Sport

French Open i zawodnicy w sporze o nagrody po proteście medialnym na Roland Garros

Organizatorzy French Open spotkali się z zawodnikami po skoordynowanym proteście medialnym na Roland Garros. Spór dotyczy nagród, udziału graczy w przychodach turniejów Wielkiego Szlema, obowiązków medialnych i wpływu na przyszłe decyzje w zawodowym tenisie

· 11 min czytania
French Open i zawodnicy w sporze o nagrody po proteście medialnym na Roland Garros Karlobag.eu / ilustracja

Organizatorzy French Open rozpoczęli negocjacje z zawodnikami po proteście medialnym na Roland Garros
Organizatorzy French Open odbyli spotkanie z przedstawicielami tenisistów i tenisistek po skoordynowanym proteście medialnym, w którym czołowi zawodnicy na Roland Garros zwrócili uwagę na spór dotyczący podziału przychodów, puli nagród i swojego wpływu na podejmowanie decyzji. Według komunikatu Francuskiej Federacji Tenisowej rozmowy odbyły się w Paryżu przed rozpoczęciem głównego turnieju, po tym jak liczni zawodnicy podczas tradycyjnego dnia medialnego ograniczyli swoje obowiązki wobec dziennikarzy. Protest nie był skierowany przeciwko samym przedstawicielom mediów, lecz posłużył jako nacisk na organizatorów turniejów wielkoszlemowych, aby otworzyli rozmowę o procencie przychodów, który wraca do zawodników. Według doniesień agencji i właściwych mediów sportowych zawodnicy domagają się większego udziału w przychodach turniejów wielkoszlemowych, lepszej reprezentacji w procesach decyzyjnych oraz rozmowy o długoterminowych formach zabezpieczenia socjalnego, w tym programach zdrowotnych i modelach emerytalnych. Spór zyskał widoczność bezpośrednio przed Roland Garros 2026, drugim turniejem wielkoszlemowym sezonu, który rozgrywany jest w Paryżu od 24 maja do finałowej fazy na początku czerwca. WTA w zapowiedzi turnieju podała, że mecze singlowe zaczynają się 24 maja, finał rywalizacji singlowej zaplanowano na 6 czerwca, a finał debla na 7 czerwca. Spotkanie zorganizowano po tym, jak Francuska Federacja Tenisowa wcześniej wyraziła żal z powodu inicjatywy zawodników, wskazując dla Associated Press, że taki krok uderza w media, posiadaczy praw telewizyjnych, pracowników federacji i szerszą społeczność tenisową. Jednocześnie federacja przekazała, że jest gotowa do bezpośrednich i konstruktywnych rozmów o kwestiach zarządzania, zabezpieczenia socjalnego zawodników i podziału wartości tworzonej przez turniej. Według relacji Guardiana z Paryża FFT po rozmowach obiecała przedstawić bardziej konkretne propozycje w okresie po zakończeniu Roland Garros.
Co zawodnicy zrobili podczas dnia medialnego
Protest został ukształtowany jako ograniczenie obowiązków medialnych, a nie jako pełny bojkot turnieju. Według Associated Press i Guardiana część czołowych zawodników zdecydowała podczas przedturniejowego dnia medialnego mówić tylko w obowiązkowych formatach, przede wszystkim na konferencjach prasowych i w rozmowach z głównym posiadaczem praw telewizyjnych. Zamiast zwyczajowych dłuższych terminów, które mogą obejmować większą liczbę indywidualnych wywiadów, nagrań i obowiązków promocyjnych, zawodnicy skrócili wystąpienia przed mediami do około 15 minut. Ta liczba miała również symboliczne przesłanie, ponieważ w centrum sporu znajduje się twierdzenie zawodników, że turnieje wielkoszlemowe przeznaczają na pulę nagród około 15 procent przychodów. Wśród zawodników łączonych z naciskiem na organizatorów wymieniano Jannika Sinnera i Arynę Sabalenkę, numer jeden świata w rywalizacji mężczyzn i kobiet, a także Coco Gauff, jedną z najbardziej wyróżniających się zawodniczek turnieju. Associated Press poinformowała, że Sabalenka i Gauff wcześniej były wśród zawodniczek, które wspominały o możliwości bojkotu turniejów wielkoszlemowych, jeśli nie będzie postępu w rozmowach o wynagrodzeniach. Zamiast tego skrajnego kroku wybrano łagodniejszą i precyzyjniej ukierunkowaną akcję, której celem było zachowanie sportowej