Sport

Historyczny finał China Open w Pekinie: Zheng Qinwen kontra Mirra Andreeva w walce o tytuł 11 października

NOCLEGI W POBLIŻU
Pekin
7Days Inn Beijing Xiaotangshan 7Days Inn Beijing Xiaotangshan 2,1 km od Pekin★★5,0(1) 31 Natychmiastowe potwierdzenie
od 14 €Booking.com
今希木屋 今希木屋 2,8 km od Pekin 91 Bezpłatne anulowanieNatychmiastowe potwierdzenie
od 334 €Booking.com
JI Hotel Beijing Changping Xiaotangshan Future Science City Hot Spring Hotel JI Hotel Beijing Changping Xiaotangshan Future Science City Hot Spring Hotel 3,4 km od Pekin★★★ 31 Bezpłatne anulowanieNatychmiastowe potwierdzenie
od 55 €Booking.com
Beijing XiaoTang YiPiao Hot Spring Resort Beijing XiaoTang YiPiao Hot Spring Resort 4,1 km od Pekin★★★★★9,0(1) 147 Bezpłatne anulowanieNatychmiastowe potwierdzenie
od 184 €Booking.com
Mercure Beijing Future Science City Mercure Beijing Future Science City 8,6 km od Pekin★★★★5,0(2) 21 Bezpłatne anulowanieNatychmiastowe potwierdzenie
od 70 €Booking.com

Śledź finał China Open w Pekinie: Zheng Qinwen i Mirra Andreeva zmierzą się o tytuł. Po wygranej z Elise Mertens 7:5, 6:2 Zheng została pierwszą Chinką w finale gry pojedynczej tego turnieju. Sprawdź, co pokazał ich wcześniejszy pojedynek i dlaczego mecz 11 października jest tak ważny

· 11 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Historyczny finał China Open w Pekinie: Zheng Qinwen kontra Mirra Andreeva w walce o tytuł 11 października Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Zheng Qinwen pierwszą chińską finalistką China Open: 11 października zagra z Mirrą Andriejewą o tytuł

Chińska tenisistka Zheng Qinwen zapisała się w historii turnieju China Open w Pekinie, awansując do finału gry pojedynczej kobiet. W półfinale rozegranym w sobotę 10 października 2026 roku pokonała Belgijkę Elise Mertens 7:5, 6:2 i została pierwszą reprezentantką Chin, która dotarła do decydującego meczu tego turnieju od jego włączenia do kalendarza WTA Tour w 2004 roku. Do zwycięstwa potrzebowała godziny i 32 minut, a osiągnęła je przed publicznością, która przez całe spotkanie żywiołowo ją wspierała. Tym samym zakończyła serię siedmiu wcześniejszych porażek chińskich tenisistek w półfinałach China Open. Według oficjalnych danych Women's Tennis Association (WTA) Zheng w niedzielę 11 października rozegra jedenasty finał w karierze, ale dopiero drugi w turniejach kategorii WTA 1000.

O tytuł powalczy z 19-letnią Rosjanką Mirrą Andriejewą, rozstawioną z numerem czwartym, która w drugim półfinale pokonała Czeszkę Nikolę Bartůňkovą 6:2, 6:2. Organizatorzy zaplanowali finał na głównym korcie Diamond w Narodowym Centrum Tenisowym, z rozpoczęciem nie wcześniej niż o godzinie 19:30 czasu lokalnego w Pekinie. Spotkanie ma szczególne znaczenie, ponieważ Zheng próbuje zdobyć dla Chin pierwszy tytuł w rywalizacji singlowej tego turnieju, natomiast Andriejewa chce potwierdzić znakomitą formę w sezonie, w którym wygrała już Roland Garros. Choć Rosjanka dotarła do finału jako zawodniczka rozstawiona, odnosząc serię przekonujących zwycięstw, Chinka ma przewagę w dotychczasowym bilansie bezpośrednich spotkań. Ich jedyny wcześniejszy pojedynek odbył się właśnie w Pekinie dwa lata temu.

