Sport

Kirsty Coventry i płace olimpijczyków: MKOl pod presją przed igrzyskami olimpijskimi w Los Angeles 2028

Kirsty Coventry odrzuca bezpośrednie płacenie olimpijczykom za występ na igrzyskach, a MKOl broni wsparcia przez federacje, stypendia i programy rozwoju. Spór nasila się po nagrodach World Athletics za olimpijskie złoto i przed Los Angeles 2028, gdzie pieniądze, medale i prawa sportowców będą jeszcze ważniejszym tematem

· 9 min czytania
Kirsty Coventry i płace olimpijczyków: MKOl pod presją przed igrzyskami olimpijskimi w Los Angeles 2028 Karlobag.eu / ilustracja

Nowa przewodnicząca MKOl odrzuca pomysł bezpośredniego płacenia olimpijczykom: “Nie wierzę w płacenie sportowcom”

Kirsty Coventry, przewodnicząca Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego i była zimbabwejska pływaczka z łącznie siedmioma medalami olimpijskimi, ponownie otworzyła jedną z najwrażliwszych debat w światowym sporcie: czy olimpijczycy powinni być bezpośrednio wynagradzani za występ na igrzyskach olimpijskich. W rozmowie ze SportNationNZ oświadczyła, że “nie wierzy w płacenie sportowcom” na igrzyskach olimpijskich, czym jasno zasygnalizowała, że pod jej kierownictwem MKOl na razie nie zmierza w stronę modelu bezpośrednich wynagrodzeń za same występy lub medale.

Wypowiedź odbiła się szerokim echem, ponieważ pochodzi od przewodniczącej, która sama przez lata była zawodniczką najwyższego szczebla, mistrzynią olimpijską i członkinią organów zajmujących się pozycją zawodników w systemie olimpijskim. Coventry została wybrana na czele MKOl w marcu 2025 roku podczas 144. sesji organizacji w Grecji, a obowiązki objęła w czerwcu tego samego roku. Według komunikatu MKOl została dziesiątą przewodniczącą organizacji, pierwszą kobietą i pierwszą Afrykanką na tym stanowisku.

Debata o płaceniu olimpijczykom nie jest nowa, ale w ostatnich latach zaostrzyła się z powodu wzrostu przychodów z praw telewizyjnych, sponsoringu i programów komercyjnych związanych z igrzyskami. MKOl w swoich publikacjach finansowych podkreśla, że jako organizacja non-profit większość przychodów zwraca do sportu, narodowych komitetów olimpijskich, federacji międzynarodowych i programów rozwojowych. Krytycy twierdzą jednak, że taki model nie rozwiązuje wystarczająco bezpośrednio problemów finansowych dużej liczby sportowców, zwłaszcza tych, którzy nie pochodzą z komercyjnie silnych dyscyplin lub zamożnych systemów sportowych.

Stare pytanie w nowym cyklu olimpijskim

Wypowiedź Coventry pojawia się w momencie, gdy ruch olimpijski przygotowuje się do igrzysk w Los Angeles w 2028 roku, a kwestia podziału pieniędzy ponownie zyskuje znaczenie polityczne i sportowe. Co do zasady MKOl nie wypłaca sportowcom pensji za udział w igrzyskach olimpijskich ani nie przyznaje im nagród pieniężnych za zdobyte medale. Pieniądze, które otrzymują olimpijczycy, pochodzą głównie z innych źródeł: narodowych komitetów olimpijskich, programów państwowych, umów sponsorskich, klubów, stypendiów, lig zawodowych lub specjalnego wsparcia federacji sportowych.

Taki system długo uzasadniano ideą, że igrzyska olimpijskie są przede wszystkim rywalizacją reprezentacji narodowych i międzynarodowych federacji sportowych, a nie ligą zawodową ze scentralizowanymi kontraktami dla sportowców. Jednak współczesnego sportu olimpijskiego nie można już postrzegać przez dawny obraz amatorstwa. Wielu zawodników trenuje zawodowo przez cały rok, podróżuje na międzynarodowe zawody, opłaca zespoły ekspertów, sprzęt, opiekę medyczną i przygotowania, a dla części z nich występ olimpijski nie oznacza także bezpieczeństwa finansowego.

