjazd i szuka
ofert noclegów w Zagrzebiu lub
noclegów dla odwiedzających, którzy chcą być blisko sali i centrum miasta, bez potrzeby późnego powrotu na duże odległości.
Dodatkowy koncert 7 kwietnia: nowy termin, ta sama scenografia sali i spodziewane duże zainteresowanie
Z powodu dużego zainteresowania Grdović wystąpi w Lisinskim jeszcze raz, we wtorek 7 kwietnia 2026 r. o godzinie 20:00, ponownie w Wielkiej Sali. Według oficjalnych informacji bilety na ten dodatkowy termin trafiły do sprzedaży w cenach od 29 do 49 euro, w zależności od kategorii, a jako organizator wydarzenia podawana jest spółka Zvjezdica Petra d.o.o. W praktyce oznacza to, że część publiczności, której nie udało się zdobyć biletów na wyprzedaną lutową datę, dostanie nową szansę, ale też że – biorąc pod uwagę dotychczasową dynamikę sprzedaży – kwietniowy termin może szybko zbliżyć się do statusu „wyprzedane”.
W takich koncertach ważna jest też część operacyjna: oficjalne kanały sprzedaży i kasy często są jedyną bezpieczną opcją, zwłaszcza gdy chodzi o wydarzenia z dużym popytem. W miarę zbliżania się kwietniowego koncertu realnie można oczekiwać dodatkowej presji na sprzedaż biletów, ale też wzrostu zainteresowania organizacją przyjazdu do Zagrzebia, w tym
noclegami blisko miejsca wydarzenia dla odwiedzających, którzy chcą uniknąć tłumów i zapewnić sobie prostszą logistykę.
Kariera trwająca niemal pół wieku: hity, które przetrwały zmiany sceny
Czterdzieści pięć lat kariery w krajowej muzyce rozrywkowej rzadko da się sprowadzić do jednej formuły. W przypadku Mladena Grdovicia rozpoznawalność budowano na połączeniu dalmatyńskiej tożsamości, emocjonalnie bezpośrednich tekstów i scenicznego podejścia opartego na bezpośredniości. Oficjalne zapowiedzi koncertów w Lisinskim podkreślały też rozległość dyskografii, z informacją, że jest to wykonawca z ponad 30 wydanymi albumami studyjnymi oraz dużą liczbą hitów śpiewanych w całym regionie i diasporze. W takich ramach jubileuszowy koncert w Zagrzebiu nie był tylko kolejnym występem, lecz także publicznym potwierdzeniem długowieczności: publiczność się zmieniła, media się zmieniły, ale piosenki pozostały na tyle silne, by zapełniać sale.
W Lisinskim ta długowieczność zyskała też symboliczne ramy: sala, w której występowali najróżniejsi krajowi i światowi artyści, stała się sceną dla świętowania kariery, która rosła вместе z publicznością. A gdy na koniec wieczoru zsumuje się niemal trzy godziny programu, gości, wspólne śpiewanie i fakt, że popyt otworzył także nową datę, pozostaje wrażenie, że „recepta” Grdovicia wciąż jest prosta: piosenki, które publiczność zna, wykonane z energią, której się nie udaje.
Źródła:- Koncertna dvorana Vatroslava Lisinskog – oficjalna strona wydarzenia na 8 lutego 2026 (wyprzedane), podstawowe informacje o terminie i organizatorach (link)- Koncertna dvorana Vatroslava Lisinskog – oficjalna strona dodatkowego koncertu 7 kwietnia 2026 (godzina, sala, zakres cen biletów, organizator) (link)- Glazba.hr – zapowiedź wydarzenia „Mladen Grdović: Oto jestem, moi ludzie” w Lisinskim (data i godzina) (link)- Slobodna Dalmacija (Zadarski.hr) – zapowiedź koncertu i kontekst 45 lat kariery (data wydarzenia, start sprzedaży biletów) (link)
Czas utworzenia: 2 godzin temu