Sport

Tommy McMillen pobił rekord UFC, trafiając 252 znaczące ciosy i kończąc Alberto Montesa w trzeciej rundzie

Zobacz, jak Tommy McMillen w Oklahoma City narzucił nieustanną presję i rekordowe tempo, przełamując opór Alberto Montesa. Sprawdź, dlaczego 252 znaczące trafienia przebiły wynik Nate'a Diaza, jak doszło do przerwania w trzeciej rundzie i jak niepokonany zawodnik poprawił bilans na 11-0

· 10 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Tommy McMillen pobił rekord UFC, trafiając 252 znaczące ciosy i kończąc Alberto Montesa w trzeciej rundzie Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Tommy McMillen pobił wieloletni rekord UFC: 252 znaczące ciosy i przerwanie w trzeciej rundzie

Tommy McMillen odniósł jedno z najbardziej imponujących statystycznie zwycięstw w najnowszej historii UFC. Niepokonany amerykański zawodnik kategorii piórkowej pokonał Alberto Montesa przez techniczny nokaut podczas gali UFC Oklahoma City, która odbyła się 18 lipca 2026 roku w Paycom Center, po tym jak w trakcie walki trafił 252 znaczącymi ciosami. Według danych opublikowanych przez analityka badawczego UFC Michaela Carrolla, a następnie przytoczonych przez theScore, jest to nowy rekord w walce zakontraktowanej na trzy rundy. McMillen poprawił wynik Natea Diaza, który w grudniu 2011 roku trafił Donalda Cerrone 238 znaczącymi ciosami. Dzięki zwycięstwu poprawił swój zawodowy bilans na 11-0, natomiast w UFC ma obecnie dwa zwycięstwa i żadnej porażki.

Rekord jest tym bardziej imponujący, że walka nie trwała pełnych 15 minut. Sędzia przerwał pojedynek po 3 minutach i 29 sekundach trzeciej rundy, co oznacza, że McMillen osiągnął liczbę 252 znaczących trafień w ciągu łącznie 13 minut i 29 sekund akcji. Według prostego obliczenia opartego na opublikowanych statystykach i oficjalnym czasie przerwania trafiał średnio niemal 19 znaczącymi ciosami na minutę. Taką intensywność rzadko obserwuje się nawet w walkach kończących się decyzją sędziów, a jeszcze bardziej niezwykłe jest to, że pojedynek zakończył się przed czasem przed upływem ostatniej rundy. Występ w Oklahoma City nie był więc jedynie kolejnym zwycięstwem młodego zawodnika, lecz wynikiem, który będzie stanowił punkt odniesienia w dyskusjach o najbardziej intensywnych występach stójkowych w historii UFC.

Nieustanna presja od pierwszego gongu

Relacje z walki opisują podejście McMillena jako niemal nieprzerwany atak. Od początku pierwszej rundy poruszał się do przodu, zamykał Montesowi przestrzeń przy siatce i wyprowadzał długie kombinacje ciosów na głowę oraz korpus. Cageside Press podaje, że Amerykanin wcześnie przeprowadził również obalenie, po którym przez krótki czas zadawał ciosy z górnej pozycji, zanim walka wróciła do stójki. Montes potrafił odpowiadać kontratakami i kilkakrotnie zatrzymywał natarcie McMillena precyzyjnymi trafieniami, ale na dłuższą metę nie był w stanie przejąć tempa. Za każdym razem, gdy Wenezuelczyk trafiał pojedynczym mocnym ciosem, McMillen odpowiadał serią i ponownie zmuszał go do wycofania się.

Walka nie była jednostronna w tym sensie, że McMillen nie pozostawał poza niebezpieczeństwem. Montes zdołał w pierwszej rundzie posłać go na matę dobrze wyczutym kontratakiem, a w wymianach pokazał, dlaczego przystępował do pojedynku jako poważny test dla niepokonanego rywala. McMillen jednak szybko się podniósł i nadal narzucał to samo tempo, bez widocznego odwrotu ani zmiany nastawienia mentalnego. Właśnie zdolność do natychmiastowego kontynuowania walki po przyjęciu ciosu była jedną z kluczowych cech jego występu. Zamiast walczyć ostrożniej, ponownie zajął środek oktagonu i zepchnął Montesa w stronę siatki.

