Sport

FIA popiera powrót Formuły 1 i WRC do Argentyny, Buenos Aires celuje w Grand Prix w 2029 lub 2030 roku

Śledź starania Argentyny o powrót na największą scenę motorsportu: FIA wspiera kandydatury do Formuły 1 i WRC, a Buenos Aires modernizuje Autódromo Oscar y Juan Gálvez. Sprawdź, dlaczego Mohammed Ben Sulayem uważa lata 2029 lub 2030 za bardziej realne terminy Grand Prix

· 11 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: FIA popiera powrót Formuły 1 i WRC do Argentyny, Buenos Aires celuje w Grand Prix w 2029 lub 2030 roku Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

FIA poparła powrót Formuły 1 i WRC do Argentyny, ale na Grand Prix trzeba jeszcze poczekać kilka lat

Prezydent Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) Mohammed Ben Sulayem publicznie poparł starania Argentyny o ponowne miejsce w kalendarzach Formuły 1 i Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC), dzięki czemu wieloletni pomysł powrotu największych zawodów motorowych otrzymał silne wsparcie instytucjonalne. Podczas wizyty w Buenos Aires na początku września 2026 roku Ben Sulayem powiedział, że Argentyna ma wyjątkowo silną tradycję motoryzacyjną, dużą bazę kibiców i historię uzasadniającą jej kandydaturę do powrotu na światową scenę. Jednocześnie ostrzegł, że poparcie FIA nie oznacza automatycznego potwierdzenia wyścigu, zwłaszcza w przypadku Formuły 1, której kalendarz jest wypełniony i do której wejścia potrzebny jest zrównoważony projekt lokalnego promotora. Według jego oceny rok 2027 byłby zbyt wczesny na argentyńskie Grand Prix, natomiast lata 2029 lub 2030 wskazał jako bardziej realistyczny cel. W przypadku WRC nie ogłoszono konkretnego terminu powrotu, ale FIA, Automóvil Club Argentino i władze prowincji Córdoba publicznie potwierdzają, że rozmowy trwają.

Ben Sulayem przebywał w stolicy Argentyny z okazji FIA American Congress 2026, trzydniowego spotkania, które zgromadziło przedstawicieli 32 klubów samochodowych i mobilności z Ameryki Północnej, Środkowej i Południowej oraz z Karaibów. FIA poinformowała, że przed otwarciem kongresu prezydent federacji spotkał się z prezydentem Argentyny Javierem Mileiem i że rozmawiali o wzmacnianiu współpracy w dziedzinie mobilności i sportów motorowych, w tym o ambicji kraju, by ponownie gościć wielkie międzynarodowe zawody. Milei podczas otwarcia wydarzenia również otwarcie mówił o powrocie Formuły 1 i WRC, natomiast prezydent Automóvil Club Argentino (ACA) César Carman podkreślił, że jego organizacja pracuje z FIA nad oboma projektami. W ten sposób kwestia powrotu wielkich mistrzostw zyskała wymiar polityczny i sportowy, ale również wyraźniejszy obraz przeszkód, które wciąż trzeba pokonać.

Ben Sulayem: 2029 lub 2030 są bardziej realistyczne niż 2027

Najbardziej konkretna wiadomość z Buenos Aires dotyczyła ram czasowych możliwego powrotu Formuły 1. Według raportu agencji EFE Ben Sulayem powiedział 1 września, że Argentyna może liczyć na pełne poparcie FIA, ale zapytany o możliwość wejścia do kalendarza już w 2027 roku odpowiedział, że taki scenariusz byłby przedwczesny. Jako bardziej realistyczną możliwość wskazał rok 2029 lub 2030, podkreślając, że przyszły kalendarz mistrzostw jest już bardzo napięty. Formuła 1 w sezonie 2026 ma 24 weekendy Grand Prix, co potwierdza oficjalny kalendarz mistrzostw, dlatego każda nowa kandydatura konkuruje z obecnymi gospodarzami i innymi państwami, które chcą zorganizować wyścig.

Prezydent FIA nie mówił przy tym wyłącznie o technicznej gotowości toru. W wywiadach dla argentyńskich mediów podkreślił, że projekt musi mieć jasny biznesplan i lokalnego promotora, którego oferta musi być realistyczna, stabilna finansowo i wartościowa dla samych mistrzostw. To ważna różnica między poparciem politycznym lub sportowym a rzeczywistym przyznaniem Grand Prix. FIA reguluje mistrzostwa oraz ustanawia standardy bezpieczeństwa i sportowe, natomiast komercyjne porozumienie dotyczące organizacji Formuły 1 wymaga osobnej umowy z właścicielem praw komercyjnych do mistrzostw. Carman przed kongresem również powiedział, że oprócz wsparcia FIA i gotowego toru potrzebne są finansowanie, wolne miejsce w kalendarzu oraz rozmowy z właścicielem praw komercyjnych.

