Sport

Ankalaev chce trzeciej walki z Pereirą, lecz wcześniej musi pokonać Guskova w walce wieczoru w Abu Zabi

Sprawdź, dlaczego Magomed Ankalaev domaga się trzeciej walki z Alexem Pereirą, jak bilans 1:1 podsyca ich rywalizację i co musi pokazać przeciwko Bogdanowi Guskovowi w walce wieczoru w Abu Zabi, by ponownie znaleźć się w ścisłej czołówce kategorii półciężkiej UFC

· 11 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Ankalaev chce trzeciej walki z Pereirą, lecz wcześniej musi pokonać Guskova w walce wieczoru w Abu Zabi Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Ankalaev domaga się trzeciej walki z Pereirą, ale wcześniej musi zatrzymać Guskova w Abu Zabi

Magomed Ankalaev ponownie poruszył kwestię rozstrzygającej walki z Alexem Pereirą, przekonany, że ich bilans bezpośrednich pojedynków wynoszący 1:1 nie może stanowić ostatecznego zakończenia jednej z najważniejszych rywalizacji w najnowszej historii kategorii półciężkiej UFC. Były mistrz przekazał, że najchętniej zobaczyłby Brazylijczyka ponownie w limicie do 93 kilogramów, w którym rozegrali dwa pierwsze pojedynki, aby trzecie spotkanie przyniosło ostateczną odpowiedź. Pereira po odzyskaniu tytułu opuścił jednak kategorię półciężką i przeniósł się do wagi ciężkiej, a według jego dotychczasowych wypowiedzi nie zamierza w najbliższym czasie wracać. Ankalaev nie wyklucza więc możliwości podążenia za nim do kategorii ciężkiej, chociaż jest jasne, że taki scenariusz istnieje obecnie jedynie jako ambicja, a nie oficjalny plan UFC. Przed jakąkolwiek rozmową o trylogii rosyjski zawodnik musi potwierdzić, że nadal należy do ścisłej czołówki swojej macierzystej dywizji.

Pierwszy krok wykona 25 lipca 2026 roku w Etihad Arenie na wyspie Yas w Abu Zabi, gdzie w walce wieczoru gali UFC Fight Night zmierzy się z Bogdanem Guskovem. UFC oficjalnie potwierdziło, że pojedynek odbędzie się w kategorii półciężkiej i zostanie zakontraktowany na pięć rund. Ankalaev figuruje w oficjalnym rankingu jako pierwszy pretendent, natomiast Guskov przystępuje do walki jako dziewiąty zawodnik dywizji, co nadaje temu starciu bezpośrednie znaczenie w rywalizacji o przyszłą walkę mistrzowską. Dla Ankalaeva będzie to powrót po bolesnej porażce z Pereirą w październiku 2025 roku, natomiast Guskov otrzymuje największą szansę w karierze po przyjęciu walki z krótkim wyprzedzeniem. Zwycięzca nie otrzyma automatycznie pojedynku o pas, ale niezwykle trudno będzie go pominąć w dyskusjach o kolejnym wielkim starciu w kategorii półciężkiej.

Rywalizacja, która w dwóch walkach pokazała zupełnie odmienne obrazy

Pierwsze spotkanie Ankalaeva i Pereiry odbyło się 8 marca 2025 roku podczas gali UFC 313 w Las Vegas. Według oficjalnych wyników organizacji Ankalaev po pięciu rundach zwyciężył jednogłośną decyzją sędziów, uzyskując punktacje 49:46, 48:47 i 48:47, i odebrał Brazylijczykowi tytuł mistrza UFC w kategorii półciężkiej. Pojedynek nie zakończył się przed czasem, ale pokazał zdolność Ankalaeva do kontrolowania tempa, ograniczania najgroźniejszych ataków Pereiry oraz narzucania przez większą część walki warunków, które bardziej mu odpowiadały. Tym samym zakończył się okres, w którym Pereira dzięki serii zwycięstw w pojedynkach mistrzowskich stał się jedną z największych gwiazd organizacji. Ankalaev zdobył pas, o który długo zabiegał, ale jego panowanie nie potrwało nawet do pierwszej udanej obrony.

Rewanż odbył się 4 października 2025 roku podczas UFC 320, ponownie w Las Vegas, i zakończył się niemal dokładnie odwrotnie niż pierwsze starcie. Oficjalne wyniki UFC wskazują, że Pereira zwyciężył przez techniczny nokaut po zaledwie minucie i 20 sekundach pierwszej rundy. Brazylijczyk od początku ruszył agresywnie, szybko wywarł presję na mistrzu i serią ciosów zakończył walkę, zanim Ankalaev zdołał narzucić swój typowy rytm. Pereira odzyskał w ten sposób tytuł, wyrównał bilans bezpośrednich pojedynków i pozostawił otwarte pytanie o trzecie spotkanie. Ankalaev opisuje dziś swoje pierwsze zwycięstwo jako przekonującą kontrolę, natomiast porażkę w rewanżu traktuje jako wyjątek i błąd, którego nie uważa za prawdziwe odzwierciedlenie układu sił.