Jak Zheng przełamała opór Elise Mertens

Półfinał rozpoczął się pod dyktando Zheng, która szybko przejęła inicjatywę dzięki mocnym uderzeniom z głębi kortu i objęła prowadzenie 4:1 w pierwszym secie. Mertens zdołała jednak wrócić do gry, opierając się na precyzji i cierpliwym konstruowaniu akcji, dzięki czemu wyrównała na 5:5. Chinka w kluczowych momentach utrzymała ofensywne nastawienie i wygrała dwa kolejne gemy, zamykając seta wynikiem 7:5. Po rozstrzygnięciu zaciętej pierwszej partii kontrolowała znacznie większą część dalszego przebiegu spotkania. Zakończyła mecz, wygrywając osiem z ostatnich dziesięciu gemów, co potwierdzają relacje WTA oraz organizatorów China Open.

Statystyki dodatkowo wyjaśniają, dlaczego Zheng zdołała zatrzymać rywalkę, która w poprzednich dniach pokonywała jedne z najbardziej znanych tenisistek świata. Według WTA zanotowała 32 uderzenia wygrywające przy zaledwie 16 niewymuszonych błędach, a także osiem asów serwisowych. Zdobyła 88 procent punktów po trafionym pierwszym podaniu oraz łącznie 73 procent punktów przy własnym serwisie. Mertens przez całe spotkanie miała tylko dwie okazje do przełamania podania przeciwniczki, co pokazuje, jak trudno było jej wywierać długotrwałą presję. Organizatorzy podają, że w drugim secie zdobyła zaledwie 17 punktów, podczas gdy Zheng z coraz większą pewnością dyktowała tempo wymian.

Belgijka dotarła do półfinału po bardzo imponującej serii zwycięstw, dlatego jej porażka nie była jedynie kolejnym wynikiem w turniejowym harmonogramie. Najpierw pokonała triumfatorkę turnieju wielkoszlemowego Jelenę Ostapenko, następnie Coco Gauff, zwyciężczynię China Open 2024, a w ćwierćfinale również Igę Świątek. Polkę pokonała 9 października 7:6 (7:0), 6:3, odnosząc pierwsze zwycięstwo nad nią w trzecim bezpośrednim spotkaniu w karierze, o czym poinformowała WTA. Ta seria doprowadziła Mertens do pierwszego od 2021 roku półfinału turnieju kategorii WTA 1000. Zheng musiała więc w walce o finał pokonać rywalkę, która już udowodniła w Pekinie, że potrafi wygrywać z wysoko notowanymi tenisistkami.

Droga chińskiej zawodniczki do finału nie była łatwa

Zheng nie wystąpiła jako zawodniczka rozstawiona, lecz otrzymała miejsce w drabince głównej dzięki dzikiej karcie przyznanej przez organizatorów. Jej pierwsze cztery spotkania wymagały rozegrania decydującego trzeciego seta, a wśród przeciwniczek znalazły się Shi Han, Anna Kalinskaya, Marie Bouzková i Alina Czarajewa. Mecz z Kalinskayą zakończył się kreczem rywalki w trakcie trzeciego seta, natomiast przeciwko Bouzkovej musiała walczyć aż do wyniku 7:5 w decydującej partii. Właśnie te długie pojedynki pokazały, jak wymagający jest powrót do rytmu rywalizacji po okresie naznaczonym kontuzją. Pomimo fizycznego obciążenia Zheng z rundy na rundę odnajdywała coraz stabilniejszy serwis i z większą pewnością kończyła akcje.

W ćwierćfinale, według oficjalnej relacji WTA, pokonała rozstawioną z numerem szóstym Ukrainkę Elinę Switolinę 6:3, 7:6 (8:6). Decydujące punkty drugiego seta rozegrała agresywnie, uniemożliwiając przeciwniczce powrót do meczu. Następnie wygrała z Mertens w dwóch setach, odnosząc drugie z rzędu zwycięstwo bez straty partii. Już przed półfinałem spędziła na korcie więcej czasu niż jakakolwiek inna tenisistka podczas jednego turnieju WTA w 2026 roku. Po sześciu meczach w Pekinie jej łączny czas gry wynosił 13 godzin i 33 minuty, co może mieć znaczenie również przy ocenie przygotowania fizycznego przed finałem.

