Anglia bez zmian w wyjściowym składzie na wielki sprawdzian przeciwko Argentynie
Reprezentacja Anglii w rugby przystąpi do trzeciego meczu inauguracyjnej edycji Nations Championship z całkowicie niezmienionym wyjściowym składem. Selekcjoner Steve Borthwick zdecydował się pozostawić tę samą piętnastkę, która 11 lipca w Liverpoolu zdecydowanie pokonała Fidżi 73:8, mimo że kilku rezerwowych bardzo mocno zgłosiło kandydaturę do gry od pierwszej minuty. Najwięcej uwagi przyciągnęła decyzja, by Henry Pollock ponownie pozostał wśród zmienników po tym, jak w meczu z Fidżi zdobył trzy przyłożenia w zaledwie 24 minuty spędzone na boisku. Przed wyjazdowym spotkaniem z Argentyną Borthwick postawił jednak na ciągłość, stabilność i podział ról, który w poprzedniej kolejce przyniósł Anglii najbardziej przekonujące zwycięstwo w ostatnim czasie. Mecz przeciwko Los Pumas zostanie rozegrany w sobotę, 18 lipca 2026 roku, na stadionie Estadio Único Madre de Ciudades w Santiago del Estero, a jego początek zaplanowano na 16.10 czasu lokalnego, czyli 20.10 według brytyjskiego czasu letniego.
Borthwick zachował skład, który zdominował Fidżi
Decyzja o pozostawieniu niezmienionej wyjściowej piętnastki oznacza, że Marcus Smith nadal będzie grał na pozycji obrońcy, a na skrzydłach ponownie wystąpią Tommy Freeman i Immanuel Feyi-Waboso. W środku ataku pozostają Seb Atkinson i doświadczony Henry Slade, natomiast parę odpowiedzialną za prowadzenie gry tworzą łącznik ataku Fin Smith i łącznik młyna Jack van Poortvliet. W pierwszej linii rozpoczną Ellis Genge, kapitan Jamie George i Joe Heyes, za nimi znajdą się Alex Coles i George Martin, a trzecią linię utworzą Ollie Chessum, Guy Pepper i Ben Earl. Zgodnie z oficjalnym komunikatem angielskiej federacji rugby Borthwick spodziewa się niezwykle wymagającego meczu przed pełną pasji miejscową publicznością i uważa, że drużyna musi zaakceptować atmosferę oraz fizyczne wyzwanie związane z występem w Argentynie. Zachowanie tego samego składu pokazuje, że sztab szkoleniowy nie postrzega zwycięstwa nad Fidżi wyłącznie jako jednorazowego wybuchu formy, lecz jako możliwą podstawę bardziej stabilnej i rozpoznawalnej gry.
Taki ruch potwierdza również zaufanie do Guya Peppera, który ponownie rozpocznie na pozycji otwartego rwacza, podczas gdy Ben Earl pozostanie z numerem osiem. Energia i szybkość Pollocka zostaną więc ponownie przeznaczone na drugą część spotkania, gdy pojawi się więcej wolnej przestrzeni, a zmęczenie zacznie wpływać na organizację obrony. Borthwick zdecydował się na układ z pięcioma zawodnikami młyna i trzema graczami formacji ataku na ławce, dzięki czemu zachował wystarczającą siłę na końcówkę, a jednocześnie zyskał więcej możliwości zmian w organizacji gry ofensywnej. Tom Curry i Pollock powinni wnieść dodatkową intensywność w kontakcie i walce o piłkę, natomiast Benhard Janse van Rensburg i Noah Caluori ponownie otrzymują szansę po swoich pierwszych występach w reprezentacji Anglii przeciwko Fidżi. W takim zestawieniu ławka nie jest pomyślana jedynie jako zabezpieczenie, lecz jako ważna część planu na ostatnią jedną trzecią meczu.
