Sport

D'Angelo Russell blisko odejścia z Memphis dwa tygodnie po wielkim transferze sześciu klubów NBA tego lata

Sprawdź, dlaczego D'Angelo Russell może nie rozegrać ani jednego meczu dla Memphis Grizzlies po transferze z Washingtonu. Klub w przebudowie analizuje kolejny transfer lub wykup kontraktu, a doświadczony rozgrywający szuka wyraźniejszej roli przed nowym sezonem NBA

· 11 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: D'Angelo Russell blisko odejścia z Memphis dwa tygodnie po wielkim transferze sześciu klubów NBA tego lata Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

D’Angelo Russell może odejść z Memphis zaledwie dwa tygodnie po dużej wymianie w NBA

D’Angelo Russell może opuścić Memphis Grizzlies, zanim rozegra dla klubu choćby jeden oficjalny mecz. Doświadczony rozgrywający trafił do Tennessee 8 lipca 2026 roku w ramach złożonej transakcji z udziałem sześciu drużyn NBA, jednak już 22 lipca pojawiła się informacja, że Memphis nie uważa go za część swojego długoterminowego planu. Według doniesień dziennikarza Yahoo Sports Kelly’ego Iko klub i 30-letni koszykarz mają wspólnie poszukiwać rozwiązania w trakcie lata, a dwiema realnymi możliwościami są kolejna wymiana lub rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron. Do 23 lipca 2026 roku żadna z tych opcji nie została oficjalnie zrealizowana, dlatego Russell formalnie nadal pozostaje zawodnikiem Grizzlies. Kierunek rozmów wskazuje jednak, że jego pobyt w Memphis prawdopodobnie zakończy się bez występu w barwach drużyny.

Na pierwszy rzut oka taki rozwój wydarzeń wydaje się nietypowy, ponieważ od potwierdzenia wymiany minęło zaledwie czternaście dni. Przyjście Russella należy jednak rozpatrywać w szerszym kontekście wielostronnej transakcji i przyspieszonej przebudowy Grizzlies, a nie jako klasyczne wzmocnienie sprowadzone z myślą o natychmiastowym wyniku. Memphis pozyskało w wymianie kilku zawodników oraz przyszłe wybory w drafcie, a kontrakt Russella mógł posłużyć jako jeden z elementów niezbędnych do finansowego i administracyjnego dopasowania transakcji. W tego rodzaju operacjach nie jest niczym niezwykłym, że drużyna przejmuje weterana, który nie pasuje do jej koncepcji gry, zwłaszcza gdy ważniejszy jest cały pakiet młodych zawodników i kapitału draftowego. Dlatego możliwe rozstanie krótko po jego przyjściu nie musi oznaczać, że pierwotna wymiana zakończyła się niepowodzeniem, lecz że klub nadal realizuje strategię ukierunkowaną na przyszłość.

Jak Russell znalazł się w wymianie z udziałem sześciu drużyn

8 lipca Memphis oficjalnie ogłosiło, że pozyskało D’Angela Russella z Washington Wizards, środkowego Isaiaha Stewarta z Detroit Pistons oraz młodego obrońcę AJ-a Johnsona z Dallas Mavericks. W tej samej transakcji Grizzlies zapewnili sobie również warunkowy przyszły wybór w pierwszej rundzie, trzy przyszłe wybory w drugiej rundzie oraz prawo do zamiany jednego wyboru w drugiej rundzie. Oprócz Memphis, Washingtonu, Dallas i Detroit w wymianie uczestniczyli także Los Angeles Clippers i Milwaukee Bucks. Z drugiej strony Memphis wysłało do Dallas Santiego Aldamę oraz prawa do Tarika Biberovicia, natomiast do Detroit przekazało pakiet przyszłych wyborów w drugiej rundzie.

Najważniejszym elementem transakcji dla Washingtonu był powrót Khrisa Middletona, który trafił z Dallas w ramach operacji sign-and-trade. Wizards przekazali następnie Russella do Grizzlies wraz z dodatkowym kapitałem draftowym. Detroit otrzymało Johna Collinsa, Taureana Prince’a i Gary’ego Harrisa, Milwaukee przejęło Carisa LeVerta, a Dallas pozyskało między innymi Aldamę i Marcusa Sassera. Była to transakcja, w której indywidualne potrzeby sześciu klubów połączono w jedną dużą konstrukcję, dlatego wartości każdego ruchu nie można oceniać wyłącznie na podstawie tego, który zawodnik trafił do jakiego zespołu. Dla Memphis szczególnie istotne jest to, że oprócz weterana pozyskało Stewarta, Johnsona i kilka przyszłych wyborów, co odpowiada drużynie dążącej do zwiększenia liczby możliwości rozwojowych.