integralności turnieju, ale także zmuszenie organizatorów do bardziej publicznego dialogu. Według Guardiana zawodnicy w Paryżu byli zachęceni tym, że już po jednym dniu presji medialnej uzgodniono spotkanie z przedstawicielami FFT. W rozmowach, według tego samego źródła, uczestniczyli przedstawiciele Francuskiej Federacji Tenisowej, przedstawiciel zawodników Larry Scott oraz grupa agentów reprezentujących część czołowych tenisistów i tenisistek. Jeden z uczestników rozmów opisał spotkanie jako pozytywne, a przesłanie po spotkaniu było takie, że dyskusja nie dotyczy tylko wysokości nagród, lecz także szerszego modelu zarządzania turniejami wielkoszlemowymi.
Spór o procent przychodów
Centralną kwestią konfliktu jest to, jaką część przychodów turnieje wielkoszlemowe powinny wypłacać poprzez pulę nagród. Według wypowiedzi zawodników przytoczonych przez Associated Press ich udział w przychodach Roland Garros spadł z 15,5 procent w 2024 roku do prognozy 14,9 procent w 2026 roku, natomiast za 2025 rok podano, że turniej osiągnął 395 milionów euro przychodów. Zawodnicy twierdzą, że ten przychód był wyższy o 14 procent w stosunku do poprzedniego roku, podczas gdy pula nagród wzrosła o 5,4 procent, co według ich wyliczeń oznaczałoby, że ich udział spadł do 14,3 procent. Ich żądaniem jest zbliżenie się do udziału na poziomie 22 procent, który według nich odpowiada poziomowi podziału w turniejach ATP i WTA poza systemem wielkoszlemowym. Organizatorzy Roland Garros podkreślają inne spojrzenie na ten sam temat. Według oświadczenia, które FFT przekazała Associated Press, turniej wielkoszlemowy daje zawodnikom nie tylko bezpośrednią nagrodę pieniężną, lecz także dużą widoczność, która może tworzyć dodatkowe przychody poprzez sponsoring, partnerstwa, występy pokazowe i opłaty za pojawienie się. Francuska federacja podkreśla również, że podwyżki na 2026 rok są szczególnie skierowane do zawodników w pierwszych rundach głównej drabinki i w kwalifikacjach, czyli do tych, dla których zarobki turniejowe mają największe znaczenie przy finansowaniu sezonu. Ta argumentacja pokazuje, że obie strony spierają się nie tylko o kwoty, lecz także o to, jak mierzyć wartość, którą turniej tworzy dla zawodników. Według danych ATP całkowita pula nagród Roland Garros 2026 wynosi 61,723 miliona euro, a zwycięzcy rywalizacji singlowej w turnieju mężczyzn i kobiet otrzymają po 2,8 miliona euro. Finaliści turnieju singlowego otrzymają po 1,4 miliona euro, półfinaliści po 750 000 euro, ćwierćfinaliści po 470 000 euro, a zawodnicy, którzy odpadną w pierwszej rundzie głównej drabinki, po 87 000 euro. W kwalifikacjach kwoty są niższe, ale również tam są jasno określone: według zestawienia ATP występ w pierwszej rundzie kwalifikacyjnej jest wart 24 000 euro, druga runda 33 000 euro, a trzecia 48 000 euro. WTA w zapowiedzi turnieju potwierdziła, że nagrody w rywalizacji mężczyzn i kobiet są równe według rund.
Mauresmo broni istniejącego modelu, ale nie zamyka drzwi do dialogu
Dyrektorka turnieju Amélie Mauresmo, była liderka światowego rankingu i dwukrotna zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych, przed rozpoczęciem turnieju jasno przekazała, że pula nagród tegorocznej edycji nie zostanie zmieniona. Według doniesień Associated Press i innych mediów Mauresmo powiedziała, że organizatorzy nie będą ingerować w już ogłoszoną strukturę nagród na 2026 rok. Tym samym krótkoterminowo zamknięto możliwość, że protest doprowadzi do zmiany tegorocznych kwot, ale nie zamknięto przestrzeni do negocjacji o przyszłych edycjach turnieju i szerszej relacji organizatorów Wielkiego Szlema wobec zawodników. Według Guardiana Mauresmo broniła francuskiego modelu, twierdząc, że Roland Garros nie może być bezpośrednio porównywany ze zwykłymi turniejami ATP i WTA, ponieważ ma inną strukturę kosztów, inwestycji i zobowiązań. Podkreśliła, że pula nagród w ostatniej dekadzie znacząco rosła oraz że inwestycje kierowano