Sport

McGregor odsuwa wyzwanie Gaethjego, gdy powrót z Hollowayem na UFC 329 ustawia nową drogę po pas UFC

Sprawdź, dlaczego Conor McGregor przed UFC 329 nie stawia walki z Justinem Gaethjem na pierwszym planie. Rewanż z Maxem Hollowayem, limit wagi lekkiej i wizja trzeciego pasa UFC tworzą najważniejszy kontekst po długiej przerwie w oktogonie UFC teraz

· 10 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: McGregor odsuwa wyzwanie Gaethjego, gdy powrót z Hollowayem na UFC 329 ustawia nową drogę po pas UFC Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

McGregor odrzucił wyzwanie Gaethjego i skierował wzrok ku „potrójnej koronie” UFC

Conor McGregor przed powrotem do oktagonu na UFC 329 nie wykazał zainteresowania szybkim starciem z Justinem Gaethjem, choć nowy mistrz kategorii lekkiej publicznie przekazał, że chce walki z irlandzką gwiazdą. Według relacji theScore z dnia medialnego, który odbył się 08 lipca 2026 roku, McGregor powiedział, że „obecnie w ogóle nie myśli” o tym pojedynku, oraz podniósł kwestię, czy w ogóle ponownie schodziłby do limitu kategorii lekkiej wynoszącego 155 funtów, czyli około 70 kilogramów. Podczas tego samego wystąpienia mówił o możliwości polowania na tytuł w kategorii półśredniej, czym próbowałby dodać trzeci tytuł UFC w trzeciej kategorii wagowej do swojego już zbudowanego dziedzictwa byłego mistrza kategorii piórkowej i lekkiej. Taka odpowiedź nie zamyka całkowicie drzwi możliwemu spotkaniu z Gaethjem, ale jasno pokazuje, że McGregor w tej chwili publicznie wyznacza inne priorytety. Jego wypowiedź dodatkowo zwiększyła zainteresowanie UFC 329, ponieważ kwestia przyszłych walk jest teraz bezpośrednio związana z wynikiem jego powrotnego pojedynku z Maxem Hollowayem.

Powrót na UFC 329 następuje po pięciu latach nieobecności

Według oficjalnej zapowiedzi UFC gala UFC 329: McGregor vs. Holloway 2 odbędzie się 11 lipca 2026 roku w T-Mobile Arenie w Las Vegas, a walka wieczoru została zaplanowana w kategorii półśredniej. UFC ogłosiło, że wczesny program wstępny rozpoczyna się o godzinie 17 czasu wschodniego w Stanach Zjednoczonych Ameryki, część wstępna o 19, a karta główna o 21, z transmisją na Paramount+. Dla McGregora będzie to pierwsze wejście do oktagonu od lipca 2021 roku, kiedy na UFC 264 przegrał z Dustinem Poirierem po przerwaniu przez lekarza na końcu pierwszej rundy z powodu ciężkiej kontuzji lewej nogi. Oficjalny raport UFC z tej walki podaje, że McGregor upadł po wymianie ciosów i że sędzia Herb Dean zatrzymał pojedynek po upływie pierwszej rundy. Z powodu tej kontuzji, długiej rekonwalescencji i szeregu odłożeń jego powrót przeciwko Hollowayowi ma ciężar sportowy i komercyjny większy niż zwyczajny występ powrotny.

UFC 329 niesie też silną narrację rewanżu, ponieważ McGregor i Holloway po raz pierwszy spotkali się jeszcze 17 sierpnia 2013 roku na gali UFC Fight Night: Shogun vs. Sonnen. Według danych UFC i relacji MMA Fighting z tamtego okresu McGregor zwyciężył wtedy jednogłośną decyzją sędziów po trzech rundach, w pojedynku kategorii piórkowej, który odbył się, zanim obaj zostali mistrzami UFC. Trzynaście lat później ich druga walka odbywa się w zupełnie innym kontekście: McGregor wraca po najdłuższej przerwie w karierze, a Holloway wchodzi jako jeden z najbardziej doświadczonych i najaktywniejszych zawodników swojego pokolenia. UFC w zapowiedzi gali szczególnie podkreśliło, że Holloway ma najwięcej łącznego czasu spędzonego w walkach UFC, co dodatkowo uwypukla różnicę między jego ciągłą aktywnością a długą nieobecnością McGregora. Właśnie dlatego wynik tego pojedynku nie będzie tylko rezultatem sportowym, lecz także sygnałem, na ile McGregor po rekonwalescencji nadal jest konkurencyjny na szczycie organizacji.