Hat-trick Pollocka nie zmienił hierarchii
Henry Pollock był jednym z głównych bohaterów zwycięstwa nad Fidżi, choć pojawił się na boisku dopiero w drugiej połowie. Jego trzy przyłożenia, zdobyte w krótkim odstępie czasu, potwierdziły, dlaczego 21-letni zawodnik jest uważany za jeden z najbardziej ekscytujących angielskich talentów. Spotkanie z Argentyną wymaga jednak innego rodzaju kontroli, szczególnie w początkowej fazie, gdy gospodarze tradycyjnie starają się narzucić rytm poprzez kontakt, młyn, maul i agresywną presję na piłkę. Borthwick zachował więc dyscyplinę Peppera na pozycji numer siedem oraz ruchliwość Earla z numerem osiem, zakładając, że Pollock będzie bardziej niebezpieczny po wejściu przeciwko obronie, która zużyła już znaczną część energii. Decyzja ta nie umniejsza jego wkładu, lecz potwierdza, że sztab szkoleniowy obecnie widzi w nim wyjątkowo silną broń z ławki rezerwowych.
Anglia zdobyła przeciwko Fidżi 11 przyłożeń, a Pollock był końcowym elementem występu, w którym wyróżnili się również Fin Smith, Marcus Smith, Guy Pepper, Immanuel Feyi-Waboso, Henry Slade oraz debiutanci Caluori i Janse van Rensburg. Zwycięstwo 73:8 przerwało serię pięciu kolejnych porażek w meczach testowych, przez co miało dla drużyny znacznie większe znaczenie niż sama różnica punktowa. Odniesiono je zaledwie tydzień po porażce 21:45 z Republiką Południowej Afryki na Ellis Park w Johannesburgu, gdzie Anglia zapłaciła cenę za słaby początek meczu i końcówkę, podczas której grała bez dwóch tymczasowo wykluczonych zawodników. Przeciwko Fidżi odpowiedziała większą precyzją, lepszą dyscypliną i znacznie skuteczniejszym wykorzystywaniem posiadania piłki. Wyjazd do Santiago del Estero pokaże teraz, jak wiele z tego postępu można przenieść na rywalizację z przeciwnikiem, który stawi silniejszy opór w stałych fragmentach, kontakcie i presji defensywnej.
Jamie George przed 113. występem i czwartym miejscem w klasyfikacji wszech czasów
Dodatkowego znaczenia spotkaniu nadaje kolejny reprezentacyjny jubileusz Jamieja George'a. Doświadczony młynarz ponownie poprowadzi Anglię jako kapitan i zaliczy 113. występ w narodowych barwach, dzięki czemu, zgodnie z danymi opublikowanymi przez angielską federację rugby, samodzielnie zajmie czwarte miejsce wśród zawodników z największą liczbą występów w męskiej reprezentacji. George zadebiutował w 2015 roku, zdobył trzy tytuły w Six Nations, był częścią drużyny, która w 2019 roku zagrała w finale mistrzostw świata, oraz zespołu, który w 2023 roku dotarł do półfinału. W obecnym składzie jego rola wykracza poza wrzuty w aucie i pracę w młynie, ponieważ kapitan musi zarządzać tempem, komunikacją z sędzią oraz reakcjami drużyny w okresach presji gospodarzy. Właśnie ten spokój będzie ważny na stadionie, na którym Argentyna spodziewa się silnego wsparcia publiczności.
George ponownie utworzy pierwszą linię z Ellisem Genge'em i Joe Heyesem. Ich zadaniem będzie nie tylko zapewnienie stabilnego młyna, lecz także uniemożliwienie Argentynie zdobywania terenu, rzutów karnych i rozpędu poprzez stałe fragmenty gry. W drugiej linii Coles i Martin muszą zapewnić pewne źródło piłek w aucie oraz odpowiednią liczbę mocnych wejść w kontakt, podczas gdy Chessum wnosi dodatkowy wzrost i ruchliwość do trzeciej linii. Anglia będzie starała się uniknąć sytuacji z Johannesburga, gdzie już na początku pozwoliła Republice Południowej Afryki zdobyć trzy przyłożenia i przez niemal cały mecz była zmuszona odrabiać straty. W Santiago del Estero początkowa dyscyplina może być równie ważna jak kreatywność w ataku.
