Sport

Kryzys przed US Open narasta: gwiazdy rozważają bojkot miksta przez podział przychodów i planowane cięcia ATP

Zobacz, jak groźba bojkotu miksta podczas US Open zaostrza spór o przychody z turniejów wielkoszlemowych. Sprawdź, dlaczego gwiazdy chcą większego udziału, jak cięcia ATP mogą zmienić debla i czemu milionowy pokaz w Nowym Jorku stał się testem przyszłości dyscypliny

· 12 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Kryzys przed US Open narasta: gwiazdy rozważają bojkot miksta przez podział przychodów i planowane cięcia ATP Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Kryzys debla grozi bojkotem nowego widowiska US Open

Grupa czołowych tenisistów rozważa rezygnację z udziału w ważnym komercyjnie turnieju miksta podczas US Open, aby zwiększyć presję na organizatorów turniejów wielkoszlemowych w negocjacjach dotyczących podziału przychodów, składek emerytalnych i wpływu zawodników na decyzje. Spór wybucha w chwili, gdy ATP rozważa głębokie cięcia w męskim deblu, podczas gdy USTA przekształca tę samą konkurencję, w skróconej i naszpikowanej gwiazdami formule, w jedno z głównych wydarzeń nowojorskiego Fan Weeku.

NOWY JORK - Nieco ponad miesiąc przed rozpoczęciem głównego turnieju singlowego US Open staje w obliczu możliwości nieprzyjemnego częściowego bojkotu. Według doniesień The Athletic, The Times i The Guardian część czołowych zawodników rozważa wycofanie się z rywalizacji w mikście, a możliwa akcja mogłaby objąć również niektóre inne płatne lub promocyjne wydarzenia poprzedzające ostatni turniej wielkoszlemowy sezonu. Wśród nazwisk publicznie łączonych z naciskami na organizatorów znajdują się Jannik Sinner i Jessica Pegula, natomiast ostateczna lista uczestników ewentualnego bojkotu nie została oficjalnie potwierdzona. Do 25 lipca 2026 roku nie ogłoszono formalnej wspólnej decyzji zawodników, dlatego groźba pozostaje narzędziem negocjacyjnym, ale jest to narzędzie, które mogłoby bezpośrednio uderzyć w projekt, w który Amerykański Związek Tenisowy, USTA, zainwestował znaczny kapitał marketingowy i komercyjny.

Celem presji nie jest, przynajmniej na razie, główna drabinka singlowa, lecz wydarzenie, które USTA w ostatnich latach celowo wyodrębniła z tradycyjnego harmonogramu turnieju. Oficjalne strony US Open na 2026 rok zapowiadają udział 16 par mieszanych 25 i 26 sierpnia, podczas Fan Weeku, pięć dni przed rozpoczęciem głównej drabinki singlowej 30 sierpnia. Bilety na ten program są sprzedawane osobno, w tym na wieczorną sesję półfinałów i finału na stadionie Arthura Ashe'a, a dla zwycięskiej pary przeznaczono nagrodę w wysokości miliona dolarów amerykańskich. Według The Athletic sprzedano już tysiące biletów, dlatego wycofanie się największych nazwisk byłoby zarówno problemem organizacyjnym, jak i publicznym ciosem dla turnieju, który promuje wydarzenie jako spotkanie najlepszych tenisistów i tenisistek na tej samej scenie.

Bojkot jako narzędzie nacisku w sporze o przychody turniejów wielkoszlemowych

W centrum konfliktu znajduje się nie tylko wysokość puli nagród w jednej konkurencji, lecz także sposób, w jaki cztery turnieje wielkoszlemowe dzielą przychody z zawodnikami. Grupa 20 czołowych tenisistów i tenisistek już w marcu 2025 roku podpisała list do władz Australian Open, Roland Garros, Wimbledonu i US Open, poinformowała agencja Associated Press. Domagali się większego udziału przychodów turniejowych w puli nagród, regularnych składek na programy emerytalne i ubezpieczenia zdrowotnego oraz silniejszego głosu zawodników w decyzjach wpływających na harmonogram, rywalizację, zdrowie i warunki pracy. Wśród sygnatariuszy znaleźli się Novak Đoković, Jannik Sinner, Carlos Alcaraz, Aryna Sabalenka, Coco Gauff, Iga Świątek i Jessica Pegula, co nadało żądaniom wagę, której wcześniejsze indywidualne wystąpienia nie miały.