Gaethje szuka wielkiej walki, McGregor publicznie spycha go na dalszy plan

Justin Gaethje wchodzi w tę intrygę jako nowy posiadacz pasa UFC w kategorii lekkiej. Według oficjalnego raportu UFC Gaethje 14 czerwca 2026 roku na gali UFC Freedom 250 pokonał Ilię Topurię przez przerwanie po czwartej rundzie, po tym jak Topuria nie kontynuował walki, i tym samym zdobył niekwestionowany tytuł kategorii lekkiej. Ten rezultat zmienił obraz dywizji do 155 funtów i ponownie postawił Gaethjego w centrum rozmów o największych możliwych walkach w UFC. W tygodniach po zdobyciu pasa amerykański zawodnik wyraził chęć spotkania z McGregorem, a theScore przekazał jego wypowiedź, że „chciałby uderzyć Conora McGregora w twarz”. Dla Gaethjego taki pojedynek miałby podwójną wartość: obronę statusu mistrza przeciwko największemu komercyjnemu nazwisku w MMA i okazję do dodatkowego umocnienia własnej pozycji po jednym z najważniejszych triumfów w karierze.

McGregor jednak nie przyjął takiej narracji. Według relacji theScore z dnia medialnego UFC 329 przekazał Gaethjemu, by „stanął w kolejce”, przyznał, że Amerykanin ma pas kategorii lekkiej, ale jednocześnie przypomniał mu porażkę z Hollowayem na UFC 300. W tej walce, rozegranej w kwietniu 2024 roku, Holloway znokautował Gaethjego w końcówce piątej rundy, a oficjalne wideo UFC i relacje specjalistycznych mediów opisują ten finisz jako jeden z najbardziej dramatycznych momentów w nowoczesnej historii organizacji. McGregor wykorzystał tę porażkę jako broń retoryczną, sugerując, że Gaethje nie ma prawa występować z pozycji przewagi, skoro w biografii ma tak wyrazistą porażkę z zawodnikiem, z którym McGregor właśnie szykuje się do walki. Ton jego reakcji był wyraźnie lekceważący, ale pod zwyczajową słowną prowokacją znajduje się też jasny przekaz strategiczny: McGregor nie chce, aby mistrz kategorii lekkiej wyznaczał kierunek jego kariery, zanim on sam wróci do rytmu rywalizacji.

Dylemat wokół kategorii lekkiej zmienia potencjalne plany

Kluczowe pytanie nie brzmi tylko, czy McGregor chce walki z Gaethjem, ale czy może i czy chce ponownie rywalizować w kategorii lekkiej. Limit 155 funtów był sceną jego historycznego zdobycia drugiego pasa UFC, ale po pięciu latach bez walki i rekonwalescencji po ciężkiej kontuzji powrót do tej wagi niesie inny fizyczny i sportowy rodzaj ryzyka. Według relacji theScore McGregor otwarcie powiedział, że nie jest pewien, czy ponownie schodziłby do tej kategorii. Takie zdanie jest ważne, bo sugeruje, że potencjalnego pojedynku z Gaethjem nie można rozpatrywać wyłącznie przez pryzmat atrakcyjności rynkowej, lecz także przez realne warunki sportowe. Jeśli McGregor po Hollowayu pozostanie w półśredniej, walka z mistrzem kategorii lekkiej stanie się trudniejsza do uzgodnienia, chyba że UFC spróbowałoby stworzyć specjalny pojedynek poza standardową logiką rankingów dywizyjnych.

