Sport

Belgia bez porażki w mistrzostwach świata, Julie Allemand ustanawia rekord asyst przed ćwierćfinałem

NOCLEGI W POBLIŻU
Berlin
Titanic Comfort Berlin Mitte Titanic Comfort Berlin Mitte 0,4 km od Berlin★★★8,3(8714) 31 Natychmiastowe potwierdzenie
od 806 PLNBooking.com
Grand Central City Apartments Mitte Museumsinsel Grand Central City Apartments Mitte Museumsinsel 0,4 km od Berlin★★★★8,1(65) 93 Natychmiastowe potwierdzenie
od 1 715 PLNBooking.com
Capri By Fraser Berlin Capri By Fraser Berlin 0,4 km od Berlin★★★★9,0(3511) 31 Bezpłatne anulowanieNatychmiastowe potwierdzenie
od 1 504 PLNBooking.com
Best Western Hotel Am Spittelmarkt Berlin Best Western Hotel Am Spittelmarkt Berlin 0,5 km od Berlin★★★8,2(3745) 31 Natychmiastowe potwierdzenie
od 750 PLNBooking.com
Raja Jooseppi Apartments - Spittelmarkt Historische Mitte Raja Jooseppi Apartments - Spittelmarkt Historische Mitte 0,5 km od Berlin★★★7,9(79) 51 Natychmiastowe potwierdzenie
od 4 453 PLNBooking.com
Zobacz wszystkie noclegi

Sprawdź, jak Belgia pokonała Australię 80:68, zakończyła fazę grupową bez porażki i zapewniła sobie bezpośredni awans do ćwierćfinału mistrzostw świata. Julie Allemand została liderką wszech czasów pod względem asyst, a Emma Meesseman znów poprowadziła zespół wszechstronnym występem

· 10 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Belgia bez porażki w mistrzostwach świata, Julie Allemand ustanawia rekord asyst przed ćwierćfinałem Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Belgia bez porażki w ćwierćfinale mistrzostw świata, Julie Allemand zapisała się w historii asyst

Reprezentacja Belgii kobiet w koszykówce zakończyła rywalizację w grupie C mistrzostw świata w Berlinie z perfekcyjnym bilansem po tym, jak 7 września pokonała Australię 80:68. Zwycięstwo nad jedną z najmocniejszych reprezentacji turnieju dało Belgii pierwsze miejsce w grupie i bezpośredni awans do ćwierćfinału, bez konieczności rozgrywania dodatkowego meczu eliminacyjnego. Spotkanie zyskało przy tym historyczny wymiar: rozgrywająca Julie Allemand została najlepszą asystującą w historii mistrzostw świata kobiet FIBA. Według oficjalnych danych FIBA Allemand zakończyła mecz z siedmioma asystami, zwiększając swój łączny dorobek w karierze na mistrzostwach świata do 111. Belgia zakończyła więc grupę z bilansem 3-0, przed Australią, Portoryko i Turcją, potwierdzając status jednej z drużyn, które w Berlinie otwarcie celują w medal.

Belgia kontrolowała mecz, Australia zagroziła dopiero w trzeciej kwarcie

Belgia od początku narzuciła rytm, który najbardziej jej odpowiadał, z dużą liczbą podań, szybkim podejmowaniem decyzji i ciągłym szukaniem niepilnowanej koleżanki z drużyny. Według oficjalnego protokołu FIBA Belgia wygrała pierwszą kwartę 23:17, a na przerwę schodziła z prowadzeniem 40:33. Australia zmniejszyła stratę w trzeciej części meczu, wygrywając ją 22:20, jednak belgijska obrona w ostatnich dziesięciu minutach ponownie przejęła kontrolę. Ostatnia kwarta należała do Belgii 20:13, dzięki czemu spotkanie zakończyło się przekonującym wynikiem 80:68. Statystyczne zestawienie FIBA pokazuje, że Belgia prowadziła łącznie przez 38 minut i 23 sekundy, a jej największa przewaga wynosiła 15 punktów, podczas gdy Australia spędziła na prowadzeniu zaledwie 35 sekund.

Belgia zrobiła dużą różnicę również rzutami za trzy punkty. Według FIBA belgijskie koszykarki trafiły 36,8 procent prób zza linii trzech punktów, podczas gdy Australia pozostała na poziomie 17,7 procent. Ogólna skuteczność z gry była nieco bardziej zbliżona - 47 procent dla Belgii i 44 procent dla Australii - jednak belgijska reprezentacja w kluczowych momentach lepiej wykorzystywała otwarte pozycje rzutowe i rzuty wolne. Belgia trafiała z linii rzutów wolnych ze skutecznością 84,6 procent, a Australia 58,3 procent. Taka różnica, wraz ze spokojniejszą końcówką i lepszą kontrolą piłki, pozwoliła Belgii odeprzeć australijską próbę powrotu po trzeciej kwarcie. Według oficjalnych danych organizatora mecz w Berlin Arena oglądało 3.755 widzów.