także na infrastrukturę, kwalifikacje i zawodników we wczesnych fazach rywalizacji. To przesłanie jest ważne, ponieważ turnieje wielkoszlemowe, oprócz części sportowej, finansują także duże kompleksy stadionowe, produkcję transmisji, bezpieczeństwo, logistykę, programy rozwojowe i krajowe struktury tenisowe. Mimo to zawodnicy odpowiadają, że wzrost całkowitych przychodów musi być bardziej widoczny także w udziale, który bezpośrednio wraca do rywalizujących. Według Al Jazeery, która powołała się na AFP, Francuska Federacja Tenisowa opisała spotkanie z przedstawicielami zawodników jako konstruktywne. W tym opisie ważna jest zmiana tonu: po początkowym żalu z powodu protestu organizatorzy publicznie podkreślili gotowość do kontynuowania rozmów. Dla zawodników jest to na razie najważniejszy bezpośredni rezultat akcji, ponieważ kwestia z poziomu niezadowolenia i nieoficjalnych rozmów przesunęła się w bardziej formalne ramy. Nie zostało jednak oficjalnie potwierdzone, jakie konkretne propozycje przedstawi FFT ani czy będą one obejmować zwiększenie procentu przychodów, nowe formy organu przedstawicielskiego lub specjalne programy wsparcia zdrowotnego i emerytalnego.
Dlaczego kwestia nie dotyczy tylko najlepiej opłacanych zawodników
Chociaż w przestrzeni publicznej najczęściej wymienia się największe gwiazdy, żądania dotyczą również położenia zawodników spoza samego szczytu. Koszty zawodowego tenisa są wyjątkowo wysokie: w trakcie sezonu zawodnicy opłacają trenerów, fizjoterapeutów, podróże, zakwaterowanie, sprzęt, przygotowania i opiekę medyczną, a przy tym tylko mniejsza liczba tenisistów i tenisistek stale osiąga duże przychody sponsorskie. Dlatego zwiększenie nagród w kwalifikacjach i pierwszych rundach ma szczególne znaczenie dla tych, którzy nie dochodzą regularnie do finałowych faz największych turniejów. FFT wykorzystuje właśnie ten argument, aby wyjaśnić, dlaczego część podwyżki na 2026 rok skierowano do wcześniejszych rund. Z drugiej strony zawodnicy twierdzą, że kwestii nie można sprowadzić wyłącznie do nominalnego zwiększenia puli nagród. Według ich logiki kluczowe jest śledzenie relacji między całkowitymi przychodami turnieju a pieniędzmi wypłacanymi rywalizującym. Jeśli przychody z biletów, praw telewizyjnych, sponsoringu i partnerstw komercyjnych rosną szybciej niż nagrody, wtedy, twierdzą zawodnicy, zmniejsza się ich udział w wartości, którą sami pomagają tworzyć. Dlatego w ich żądaniach obok wysokości nagród pojawiają się także pojęcia zarządzania, przejrzystości i reprezentacji, co czyni spór instytucjonalnym, a nie tylko finansowym. Według Guardiana zawodnicy domagają się nie tylko większych nagród, lecz także rozmów o dobrostanie i przedstawicielstwie. Obejmuje to możliwość silniejszego głosu w decyzjach dotyczących harmonogramu, obowiązków wobec mediów, działań komercyjnych i długoterminowych programów socjalnych. W tenisie, w przeciwieństwie do niektórych sportów ligowych, nie ma jednego pracodawcy ani układu zbiorowego, który regulowałby relację między turniejami a zawodnikami w jednolity sposób. Właśnie dlatego każda dyskusja o podziale przychodów turniejów wielkoszlemowych ma szersze znaczenie dla zawodowego tenisa.
Turnieje wielkoszlemowe pod coraz większą presją
Roland Garros nie jest jedynym turniejem wielkoszlemowym, który znalazł się pod presją zawodników. Według Guardiana planowane są także rozmowy z przedstawicielami All England Club, organizatora Wimbledonu, oraz Amerykańskiej Federacji Tenisowej, organizatora US Open. Wimbledon zaczyna się 29 czerwca 2026 roku, więc sposób, w jaki dyskusja rozwinie się w Paryżu, prawdopodobnie wpłynie również na ton przed londyńskim turniejem. Guardian poinformował, że All England Club zaproponował utworzenie rady zawodników dla Wimbledonu, ale część zawodników uważa, że taki model sam w sobie nie wystarcza. Australian Open ma w tej dyskusji osobną pozycję, ponieważ Tennis Australia, według