Publiczne pragnienie McGregora dotyczące „potrójnej korony” wskazuje na możliwość, że bardziej pociąga go atak na pas w kategorii półśredniej niż powrót do dywizji, w której Gaethje jest obecnym mistrzem. Jako były mistrz kategorii piórkowej i lekkiej McGregor już należy do wąskiego grona zawodników, którzy zdobywali tytuły UFC w dwóch kategoriach. Trzeci pas byłby wyjątkowo rzadkim dokonaniem i argumentem sportowym, który przewyższałby nawet standardową wartość wielkiego komercyjnego pojedynku. Mimo to taki scenariusz na razie pozostaje bardziej ambicją niż konkretnym planem, ponieważ zależy od wyniku przeciwko Hollowayowi, stanu kategorii półśredniej i decyzji UFC dotyczących kolejnych pretendentów. W tym sensie wyzwanie Gaethjego jest obecnie bardziej częścią szerszej dyskusji o przyszłości McGregora niż bezpośrednio wyznaczonym kierunkiem.

Holloway jest łącznikiem, który dodatkowo komplikuje opowieść

Max Holloway ma w tej sytuacji niezwykle ważną rolę, ponieważ jest bezpośrednio związany z oboma zawodnikami. McGregor pokonał go w 2013 roku, ale teraz wraca przeciwko niemu po najdłuższej przerwie w karierze. Gaethje przegrał z Hollowayem w 2024 roku przez nokaut w ostatnich sekundach walki o pas BMF, czego McGregor teraz używa jako argumentu przeciwko idei, że aktualny mistrz kategorii lekkiej powinien czekać na niego tuż za rogiem. Według MMA Fighting oficjalny koniec tej walki nastąpił przy 4:59 piątej rundy, co nadało finałowi niemal filmowy dramatyzm i uczyniło go jedną z najczęściej wspominanych scen UFC 300. Dlatego Holloway nie jest tylko następnym przeciwnikiem McGregora, ale także miarą, przez którą McGregor publicznie ocenia wartość Gaethjego.

Dla Hollowaya UFC 329 jest okazją, aby bezpośrednio zmienić własną relację z McGregorem i zwycięstwem wymazać część historycznego ciężaru z ich pierwszego wzajemnego pojedynku. Dla McGregora jest to test powrotu, ale także możliwy początek nowej kampanii ku większemu celowi mistrzowskiemu. Dla Gaethjego natomiast wynik tej walki jest ważny, bo zwycięzca może stać się naturalnym celem dla jednej z najbardziej dochodowych walk, jakie UFC może zaoferować. Jeśli Holloway ponownie pokona McGregora, możliwość nowego spotkania Hollowaya i Gaethjego również mogłaby zyskać na znaczeniu, choć wtedy należałoby pogodzić kategorie, pasy i sportowe priorytety. Jeśli McGregor wygra, presja publiczności i rynku prawdopodobnie natychmiast zwróciłaby się ku pytaniu, czy wybierze Gaethjego, tytuł w półśredniej, czy jakiś trzeci kierunek.

UFC balansuje między porządkiem sportowym a największymi historiami komercyjnymi

Potencjalny pojedynek McGregor – Gaethje doskonale pokazuje, jak UFC często balansuje między porządkiem sportowym a atrakcyjnością rynkową. Gaethje jako aktualny mistrz kategorii lekkiej ma jasny kapitał rywalizacyjny, podczas gdy McGregor mimo długiej przerwy pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk w historii sportów walki. W normalnych okolicznościach mistrz czekałby na pretendenta, który przebił się przez ranking, ale komercyjna siła McGregora często zmienia zwyczajowe wzorce zestawiania walk. Według oficjalnej strony zawodników UFC McGregor nadal przedstawiany jest jako były mistrz kategorii piórkowej i lekkiej, podczas gdy Gaethje jest wymieniony wśród posiadaczy tytułów kategorii lekkiej. Ta kombinacja dawnego statusu, aktualnego pasa i publicznych wywołań czyni historię atrakcyjną jeszcze zanim istnieje jakiekolwiek oficjalne porozumienie.

