Dricus du Plessis zdecydowanie pokonał Kamaru Usmana i ponownie otworzył sobie drogę do pasa UFC
Dricus du Plessis powrócił na zwycięską ścieżkę dzięki przekonującemu występowi w walce wieczoru gali UFC, która odbyła się 18 lipca 2026 roku w Paycom Center w Oklahoma City. Były mistrz kategorii średniej pokonał Kamaru Usmana jednogłośną decyzją sędziów po pięciu rundach, a punktacja wyniosła 50-45, 49-46 i 49-46. Reprezentant Republiki Południowej Afryki przez większą część pojedynku kontrolował dystans, narzucał tempo i trafiał bardziej zróżnicowanymi uderzeniami, podczas gdy były mistrz kategorii półśredniej stworzył największe zagrożenie dopiero w końcowych minutach. W ostatniej rundzie Usman próbował odwrócić losy walki mocnym natarciem i obszernymi prawymi uderzeniami przy siatce, jednak przewaga du Plessisa z poprzednich odsłon była zbyt duża. Po ogłoszeniu zwycięzcy du Plessis jasno oświadczył, że ponownie chce zaatakować mistrzowski tytuł.
Zwycięstwo było ważne dla 32-letniego reprezentanta Republiki Południowej Afryki również ze względu na sposób, w jaki zostało odniesione. Powrócił do oktagonu po porażce z Khamzatem Chimaevem w sierpniu 2025 roku, kiedy stracił pas kategorii średniej i po raz pierwszy przegrał w UFC. W starciu z Usmanem nie tylko zakończył okres bez zwycięstwa, lecz także pokazał, że po problemach z obroną zapaśniczą w walce z Chimaevem potrafi dostosować się do jednego z najbardziej utytułowanych zapaśników w historii kategorii półśredniej. Według oficjalnych danych centrum FightCenter ESPN du Plessis zakończył pojedynek ze 136 znaczącymi uderzeniami, podczas gdy Usman zanotował 92. Zawodowy bilans reprezentanta Republiki Południowej Afryki wzrósł tym samym do 24 zwycięstw i trzech porażek, a bilans Usmana spadł do 21-5.
Du Plessis natychmiast przejął środek oktagonu
Od pierwszej minuty było jasne, że du Plessis nie zamierza pozwolić Usmanowi narzucić jego znanego rytmu opartego na presji, zmianach poziomu i pracy przy siatce. Zajął środek oktagonu, zaczął trafiać niskimi i wysokimi kopnięciami oraz wykorzystywał przewagę zasięgu i siły fizycznej. Według relacji MMA Fighting prowadzonej runda po rundzie Usman już w otwierającej odsłonie miał trudności z oceną dystansu, a jeden mocny prawy cios na krótko zachwiał jego równowagą. Du Plessis często łączył prosty cios z lewym wysokim kopnięciem, przez co Amerykanin nigeryjskiego pochodzenia musiał się wycofywać zamiast przygotowywać obalenia. Usmanowi od czasu do czasu udawało się wejść w klincz, ale nie utrzymywał przeciwnika długo przy siatce ani nie zadawał z tych pozycji poważnych obrażeń.
Druga runda była najbardziej wyrazistym przykładem dominacji du Plessisa. Reprezentant Republiki Południowej Afryki dwukrotnie trafił lewym wysokim kopnięciem, następnie kolanem z pozycji stojącej i serią uderzeń, które otworzyły rozcięcie w okolicy oka Usmana. Gdy Usman próbował zmienić poziom i ruszyć po nogi, du Plessis odrywał się, przenosił walkę z powrotem na otwartą przestrzeń i odpowiadał kolanem albo krótką kombinacją. Taki schemat był szczególnie ważny w kontekście jego poprzedniej porażki, ponieważ przeciwko Chimaevowi niemal cały pojedynek spędził pod presją w parterze. W Oklahoma City jego obrona przed próbami obaleń była znacznie solidniejsza, a reakcje po klinczu szybsze i bardziej zdyscyplinowane. Usman wytrzymał najcięższe uderzenia, ale już po dziesięciu minutach musiał odrabiać wyraźną stratę punktową.