Druga runda przyniosła nieco bardziej kontrolowane tempo, ale nie spowodowała istotnej zmiany układu sił. Montes nadal szukał czystych prawych ciosów i mocnych kontrataków, natomiast McMillen zdobywał przestrzeń dzięki dużej liczbie uderzeń, pracy na korpus i ciągłym zmianom poziomu ataków. Wraz z upływem rundy coraz wyraźniej było widać, że Montes ma trudności z nadążeniem za liczbą wymian narzucaną przez przeciwnika. W ostatnich około 30 sekundach drugiej rundy McMillen ponownie zwiększył presję i serią ciosów zmusił Montesa przede wszystkim do obrony. Wenezuelczyk dotrwał do gongu, lecz do trzeciej rundy przystąpił z widocznymi skutkami skumulowanych obrażeń.

Przerwanie po kolejnych seriach w trzeciej rundzie

W końcowej części walki McMillen nie próbował bronić przewagi ani zwalniać tempa. Nadal atakował podbródkowymi, ciosami na korpus, kolanami i krótkimi kombinacjami z bliskiej odległości. Według szczegółowej relacji Cageside Press Montes znalazł się na macie we wczesnej fazie trzeciej rundy po kombinacji podbródkowych i ciosów na korpus, lecz ponownie wrócił na nogi. McMillen jeszcze bardziej zwiększył wówczas presję i nadal trafiał, podczas gdy jego przeciwnik, mimo wyczerpania, próbował pozostać w walce. Sędzia ostatecznie uznał, że Montes nie odpowiada już wystarczająco skutecznie, i przerwał pojedynek w czasie 3:29 trzeciej rundy.

Oficjalny wynik zapisano jako zwycięstwo Tommy'ego McMillena przez techniczny nokaut po ciosach. Sposób, w jaki do niego doprowadził, jest równie ważny jak sam rezultat, ponieważ 252 znaczących trafień nie da się wyjaśnić jednym dominującym momentem. Liczba ta była rezultatem nieustannej presji, bardzo dużej liczby prób oraz gotowości do prowadzenia walki w wysokim tempie niemal bez przerwy. MMA Mania poinformowała, że McMillen wyprowadził łącznie ponad 500 ciosów, w tym uderzenia z dystansu, ataki w klinczu, łokcie, kolana i podbródkowe. Choć wszystkie ciosy oraz znaczące ciosy są statystycznie klasyfikowane jako odrębne kategorie, obie liczby potwierdzają, jak niezwykle aktywny był jego występ.

Co w statystykach UFC oznacza "znaczący cios"

Statystyki UFC rozróżniają wszystkie ciosy i znaczące ciosy. Do kategorii znaczących zazwyczaj zalicza się wszystkie uderzenia z dystansu, a także mocne ciosy w klinczu i w parterze, natomiast krótkie, mniej skuteczne uderzenia z pozycji kontrolujących mogą być wliczane wyłącznie do łącznej liczby. Z tego powodu rekord 252 nie oznacza jedynie dużej liczby dotknięć lub krótkich ciosów zadawanych bez poważnej intencji, lecz pokazuje, jak często McMillen potrafił trafiać atakami uznawanymi za istotne zgodnie z metodologią oficjalnych statystyk. Taka statystyka nie przedstawia pełnego obrazu walki i nie może samodzielnie zastąpić oceny jakości obrony, siły ani skuteczności taktycznej, ale wyraźnie obrazuje skalę wykonanej pracy. W przypadku McMillena liczba trafień odpowiada również wizualnemu obrazowi walki, w której przez większość czasu to on inicjował wymiany.

Porównanie z Nate'em Diazem dodatkowo wyjaśnia historyczną wagę wyniku. Diaz podczas UFC 141, które odbyło się 30 grudnia 2011 roku, pokonał Donalda Cerrone jednogłośną decyzją, trafiając przy tym 238 znaczącymi ciosami. UFC przez lata wymieniało tę liczbę wśród najbardziej imponujących indywidualnych osiągnięć stójkowych, a pojedynek zasłynął z precyzyjnego boksu Diaza, wysokiego tempa i nieustannego karania Cerrone przez pełne trzy rundy. McMillen poprawił teraz ten wynik o 14 trafień, kończąc walkę 91 sekund przed jej końcem. Ponieważ jest to świeży rezultat, oficjalne bazy danych i strony z rekordami mogą zostać zaktualizowane z opóźnieniem, jednak opublikowana liczba została już potwierdzona w relacji powołującej się na analityka UFC.