Według The Guardian obecne żądanie zawodników przewiduje, że pula nagród zostanie natychmiast powiązana z co najmniej 16 procentami przychodów każdego turnieju wielkoszlemowego, a następnie stopniowo wzrośnie do 22 procent do 2030 roku. Kluczową różnicą w porównaniu z dotychczasowym systemem byłaby przewidywalność: zamiast samodzielnego ogłaszania wysokości nagród przez organizatorów każdego roku istniałaby wcześniej uzgodniona formuła. Zawodnicy twierdzą, że swoimi występami tworzą podstawową wartość praw telewizyjnych, sponsoringu, sprzedaży biletów, usług gastronomicznych i licencjonowanych produktów, dlatego chcą, aby ich udział podążał za komercyjnym rozwojem turniejów. Organizatorzy turniejów wielkoszlemowych jednocześnie podkreślają inwestycje w infrastrukturę, rozwój tenisa, personel, bezpieczeństwo i całoroczne programy, dlatego spór nie jest prostą kwestią podziału jednej kasy.

US Open w 2025 roku zwiększył łączne wynagrodzenia dla zawodników do rekordowych 90 milionów dolarów, o 20 procent więcej niż rok wcześniej, wynika z danych turnieju. Zwycięzcy rywalizacji singlowej otrzymali wówczas po pięć milionów dolarów, mistrzowie debla mężczyzn i kobiet po milionie dolarów na drużynę, a taka sama kwota przypadła zwycięzcom miksta. Czołowi zawodnicy nie domagają się jednak wyłącznie kolejnej nominalnej podwyżki, lecz długoterminowego mechanizmu, który powiązałby ich udział ze wzrostem przychodów. Do 25 lipca pula nagród US Open na 2026 rok nie została jeszcze ogłoszona, a jej publikacja na początku sierpnia jest uznawana za jeden z pierwszych poważnych testów negocjacji.

Spotkanie w Londynie nie przyniosło przełomu

Według raportu The Athletic opublikowanego przez Yahoo Sports przedstawiciele grupy zawodników, wśród których znajdowała się Jessica Pegula, spotkali się 4 lipca w Londynie z prezesem USTA Brianem Vahalym. Rozmowy odbyły się podczas Wimbledonu, ale według źródeł zaznajomionych z negocjacjami nie przyniosły wystarczająco dużego postępu, aby groźba bojkotu została wycofana. Vahaly jest przewodniczącym zarządu USTA w kadencji 2025-2026, a związek właśnie otrzymał również nowego dyrektora generalnego. Craig Tiley, wieloletni szef Tennis Australia i Australian Open, oficjalnie objął stanowisko w USTA 20 lipca, zaledwie kilka tygodni przed rozpoczęciem nowojorskiego turnieju.

Zmiana kierownictwa dodatkowo zwiększa znaczenie nadchodzących decyzji. Tiley przybywa do Stanów Zjednoczonych z reputacją organizatora, który przekształcił Australian Open w szerokie doświadczenie komercyjne i rozrywkowe, ale teraz przejmuje związek w samym środku najbardziej otwartego sporu między gwiazdami tenisa a turniejami wielkoszlemowymi w ostatnich latach. USTA wcześniej przekazywała, że jest otwarta na bezpośrednie rozmowy z zawodnikami oraz że jest dumna z historii równych nagród dla mężczyzn i kobiet, a także ze wzrostu łącznych wynagrodzeń. Obecnie od nowego kierownictwa oczekuje się jednak odpowiedzi na bardziej precyzyjne żądania: procentowy udział w przychodach, składki na programy socjalne i sformalizowany wpływ zawodników.