Emma Meesseman ponownie pokazała, dlaczego jest centralną postacią Belgii

Najlepszy indywidualny występ w reprezentacji Belgii zanotowała Emma Meesseman. FIBA podaje, że zakończyła spotkanie z 22 punktami, 10 zbiórkami i ośmioma asystami, a do tego dołożyła dwa przechwyty i jeden blok, co dało jej wskaźnik efektywności 33. Jej występ był szczególnie ważny, ponieważ Belgia grała o pierwsze miejsce w grupie i uniknięcie dodatkowego meczu eliminacyjnego o awans do najlepszej ósemki. Po spotkaniu Meesseman powiedziała, że drużyna była świadoma znaczenia pojedynku z Australią, a mecz określiła jako najlepszy występ Belgii w dotychczasowej części turnieju. FIBA wyróżniła jej grę jako jeden z najlepszych indywidualnych występów ostatniego dnia fazy grupowej.

Taki występ był również odpowiedzią po nieco skromniejszym meczu w ataku przeciwko Portoryko, w którym Meesseman zdobyła sześć punktów. W pierwszym spotkaniu mistrzostw przeciwko Turcji dominowała, zdobywając 27 punktów, co według FIBA było jej osobistym rekordem na mistrzostwach świata, a zarazem nowym rekordem reprezentacji Belgii pod względem liczby punktów jednej zawodniczki w meczu mistrzostw świata. Po trzech spotkaniach w Berlinie Meesseman notuje średnio 18,3 punktu, osiem zbiórek i 5,3 asysty. Te liczby dodatkowo wyjaśniają jej rolę w systemie Belgii: nie jest wyłącznie końcową opcją w ataku, lecz także jedną z głównych kreatorek gry. W połączeniu z Allemand Belgia ma dwie zawodniczki, które jednocześnie potrafią organizować atak, znajdować przewagę i karać obronę, jeśli ta zbyt mocno zamknie się po jednej stronie boiska.

Julie Allemand pobiła rekord należący do Laia Palau

Historyczny moment meczu należał jednak do Julie Allemand. Belgijska rozgrywająca przyjechała do Berlina z 87 asystami w karierze na mistrzostwach świata, a w pierwszych dwóch spotkaniach turnieju dołożyła kolejnych 17: dziewięć przeciwko Turcji i osiem przeciwko Portoryko. Do pojedynku z Australią przystępowała więc ze 104 asystami, a do wyprzedzenia dotychczasowej rekordzistki Laia Palau potrzebowała piątej asysty w meczu. Według relacji Associated Press i danych FIBA rekord pobiła już w pierwszej połowie, a spotkanie zakończyła z siedmioma asystami. Tym samym osiągnęła łącznie 111 asyst na mistrzostwach świata.

Dotychczasowy rekord Hiszpanki Palau wynosił 108 asyst. Za Allemand znajdują się teraz także amerykańskie legendy Sue Bird ze 107 oraz Dawn Staley ze 103 asystami, według historycznych statystyk FIBA. W meczu z Australią Allemand do siedmiu asyst dołożyła 11 punktów i cztery zbiórki, przy zaledwie jednej stracie w 36 minut gry. W całym turnieju po trzech występach ma 24 asysty, czyli średnio osiem na mecz. Dla zawodniczki, której wpływ na grę często bardziej widać w organizowaniu ataku niż w liczbie zdobywanych punktów, objęcie pierwszego miejsca na liście wszech czasów symbolicznie potwierdza jej znaczenie dla reprezentacji Belgii.

Po pobiciu rekordu Allemand podkreśliła, że indywidualne wyróżnienie łączy ze sposobem, w jaki gra Belgia. W wypowiedzi przytoczonej przez Associated Press zwróciła uwagę na bezinteresowność drużyny i fakt, że belgijski atak opiera się na dzieleniu się piłką. Trener Mike Thibault również podkreślił wagę osiągnięcia, szczególnie biorąc pod uwagę nazwiska znajdujące się na szczycie historycznej listy. FIBA przypomina przy tym, że Allemand już współdzieli rekord największej liczby asyst w jednym meczu mistrzostw świata: w 2018 roku przeciwko Francji zanotowała ich 13, tyle samo, ile w 1994 roku uzyskała Japonka Yuka Harada. Regularność takich występów na przestrzeni kilku turniejów wyjaśnia, w jaki sposób 30-letnia belgijska rozgrywająca dotarła na szczyt klasyfikacji wszech czasów.