UFC nie ma przy tym potrzeby spieszyć się z ostateczną decyzją. Organizacja najpierw potrzebuje wyniku UFC 329, ponieważ porażka McGregora z Hollowayem znacząco zmieniłaby wartość i logikę następnej wielkiej walki. Zwycięstwo natomiast otworzyłoby niemal wszystkie opcje: pozostanie w półśredniej, bezpośrednią walkę o dodatkowy tytuł, powrót do kategorii lekkiej albo specjalny komercyjny pojedynek z Gaethjem. Gaethje, który zdobył tytuł dopiero w czerwcu 2026 roku, również będzie musiał uwzględnić obowiązki wobec dywizji i innych potencjalnych pretendentów. Na razie jasne jest tylko to, że publiczna wymiana komunikatów już służy jako nieformalna promocja możliwych scenariuszy po 11 lipca.

Przekaz McGregora mówi więcej o kontroli narracji niż o całkowitym odrzuceniu

Choć McGregor ostro odrzucił ideę, że obecnie myśli o Gaethjem, jego słowa nie muszą koniecznie oznaczać, że walka nigdy się nie odbędzie. W jego karierze werbalne pozycjonowanie często było częścią taktyki negocjacyjnej i promocyjnej, a umniejszanie rywalom nierzadko służyło jako sposób przejmowania kontroli nad opowieścią. Tym razem przekaz jest szczególnie jasny: przed jakąkolwiek dyskusją o Gaethjem McGregor chce, aby uwaga pozostała przy Hollowayu, jego powrocie i możliwości ponownego wejścia do układu mistrzowskiego. W ten sposób unika sytuacji, w której powrotny pojedynek byłby postrzegany tylko jako stacja przejściowa w kierunku aktualnego mistrza kategorii lekkiej. Dla zawodnika, który wraca po pięciu latach przerwy, taka kontrola narracji jest równie ważna jak samo przygotowanie sportowe.

Gaethje z drugiej strony ma wystarczająco silną pozycję, aby nie musiał czekać wyłącznie na decyzję McGregora. Jako aktualny mistrz kategorii lekkiej może dalej budować własną serię obron albo czekać na największą możliwą walkę, jeśli UFC uzna, że ten pojedynek jest uzasadniony komercyjnie i sportowo. Jego pragnienie walki z McGregorem jest zrozumiałe, bo przyniosłoby globalną widoczność i największe finansowo wyzwanie, ale tytuł, który trzyma, daje mu także inne opcje. Właśnie dlatego wypowiedź McGregora nie zamyka historii, lecz tymczasowo ją przekierowuje. Prawdziwa odpowiedź na pytanie, czy Gaethje rzeczywiście będzie następnym celem, nadejdzie dopiero po tym, jak McGregor i Holloway stoczą walkę, która w Las Vegas zdefiniuje następny rozdział jednej z najczęściej śledzonych karier w MMA.

Źródła:
- UFC – oficjalna zapowiedź gali UFC 329: McGregor vs. Holloway 2, lokalizacja, data i harmonogram programu (link)
- UFC – oficjalny raport z gali UFC Freedom 250 i wynik walki Justin Gaethje przeciwko Iliji Topurii (link)
- theScore – relacja z dnia medialnego UFC 329 o reakcji McGregora na wyzwanie Gaethjego (link)
- UFC – oficjalny raport z UFC 264 i opis przerwania walki Dustin Poirier przeciwko Conorowi McGregorowi (link)
- UFC – oficjalne wideo i opis pierwszej walki Conor McGregor przeciwko Maxowi Hollowayowi z 2013 roku (link)
- UFC – oficjalne wideo i opis nokautu Maxa Hollowaya przeciwko Justinowi Gaethjemu na UFC 300 (link)
- MMA Fighting – relacja z końcówki walki Max Holloway przeciwko Justinowi Gaethjemu na UFC 300 (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Conor McGregor Justin Gaethje Max Holloway UFC 329 waga lekka waga półśrednia MMA pas UFC

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.