Pomimo dużej liczby długich spotkań szczególnie wyróżnia się skuteczność jej ofensywnej gry. WTA odnotowała aż 219 uderzeń wygrywających Zheng podczas jej dotychczasowego występu, co stanowi najwyższy wynik jednej tenisistki w pojedynczym turnieju w tym sezonie. Tym samym przewyższyła 210 uderzeń wygrywających Karolíny Muchovej na Wimbledonie. Według statystyk prowadzonych przez WTA od 2021 roku Zheng jest dopiero trzecią zawodniczką, która podczas jednego turnieju WTA 1000 przekroczyła granicę 200 takich uderzeń. Ten wynik podkreśla sposób, w jaki stara się wygrywać mecze: zamiast czekać na błędy przeciwniczek, podejmuje ryzyko i stwarza okazje do kończącego uderzenia.

Powrót po operacji łokcia i spadku w światowym rankingu

Awans do finału nabiera szczególnego znaczenia w porównaniu z sytuacją Zheng sprzed kilku miesięcy. W 2024 roku Chinka wystąpiła w finale Australian Open, zdobyła złoty medal olimpijski w grze pojedynczej podczas igrzysk w Paryżu i w trakcie kariery awansowała na czwarte miejsce w światowym rankingu. Jednak operacja prawego łokcia i problemy z powrotem do rywalizacji zakłóciły jej kolejny sezon. Podczas China Open 2025 poddała mecz trzeciej rundy, a następnie nie występowała aż do turnieju w Dosze w lutym 2026 roku. Według WTA w czerwcu 2026 roku spadła nawet na 160. miejsce na świecie.

Przełom nastąpił po niepowodzeniu w kwalifikacjach w Toronto i okresie intensywnych treningów na Florydzie, z powodu których opuściła Cincinnati. Następnie przeszła kwalifikacje US Open i dotarła do ćwierćfinału, co było pierwszym wyraźniejszym sygnałem powrotu do dawnej formy. Do Pekinu przyjechała jako 54. tenisistka świata, jednak awans do finału, według prognoz WTA, pozwoli jej wrócić do czołowej trzydziestki. W rozmowach z dziennikarzami podkreślała, że obecnie bardziej docenia pojedyncze zwycięstwa i wysiłek potrzebny do ich osiągnięcia. Zaznaczyła także, że nadal nie uważa, aby osiągnęła swój najwyższy poziom, ponieważ ważniejsza jest dla niej długoterminowa gra na wysokim poziomie niż sukces tylko w jednym turnieju.

Ostatni tytuł w cyklu WTA Tour Zheng zdobyła w Tokio w 2024 roku, dlatego finał w Pekinie daje jej szansę na zakończenie niemal dwuletniego okresu bez turniejowego trofeum. Wcześniej grała już w finale turnieju WTA 1000 w Wuhanie w 2024 roku, gdzie pokonała ją Aryna Sabalenka. Teraz rywalizuje w kolejnym dużym chińskim turnieju, ale z innymi oczekiwaniami niż w okresie, gdy należała do najwyżej sklasyfikowanych tenisistek świata. Organizatorom powiedziała, że na początku rywalizacji nie myślała o historycznym wyniku, lecz o wygraniu każdego kolejnego meczu. Takie podejście ostatecznie doprowadziło ją do osiągnięcia, którego żadna chińska tenisistka wcześniej nie dokonała w Pekinie.

Andriejewa awansuje do finału po przekonującym zwycięstwie nad Bartůňkovą

Mirra Andriejewa rozstrzygnęła swój półfinał znacznie szybciej, pokonując rozstawioną z numerem 26 Nikolę Bartůňkovą w godzinę i 14 minut. Według statystyk WTA zanotowała 16 uderzeń wygrywających przy dziesięciu niewymuszonych błędach oraz wykorzystała pięć z dziesięciu szans na przełamanie. Rosjanka wygrała pierwsze cztery gemy meczu, a w drugim secie ponownie szybko wypracowała przewagę, której już nie oddała. Końcowy wynik 6:2, 6:2 pokazuje różnicę w skuteczności w decydujących momentach, choć Czeszka osiągnęła w turnieju wyniki przekraczające oczekiwania. Po spotkaniu Andriejewa podkreśliła, że jest zadowolona ze swojej gry oraz ze sposobu, w jaki utrzymywała presję na serwisie rywalki.