Od trudnej walki o kontrakt do dwóch zwycięstw w UFC

Droga McMillena do tego rekordu była szybka, ale nie przebiegała bez poważnych prób. Kontrakt z UFC wywalczył 2 września 2025 roku w dziewiątym sezonie Dana White's Contender Series, kiedy pokonał większościową decyzją niepokonanego wówczas Davida Mgoyana. Relacja UFC z tej gali opisywała walkę jako wymagającą próbę wytrzymałości, a McMillen musiał przetrwać bardzo trudną pierwszą rundę, w której został naruszony i zagrożony duszeniem na szyję. Następnie odwrócił przebieg pojedynku, zatrzymał większość zapaśniczej presji przeciwnika i narzucił własne tempo. Zwycięstwo poprawiło jego bilans na 9-0 i zapewniło mu miejsce w kategorii piórkowej UFC.

Debiut w organizacji nastąpił 4 kwietnia 2026 roku przeciwko Manolo Zecchiniemu. Według oficjalnego wyniku UFC McMillen zwyciężył przez techniczny nokaut po 3 minutach i 57 sekundach pierwszej rundy. Również w tej walce jego znakiem rozpoznawczym były presja, serie ciosów i gotowość do wchodzenia w otwarte wymiany zamiast polegania wyłącznie na zapleczu zapaśniczym. Zwycięstwo poprawiło jego bilans na 10-0, a występ przyciągnął dodatkową uwagę ze względu na połączenie agresywnego stylu i zdolności do kończenia przeciwników. Nieco ponad trzy miesiące później w Oklahoma City przekształcił to wrażenie w rekordową statystykę i drugie kolejne zwycięstwo w oktagonie.

Przed walką z Mont esem UFC opublikowało informację, że McMillen pozostał niepokonany w pierwszych dziesięciu zawodowych występach oraz że osiem zwycięstw odniósł w latach 2023-2025. W tej samej rozmowie mówił również o długotrwałej kontuzji związanej z uciskiem nerwu kulszowego, która ograniczała jego przygotowania, co nadaje jego dotychczasowej serii dodatkowy kontekst. Trenuje w Red Hawk Academy w Peorii w amerykańskim stanie Arizona, w środowisku związanym z trenerem Timem Welchem i byłym mistrzem UFC kategorii koguciej Seanem O'Malleyem. Taki zespół zapewnia mu dostęp do doświadczenia z najwyższego poziomu, ale jednocześnie zwiększa oczekiwania towarzyszące każdemu niepokonanemu zawodnikowi z renomowanego klubu. Po gali w Oklahoma City oczekiwania te nie opierają się już wyłącznie na jego powiązaniach z uznanymi nazwiskami, lecz na jego własnych wynikach.

Montes pozostał niebezpieczny mimo dużej różnicy w intensywności

Alberto Montes przystępował do walki z zawodowym bilansem 12-1 i reputacją zawodnika, którego największym zagrożeniem jest parter. Przed galą UFC przedstawiło go jako kolejnego absolwenta Dana White's Contender Series, a jego dotychczasowy dorobek obejmował wiele zwycięstw przez poddanie. Starcie stanowiło więc interesujący stylistycznie sprawdzian dla McMillena, który w poprzednich występach pokazywał również umiejętności zapaśnicze, ale coraz częściej wybierał otwarte pojedynki stójkowe. Montes udowodnił w Oklahoma City, że może być niebezpieczny także w stójce, szczególnie gdy kontrował wejścia McMillena. Jego czyste trafienia i posłanie rywala na matę sprawiły, że walki nie można było po prostu opisać jako ataku bez jakiejkolwiek odpowiedzi.

Mimo to różnica w liczbie ataków stopniowo neutralizowała jego najlepsze momenty. Montes musiał jednocześnie bronić głowy, korpusu i ataków z klinczu, a McMillen nie pozostawiał mu wystarczająco dużo czasu na ustanowienie własnego rytmu lub dłuższe utrzymanie walki w parterze. Wraz z narastaniem obrażeń Wenezuelczyk coraz bardziej polegał na pojedynczych mocnych kontratakach, podczas gdy Amerykanin zachowywał zdolność do wyprowadzania całych serii. Taki układ szczególnie wyraźnie uwidocznił się w końcówce, gdy Montes utrzymał się na nogach po kilku ciężkich trafieniach, ale nie był już w stanie zatrzymać natarcia. Porażka zakończyła jego dobrą passę w najważniejszej organizacji w karierze, jednak jego wytrzymałość i gotowość do wymian przyczyniły się do tego, że walka stała się jedną z najbardziej pamiętnych podczas całej gali.