W rozmowie przytoczonej przez theScore Dagestańczyk powiedział, że gdyby decyzja należała do niego, chciałby, aby Pereira wrócił do kategorii półciężkiej na rozstrzygającą walkę. Ocenił również, że przejście Brazylijczyka do wagi ciężkiej było niezwykle wymagające, zwłaszcza dlatego, że w debiucie czekał na niego techniczny i mobilny przeciwnik, taki jak Ciryl Gane. W innych wypowiedziach Ankalaev podkreślał, że w razie potrzeby mógłby szukać trzeciego pojedynku również w kategorii ciężkiej. Te słowa pokazują, że ważniejsze od kategorii wagowej, w której odbyłaby się walka, jest dla niego samo zakończenie rywalizacji. Jego pragnienie samo w sobie nie wystarczy jednak, ponieważ Pereira obrał obecnie inny kierunek sportowy, a UFC nie ogłosiło, że rozważa ich trzecie spotkanie.

Przejście Pereiry do kategorii ciężkiej nie rozpoczęło się zgodnie z planem

Po drugim pojedynku z Ankalaevem Pereira zwakował pas kategorii półciężkiej i skierował uwagę na historyczną próbę zdobycia tytułu UFC w trzeciej kategorii wagowej. Brazylijski uderzacz był wcześniej mistrzem w wadze średniej i półciężkiej, dlatego przechodząc do kategorii ciężkiej, próbował dokonać czegoś, czego nie osiągnął żaden zawodnik w historii organizacji. Podczas gali UFC Freedom 250, która odbyła się 14 czerwca 2026 roku w Waszyngtonie, zmierzył się z Cirylem Gane'em w walce o tymczasowy tytuł wagi ciężkiej. Według oficjalnego raportu UFC Gane zwyciężył przez techniczny nokaut w drugiej rundzie i zakończył pierwszą próbę Pereiry zdobycia trzeciego pasa. Porażka otworzyła nowe pytanie dotyczące kolejnego ruchu Brazylijczyka, ale nie doprowadziła do oficjalnej zapowiedzi jego powrotu do kategorii półciężkiej.

Według dostępnych informacji Pereira nadal planuje występować w kategorii ciężkiej, chociaż jego kolejny przeciwnik nie został potwierdzony. Taka decyzja znacznie komplikuje pomysł Ankalaeva dotyczący trylogii, ponieważ UFC zazwyczaj musi pogodzić układ sportowego rankingu, dostępność zawodników oraz szerszy plan dotyczący tytułów w dwóch różnych dywizjach. Pereira może w wadze ciężkiej walczyć o powrót w kierunku szczytu, natomiast Ankalaev musi odbudować własną pozycję po pierwszej porażce od 2018 roku. Trzeci pojedynek między nimi jest zatem atrakcyjny pod względem komercyjnym, ale w tej chwili nie musi być najprostszym rozwiązaniem sportowym. Jego realność będzie zależała przede wszystkim od rezultatów, które obaj osiągną w kolejnych występach.

Przed galą w Abu Zabi Ankalaev podkreślał, że jego zdaniem historia nie została zakończona, ponieważ każdy z zawodników ma po jednym zwycięstwie. Taki argument ma wyraźną logikę sportową: pierwsza walka trwała pełne 25 minut i została przyznana Ankalaevowi na punkty, natomiast druga zakończyła się błyskawicznym finiszem Pereiry. Trzecie spotkanie odpowiedziałoby na pytanie, czy większe znaczenie miała zdolność Ankalaeva do długotrwałej kontroli, czy też siła Pereiry pozwalająca mu całkowicie odmienić walkę w jednej krótkiej chwili. Jednocześnie okoliczności uległy zmianie, ponieważ żaden z nich nie jest obecnie mistrzem UFC w kategorii półciężkiej. Potencjalna trylogia byłaby więc dziś przede wszystkim wielką walką dwóch byłych mistrzów, a dopiero w drugiej kolejności bezpośrednim pojedynkiem o tytuł.