Dlatego wypowiedź przewodniczącej MKOl ma szersze znaczenie niż jeden wywiad. Pokazuje, że szczyt ruchu olimpijskiego nadal ostrożnie odnosi się do idei, aby organizator igrzysk miał bezpośrednio płacić sportowcom. Jednocześnie MKOl stara się podkreślać, że wsparcie dla sportowców nie musi koniecznie oznaczać bezpośredniej pensji, lecz może być realizowane poprzez programy stypendialne, finansowanie przygotowań, wsparcie dla komitetów narodowych i inwestycje w rozwój sportu.

MKOl podkreśla model pośredniego wsparcia

Według oficjalnych informacji MKOl organizacja twierdzi, że każdego dnia rozdziela równowartość 4,7 miliona dolarów amerykańskich na wsparcie sportowców i organizacji sportowych na całym świecie. MKOl przedstawia taki podział jako fundament swojego modelu finansowego: przychody z igrzysk olimpijskich, przede wszystkim z praw telewizyjnych i programów marketingowych, wracają do ruchu olimpijskiego poprzez federacje międzynarodowe, narodowe komitety olimpijskie i programy rozwojowe.

Szczególnie ważną częścią tego systemu jest Olympic Solidarity, program, którego celem jest pomoc narodowym komitetom olimpijskim, sportowcom, trenerom i strukturom sportowym w krajach o mniejszych zasobach. Według planu Olympic Solidarity na okres od 2025 do 2028 roku na rozwój i pomoc zatwierdzono budżet w wysokości 650 milionów dolarów amerykańskich, co MKOl opisuje jako wzrost o dziesięć procent w porównaniu z poprzednim czteroletnim okresem. Program obejmuje stypendia dla sportowców przygotowujących się do igrzysk olimpijskich w Los Angeles, ale także programy dla trenerów, administratorów i rozwoju systemów sportowych.

Z perspektywy MKOl takie wsparcie ma przewagę, ponieważ nie jest kierowane wyłącznie do medalistów lub najbardziej widocznych nazwisk, lecz do szerszego ekosystemu olimpijskiego. Jest to szczególnie ważne dla krajów, w których sportowcy zależą od federacji narodowych, środków publicznych i międzynarodowych programów wsparcia. Ale właśnie tu pojawia się centralna krytyka: pieniądze przechodzą przez kilka poziomów instytucji sportowych, podczas gdy sportowiec często nie otrzymuje bezpośredniego, przewidywalnego i przejrzystego wynagrodzenia za wartość, którą tworzy występem na igrzyskach.

Lekkoatletyka już przełamała granicę tradycji olimpijskiej

Największy zwrot w tej debacie nastąpił przed igrzyskami olimpijskimi w Paryżu w 2024 roku, kiedy World Athletics ogłosiło, że wypłaci zdobywcom złotych medali w lekkoatletyce po 50.000 dolarów amerykańskich. Według oficjalnego komunikatu World Athletics na ten cel przeznaczono fundusz nagród w wysokości 2,4 miliona dolarów amerykańskich, przeznaczony dla zwycięzców w 48 konkurencjach lekkoatletycznych. Federacja zapowiedziała przy tym również zamiar rozszerzenia systemu nagród na srebrne i brązowe medale podczas igrzysk w Los Angeles w 2028 roku.