Taka sytuacja wyjaśnia, dlaczego Ben Sulayem nie chciał obiecywać dokładnej daty. Jego poparcie dla Argentyny jest ważne politycznie i instytucjonalnie, ponieważ pochodzi od szefa organu, który musi zatwierdzić warunki bezpieczeństwa i sportowe, ale samo w sobie nie gwarantuje, że wyścig się odbędzie. W ciągu ostatniej dekady Formuła 1 rozszerzyła swój globalny zasięg, a jednocześnie coraz trudniej jest znaleźć wolny termin w kalendarzu bez zmian istniejących umów lub rotacji poszczególnych Grand Prix. Argentyna musi więc jednocześnie ukończyć infrastrukturę, stworzyć model komercyjny i przekonać organizatorów, że wydarzenie w długiej perspektywie przyniesie mistrzostwom wartość.

Autódromo Oscar y Juan Gálvez przechodzi gruntowną modernizację

Centralnym elementem infrastrukturalnym argentyńskiej kandydatury jest Autódromo Oscar y Juan Gálvez w Buenos Aires, historyczny tor, na którym Formuła 1 ścigała się po raz ostatni w 1998 roku. Władze miasta Buenos Aires na początku 2026 roku rozpoczęły szeroko zakrojoną modernizację kompleksu, a według oficjalnych danych opublikowanych 30 lipca prace były wówczas ukończone w około 60 procentach. Projekt nie służy wyłącznie potencjalnej Formule 1: głównym bezpośrednim celem jest powrót MotoGP do Buenos Aires w 2027 roku, który został oficjalnie potwierdzony już w 2025 roku. Właśnie to potwierdzone wydarzenie międzynarodowe lokalne władze przedstawiają jako ważny test zmodernizowanej infrastruktury i zdolności organizacyjnych.

Według danych miasta Buenos Aires nowa konfiguracja przeznaczona dla MotoGP ma mieć 4,3 kilometra długości i 14 zakrętów, podczas gdy wariant zaprojektowany dla Formuły 1 będzie miał 4,87 kilometra i 15 zakrętów. Projekt opracowano we współpracy z firmą Tilke Engineers & Architects, znaną z projektowania i modernizacji licznych międzynarodowych torów wyścigowych. Zakres prac obejmuje zmiany samego układu, wydłużenie poszczególnych fragmentów toru, nowy asfalt, rozbudowę boksów, bariery bezpieczeństwa, odwodnienie, drogi serwisowe, infrastrukturę paddocku oraz tunel pod torem. Władze miejskie informują również, że po modernizacji kompleks będzie mógł przyjąć do 150 000 widzów dziennie, a projektowana prędkość na głównej prostej ma wynosić około 340 kilometrów na godzinę.

Szczególnie ważny jest nowy długi wariant zakrętu i prostej w rejonie istniejącego toru kartingowego, który jest przenoszony, aby stworzyć miejsce dla konfiguracji dostosowanej do wymagań Formuły 1. Lokalna administracja twierdzi, że celem jest umożliwienie dostosowania toru do przepisów FIA dla najwyższej kategorii, jednak ostatecznej homologacji nie można zakładać przed zakończeniem prac i formalną procedurą inspekcji. Ben Sulayem podczas wizyty obejrzał kompleks i pozytywnie ocenił fakt inwestowania w modernizację oraz to, że MotoGP zostało już uzgodnione na 2027 rok. Dla argentyńskiej kandydatury jest to ważny sygnał, ale kolejnym etapem będzie wykazanie, że zmodernizowany obiekt może spełnić wszystkie operacyjne, bezpieczeństwa i komercyjne wymagania weekendu Grand Prix Formuły 1.

Ostatni wyścig Formuły 1 w Argentynie odbył się w 1998 roku

Argentyna ma długą historię w światowym sporcie motorowym, a Grand Prix w Buenos Aires przez dziesięciolecia było jednym z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń w Ameryce Południowej. Ostatni wyścig Mistrzostw Świata Formuły 1 na torze Oscar y Juan Gálvez odbył się 12 kwietnia 1998 roku. Według oficjalnego archiwum Formuły 1 zwyciężył Michael Schumacher w Ferrari, przed Miką Häkkinenem w McLarenie i Eddiem Irvine'em w drugim Ferrari. Po tym wyścigu Argentyna przestała być częścią kalendarza, dlatego ewentualny powrót w 2029 lub 2030 roku nastąpiłby po ponad trzech dekadach nieobecności.