Presję na US Open zwiększyła również wiadomość, że Roland Garros jest gotowy rozmawiać o modelu udziału w przychodach. The Guardian poinformował 21 lipca, że przedstawiciele francuskiego turnieju wielkoszlemowego zaoferowali reprezentantowi zawodników Larry'emu Scottowi ramy, które powiązałyby pulę nagród z przychodami, wraz z gotowością do wpłat na emerytury i opiekę zdrowotną oraz większym udziałem zawodników w zarządzaniu kwestiami bezpośrednio ich dotyczącymi. Ostatecznego porozumienia jeszcze nie osiągnięto, ale sam fakt, że jeden turniej wielkoszlemowy zaakceptował omawianą zasadę, zmienia równowagę negocjacyjną. US Open, Wimbledon i Australian Open mogą teraz z większym trudem twierdzić, że taki model wykracza poza możliwe ramy instytucjonalne.

Widowisko miksta stało się wrażliwym punktem

Mikst jest idealnym celem nacisku, ponieważ jest jednocześnie oficjalną konkurencją wielkoszlemową i produktem marketingowym zależnym od udziału największych gwiazd singla. W 2025 roku USTA przeniosła tradycyjny turniej na tydzień poprzedzający główną drabinkę, zmniejszyła liczbę drużyn z 32 do 16 i wprowadziła krótsze sety z decydującym punktem przy równowadze. Celem było umożliwienie udziału zawodnikom rywalizującym głównie w singlu bez dużego obciążenia bezpośrednio przed dwutygodniowym turniejem wielkoszlemowym. Nagrodę dla zwycięzców zwiększono do miliona dolarów, a wydarzenie otrzymało najlepsze terminy na największych stadionach i intensywną promocję telewizyjną.

Model natychmiast stworzył atrakcyjne zestawienia, ale również pytanie o to, kto otrzymuje prawo udziału. Przy wyborze pierwszeństwo mieli wysoko sklasyfikowani singliści, podczas gdy liczni specjaliści od debla pozostali poza drabinką. Włosi Sara Errani i Andrea Vavassori, ówcześni obrońcy tytułu, publicznie skrytykowali zmianę jako niesprawiedliwą wobec zawodników, którzy zbudowali kariery w deblu. Jak na ironię, to właśnie oni zdobyli tytuł w nowej formule w 2025 roku, pokonując w finale Igę Świątek i Caspera Ruuda, czym zaoferowali organizatorom atrakcyjną historię, ale jednocześnie przypomnieli, że specjalistycznych umiejętności deblowych nie można zastąpić samą sumą gwiazdorskich nazwisk.

Na 2026 rok USTA zachowała podstawową koncepcję 16 par i dodatkowo rozszerzyła ją o dzień kwalifikacyjny, natomiast oficjalna sprzedaż biletów wyróżnia mikst jako jedno z głównych płatnych wydarzeń Fan Weeku. Właśnie dlatego potencjalny bojkot ma większą wagę niż symboliczna nieobecność podczas zwykłego meczu pokazowego. Organizator sprzedaje obietnicę, że publiczność zobaczy w jednym miejscu najlepszych tenisistów i tenisistki świata, a wartość tej obietnicy gwałtownie spada, jeżeli kluczowe nazwiska wspólnie wycofają zgłoszenia. Dla zawodników jest to rzadka okazja do wywarcia nacisku bez rezygnacji z udziału w singlowym turnieju wielkoszlemowym, punktów rankingowych, wielomilionowych nagród i sportowego prestiżu głównego turnieju.