Guardiana, znajduje się w innym stosunku wobec organizacji zawodniczej Professional Tennis Players Association w porównaniu z pozostałymi turniejami wielkoszlemowymi. To dodatkowo pokazuje, że nie ma jednej odpowiedzi wszystkich największych turniejów. Każdy turniej wielkoszlemowy ma własną strukturę zarządzania, model komercyjny, krajową federację lub organ organizacyjny i długoterminowe priorytety inwestycyjne. Mimo to zawodnicy próbują otworzyć dyskusję na wspólnym poziomie, ponieważ uważają, że wszystkie cztery największe turnieje są wystarczająco dochodowe, aby mogły inaczej rozdzielić część przychodów. W tym kontekście protest medialny na Roland Garros można postrzegać jako test siły i organizacji zawodników. W przeciwieństwie do groźby pełnego bojkotu, ograniczenie obowiązków medialnych było mniej ryzykowne dla rywalizacji, ale wystarczająco widoczne, aby kwestia przebiła się na pierwszy plan. Ponieważ w akcji uczestniczyli lub poparli ją zawodnicy ze szczytu tenisa męskiego i kobiecego, presja zyskała wagę, której pojedyncze wypowiedzi trudno mogą mieć. Organizatorzy muszą teraz znaleźć sposób, aby utrzymać stabilność turnieju, chronić zobowiązania komercyjne i jednocześnie pokazać, że rozmowy nie są tylko formalnością.
Turniej trwa, a negocjacje pozostają otwarte
Na płaszczyźnie sportowej Roland Garros 2026 trwa zgodnie z harmonogramem, a pierwsze rundy turnieju singlowego rozgrywane są od 24 do 26 maja. WTA podaje, że druga runda następuje 27 i 28 maja, trzecia 29 i 30 maja, 1/8 finału 31 maja i 1 czerwca, ćwierćfinały 2 i 3 czerwca, półfinały 4 czerwca oraz finał singla 6 czerwca. Turniej deblowy kończy się dzień później, 7 czerwca. Tym samym negocjacje o przyszłości modelu finansowego toczą się równolegle z jednym z najważniejszych wydarzeń sportowych sezonu. Według dostępnych informacji z 26 maja 2026 roku nie potwierdzono oficjalnie, że tegoroczna pula nagród zostanie zmieniona. Przeciwnie, komunikaty dyrektorki turnieju wskazują, że ogłoszona struktura na 2026 rok zostanie utrzymana. Otwarte pozostaje jednak pytanie, co FFT zaoferuje po turnieju i czy propozycje zadowolą zawodników domagających się zbliżenia do 22-procentowego udziału w przychodach. Jeśli nie będzie porozumienia, możliwość nowych form nacisku przed Wimbledonem lub US Open pozostanie częścią szerszej dyskusji o przyszłym urządzeniu zawodowego tenisa. Dla Roland Garros krótkoterminowym wyzwaniem jest utrzymanie koncentracji na rywalizacji, a długoterminowej odpowiedzi szuka się w relacji między sportowcami, organizatorami i partnerami komercyjnymi. Spotkanie po proteście medialnym nie rozwiązało sporu, ale oznaczyło początek bardziej otwartych negocjacji. Dla zawodników jest to dowód, że skoordynowana akcja może zmienić dynamikę rozmów, natomiast dla organizatorów stanowi ostrzeżenie, że wzrost przychodów i wzrost puli nagród nie będą już wystarczającym wyjaśnieniem, jeśli nie zostanie wyjaśnione, jak całkowita wartość turniejów wielkoszlemowych jest dzielona między tych, którzy ją tworzą. Źródła: - Associated Press – relacja o planowanym proteście medialnym zawodników podczas French Open, stanowisku FFT i danych o sporze dotyczącym udziału w przychodach (link) - The Guardian – relacja z Paryża o spotkaniu FFT z przedstawicielami zawodników i zapowiedzianych propozycjach po Roland Garros (link) - ATP Tour – oficjalny przegląd puli nagród Roland Garros 2026 według rund i konkurencji (link) - WTA – zapowiedź Roland Garros 2026 z datami turnieju, drabinką i danymi o puli nagród (link) - Al Jazeera / AFP – relacja o konstruktywnym spotkaniu Francuskiej Federacji Tenisowej i przedstawicieli zawodników (link)

PARTNER

Paris

Sprawdź zakwaterowanie
Tagi French Open Roland Garros pula nagród Wielki Szlem tenis protest medialny Jannik Sinner Aryna Sabalenka Coco Gauff ATP WTA
POLECANE ZAKWATEROWANIE

Paris

Sprawdź zakwaterowanie

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.