Spencer i Iyogun jedynymi zmianami wśród 23 zawodników
Zmiany wprowadzono wyłącznie wśród rezerwowych. Ben Spencer wchodzi jako rezerwowy łącznik młyna po urazie mięśnia tylnej części uda Alexa Mitchella, którego zawodnik Northampton doznał w spotkaniu z Fidżi. Angielska federacja wcześniej poinformowała również, że Raffi Quirke został powołany do szerokiego składu jako zastępstwo za kontuzjowanego Mitchella, jednak miejsce w protokole meczowym przeciwko Argentynie przypadło bardziej doświadczonemu Spencerowi. Jego zdolność do spowalniania lub przyspieszania gry, a także doświadczenie w końcówkach wyrównanych spotkań, może być szczególnie ważne, jeżeli wynik pozostanie otwarty podczas ostatnich około 20 minut. W przeciwieństwie do meczu z Fidżi Anglia nie może zakładać, że spotkanie już na początku zamieni się w jednostronne widowisko.
Drugą nową postacią na ławce jest Emmanuel Iyogun, niemający jeszcze występu w reprezentacji filar Northampton Saints. Iyogun zastępuje George'a Kloskę, który przeciwko Fidżi zaliczył swój pierwszy występ w narodowych barwach, natomiast Asher Opoku-Fordjour przejdzie do roli rezerwowego prawego filara. Zgodnie z profilem angielskiej federacji rugby Iyogun występował już w England A i zdobył doświadczenie na wysokim poziomie dzięki meczom klubowym oraz europejskim rozgrywkom, lecz występ w Argentynie byłby jego debiutem w oficjalnym meczu testowym. Dla młodego zawodnika byłoby to niezwykle wymagające wprowadzenie do międzynarodowego rugby, biorąc pod uwagę reputację argentyńskiego młyna i znaczenie końcówki meczu wyjazdowego. Jego włączenie do składu jednocześnie pokazuje, że Borthwick nadal poszerza bazę zawodników, ale bez zmieniania trzonu drużyny.
Argentyna szuka potwierdzenia po zwycięstwie nad Walią
Anglię czeka przeciwnik, który w pierwszych dwóch kolejkach pokazał zarówno jakość ofensywną, jak i pewną podatność na ataki. Argentyna na inaugurację przegrała ze Szkocją 38:47 w Córdobie, w meczu, w którym zdobyto łącznie 12 przyłożeń, a następnie podniosła się, pokonując Walię 35:21 w San Juan. Według raportu argentyńskiej federacji rugby drużyna Felipe Contepomiego zdobyła przeciwko Walii pięć przyłożeń, a Joaquín Oviedo dwukrotnie kończył akcje ofensywne w polu punktowym. Punkty zdobyli również Justo Piccardo, Marcos Kremer i Santiago Carreras, natomiast Tomás Albornoz trafił wszystkie pięć podwyższeń. Zwycięstwo przyniosło Argentynie pierwszy triumf w nowych rozgrywkach i potwierdziło, że drużyna potrafi szybko zareagować po rozczarowującym wyniku.
Los Pumas szczególnie skutecznie wykorzystywali przeciwko Walii okresy, w których potrafili przyspieszyć rozegranie piłki po kontakcie. Ich połączenie silnych zawodników młyna i ruchliwych graczy formacji ataku tworzy zagrożenie zarówno w wąskich korytarzach, jak i na zewnętrznych pozycjach, dlatego Anglia nie może koncentrować obrony wyłącznie wokół młyna i maula. Santiago Carreras może stworzyć przewagę liczebną, włączając się do akcji z głębi pola, a zawodnicy tacy jak Kremer, Oviedo i Pablo Matera zapewniają ogromną siłę fizyczną oraz doświadczenie w walce na ziemi. Jednocześnie 47 punktów straconych przeciwko Szkocji pokazało, że Argentyna może mieć problemy, gdy przeciwnik przez dłuższy czas utrzymuje wysokie tempo ataku i zmusza jej obronę do kolejnych przesunięć. Dla Anglii kluczowe będzie więc znalezienie równowagi między kontrolą terytorium a odwagą do atakowania, gdy pojawi się wolna przestrzeń.