Plan ATP otwiera odrębny kryzys męskiego debla

Podczas gdy czołowe gwiazdy singla spierają się z turniejami wielkoszlemowymi o przychody, specjaliści męskiego debla prowadzą równoległą walkę z ATP. Według doniesień ESPN, Associated Press i innych mediów ATP rozważa reformę, która od 2028 roku zmniejszyłaby o połowę liczne drabinki deblowe i ograniczyła ich udział w pulach nagród turniejowych z około 20 do 10 procent. W proponowanym modelu turnieje Masters 1000 mogłyby obejmować 16 zamiast 32 drużyn, natomiast wydarzenia ATP 500 i ATP 250 mogłyby zmniejszyć się z 16 do zaledwie ośmiu par. Propozycja dotyczy ATP Tour, a nie bezpośrednio turniejów wielkoszlemowych, ale zawodnicy obawiają się, że tak radykalne cięcie zmieniłoby cały rynek pracy specjalistów.

Grupa czołowych deblistów odpowiedziała wspólnym oświadczeniem, że debel nie jest "karnawałowym przedstawieniem pobocznym", i ostrzegła, że poza samym szczytem rankingu profesjonalna kariera stałaby się niemal niemożliwa do utrzymania. Szczególnie niepokoi ich możliwość, że część miejsc w turniejach Challenger mogłaby zostać łatwiej udostępniona singlistom, podczas gdy specjaliści od debla straciliby możliwości występów, zdobywania punktów i zarobku. ATP odpowiedziała, że ocenia format, wielkość drabinek i podział wynagrodzeń w celu stworzenia bardziej zrównoważonego modelu długoterminowego, przy zachowaniu ważnej roli debla. Organizacja stwierdziła również, że redystrybucja mogłaby zwiększyć nagrody we wczesnych rundach turniejów singlowych i pomóc większej liczbie zawodników pokryć wysokie koszty podróży, trenerów i fizjoterapeutów.

Argument ten ujawnia delikatny podział zasobów w samym zawodowym tenisie. Większość zawodników spoza elitarnego kręgu nie ma kontraktów ani dochodów największych gwiazd i podróżuje jako niezależni przedsiębiorcy, którzy sami finansują zespół i logistykę. ATP próbuje więc zwiększyć stabilność karier singlowych zawodników zajmujących niższe miejsca w rankingu, ale cenę mogliby zapłacić gracze innej uznanej konkurencji. Krytycy planu twierdzą, że problemu niewystarczających dochodów w singlu nie należy rozwiązywać poprzez likwidowanie miejsc pracy w deblu, zwłaszcza że gra deblowa jest fundamentem tenisa klubowego, rekreacyjnego i reprezentacyjnego na całym świecie.

Paradoks: konkurencja się kurczy, a jej gwiazdorska wersja rośnie

Konflikt jest szczególnie wyrazisty ze względu na kontrast między dwoma procesami. W regularnym męskim Tourze rozważa się mniejszą liczbę drużyn, mniej możliwości i niższy udział debla w puli nagród. W Nowym Jorku mikst jest jednak wykorzystywany jako treść premium: został wyodrębniony w osobnym terminie, jest promowany nazwiskami mistrzów singla, sprzedawany za pośrednictwem specjalnych biletów i oferuje zwycięzcom milion dolarów. Debliści ostrzegają zatem, że struktury zarządzające nie odrzucają samej konkurencji, lecz jej tradycyjną profesjonalną bazę, zachowując elementy, które można łatwiej przekształcić w telewizyjne widowisko.

Organizatorzy mogą odpowiedzieć, że nowa formuła zapewnia mikstowi widoczność, jakiej nie miał od lat. Tradycyjny turniej często rozgrywano równolegle z rywalizacją singlową i innymi drabinkami, przed mniejszą publicznością i bez największych gwiazd, które oszczędzały energię na ważniejsze zobowiązania. Przenosząc go do Fan Weeku, USTA stworzyła wyraźny termin, silniejszy produkt telewizyjny i zachętę finansową, która przyciągnęła szerszą publiczność. Problem pojawia się wtedy, gdy większej widoczności nie towarzyszą przejrzyste kryteria, wystarczająco szeroki dostęp oraz poczucie, że specjaliści są włączani w decyzje dotyczące przyszłości ich własnej konkurencji.