Ta decyzja była historyczna, ponieważ lekkoatletyka stała się pierwszą dyscypliną, która wprowadziła nagrody pieniężne za medale olimpijskie z własnego udziału w przychodach olimpijskich. Przewodniczący World Athletics Sebastian Coe przedstawiał wówczas decyzję jako uznanie roli sportowców w tworzeniu wartości igrzysk olimpijskich. MKOl, według doniesień agencji, nie był konsultowany przed ogłoszeniem decyzji, ale system finansowania olimpijskiego pozwala federacjom międzynarodowym samodzielnie decydować, jak będą wykorzystywać środki otrzymane z przychodów olimpijskich.

Wypowiedź Coventry można więc odczytać także jako sygnał, że MKOl nie chce przejąć roli centralnego płatnika dla sportowców, nawet jeśli poszczególne federacje międzynarodowe zdecydują się pójść inną drogą. Otwiera to możliwość nierównego systemu: sportowcy w niektórych dyscyplinach mogliby otrzymywać bezpośrednie nagrody od swoich federacji, podczas gdy sportowcy w innych konkurencjach pozostaliby zależni od programów narodowych, stypendiów lub prywatnych sponsorów. Taki rozwój mógłby pogłębić różnice między sportami o dużych przychodach a tymi, które mają mniejszą siłę komercyjną.

Dlaczego wypowiedź jest szczególnie wrażliwa

Kirsty Coventry nie jest tylko urzędniczką administracyjną, która komentuje pozycję sportowców z zewnątrz. Jako pływaczka Zimbabwe wystąpiła na pięciu igrzyskach olimpijskich, od Sydney 2000 do Rio 2016, zdobyła dwa olimpijskie złota w konkurencji 200 metrów stylem grzbietowym i łącznie siedem medali olimpijskich. Według profilu MKOl była również przewodniczącą Komisji Sportowców MKOl, co nadaje jej poglądom na finansowanie zawodników dodatkowe znaczenie.

Właśnie ze względu na taką biografię część opinii publicznej oczekuje od niej silniejszego nacisku na bezpośrednie prawa sportowców. Jej zwolennicy mogą jednak twierdzić, że dobrze zna realia systemu olimpijskiego i próbuje zachować model, w którym pieniądze nie koncentrują się wyłącznie na najbardziej utytułowanych i najbardziej widocznych jednostkach. W tym napięciu między indywidualną kompensacją a systemowym wsparciem znajduje się sedno aktualnej debaty.

Problem polega także na tym, że sport olimpijski skupia bardzo różne zawodowe rzeczywistości. Koszykarze, tenisiści, piłkarze czy golfiści często mają dochody z zawodowych rozgrywek i sponsoringu niezależnie od występu olimpijskiego. Z drugiej strony sportowcy w strzelectwie, wioślarstwie, zapasach, gimnastyce, judo, pływaniu czy lekkoatletyce nierzadko zależą od stypendiów, programów publicznych, kontraktów klubowych i okazjonalnych nagród. Jednolita zasada dotycząca płatności miałaby więc bardzo różne skutki, w zależności od dyscypliny, kraju i wartości rynkowej danego zawodnika.

Finanse MKOl pod lupą

Według oficjalnych dokumentów i komunikatów MKOl system olimpijski osiąga przychody niemal nieporównywalne z większością innych wydarzeń sportowych. W raportach dotyczących cyklu finansowego 2021–2024 MKOl wskazał silny wzrost przychodów komercyjnych, a organizacja regularnie podkreśla, że około 90 procent przychodów zwraca do sportu i na rozwój ruchu olimpijskiego. Takie twierdzenie jest ważną częścią obrony obecnego modelu, ponieważ MKOl nie przedstawia siebie jako organizacji zatrzymującej zysk, lecz jako organ redystrybuujący pieniądze.

Jednak pytanie dotyczy nie tylko tego, jaka kwota wraca do sportu, ale w jaki sposób i do kogo dokładnie. Gdy mówi się o płaceniu sportowcom, krytycy niekoniecznie kwestionują programy rozwojowe, lecz domagają się jaśniejszego mechanizmu, zgodnie z którym sportowcy występujący na największej scenie otrzymaliby bezpośredni udział w wartości, którą tworzą. Szczególnie podkreśla się, że igrzyska olimpijskie nie miałyby tej samej atrakcyjności komercyjnej bez zawodników, ich historii, wyników i ryzyka, które podejmują podczas przygotowań i startów.