Usman próbował spowolnić tempo, ale nie zatrzymał ataków
W trzeciej rundzie Usman wyglądał na spokojniejszego i zaczął częściej używać przedniego kopnięcia na korpus, aby zatrzymać ruch rywala do przodu. Zdołał połączyć kilka prostych uderzeń i przynajmniej na krótko zmusić du Plessisa do większego skupienia się na obronie. MMA Fighting odnotowało również jego najbardziej udaną próbę obalenia w tej części walki, lecz reprezentant Republiki Południowej Afryki szybko wrócił na nogi i ponownie odpowiedział kolanem. Du Plessis zmieniał przy tym pozycję, atakował korpus i nadal szukał lewego wysokiego kopnięcia, które w trakcie wieczoru stało się jedną z jego najskuteczniejszych broni. Chociaż runda była bardziej wyrównana niż dwie pierwsze, większość otwartych wymian nadal kończyła się na korzyść byłego mistrza kategorii średniej.
W czwartej rundzie Usman próbował zwiększyć presję i zająć środek oktagonu. Jego zamiar był jasny: skrócić dystans, zmusić du Plessisa do wycofania się i stworzyć okazję do prawego ciosu lub wejścia w nogi. Reprezentant Republiki Południowej Afryki zachował jednak precyzję i ponownie trafiał lewym wysokim kopnięciem, kombinacjami na głowę oraz mocnym prawym prostym. Usman kilkakrotnie gestem pokazywał, że uderzenia poważnie nim nie wstrząsnęły, ale przyjmował więcej czystych trafień i nie potrafił połączyć swoich ataków w dłuższe serie. Du Plessis wszedł więc w ostatnie pięć minut z bezpieczną przewagą punktową, choć jego styl nadal nie pozwalał mu na całkowicie pasywne pilnowanie wyniku.
Późne natarcie Usmana nie zmieniło decyzji
Piąta runda przyniosła najbardziej dramatyczny fragment pojedynku. Po krótkiej przerwie spowodowanej przypadkowym uderzeniem w krocze du Plessis rozpoczął kolejną serię wysokich kopnięć i próbował zakończyć walkę przed decyzją sędziów. Usman przetrwał natarcie, obronił próbę obalenia, a następnie zaczął spychać bardziej wyczerpanego przeciwnika w stronę siatki. W ostatniej minucie trafił kilkoma mocnymi uderzeniami, a przez końcowe około piętnaście sekund rzucał obszerne prawe ciosy, próbując znaleźć nokautujące zakończenie. Du Plessis zasłonił się, poruszał się w bok i doczekał końcowej syreny bez poważniejszego zagrożenia. Część reporterów przyznała piątą rundę Usmanowi, lecz sędziowie uznali, że reprezentant Republiki Południowej Afryki zrobił wystarczająco dużo, aby wygrać co najmniej cztery odsłony, a jeden z nich punktował wszystkie pięć na jego korzyść.
Statystyki dodatkowo wyjaśniają skalę zwycięstwa. Według ESPN du Plessis zanotował 139 wszystkich trafień przy 278 próbach, a Usman 99 przy 244. Różnica była szczególnie duża w uderzeniach na głowę, gdzie reprezentant Republiki Południowej Afryki miał 102 znaczące trafienia wobec 49 Usmana. Usman był skuteczniejszy w atakach na korpus, ale nie zdołał przełożyć tego elementu na kontrolę tempa ani długotrwałą presję. Zdolność du Plessisa do jednoczesnego stwarzania zagrożenia kopnięciami, kolanami i kombinacjami bokserskimi utrudniała byłemu mistrzowi kategorii półśredniej odczytywanie ataków. Choć pojedynek nie zakończył się przed czasem, UFC uznało go za walkę wieczoru, co potwierdza, że odporność Usmana i jego późny powrót wpłynęły na ogólne wrażenie.