Nowy turniej łączy lipcowe i listopadowe mecze testowe
Nations Championship jest rozgrywany po raz pierwszy w 2026 roku i skupia 12 czołowych reprezentacji w formacie łączącym półkulę północną i południową. Zgodnie z wyjaśnieniami World Rugby oraz argentyńskiej federacji rugby sześć reprezentacji Six Nations gra przeciwko Argentynie, Australii, Nowej Zelandii i Republice Południowej Afryki, a także zaproszonym drużynom Fidżi i Japonii. W lipcowym oknie reprezentacje z północy w większości grają na wyjeździe z rywalami z południa, natomiast w listopadzie terminarz się odwraca i mecze przenoszą się do Europy. Finałowy weekend w Londynie ma połączyć wyniki z obu części sezonu i nadać dodatkowe znaczenie meczom testowym, które wcześniej często traktowano jako oddzielne tournée. Dla Anglii spotkanie w Argentynie nie jest więc końcem całych rozgrywek, lecz zakończeniem pierwszego, lipcowego bloku.
Drużyna Borthwicka podejmie w listopadzie Australię, Japonię i Nową Zelandię, ale wcześniej chce poprawić bilans z pierwszych dwóch kolejek. Porażka z Republiką Południowej Afryki i wysokie zwycięstwo nad Fidżi pozostawiły Anglię z dwoma bardzo różnymi doświadczeniami: pierwsze pokazało, jak szybko mecz może wymknąć się spod kontroli przeciwko rywalowi z najwyższej półki, a drugie, jak skuteczna może być drużyna, gdy wygrywa kontakt i utrzymuje wysokie tempo. Argentyna znajduje się pomiędzy tymi dwiema skrajnościami, dysponując wystarczającą siłą, by ukarać każdy błąd, oraz odpowiednią szerokością ataku, by tworzyć okazje z niespodziewanych sytuacji. Z tego powodu trzecia kolejka będzie dokładniejszym wskaźnikiem obecnego poziomu Anglii niż wynik przeciwko Fidżi. Zwycięstwo w trudnym meczu wyjazdowym dałoby Borthwickowi znacznie solidniejszą podstawę na dalszą część sezonu.
Santiago del Estero jako dodatkowe wyzwanie
Estadio Único Madre de Ciudades stał się w ostatnich latach ważnym miejscem rozgrywania wielkich meczów rugby w Argentynie. Argentyńska federacja przypomina, że Los Pumas pokonali tam Szkocję w 2022 roku i Republikę Południowej Afryki w 2024 roku, dlatego gospodarze przystępują do spotkania z pozytywnymi doświadczeniami z tego stadionu. Mecz przeciwko Anglii rozpocznie się późnym popołudniem czasu lokalnego, a spodziewana jest głośna publiczność, która spróbuje dodatkowo zwiększyć presję na gości. World Rugby wyznaczyło Australijczyka Angusa Gardnera na sędziego głównego, przy asyście Niki Amashukelego i Paula Williamsa, natomiast Brett Cronan będzie pełnił funkcję sędziego telewizyjnego. Sposób, w jaki obie drużyny dostosują dyscyplinę do kryteriów Gardnera, może mieć bezpośredni wpływ na terytorium i liczbę okazji do kopów na bramkę.