Rosjanka rozpoczęła turniej od przegranego seta z Chinką Yuan Yue, ale później wygrała dziesięć kolejnych partii. Po odwróceniu losów pierwszego spotkania pokonała Polinę Kudermetową, Darię Snigur, Jekaterinę Aleksandrową i Bartůňkovą. Szczególnie wymagający był ćwierćfinał z Aleksandrową, w którym oba sety wygrała po tie-breakach, 7:6 (7:4), 7:6 (7:3). W półfinale natomiast szybko przejęła kontrolę i uniknęła niepotrzebnie długiego pobytu na korcie. Przed finałem znajduje się więc w korzystniejszej sytuacji pod względem całkowitego obciążenia fizycznego, choć wynik spotkania nie zależy wyłącznie od poziomu wypoczęcia.

Dla Andriejewej jest to piąty finał w 2026 roku, po tytułach zdobytych w Adelaide, Linzu i na Roland Garros oraz porażce w finale Madrytu. Podczas paryskiego turnieju wielkoszlemowego w czerwcu pokonała Polkę Maję Chwalińską 6:3, 6:2 i zdobyła swój pierwszy wielki tytuł w grze pojedynczej. Według oficjalnych danych Roland Garros została najmłodszą zwyciężczynią paryskiego turnieju od czasów Moniki Seles w 1992 roku. Awansując do półfinału w Pekinie, odniosła również 50. zwycięstwo w sezonie, zrównując się z Jessicą Pegulą na czele tego zestawienia statystycznego. WTA informuje ponadto, że zapewniła sobie udział w turnieju kończącym sezon z udziałem ośmiu najlepszych tenisistek i w kolejnym rankingu powinna awansować na trzecie miejsce na świecie.

Finał będzie starciem ofensywnej siły i stabilności w wymianach

Szczególną uwagę zwraca fakt, że finalistki spotkały się dotychczas tylko raz, również podczas China Open. W ćwierćfinale w 2024 roku Zheng odwróciła losy meczu po przegraniu pierwszego seta i pokonała Andriejewą 5:7, 6:0, 6:4. Ten pojedynek pozostaje jedynym bezpośrednim porównaniem ich możliwości w oficjalnym bilansie spotkań. Od tego czasu obie osiągnęły wielkie sukcesy, a Andriejewa zdobyła swój pierwszy tytuł wielkoszlemowy. Dlatego wynik z 2024 roku stanowi interesujące tło historyczne, ale sam w sobie nie może być wiarygodną prognozą nowego finału.

Według oceny WTA oraz wypowiedzi samych tenisistek Zheng opiera swoją grę na mocnych uderzeniach, wysokim tempie i przejmowaniu inicjatywy w wymianach, natomiast Andriejewa szuka przewagi dzięki jakości returnu i stabilności. Rosjanka współpracuje z byłą hiszpańską tenisistką Conchitą Martínez, a poprawa gry przy odbiorze serwisu stanowi jeden z głównych elementów ich pracy. Do zakończenia półfinałów Andriejewa wykorzystała w 2026 roku 301 okazji do przełamania serwisu, najwięcej w całym cyklu WTA Tour. W samym Pekinie wykorzystała ich 25, według danych federacji. Zheng będzie więc potrzebowała skutecznego pierwszego podania, ale także wystarczającej cierpliwości, aby nie podejmować nadmiernego ryzyka przy każdym punkcie.

Ważnym czynnikiem będzie również atmosfera na korcie centralnym, gdzie miejscowa publiczność wspiera Zheng przez cały turniej. Zawodniczka przyznała, że takie wsparcie oznacza dla niej jednocześnie presję i dodatkową motywację. Andriejewa z kolei zapewniła, że ma już doświadczenie w meczach przeciwko reprezentantkom gospodarzy i spodziewa się wymagającego pojedynku. Obie tenisistki w oficjalnych relacjach turniejowych podkreślają, że od ich poprzedniego spotkania wiele się zmieniło, począwszy od doświadczenia, aż po wyniki w największych zawodach. Finał będzie więc również sprawdzianem tego, czy Zheng zdoła utrzymać swoją wyjątkową skuteczność w ofensywie przeciwko rywalce, która obecnie należy do ścisłej światowej czołówki.