Trzy zwycięstwa i bezpośrednia droga do najlepszej ósemki

Belgia zdobyła pierwsze miejsce w grupie C bez porażki. W pierwszej kolejce 4 września pokonała Turcję 89:75, dwa dni później wygrała z Portoryko 76:64, a następnie zakończyła fazę grupową zwycięstwem 80:68 nad Australią. Według oficjalnej tabeli FIBA Belgia zakończyła rywalizację z trzema zwycięstwami i sześcioma punktami, Australia była druga z bilansem 2-1, Portoryko trzecie z bilansem 1-2, natomiast Turcja pozostała bez zwycięstwa. Taki układ ma szczególne znaczenie ze względu na nowy format mistrzostw: zwycięzcy czterech grup awansują bezpośrednio do ćwierćfinałów, natomiast reprezentacje z drugich i trzecich miejsc muszą rozegrać dodatkowy mecz o wejście do najlepszej ósemki.

Na mistrzostwa świata w 2026 roku FIBA zwiększyła liczbę reprezentacji z 12 do 16. Turniej w Berlinie trwa od 4 do 13 września i obejmuje 36 spotkań w ciągu dziesięciu dni. Szesnaście reprezentacji podzielono na cztery grupy po cztery drużyny, a po fazie grupowej następuje runda kwalifikacyjna do ćwierćfinału, następnie ćwierćfinały, półfinały, mecz o trzecie miejsce i finał. Dla Belgii pierwsze miejsce oznacza więc także ważną praktyczną korzyść: drużyna omija jeden mecz eliminacyjny i zyskuje dodatkowy czas na przygotowanie do ćwierćfinału 10 września. W turniejowym rytmie, w którym mecze rozgrywane są w krótkich odstępach, taki odpoczynek może mieć znaczną wartość.

Według terminarza fazy finałowej opublikowanego przez FIBA Belgia zagra w ćwierćfinale ze zwycięzcą meczu Niemcy - Korea Południowa. To spotkanie kwalifikacyjne do ćwierćfinału zaplanowano na 8 września w Berlinie. Niemcy przystępują do niego jako gospodarz turnieju, podczas gdy Korea Południowa próbuje wywalczyć pierwszy awans do najlepszej ósemki mistrzostw świata od 2010 roku. Belgia może natomiast obserwować ich pojedynek bez bezpośredniego obciążenia rywalizacją i przygotowywać się na oba możliwe scenariusze. To bezpośrednia nagroda za trzy zwycięstwa w grupie, a szczególnie za sukces nad Australią w meczu decydującym o pierwszym miejscu.

Zwycięstwo mające dodatkowe znaczenie ze względu na niedawną historię z Australią

Pojedynek Belgii z Australią miał dodatkowe znaczenie również ze względu na ich wcześniejsze spotkania na największych imprezach. Na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku Australia pokonała Belgię 85:81 w meczu o brązowy medal. W relacji FIBA z tego spotkania podano, że Ezi Magbegor prowadziła Australię z 30 punktami, zapewniając Opals pierwszy medal olimpijski od Londynu 2012. Dwa lata później w Berlinie Belgii udało się odwrócić układ sił w bezpośrednim pojedynku i jednocześnie ograniczyć australijski atak do 68 punktów. Magbegor także tym razem była najbardziej wyróżniającą się zawodniczką Australii, a oficjalny protokół FIBA odnotował dla niej wskaźnik efektywności 18.

Australia przyjechała do Berlina jako trzecia reprezentacja światowego rankingu FIBA, podczas gdy Belgia zajmowała piąte miejsce. W zapowiedzi ich spotkania FIBA przypomniała, że drużyny mierzyły się również w ćwierćfinale mistrzostw świata 2022, kiedy Australia wygrała 86:69, a także w fazie grupowej Igrzysk Olimpijskich w Tokio, gdzie Belgia zwyciężyła 85:70. Wygrana 80:68 nie jest więc odosobnionym wynikiem, lecz kolejnym rozdziałem rywalizacji dwóch reprezentacji, które w ostatnich latach regularnie spotykają się w ważnych meczach. Dla Australii porażka oznacza dodatkową drogę przez kwalifikacje do ćwierćfinału, gdzie zagra z Włochami, podczas gdy Belgia ma już zapewnione miejsce w najlepszej ósemce.