Russell trafił do Washingtonu kilka miesięcy wcześniej, w lutym 2026 roku, kiedy Wizards i Mavericks sfinalizowali dużą transakcję, której głównym elementem było odejście Anthony’ego Davisa z Dallas. Według oficjalnego komunikatu Wizards Washington otrzymał Davisa, Jadena Hardy’ego, Russella i Dantego Exuma, natomiast Dallas przejęło Middletona, Marvina Bagleya III, AJ-a Johnsona, Malakiego Branhama oraz pakiet wyborów w drafcie. W ten sposób Russell w krótkim czasie stał się częścią dwóch dużych transakcji, a jego kontrakt i status doświadczonego rozgrywającego uczyniły z niego elastyczny element rynku. Jego droga z Dallas przez Washington do Memphis mówi więcej o różnych etapach budowania tych klubów niż o nagłej zmianie oceny jego indywidualnej jakości.

Kontrakt daje przestrzeń do porozumienia, ale decyzja jeszcze nie zapadła

Przed rozpoczęciem letniego rynku Russell wykorzystał opcję zawodnika na sezon 2026/27 o wartości około 5,97 miliona dolarów. Dane serwisu Spotrac wskazują, że jest to ostatni rok dwuletniego kontraktu, który podpisał z Dallas, dlatego po kolejnym sezonie powinien zostać niezastrzeżonym wolnym agentem. W dzisiejszych realiach finansowych NBA taka kwota nie należy do największych umów dla doświadczonego obrońcy, co teoretycznie ułatwia Memphis poszukiwanie partnera do kolejnej wymiany. Jednocześnie zainteresowany klub musi ocenić, czy rola Russella, jego liczba minut i styl gry odpowiadają jego potrzebom, a Grizzlies muszą zdecydować, czy w zamian chcą przyjąć dodatkowy kontrakt, czy też wolą czystsze rozwiązanie finansowe.

Spotrac podaje również, że do 8 września 2026 roku Russell nie może zostać połączony z innymi zawodnikami w zagregowanej wymianie. Ograniczenie to nie oznacza, że każda wymiana przed tą datą jest automatycznie wykluczona, ale zawęża konstrukcje, w których Memphis sumowałoby jego wynagrodzenie z innymi kontraktami w celu pozyskania droższego gracza. Z tego powodu ewentualna wcześniejsza transakcja musiałaby być prostsza i zgodna z zasadami wyrównywania wynagrodzeń. Jeżeli nie pojawi się odpowiednia oferta, praktyczniejszym rozwiązaniem może stać się rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron. W takim przypadku Russell i klub uzgodniliby kwotę, z której zawodnik rezygnuje, po czym przeszedłby standardową procedurę zwolnienia i, jeżeli żadna drużyna nie przejęłaby go z listy dostępnych zawodników, mógłby swobodnie podpisać nową umowę.

Rozwiązanie kontraktu miałoby dla Russella sens tylko wtedy, gdyby uznał, że rynek oferuje mu wyraźniejszą rolę sportową lub możliwość walki o play-offy. Dla Memphis takie porozumienie usunęłoby niepewność przed rozpoczęciem przygotowań i zwolniłoby minuty dla młodszych obrońców, choć część uzgodnionego zobowiązania wobec zawodnika pozostałaby w księgach klubu. Nowa wymiana mogłaby przynieść Grizzlies dodatkowe aktywa, ale obecnie nie ma oficjalnie potwierdzonych zainteresowanych drużyn ani konkretnej oferty. Dlatego najprecyzyjniej jest mówić o spodziewanym rozstaniu, a nie o sfinalizowanym odejściu. Dopóki klub lub liga nie ogłoszą nowej transakcji, status Russella pozostaje niezmieniony.

Memphis wyraźnie zmieniło kierunek

Powód, dla którego Russell nie jest naturalnym elementem długoterminowego planu, widać w ruchach wykonanych przez Memphis w ciągu ostatnich czternastu miesięcy. Już w czerwcu 2025 roku klub wysłał Desmonda Bane’a do Orlando Magic, otrzymując w zamian zawodników oraz bogaty pakiet przyszłych wyborów w pierwszej rundzie. W lutym 2026 roku Grizzlies wymienili Jarena Jacksona Jr. do Utah Jazz, rezygnując z kolejnego lidera drużyny, która przez kilka sezonów należała do czołówki Konferencji Zachodniej. Pod koniec czerwca 2026 roku sfinalizowano także największą symboliczną zmianę: Ja Morant został wysłany do Portland Trail Blazers w zamian za Jeramiego Granta i Krisa Murraya. Odejście Moranta zakończyło okres, w którym on, Bane i Jackson tworzyli rozpoznawalny trzon organizacji.