Guskov jest niebezpiecznym przeciwnikiem, a nie przystankiem na drodze

Ankalaev miał pierwotnie zmierzyć się z Khalilem Rountree Jr., jednak amerykański zawodnik wycofał się z powodu kontuzji na mniej niż dwa tygodnie przed galą. UFC zmieniło wówczas walkę wieczoru, a Guskov zgodził się wejść w zastępstwie i stoczyć pięciorundowy pojedynek z byłym mistrzem. Uzbekistański zawodnik był wcześniej przewidziany do walki z Janem Błachowiczem podczas gali w Belgradzie na początku sierpnia, dlatego zmiana wpłynęła na dwie karty organizacji. Guskov przyjął największe wyzwanie w dotychczasowej karierze bez pełnego cyklu przygotowawczego ukierunkowanego na Ankalaeva. Taka decyzja niesie ogromne ryzyko, ale również potencjalną nagrodę, która w przypadku zwycięstwa mogłaby natychmiast otworzyć mu drogę do walki mistrzowskiej.

Według danych opublikowanych przez UFC i specjalistyczne media zajmujące się sportami walki Guskov odniósł wszystkie 18 zawodowych zwycięstw przed czasem. Jego serię czterech kolejnych skończeń przerwał większościowy remis z byłym mistrzem Janem Błachowiczem, ale ten rezultat nie osłabił wrażenia, że należy on do grona najniebezpieczniejszych uderzaczy w dywizji. Szczególnie wyróżniło się zwycięstwo nad Nikitą Krylovem w Abu Zabi w lipcu 2025 roku, kiedy wygrał przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie. Guskov wraca więc do tej samej hali, w której odniósł jedno z najważniejszych zwycięstw w karierze. W wywiadzie dla UFC określił Ankalaeva jako kompletnego i wyjątkowo wymagającego przeciwnika oraz podkreślił, że do zwycięstwa będzie musiał zaprezentować najlepszą wersję samego siebie.

Dla Ankalaeva zmiana przeciwnika nie jest błahą sprawą. Rountree i Guskov mają odmienne nawyki, rytm oraz schematy ataku, dlatego końcowa część przygotowań nie mogła już być ukierunkowana na ten sam obraz taktyczny. Jednocześnie były mistrz przystępuje do walki jako zdecydowany faworyt ze względu na doświadczenie w pojedynkach pięciorundowych, pracę w klinczu, kontrolowanie przestrzeni oraz umiejętność łączenia zagrożenia w stójce i zapasach. Guskov z kolei nie odczuwa takiej samej presji oczekiwań i może opierać się na fakcie, że niemal każde zwycięstwo w jego karierze przyszło przed upływem regulaminowego czasu. Właśnie dlatego Ankalaev nie może traktować tego starcia wyłącznie jako wstępu do kolejnej historii z Pereirą.

Kategoria półciężka czeka na rozwój sytuacji wokół kontuzjowanego mistrza

Podczas gdy Ankalaev próbuje ponownie znaleźć się na pozycji pretendenta, tytuł kategorii półciężkiej znajduje się w rękach Carlosa Ulberga. Nowozelandczyk 11 kwietnia 2026 roku podczas UFC 327 znokautował Jiříego Procházkę w pierwszej rundzie i zdobył wakujący pas. Niedługo po walce potwierdzono, że podczas pojedynku zerwał więzadło krzyżowe przednie w prawym kolanie i przeszedł operację. ESPN poinformowało, że do urazu doszło w pierwszej rundzie, przed kończącym atakiem, dzięki któremu Ulberg został mistrzem. Oznacza to, że szczyt dywizji jest obecnie naznaczony niepewnością dotyczącą terminu jego powrotu.

Do 23 lipca 2026 roku UFC nie ogłosiło oficjalnie kolejnej obrony tytułu Ulberga ani walki o pas tymczasowy. Z tego powodu pojedynek Ankalaeva z Guskovem nabiera dodatkowego znaczenia, ale jego miejsce w przyszłym układzie dywizji nie zostało jeszcze formalnie określone. Przekonujące zwycięstwo Ankalaeva przywróciłoby byłego mistrza na bardzo silną pozycję, szczególnie dlatego, że zajmuje on pierwsze miejsce w rankingu pretendentów i ma już na koncie zwycięstwo nad Pereirą. Guskov, sprawiając niespodziankę, wyeliminowałby najwyżej notowanego rywala i stworzył całkowicie nową sytuację w kategorii. Organizacja będzie jednocześnie musiała ocenić, jak długo może czekać na Ulberga i czy w międzyczasie należy zestawić walkę wyłaniającą pierwszego pretendenta lub tymczasowego mistrza.