Historyczne znaczenie argentyńskiego sportu motorowego jest znacznie szersze niż samo Grand Prix. Kraj wydał Juana Manuela Fangio, pięciokrotnego mistrza świata i jedną z kluczowych postaci wczesnego okresu Formuły 1, a publiczność w Argentynie tradycyjnie z dużym zainteresowaniem śledzi krajowe i międzynarodowe kategorie. W ostatnich latach dodatkowe zainteresowanie Formułą 1 przyniosła obecność argentyńskiego kierowcy Franco Colapinto, którego prezydent Milei wspomniał w przemówieniu podczas kongresu FIA. Ben Sulayem położył jednak nacisk na stabilność samego wydarzenia, a nie na konkretnego kierowcę, co ma znaczenie dla projektu, który powinien funkcjonować przez lata niezależnie od zmian w składach kierowców.

Powrót miałby również szersze znaczenie regionalne. Ameryka Południowa ma obecnie Grand Prix w São Paulo w Brazylii, podczas gdy Argentyna od dziesięcioleci pozostaje poza kalendarzem. Dodatkowy wyścig na kontynencie mógłby wzmocnić obecność mistrzostw na rynku z dużą publicznością zainteresowaną sportami motorowymi, ale Formuła 1 musi jednocześnie koordynować logistykę, umowy i geograficzny układ sezonu. Dlatego sama popularność sportu nie może być jedynym kryterium: organizator musi zaoferować infrastrukturę, stabilność finansową, bezpieczeństwo, rozwiązania transportowe oraz komercyjną trwałość odpowiadającą standardom współczesnego Grand Prix.

WRC może wrócić na drogi Córdoby

Druga część argentyńskiego planu dotyczy Rajdowych Mistrzostw Świata. Rally Argentina po raz ostatni znajdował się w kalendarzu WRC w 2019 roku, a jego tradycyjnym centrum była prowincja Córdoba i jej górskie drogi. Ben Sulayem ma osobisty związek z tym wydarzeniem, ponieważ jako kierowca rajdowy startował w Argentynie w 1993 i 1995 roku. W Buenos Aires powiedział, że Argentyna zasługuje na powrót WRC oraz że FIA i lokalni partnerzy pracują nad stworzeniem warunków do ponownego włączenia rajdu do światowego kalendarza.

Rozmowy nie pozostały wyłącznie na poziomie krajowym. Gubernator Córdoby Martín Llaryora spotkał się 1 września z Benem Sulayemem podczas FIA American Congress, a według informacji przekazanych po spotkaniu przez lokalne władze i argentyńskie media głównym tematem była kandydatura prowincji do powrotu Rajdowych Mistrzostw Świata. Córdoba powołuje się na wieloletnie doświadczenie w organizacji dużych wydarzeń rajdowych, istniejącą kulturę sportową oraz rozpoznawalne górskie odcinki specjalne. W przeciwieństwie do Formuły 1, gdzie uwaga skupia się na jednym dużym torze w Buenos Aires, WRC wymaga organizacji znacznie większego obszaru, zamykania dróg publicznych, systemu bezpieczeństwa na dziesiątkach kilometrów odcinków specjalnych oraz koordynacji dużej liczby lokalnych służb.

W tej chwili nie ma oficjalnie potwierdzonej daty powrotu WRC do Argentyny. Niektóre argentyńskie źródła wspominają różne możliwe lata, ale ani FIA, ani oficjalny kalendarz WRC nie ogłosiły potwierdzonej rundy w Argentynie. Dlatego najprecyzyjniej jest mówić o aktywnej kandydaturze i wsparciu instytucjonalnym, a nie o uzgodnionym wydarzeniu. Oświadczenie Bena Sulayema, że FIA pomoże w rozmowach, zwiększa polityczne znaczenie projektu, ale organizatorzy, podobnie jak w przypadku Formuły 1, będą musieli spełnić sportowe, bezpieczeństwa, logistyczne i finansowe kryteria mistrzostw.

MotoGP 2027 stanie się pierwszym dużym testem zmodernizowanego kompleksu

Najbardziej konkretnym elementem całego argentyńskiego planu jest obecnie MotoGP, ponieważ powrót motocyklowego Grand Prix do Buenos Aires został już oficjalnie zapowiedziany na 2027 rok. Organizator MotoGP ogłosił, że Grand Prix Argentyny po modernizacji zostanie przeniesione na Autódromo Oscar y Juan Gálvez, dzięki czemu elitarne motocyklowe mistrzostwa powrócą na tor, który gościł je w różnych okresach XX wieku. Dla Buenos Aires oznacza to, że przed ewentualnym przyjęciem Formuły 1 miasto będzie musiało zorganizować wydarzenie o bardzo wysokich wymaganiach dotyczących bezpieczeństwa, techniki i logistyki.