Wyniki z sezonu 2025/26 dodatkowo wyjaśniają, dlaczego władze zdecydowały się na bardziej gruntowną zmianę kursu. Według oficjalnych statystyk NBA Memphis zakończyło sezon z bilansem 25 zwycięstw i 57 porażek, zajmując 13. miejsce w Konferencji Zachodniej. Drużyna traciła średnio 120,7 punktu na mecz, co dawało jej 26. miejsce w lidze, natomiast ze średnią 114,7 zdobytego punktu zajęła 20. pozycję. Taki wynik, wraz z odejściem wieloletnich liderów, pokazuje, że celem na sezon 2026/27 nie jest wyłącznie krótkoterminowe uzupełnienie rotacji. Priorytetem jest rozwój nowego trzonu, ocena młodych zawodników i zachowanie elastyczności finansowej na kolejne etapy przebudowy.

Najważniejszym nowym projektem jest Cameron Boozer, trzeci wybór draftu NBA w 2026 roku. Memphis wybrało go po jego sezonie akademickim w Duke, a klub i liga przedstawiają go jako jednego z kluczowych zawodników nowego etapu rozwoju. Grizzlies pozyskali w drafcie także prawa do meksykańskiego skrzydłowego Karima Lopeza, a we wcześniejszych transakcjach zgromadzili młodych graczy, takich jak Walter Clayton Jr., Taylor Hendricks, Cedric Coward i AJ Johnson. W formacji obwodowej są już młodsze opcje potrzebujące piłki i minut, wśród nich Scotty Pippen Jr., Cam Spencer oraz inni zawodnicy na kontraktach rozwojowych lub znajdujący się na początku kariery. W takiej strukturze Russell mógłby pomóc doświadczeniem i organizacją ataku, ale jednocześnie zajmowałby przestrzeń przeznaczoną na ocenę zawodników, którzy powinni stanowić część drużyny, gdy ta ponownie stanie się konkurencyjna.

Wartość Russella nadal istnieje, ale w innym otoczeniu

D’Angelo Russell trafił do NBA jako drugi wybór draftu w 2015 roku, gdy wybrali go Los Angeles Lakers. Najlepszy indywidualnie sezon rozegrał w rozgrywkach 2018/19 w Brooklyn Nets, gdzie po raz pierwszy i jak dotąd jedyny został wybrany do Meczu Gwiazd. W ciągu jedenastu sezonów NBA występował w Lakers, Nets, Golden State Warriors, Minnesota Timberwolves i Dallas Mavericks, a oficjalnie był także zawodnikiem Washingtonu i Memphis. Jego karierę wyróżniała umiejętność kreowania rzutów po pick-and-rollu, podawania po koźle i seryjnego trafiania rzutów za trzy punkty, ale również okresy nierównej skuteczności oraz pytania dotyczące jego roli w obronie.

W sezonie 2025/26 rozegrał dla Dallas 26 spotkań, notując średnio 10,2 punktu, 4,0 asysty i 2,3 zbiórki. To znacznie skromniejsza produkcja niż w okresie, gdy był jednym z głównych kreatorów ofensywy, jednak liczby należy rozpatrywać także w kontekście ograniczonej liczby minut i zmian w strukturze Mavericks. Russell nie jest już zawodnikiem, wokół którego buduje się organizację, ale może być użyteczny jako rezerwowy rozgrywający, drugi kreator lub obrońca przejmujący część posiadań ofensywnych drugiej piątki. Właśnie drużyna z jasną hierarchią i ambicjami awansu do play-offów mogłaby być bardziej logicznym środowiskiem niż Memphis, które obecnie musi dać pierwszeństwo rozwojowi i decyzjom długoterminowym.

Jego wartość rynkowa będzie zależała od tego, czy kluby poszukują zabezpieczenia na pozycji rozgrywającego i na ile są gotowe zaakceptować kompromisy związane z jego profilem. Russell może rozciągać grę rzutem i prowadzić atak podczas odpoczynku głównego kreatora, ale potencjalny pracodawca musi stworzyć ustawienia defensywne ograniczające jego słabości. Ważny jest również fakt, że wchodzi w ostatni rok kontraktu: dobry sezon mógłby otworzyć mu drogę do nowej wieloletniej umowy, podczas gdy dalsze ograniczanie roli jeszcze bardziej zawęziłoby rynek. Dlatego dla zawodnika istotne powinno być wybranie kolejnej drużyny pod kątem realnej szansy na minuty, a nie wyłącznie jej nazwy lub aktualnego miejsca w tabeli.

Dlaczego rozstanie jest logiczne dla obu stron

Memphis nie ma mocnego powodu, aby na siłę wprowadzać weterana do rotacji tylko dlatego, że pozyskało go w dużej transakcji. Jeżeli sztab szkoleniowy uważa, że piłka i minuty bardziej przydadzą się Boozerowi, Claytonowi, Johnsonowi, Spencerowi i innym młodszym zawodnikom, obecność Russella mogłaby spowodować niepotrzebny tłok. Ponadto jego kontrakt wygasa po jednym sezonie, dlatego klub nie musiałby osiągnąć długoterminowej korzyści nawet wtedy, gdyby rozegrał on poprawny sezon w Memphis. Z drugiej strony Russell nie ma wielu powodów, aby spędzić ważny rok kontraktowy w drużynie, która otwarcie rozpoczyna cykl rozwojowy i w której jego rola może nie być stabilna.