Powrót po pierwszej porażce w UFC
Dla du Plessisa występ w Oklahoma City był pierwszym od sierpnia 2025 roku, kiedy Chimaev pokonał go jednogłośną decyzją sędziów 50-44 na wszystkich trzech kartach i odebrał mu tytuł. Ta porażka przerwała serię jedenastu zwycięstw i okres bez przegranej trwający niemal siedem lat. W zapowiedzi gali UFC podkreślało, że obrona przed obaleniami była największym pytaniem przed jego powrotem, szczególnie dlatego, że po drugiej stronie stał Usman, były zapaśnik NCAA i zawodnik, który przez lata dominował w kategorii półśredniej dzięki presji, kontroli i kondycji. Du Plessis odpowiedział dojrzalej taktycznie niż w poprzednim występie. Nie pozwalał, aby jeden nieudany atak lub krótki klincz zatrzymały go w pozycji defensywnej, lecz szybko przenosił walkę z powrotem do strefy, w której miał przewagę.
Jego droga na szczyt kategorii średniej była szybka i naznaczona zwycięstwami nad najmocniejszymi nazwiskami dywizji. Według oficjalnego profilu UFC Robert Whittaker został zatrzymany w drugiej rundzie w lipcu 2023 roku, po czym du Plessis w styczniu 2024 roku pokonał Seana Stricklanda niejednogłośną decyzją i zdobył tytuł. Następnie obronił pas, kończąc Israela Adesanyę w sierpniu 2024 roku oraz wygrywając jednogłośną decyzją w rewanżu ze Stricklandem w lutym 2025 roku. Porażka z Chimaevem zatrzymała ten marsz, ale zwycięstwo nad Usmanem ponownie umieszcza go w bezpośrednim sąsiedztwie walki o tytuł. Jego obecna seria znaczących zwycięstw obejmuje dwa triumfy nad Stricklandem oraz wygrane z Adesanyą, Whittakerem i Usmanem, co daje mu mocny argument w rozmowach o kolejnym pretendencie.
Strickland ponownie mistrzem, du Plessis chce trzeciego starcia
Sytuacja na szczycie kategorii średniej zmieniła się po tym, jak Sean Strickland 9 maja 2026 roku na UFC 328 pokonał Chimaeva niejednogłośną decyzją i po raz drugi został mistrzem. Oficjalne wyniki UFC podają punktację 47-48, 48-47 i 48-47 na korzyść Amerykanina. Du Plessis pokonał już Stricklanda dwukrotnie, dlatego ich trzecia walka miałaby wyraźne sportowe i historyczne podstawy. Po zwycięstwie w Oklahoma City krótko powiedział, że wrócił na zwycięską ścieżkę i chce odzyskać swój pas. Jednocześnie do 19 lipca UFC nie ogłosiło oficjalnie jego kolejnego występu ani nie potwierdziło, że od razu otrzyma szansę walki o tytuł.
Decyzja organizacji będzie zależała także od terminarza pozostałych czołowych pretendentów, stanu zdrowia mistrza oraz planów komercyjnych na drugą połowę 2026 roku. Du Plessis wykonał jednak najważniejszą część zadania: pokonał znanego rywala w pięciorundowej walce i pokazał poprawę dokładnie w tym obszarze, który został obnażony w jego jedynej porażce w UFC. Jego zwycięstwo nie było efektem jednego niespodziewanego uderzenia, lecz dwudziestu pięciu minut kontroli taktycznej, siły fizycznej i większej liczby czystych trafień. W dywizji, w której układ sił w ostatnich latach często się zmieniał, taki występ ma większą wagę niż rutynowe zwycięstwo nad niżej notowanym przeciwnikiem. Trzecie starcie ze Stricklandem nasuwa się zatem jako logiczna możliwość, choć oficjalne potwierdzenie jeszcze nie istnieje.
Przyszłość Usmana pozostaje otwarta między dwiema kategoriami
Dla Kamaru Usmana porażka oznacza kolejny zastój po tym, jak w czerwcu 2025 roku powrócił po niemal dwóch latach bez występu, pokonując Joaquina Buckleya. Oficjalne wyniki UFC pokazują, że zwyciężył wówczas jednogłośną decyzją 49-46, 49-46 i 48-47, opierając się na zapasach i doświadczeniu w walkach pięciorundowych. Wcześniej przegrał trzy razy z rzędu: dwukrotnie z Leonem Edwardsem, w tym przez nokaut, po którym w sierpniu 2022 roku stracił pas kategorii półśredniej, oraz większościową decyzją z Chimaevem w kategorii średniej w październiku 2023 roku. Spotkanie z du Plessisem miało pokazać, czy może na stałe przenieść się do grona zawodników walczących do 84 kilogramów i natychmiast włączyć się do rywalizacji o czołowe miejsca. Zamiast tego różnica w rozmiarze i sile była widoczna w większości wymian.