Historyczny tytuł, punkty rankingowe i nagrody w finale turnieju

China Open odbywa się w Pekinie od 2004 roku, a tegoroczna rywalizacja kobiet należy do kategorii WTA 1000. W drabince singlowej wystąpiło 96 tenisistek, przy czym 32 zawodniczki rozstawione miały wolny los w pierwszej rundzie. Wśród wcześniejszych triumfatorek znajdują się Serena Williams, Iga Świątek i Coco Gauff, natomiast tytuł w 2025 roku zdobyła Amanda Anisimova. Żadna chińska zawodniczka nie wygrała jednak dotychczas finału gry pojedynczej kobiet, ponieważ przed Zheng żadna nawet do niego nie dotarła. Zwycięstwo 11 października miałoby zatem znaczenie wykraczające poza jedno trofeum i oznaczałoby pierwszy triumf reprezentantki gospodarzy w tej konkurencji.

Finał przynosi także znaczną liczbę punktów rankingowych i wysokie nagrody finansowe. WTA podaje, że łączna pula nagród turnieju kobiet wynosi 9 415 725 dolarów amerykańskich, a zwyciężczyni gry pojedynczej otrzyma 1 151 380 dolarów. Pokonana finalistka dostanie 612 340 dolarów oraz 650 punktów do światowego rankingu, natomiast tytuł zapewnia 1000 punktów. Wyniki te mają znaczenie zarówno dla Andriejewej, która zbliża się do szczytu klasyfikacji, jak i dla Zheng, starającej się po kontuzji ponownie umocnić swoją pozycję wśród najlepszych. W zależności od wcześniej zdobytych punktów i liczby punktów wymagających obrony ostateczny wpływ na ranking będzie widoczny w kolejnym oficjalnym zestawieniu.

Niedzielny program na korcie Diamond obejmuje również finał debla kobiet, zaplanowany przed pojedynkiem singlowym. Zgodnie z komunikatem organizatorów China Open chińska tenisistka Zhang Shuai wraz z Czeszką Kateřiną Siniakovą zmierzą się w nim z Gabrielą Dabrowski i Luisą Stefani. Miejscowa publiczność będzie więc miała dwie okazje do kibicowania chińskim zawodniczkom walczącym o tytuły. Największą uwagę przyciąga jednak finał singla, ponieważ Zheng może dokonać czegoś, czego przez ponad dwie dekady nie osiągnęła żadna jej rodaczka. Andriejewa spróbuje powstrzymać ten historyczny sukces i zdobyć czwarty tytuł sezonu, kontynuując tym samym wyjątkowo udany 2026 rok.

Źródła:
- WTA – relacja ze zwycięstwa Zheng Qinwen nad Elise Mertens i historycznego awansu do finału (link)
- China Open – oficjalne podsumowanie półfinałów, wypowiedzi i wyników chińskiej finalistki (link)
- WTA – zwycięstwo Mirry Andriejewej nad Nikolą Bartůňkovą, statystyki i pozycja w rankingu (link)
- WTA – zapowiedź finału, harmonogram, drogi finalistek do decydującego meczu i nagrody (link)
- WTA – seria zwycięstw Elise Mertens i wynik ćwierćfinału przeciwko Idze Świątek (link)
- WTA – powrót Zheng Qinwen po kontuzji, treningach i spadku w rankingu (link)
- China Open – oficjalna zapowiedź finału i porównanie stylów gry Zheng i Andriejewej (link)
- Roland Garros – oficjalna relacja z triumfu Mirry Andriejewej w Paryżu w 2026 roku (link)
- WTA – oficjalne informacje o formacie i historii China Open 2026 (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Zheng Qinwen Mirra Andreeva China Open Pekin tenis kobiet WTA 1000 finał Elise Mertens
NOCLEGI W POBLIŻU
Pekin
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
Pekin
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden e-mail tygodniowo: najważniejsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe i alerty o spadkach cen. Nic więcej.

Bez spamu. Rezygnacja jednym kliknięciem. Zgodnie z RODO.