Ankalaev ma więc w Abu Zabi podwójny cel. Pierwszy jest bezpośredni i sportowy: pokonać Guskova, wrócić na zwycięską drogę po porażce i udowodnić, że krótka druga walka z Pereirą nie oznaczała spadku jego poziomu. Drugi ma charakter strategiczny: pozostać na tyle ważnym zawodnikiem dywizji, aby móc wybierać między kolejną próbą zdobycia tytułu a wielką trylogią z Brazylijczykiem. Porażka niemal na pewno odsunęłaby oba plany, natomiast zwycięstwo ponownie otworzyłoby kilka możliwych kierunków. Właśnie dlatego jego publiczne wezwanie Pereiry ma sens tylko wtedy, gdy zostanie poparte wynikiem w oktagonie.

Trzecia walka przyciąga publiczność, ale nadal nie ma oficjalnych ram

Rywalizacja Ankalaeva i Pereiry zawiera niemal wszystkie elementy potrzebne do wielkiej trzeciej walki: dwa pojedynki mistrzowskie, po jednym zwycięstwie po każdej stronie, całkowicie odmienne zakończenia oraz trwały spór o to, kto tak naprawdę jest lepszym zawodnikiem. Ankalaev uważa, że podczas pierwszego starcia pokazał bardziej kompletny arsenał, natomiast Pereira może twierdzić, że w rewanżu osiągnął najbardziej jednoznaczny możliwy rezultat. Taki układ w naturalny sposób wzbudza zainteresowanie rozstrzygającym pojedynkiem. Harmonogram UFC kształtują jednak nie tylko nierozstrzygnięte rywalizacje, ale także aktualny ranking, stan zdrowia mistrza oraz plany zawodników w innych kategoriach.

Pereira po porażce z Gane'em nie ogłosił jeszcze daty powrotu, natomiast Ankalaev dopiero ma stoczyć pierwszy pojedynek po utracie pasa. Dlatego przedwczesne byłoby mówienie o trylogii jako walce uzgodnionej lub prawdopodobnej. Obecnie jest to publicznie wyrażone pragnienie jednego z dwóch zawodników, któremu nie brakuje logiki komercyjnej, ale które nie posiada potwierdzenia organizacji ani zgody drugiej strony. Pereira dotychczas przedkładał kontynuowanie kariery w kategorii ciężkiej, natomiast Ankalaev pozostaje skoncentrowany na szczycie kategorii półciężkiej. Ich drogi mogą ponownie się połączyć, ale wcześniej obaj muszą rozwiązać własne wyzwania.

W przypadku Ankalaeva odpowiedź zacznie pojawiać się w Abu Zabi. Jeżeli przekonująco pokona Guskova, ponownie będzie miał argumenty za walką z Ulbergiem, ewentualnym pojedynkiem o tytuł tymczasowy lub wielkim starciem wykraczającym poza ścisłą logikę rankingu. Jeżeli mu się nie powiedzie, historia z Pereirą pozostanie bardziej osobistą ambicją niż realnym kolejnym krokiem. Guskov tymczasem przyjeżdża z zamiarem wykorzystania otrzymanej z krótkim wyprzedzeniem szansy i całkowitego przekształcenia układu sił w kategorii. Dlatego walka wieczoru w Etihad Arenie jest nie tylko powrotem Ankalaeva, ale również testem tego, czy jego niedokończona rywalizacja z Pereirą nadal ma sportowe podstawy.

Źródła:
- theScore – wypowiedzi Ankalaeva o chęci stoczenia trzeciej walki, pozostaniu Pereiry w kategorii ciężkiej oraz kontekście pojedynku w Abu Zabi (link)
- UFC – oficjalne wyniki i karty punktowe sędziów z pierwszej walki Ankalaeva z Pereirą podczas UFC 313 (link)
- UFC – oficjalny wynik rewanżowej walki Ankalaeva z Pereirą podczas UFC 320 (link)
- UFC – oficjalny harmonogram, lokalizacja i karta gali Ankalaev kontra Guskov w Abu Zabi (link)
- UFC – profil Guskova przed walką wieczoru, jego ocena Ankalaeva oraz kontekst przyjęcia pojedynku z krótkim wyprzedzeniem (link)
- UFC – oficjalny raport z UFC Freedom 250 i porażki Pereiry z Cirylem Gane'em w kategorii ciężkiej (link)
- UFC – oficjalne informacje o aktualnym mistrzu kategorii półciężkiej Carlosie Ulbergu (link)
- ESPN – raport dotyczący urazu więzadła krzyżowego przedniego Ulberga i operacji po zdobyciu tytułu (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Magomed Ankalaev Alex Pereira Bogdan Guskov UFC waga półciężka Abu Zabi MMA trylogia
NOCLEGI W POBLIŻU
Abu Zabi
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
Abu Zabi
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.