Kariera Usmana nadal pozostaje jednak jedną z najbardziej udanych we współczesnej historii kategorii półśredniej. Według jego oficjalnego profilu UFC zdobył tytuł w walce z Tyronem Woodleyem w 2019 roku, a następnie pięciokrotnie skutecznie go obronił, dwukrotnie przeciwko Colby'emu Covingtonowi, dwukrotnie przeciwko Jorge Masvidalowi oraz przeciwko Gilbertowi Burnsowi. Po pojedynku w Oklahoma City nie ogłosił zakończenia kariery. W wypowiedzi odnotowanej po walce przyznał, że miał zły wieczór, ale nie zdecydował, czy jego kolejny występ ponownie odbędzie się w kategorii półśredniej, czy średniej. Wyraził również niezadowolenie z karty punktowej 50-45 i wspomniał o możliwym trafieniu palcem w oko, choć jednocześnie oddał du Plessisowi należne uznanie. Jego ostatnia runda pokazała, że nadal potrafi utrzymywać wysoką intensywność, ale aby ponownie zaatakować pas, będzie musiał wybrać kategorię, w której zdoła połączyć kilka zwycięstw.
Oklahoma City otrzymało walkę wieczoru dwóch byłych mistrzów
Gala oznaczała powrót UFC do Oklahoma City po niemal dziesięciu latach i pierwszy występ organizacji w Paycom Center. Walka wieczoru połączyła dwóch byłych mistrzów różnych kategorii wagowych, przy czym Usman wystąpił powyżej swojego wieloletniego limitu kategorii półśredniej, a du Plessis bronił miejsca wśród czołowych kandydatów kategorii średniej. Taki kontekst nadał pojedynkowi większe znaczenie niż zwykłej walce wieczoru programu Fight Night. Zwycięzca zyskiwał bezpośredni argument w rozmowach o tytule, podczas gdy przegrany ryzykował oddalenie się od czołówki na późnym etapie kariery. Du Plessis wykorzystał tę szansę bez żadnych wątpliwości na kartach punktowych.
Organizatorzy nagrodzili pojedynek wyróżnieniem za walkę wieczoru, natomiast premie za występ wieczoru otrzymali Tommy McMillen i Felipe Franco, według relacji MMA Mania. Mimo to sportowa uwaga po zakończeniu gali pozostała skupiona na głównym wydarzeniu i nowym układzie sił w kategorii średniej. Du Plessis powrócił ze zwycięstwem nad jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników swojego pokolenia, a przy tym nie musiał opierać się na kontrowersyjnej niejednogłośnej decyzji ani późnym przerwaniu. Usman wytrzymał wszystkie pięć rund i w końcówce przypomniał zawodnika, który przez lata łamał rywali tempem, ale nie zdołał wystarczająco wcześnie przejąć inicjatywy. Kolejny ruch UFC pokaże, czy zwycięstwo w Oklahoma City było bezpośrednim eliminatorem do walki o tytuł, czy jedynie pierwszym krokiem nowego marszu du Plessisa na szczyt.
Źródła:
- UFC – oficjalne wyniki i informacje o gali UFC Oklahoma City, która odbyła się 18 lipca 2026 roku. (link)
- ESPN – oficjalne dane FightCenter, karty punktowe sędziów i statystyki walki du Plessis – Usman (link)
- MMA Fighting – relacja runda po rundzie, kluczowe momenty i wypowiedzi po walce wieczoru (link)
- UFC – oficjalny profil Dricusa du Plessisa i przegląd jego wyników w organizacji (link)
- UFC – oficjalny profil Kamaru Usmana i przegląd jego mistrzowskiej kariery (link)
- UFC – wyniki UFC 328 i potwierdzenie, że Sean Strickland ponownie zdobył tytuł kategorii średniej (link)
- MMA Mania – lista premii i wyróżnień po gali w Oklahoma City (link)