Belgia przyjechała do Berlina jako dwukrotny mistrz Europy

Wynik w grupie C wpisuje się w szerszy rozwój belgijskiej koszykówki kobiet. W profilu reprezentacji FIBA podaje, że Belgia występuje na mistrzostwach świata 2026 po raz trzeci. W debiucie w 2018 roku dotarła do półfinału i zajęła czwarte miejsce, natomiast w 2022 roku była piąta. Belgia nie ma jeszcze medalu mistrzostw świata, dlatego Berlin stanowi kolejną szansę na osiągnięcie najlepszego wyniku na poziomie globalnym. W międzyczasie Belgia zbudowała również ciągłość sukcesów na europejskiej scenie i w 2025 roku obroniła tytuł mistrza Europy, pokonując Hiszpanię 67:65 w finale EuroBasketu.

Sukces ten zapewnił Belgii także bezpośredni awans na mistrzostwa świata jako mistrzowi kontynentu, choć reprezentacja uczestniczyła również w turnieju kwalifikacyjnym w Wuhan. Według FIBA odniosła tam pięć zwycięstw w pięciu meczach, w tym przekonujące wygrane z Brazylią, Chinami, Mali, Sudanem Południowym i Czechami. Taka seria, wraz z tytułami mistrza Europy i perfekcyjnym bilansem w berlińskiej grupie, pokazuje, że obecna forma Belgii nie jest wynikiem jednego dobrego turnieju. Na przestrzeni kilku cykli rywalizacji drużyna utrzymała swój trzon, a jednocześnie rozwinęła rozpoznawalny styl oparty na przepływie piłki, wszechstronności wysokich zawodniczek i zdolności obwodowych do tworzenia przewagi.

Rekord Allemand odzwierciedla tożsamość całej drużyny

Rekord Julie Allemand można więc rozpatrywać szerzej niż tylko jako indywidualną statystykę. W ostatnich latach Belgia stała się rozpoznawalna dzięki atakowi, w którym kilka zawodniczek uczestniczy w kreowaniu gry, a Meesseman jako wysoka zawodniczka często przejmuje rolę dodatkowej rozgrywającej. Przeciwko Australii właśnie ta kombinacja była szczególnie widoczna: Allemand miała siedem asyst, a Meesseman osiem. Gdy dwie kluczowe zawodniczki mogą jednocześnie organizować atak z różnych pozycji, obronie znacznie trudniej zamknąć pierwszą opcję bez pozostawienia wolnego miejsca w innym sektorze boiska. Belgia przełożyła to przeciwko Australii na wystarczającą liczbę otwartych rzutów i stabilny atak przez niemal całe spotkanie.

Dla Allemand historyczny rekord przyszedł w momencie, gdy Belgia wchodzi w najważniejszą fazę turnieju. Po trzech meczach pozostaje niepokonana, uniknęła dodatkowego spotkania eliminacyjnego i przystępuje do ćwierćfinału z wyraźnym potwierdzeniem, że potrafi pokonać reprezentację ze ścisłej światowej czołówki. Kolejny test będzie inny, ponieważ przeciwnik będzie znany dopiero po pojedynku Niemiec z Koreą Południową, jednak podstawowe zadanie pozostaje takie samo: zachować dyscyplinę w obronie i nadal tworzyć dobre pozycje rzutowe poprzez dzielenie się piłką. Jeśli Belgii się to uda, otrzyma szansę na zdobycie pierwszego w historii medalu mistrzostw świata. Na razie zapewniła sobie już miejsce w najlepszej ósemce, a Allemand w Berlinie zapewniła sobie miejsce w historii rozgrywek.

Źródła:
- FIBA - oficjalny protokół meczu Belgia - Australia, wynik, statystyki, kwarty i dane dotyczące frekwencji (link)
- FIBA - oficjalny profil Julie Allemand i statystyki jej występów na mistrzostwach świata 2026 (link)
- FIBA - historyczny przegląd rekordu asyst Julie Allemand na mistrzostwach świata (link)
- FIBA - oficjalny terminarz i pary fazy finałowej mistrzostw świata 2026 (link)
- FIBA - system rozgrywek i format mistrzostw świata 2026 z 16 reprezentacjami (link)
- FIBA - profil reprezentacji Belgii, historia występów i kontekst tytułów mistrza Europy (link)
- Associated Press / The Washington Post - relacja z pobicia rekordu oraz wypowiedzi Julie Allemand i Mikea Thibaulta (link)
- FIBA - oficjalna relacja i wynik meczu o brąz Belgia - Australia na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Belgia Julie Allemand Emma Meesseman mistrzostwa świata kobiet Australia koszykówka kobiet Berlin ćwierćfinał
NOCLEGI W POBLIŻU
Berlin
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
Berlin
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden e-mail tygodniowo: najważniejsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe i alerty o spadkach cen. Nic więcej.

Bez spamu. Rezygnacja jednym kliknięciem. Zgodnie z RODO.