Z drugiej strony MKOl i komitety narodowe ostrzegają, że bezpośrednie płacenie wszystkim olimpijczykom mogłoby otworzyć szereg praktycznych i politycznych pytań. Czy każdy uczestnik powinien otrzymać taką samą kwotę, czy płacono by według wyniku? Czy nagrody powinny być równe we wszystkich dyscyplinach? Jak uniknąć tego, by bogatsze systemy sportowe dodatkowo wzmocniły swoją przewagę? Kto kontrolowałby wypłaty i konsekwencje podatkowe w różnych państwach? Właśnie z powodu takich pytań ruch olimpijski dotąd dawał pierwszeństwo stypendiom i instytucjonalnemu podziałowi, a nie centralnemu modelowi płatności.

Los Angeles 2028 może zwiększyć presję

Igrzyska w Los Angeles w 2028 roku będą szczególnie ważnym testem dla tej debaty. Amerykański rynek sportowy jest przyzwyczajony do lig zawodowych, układów zbiorowych, przychodów sponsorskich i coraz większej komercjalizacji sportowców, w tym coraz wyraźniejszej możliwości monetyzacji własnego nazwiska, wizerunku i popularności. W takim otoczeniu model olimpijski bez bezpośredniego płacenia może zostać wystawiony na dodatkową krytykę.

World Athletics już zapowiedziało rozszerzenie nagród pieniężnych na srebrne i brązowe medale w Los Angeles, co oznacza, że co najmniej jedna duża federacja międzynarodowa będzie nadal rozwijać odmienne podejście. Jeśli dołączą inne federacje, MKOl stanie przed pytaniem, czy powinien ujednolicić zasady, czy pozwolić każdej dyscyplinie iść własną drogą. Jeśli natomiast większość federacji nie dołączy, różnice między sportowcami mogą stać się jeszcze bardziej widoczne.

Dla Coventry, która jest na początku ośmioletniej kadencji, jest to jedna z kwestii, na których będzie mierzona jej zdolność do balansowania między tradycją, stabilnością finansową i coraz głośniejszymi żądaniami sportowców. Jej wypowiedź nie oznacza, że debata się zakończy; przeciwnie, bardziej prawdopodobne jest, że jeszcze bardziej ją otworzy. W ruchu olimpijskim, który coraz mocniej opiera się na globalnych przychodach medialnych i wielkich sponsorach, pytanie, kto tworzy wartość i kto czerpie z niej bezpośrednią korzyść, pozostanie jednym z kluczowych pytań do Los Angeles 2028 i później.

Źródła:
- Międzynarodowy Komitet Olimpijski – oficjalny profil Kirsty Coventry i dane o jej funkcji w MKOl (link)
- Międzynarodowy Komitet Olimpijski – komunikat o wyborze Kirsty Coventry na przewodniczącą MKOl w 2025 roku (link)
- Międzynarodowy Komitet Olimpijski – oficjalne informacje o finansowaniu i podziale przychodów ruchu olimpijskiego (link)
- Olympic Solidarity – plan rozwoju i pomocy na okres 2025–2028 wraz z budżetem programu (link)
- World Athletics – oficjalny komunikat o wprowadzeniu nagród pieniężnych dla olimpijskich zwycięzców w lekkoatletyce (link)
- Associated Press – raport o decyzji World Athletics i kontekście olimpijskich nagród pieniężnych (link)

PARTNER

Global

Sprawdź zakwaterowanie
Tagi Kirsty Coventry MKOl olimpijczycy płace sportowców igrzyska olimpijskie Los Angeles 2028 World Athletics medale olimpijskie finanse sportu
POLECANE ZAKWATEROWANIE

Global

Sprawdź zakwaterowanie

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.