Dlatego spór o przychody turniejów wielkoszlemowych i plan ATP dotyczący debla są formalnie oddzielne, lecz politycznie powiązane. W obu przypadkach zawodnicy twierdzą, że kluczowe decyzje są podejmowane odgórnie, bez wystarczających konsultacji z ludźmi, których kariery zależą od tych zasad. W obu przypadkach organizatorzy odpowiadają, że muszą brać pod uwagę stabilność całego produktu, zainteresowanie publiczności i finansowanie szerszego systemu. W obu przypadkach sukces komercyjny staje się argumentem obosiecznym: im więcej turnieje zarabiają i im skuteczniej sprzedają gwiazdy, tym trudniej uniknąć pytania o to, jaka część tej wartości powinna przypadać zawodnikom.

Co wydarzy się przed rozpoczęciem US Open

Najbliższe tygodnie pokażą, czy groźba bojkotu została pomyślana przede wszystkim jako środek przyspieszający negocjacje, czy jako działanie, które zawodnicy rzeczywiście są gotowi podjąć. Ogłoszenie łącznej puli nagród na 2026 rok, możliwa odpowiedź USTA na żądanie procentowego udziału oraz ostateczna lista par będą kluczowymi punktami. Organizator ma silną motywację, aby osiągnąć kompromis, zanim kampania marketingowa wejdzie w końcową fazę, ponieważ zastępstwa dokonywane w ostatniej chwili nie mogą po prostu zrekompensować braku globalnie rozpoznawalnych nazwisk, na których opiera się sprzedaż wydarzenia. Zawodnicy z kolei muszą utrzymać jedność wystarczająco długo, aby groźba pozostała wiarygodna.

Całkowity bojkot głównego turnieju US Open nadal byłby znacznie bardziej radykalnym i kosztownym krokiem, dlatego obecna strategia jest wymierzona we wrażliwe, ale ograniczone miejsce w harmonogramie. Właśnie to przekształca mikst w test układu sił w zawodowym tenisie: wydarzenie jest na tyle ważne, by zaszkodzić organizatorowi, ale nie na tyle, by zawodnicy musieli poświęcić cały sezon wielkoszlemowy. Jeżeli porozumienie zostanie osiągnięte, nowe widowisko może odbyć się zgodnie z planem i jednocześnie stać się symbolem nowego modelu współpracy. Jeżeli negocjacje zakończą się niepowodzeniem, braki w gwiazdorskiej obsadzie mogą uwydatnić paradoks, który wywołał kryzys - debel jest rzekomo zbyt mało wartościowy, by zachować miejsce w regularnym Tourze, ale wystarczająco wartościowy, by stanowić podstawę jednej z najdrożej promowanych scen US Open.

Źródła:
- The Athletic / Yahoo Sports - raport o groźbie bojkotu, sprzedanych biletach i spotkaniu Jessiki Peguli z władzami USTA 4 lipca 2026 roku. (link)
- The Guardian - żądania zawodników dotyczące 16-procentowego udziału w przychodach, oferta Roland Garros i presja na US Open (link)
- Associated Press - list 20 czołowych zawodników do turniejów wielkoszlemowych i trzy główne żądania dotyczące nagród, programów socjalnych i wpływu na decyzje (link)
- US Open / USTA - oficjalny harmonogram i sprzedaż biletów na mikst 25 i 26 sierpnia 2026 roku. (link)
- US Open / USTA - oficjalne dane dotyczące puli nagród US Open 2025, w tym miliona dolarów dla zwycięzców miksta (link)
- USTA - oficjalne informacje o rozpoczęciu kadencji dyrektora generalnego Craiga Tileya i kierownictwie związku (link)
- Associated Press / Yahoo Sports - propozycje ograniczenia drabinek i nagród w męskim deblu oraz odpowiedź ATP (link)
- Associated Press - kontekst przekształconego turnieju miksta US Open, formuły z 16 drużynami i krytyki specjalistów (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi US Open mikst bojkot zawodników Wielki Szlem ATP pula nagród tenis deblowy USTA
NOCLEGI W POBLIŻU
Nowy Jork
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
Nowy Jork
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.