Wspólne poszukiwanie rozwiązania może więc ograniczyć ryzyko dla obu stron. Grizzlies mogą spróbować uzyskać skromny dodatkowy zwrot lub przynajmniej uniknąć sytuacji, w której niezadowolony weteran rozpoczyna obóz przygotowawczy bez jasno określonej roli. Russell może wcześniej znaleźć klub potrzebujący zawodnika o jego profilu i zyskać wystarczająco dużo czasu na wkomponowanie się w drużynę przed rozpoczęciem sezonu. Takie porozumienie nie byłoby precedensem: po dużych wielostronnych wymianach kluby NBA często osobno regulują status zawodników włączonych do transakcji przede wszystkim z powodu kontraktu lub całkowitej wartości pakietu. Kluczowe jest, aby rozstanie nastąpiło na tyle wcześnie, by nie zakłóciło przygotowań żadnej ze stron.

Choć jako możliwe rozwiązanie najczęściej wymienia się rozwiązanie kontraktu, Memphis nie musi spieszyć się z ostateczną decyzją. Kontuzje, zmiany w składach i nieudane negocjacje innych klubów w trakcie lata mogą zwiększyć zapotrzebowanie na doświadczonego rozgrywającego. Kontrakt Russella jest na tyle niewielki, że kilka drużyn może zmieścić go w swoich ramach finansowych, ale zakaz agregowania do 8 września zawęża część możliwych konstrukcji. Grizzlies mogą więc równolegle prowadzić rozmowy o wymianie i przygotowywać grunt pod rozwiązanie kontraktu, jeżeli rynek się nie rozwinie. Według obecnie dostępnych informacji obie strony chcą pragmatycznego rozwiązania, a nie długotrwałego sporu.

Do czasu oficjalnego komunikatu nadal istnieje możliwość, że Russell pojawi się na obozie przygotowawczym Memphis, jednak doniesienia o wspólnych działaniach zmierzających do jego odejścia sprawiają, że taki scenariusz jest mniej prawdopodobny. Klub formalnie umieścił go w składzie zaledwie dwa tygodnie temu, ale jednocześnie nadal buduje drużynę wokół nowego pokolenia zawodników i dużej liczby przyszłych wyborów w drafcie. Russell szuka szansy lepiej odpowiadającej etapowi jego kariery, natomiast Memphis chce zachować minuty, elastyczność i przestrzeń rozwojową. Z tego powodu najkrótszy rozdział jego kariery w NBA może zakończyć się bez ani jednej rozegranej minuty, choć 23 lipca 2026 roku ostateczna decyzja wciąż nie była oficjalnie potwierdzona.

Źródła:
- Yahoo Sports – doniesienia Kelly’ego Iko o spodziewanym porozumieniu Memphis i Russella oraz możliwościach wymiany lub rozwiązania kontraktu (link)
- Memphis Grizzlies / NBA.com – oficjalne potwierdzenie wymiany z udziałem sześciu drużyn i lista aktywów pozyskanych przez Memphis 8 lipca 2026 roku (link)
- NBA.com – przegląd oficjalnych zmian w składach podczas lata 2026 roku, w tym przyjścia Russella i odejścia Ja Moranta (link)
- Spotrac – dane dotyczące kontraktu Russella, wynagrodzenia na sezon 2026/27 i ograniczenia agregowania w wymianie (link)
- NBA.com – oficjalny profil zawodnika ze statystykami z sezonu 2025/26 i potwierdzeniem wymiany do Memphis (link)
- Memphis Grizzlies / NBA.com – oficjalny komunikat o wymianie Ja Moranta do Portland, ważny dla kontekstu przebudowy drużyny (link)
- NBA.com Stats – oficjalne wyniki drużynowe Memphis w sezonie 2025/26 i bilans 25-57 (link)
- Memphis Grizzlies / NBA.com – oficjalne potwierdzenie wyboru Camerona Boozera z trzecim numerem draftu NBA w 2026 roku (link)
- Memphis Grizzlies / NBA.com – analiza strategii przebudowy klubu po wymianach Desmonda Bane’a i Jarena Jacksona Jr. (link)
- Memphis Grizzlies / NBA.com – oficjalne podsumowanie draftu 2026 i potwierdzenie pozyskania praw do Karima Lopeza (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi D'Angelo Russell Memphis Grizzlies transfer NBA wykup kontraktu rozgrywający przebudowa zespołu Washington Wizards

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.