Właśnie dlatego Ben Sulayem uważa, że potwierdzone MotoGP wysyła ważny sygnał o powadze projektu. Udane przeprowadzenie wyścigu w 2027 roku mogłoby umożliwić organizatorom pokazanie, jak zmodernizowany obiekt funkcjonuje pod presją międzynarodowych mistrzostw: od kontroli publiczności i ruchu drogowego, przez funkcjonowanie paddocku i infrastrukturę telewizyjną, po służby medyczne i procedury bezpieczeństwa. Nie będzie to jednak automatycznie oznaczało gotowości na Formułę 1, ponieważ FIA stosuje wobec F1 odrębne wymagania techniczne i homologacyjne. Mimo to będzie to pierwszy duży praktyczny wskaźnik tego, czy zmodernizowany Gálvez może ponownie stać się stałym punktem na międzynarodowej mapie sportów motorowych.

Wsparcie FIA otwiera drzwi, ale nie kończy negocjacji

Przekazy z Buenos Aires należy więc interpretować jako ważny krok naprzód, ale nie jako ogłoszenie powrotu. FIA oficjalnie potwierdziła, że Milei i Ben Sulayem rozmawiali o wzmocnieniu międzynarodowego sportu motorowego w Argentynie, a prezydent federacji poszedł o krok dalej i publicznie poparł projekty Formuły 1 i WRC. Jednocześnie sam wskazał realistyczne ograniczenia: nie ma miejsca na szybkie wejście F1 w 2027 roku, tor musi zostać ukończony i homologowany, a lokalny promotor musi przedstawić zrównoważony projekt biznesowy. W przypadku WRC istnieje silna tradycja i polityczne poparcie Córdoby, ale na razie nie ma oficjalnie ogłoszonego terminu.

Następne dwa do czterech lat będą więc decydujące dla argentyńskich ambicji. W Buenos Aires obserwowane będą zakończenie modernizacji Autódromo Oscar y Juan Gálvez i organizacja MotoGP w 2027 roku, natomiast negocjatorzy Formuły 1 będą musieli znaleźć długoterminowy model komercyjny oraz miejsce w jednym z najbardziej pożądanych kalendarzy sportowych na świecie. W Córdobie równolegle trzeba będzie ukształtować kandydaturę, która będzie mogła zaoferować WRC bezpieczny, logistycznie wykonalny i finansowo zrównoważony powrót na znane argentyńskie odcinki specjalne. Poparcie Bena Sulayema usunęło jedną ważną niewiadomą polityczną: FIA zasadniczo chce ponownie widzieć Argentynę na najwyższym poziomie międzynarodowego sportu motorowego. To, czy przełoży się to na konkretne daty, będzie zależało od ukończenia infrastruktury, negocjacji komercyjnych oraz dostępnego miejsca w przyszłych kalendarzach.

Źródła:
- FIA - oficjalny komunikat dotyczący FIA American Congress 2026, spotkania Mohammeda Bena Sulayema i Javiera Mileia oraz argentyńskich ambicji w międzynarodowym sporcie motorowym (link)
- EFE - relacja z Buenos Aires dotycząca poparcia prezydenta FIA, oceny, że 2027 rok jest zbyt wczesny, oraz możliwych ram czasowych 2029-2030 dla Formuły 1 (link)
- Rząd Miasta Buenos Aires - oficjalne dane dotyczące modernizacji Autódromo Oscar y Juan Gálvez, postępu prac, konfiguracji toru i planowanej pojemności (link)
- MotoGP - oficjalne potwierdzenie przeniesienia Grand Prix Argentyny do Buenos Aires od 2027 roku (link)
- Formuła 1 - oficjalny wynik Grand Prix Argentyny z 1998 roku i dane archiwalne dotyczące ostatniego wyścigu w Buenos Aires (link)
- Formuła 1 - oficjalna publikacja kalendarza na 2026 rok z 24 weekendami Grand Prix (link)
- Infobae - wywiad z Mohammedem Benem Sulayemem dotyczący biznesplanu, roli lokalnego promotora i warunków kandydatury Formuły 1 (link)
- Puntal - relacja ze spotkania gubernatora Córdoby Martína Llaryory z prezydentem FIA oraz kandydatury do powrotu WRC (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Formuła 1 WRC Argentyna FIA Buenos Aires Mohammed Ben Sulayem Autódromo Oscar y Juan Gálvez motorsport

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden e-mail tygodniowo: najważniejsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe i alerty o spadkach cen. Nic więcej.

Bez spamu. Rezygnacja jednym kliknięciem. Zgodnie z RODO.