Bonus i większe oczekiwania w kategorii piórkowej

Występ McMillena przyniósł mu również bonus za najlepszy występ wieczoru. MMA Mania, powołując się na wyniki nagród ogłoszone po gali, podała, że McMillen otrzymał 100 000 dolarów amerykańskich za "Performance of the Night". Drugi taki bonus trafił do Felipe Franco, natomiast walka wieczoru pomiędzy Dricusem du Plessisem a Kamaru Usmanem została uznana za najlepszy pojedynek gali. Nagroda finansowa nie jest częścią oficjalnego bilansu, ale stanowi ważny sygnał, że organizacja doceniła wartość występu wykraczającą poza samo zwycięstwo. Dla zawodnika, który wystąpił w UFC dopiero dwukrotnie, połączenie dwóch zwycięstw przed czasem, niepokonanego bilansu i rekordowych statystyk tworzy mocną podstawę do szybszego awansu w stronę bardziej znanych przeciwników.

Kategoria piórkowa tradycyjnie należy do najgłębszych technicznie dywizji UFC, dlatego dwa zwycięstwa same w sobie nie gwarantują natychmiastowego wejścia do rankingu. W kolejnych występach McMillen będzie musiał pokazać, czy potrafi utrzymać taką samą intensywność przeciwko rywalom, którzy lepiej kontrolują dystans, skuteczniej karzą wejścia i mają doświadczenie w walkach na wysokim poziomie. Występ przeciwko Montesowi ujawnił jednocześnie obszary, które jego zespół prawdopodobnie przeanalizuje, przede wszystkim fakt, że podczas agresywnych wejść przyjmował czyste kontry i znalazł się na macie. Przeciwko silniej bijącym zawodnikom takie ryzyko może mieć poważniejsze konsekwencje. Jednak zdolność do regeneracji, kondycja i gotowość do dalszej pracy pod presją już okazały się jego ważnymi atutami.

Rekord 252 znaczących ciosów jest zatem czymś więcej niż atrakcyjną statystyką z jednego wieczoru. Potwierdza, że McMillen dysponuje wyjątkowo wysoką wydolnością do pracy oraz stylem zapewniającym publiczności nieprzerwaną akcję, czyli dwiema cechami, które często przyspieszają wzrost zainteresowania nowym nazwiskiem w UFC. Jednocześnie rekord nie powinien przesłaniać faktu, że jest to zawodnik dopiero rozpoczynający karierę w największej organizacji MMA na świecie, mający zaledwie dwa zwycięstwa w oktagonie. Wybór kolejnego przeciwnika pokaże, jak szybko UFC zamierza sprawdzić jego potencjał przeciwko bardziej uznanym przedstawicielom kategorii piórkowej. Po wieczorze w Oklahoma City Tommy McMillen nie jest już jednak wyłącznie niepokonanym debiutantem z renomowanego klubu, lecz posiadaczem jednego z najbardziej imponujących rekordów stójkowych w historii organizacji.

Źródła:
- UFC – oficjalne wyniki gali UFC Oklahoma City oraz dane dotyczące miejsca, daty i uczestników (link)
- theScore – relacja o 252 znaczących ciosach i porównaniu z rekordem Natea Diaza (link)
- Cageside Press – szczegółowy przebieg walki i oficjalny czas przerwania w trzeciej rundzie (link)
- UFC – profil Tommy'ego McMillena, dane dotyczące jego zawodowej serii, kontuzji i rozwoju kariery (link)
- UFC – podsumowanie zwycięstwa nad Davidem Mgoyanem i zdobycia kontraktu poprzez Dana White's Contender Series (link)
- UFC – oficjalna informacja o zwycięstwie nad Manolo Zecchinim w debiucie McMillena (link)
- UFC – historyczna informacja o 238 znaczących ciosach Natea Diaza w walce z Donaldem Cerrone (link)
- MMA Mania – informacje dotyczące bonusu za najlepszy występ wieczoru po gali w Oklahoma City (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Tommy McMillen Alberto Montes UFC Oklahoma City MMA waga piórkowa znaczące ciosy techniczny nokaut
NOCLEGI W POBLIŻU
Oklahoma City
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
Oklahoma City
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.