Anglia ma w najnowszej historii bardzo dobrą serię przeciwko Argentynie. Oficjalne zestawienie angielskiej federacji rugby wskazuje pięć kolejnych zwycięstw od 2023 roku, w tym dwa sukcesy na argentyńskiej ziemi latem 2025 roku oraz wygraną 27:23 w Londynie w listopadzie tego samego roku. Taka seria daje gościom pewność siebie, ale nie eliminuje ryzyka meczu, w którym Argentyna może liczyć na własne warunki i drużynę przyzwyczajoną do wyjątkowo intensywnych spotkań testowych. Borthwick jako selekcjoner jeszcze nie przegrał z Los Pumas, lecz w 2026 roku nadal szuka pierwszego wyjazdowego zwycięstwa po porażkach w Rzymie, Paryżu i Johannesburgu. Santiago del Estero stanowi więc zarówno okazję do przedłużenia korzystnej serii przeciwko Argentynie, jak i sprawdzian zdolności Anglii do ponownego stania się niezawodną drużyną poza własnym terenem.
Pełny skład Anglii na mecz przeciwko Argentynie
Wyjściowa piętnastka:
- 15 Marcus Smith
- 14 Tommy Freeman
- 13 Henry Slade
- 12 Seb Atkinson
- 11 Immanuel Feyi-Waboso
- 10 Fin Smith
- 9 Jack van Poortvliet
- 1 Ellis Genge
- 2 Jamie George, kapitan
- 3 Joe Heyes
- 4 Alex Coles
- 5 George Martin
- 6 Ollie Chessum
- 7 Guy Pepper
- 8 Ben Earl
Rezerwowi:
- 16 Luke Cowan-Dickie
- 17 Emmanuel Iyogun
- 18 Asher Opoku-Fordjour
- 19 Tom Curry
- 20 Henry Pollock
- 21 Ben Spencer
- 22 Benhard Janse van Rensburg
- 23 Noah Caluori
Wybór Borthwicka jasno pokazuje, że Anglia nie chce w Argentynie porzucać tego, co zadziałało przeciwko Fidżi, ale będzie musiała udowodnić, że ten sam skład może odnieść sukces również w znacznie twardszym i bardziej nieprzewidywalnym meczu. W centrum planu znajdą się kontrola stałych fragmentów, dyscyplina na własnej połowie, obrona po szybkich argentyńskich przeniesieniach piłki oraz wykorzystanie silnej ławki we właściwym momencie. Pollock ponownie otrzymuje rolę zawodnika zdolnego zmienić rytm gry, natomiast George poprowadzi wyjściowy skład podczas kolejnego ważnego etapu swojej długiej kariery reprezentacyjnej. Argentyna, podbudowana zwycięstwem nad Walią, spróbuje narzucić fizyczną walkę i wykorzystać energię miejscowej publiczności. To właśnie odpowiedź Anglii na tę początkową presję prawdopodobnie zdecyduje, czy przekonujące zwycięstwo nad Fidżi pozostanie odosobnionym wynikiem, czy stanie się początkiem rzeczywistego przełomu.
Źródła:
- England Rugby – oficjalne ogłoszenie składu Anglii na mecz przeciwko Argentynie (link)
- England Rugby – zapowiedź meczu, termin, transmisja, kontuzja Alexa Mitchella i powołanie Raffiego Quirke'a (link)
- England Rugby – relacja ze zwycięstwa 73:8 nad Fidżi i skład z drugiej kolejki (link)
- World Rugby – oficjalne dane dotyczące meczu, stadionu i obsady sędziowskiej (link)
- World Rugby – wyjaśnienie struktury Nations Championship i uczestniczących reprezentacji (link)
- Unión Argentina de Rugby – oficjalna relacja ze zwycięstwa Argentyny 35:21 nad Walią (link)
- Unión Argentina de Rugby – informacje o organizacji meczu w Santiago del Estero i formacie rozgrywek (link)
- England Rugby – oficjalny profil Jamieja George'a i przegląd jego kariery reprezentacyjnej (link)
- England Rugby – potwierdzony terminarz Anglii w inauguracyjnej edycji Nations Championship (link)
- World Rugby – format rozgrywek i finałowy weekend w Londynie (link)
- The Guardian – kontekst decyzji dotyczącej Pollocka, zmian na ławce i 113. występu George'a (link)