Lucas Herbert zapisał się w historii The Open: po rekordowych 28 uderzeniach na pierwszych dziewięciu dołkach zakończył rundę niewiarygodnym wynikiem 61
Australijski golfista Lucas Herbert naznaczył drugi dzień 154. edycji The Open Championship występem, który natychmiast trafił do ksiąg historii najstarszego golfowego turnieju wielkoszlemowego. W piątek 17 lipca 2026 roku pierwsze dziewięć dołków pola Royal Birkdale w Southport ukończył w zaledwie 28 uderzeniach, sześć poniżej par na tej części pola. Tym samym wyrównał najniższy wynik na dziewięciu dołkach w historii The Open, rekord, który przez ponad cztery dekady samodzielnie należał do Anglika Denisa Durniana. Herbert na tym nie poprzestał: drugą dziewiątkę rozegrał w 33 uderzeniach i podpisał kartę z wynikiem 61, dziewięć poniżej par, ustanawiając nowy rekord najniższej rundy w historii męskich turniejów wielkoszlemowych. Poprzednia granica wynosiła 62, a jako pierwszy osiągnął ją Branden Grace właśnie w Royal Birkdale podczas The Open w 2017 roku.
Według oficjalnego śledzenia turnieju i relacji z pola Herbert w całej rundzie zanotował dziewięć birdie bez ani jednego bogeya. Atak rozpoczął od birdie na pierwszych trzech dołkach, kontynuował na piątym i siódmym, a historyczną pierwszą dziewiątkę zakończył kolejnym birdie na dziewiątym dołku. Właśnie ostatnie zagranie tej serii, trafienie z obrzeża poza właściwą powierzchnią greenu, potwierdziło wynik 28 i wywołało jedną z najgłośniejszych reakcji publiczności w dotychczasowej części turnieju. Na drugiej połowie dołożył birdie na dołkach 11., 12. i 16., a par na wymagającym ostatnim dołku zapewnił mu rekordowe 61. Po otwierających 70 uderzeniach w czwartek Herbert osiągnął tym samym łączny wynik dziewięciu poniżej par i objął zdecydowane prowadzenie w klubowym budynku.
Sześć birdie i perfekcyjnie wykorzystany poranny zryw
Herbert przystąpił do drugiej rundy po otwierających 70 uderzeniach, czyli z wynikiem równym par, dlatego jego awans nie był konsekwencją przewagi wypracowanej pierwszego dnia. Pierwszą rundę zakończył z kilkoma wahaniami, ale również z na tyle stabilnym wynikiem łącznym, by pozostać w kontakcie z liderami. W piątek jednak od pierwszego uderzenia prezentował zupełnie inny rytm. Birdie na pierwszym, drugim i trzecim dołku natychmiast przesunęły go na trzy uderzenia poniżej par, a kolejny zysk na piątym potwierdził, że nie był to jedynie krótkotrwały zryw. Po parach na szóstym i ósmym dołku birdie na siódmym i dziewiątym dopełniły jedną z najskuteczniejszych dziewiątek, jakie kiedykolwiek widziano w tym turnieju.
Wczesne warunki w Royal Birkdale były korzystniejsze niż podczas części pierwszej rundy, przy słabszym wietrze i możliwości bardziej agresywnego atakowania flag. Jednak sam fakt, że przed Herbertem tylko jednemu zawodnikowi w ponad półtorawiecznej historii The Open udało się rozegrać dziewięć dołków w 28 uderzeniach, pokazuje, że warunki pogodowe nie mogą być jedynym wyjaśnieniem. Herbert musiał wykorzystać niemal każdą realną okazję, unikać problemów w głębokich bunkrach i wysokiej trawie oraz zachowywać spokój po każdym kolejnym birdie. Takie serie często kończą się, gdy tylko zawodnik zaczyna myśleć o rekordzie, ale Australijczyk właśnie pod największą presją znalazł na dziewiątym dołku jeszcze jedno uderzenie poniżej par. Jego reakcja po trafieniu była krótka i opanowana, lecz wynik na tablicy wyraźnie pokazywał skalę tego, czego właśnie dokonał.
Denis Durnian w 1983 roku ustanowił wzorzec, który przetrwał 43 lata
Do 17 lipca 2026 roku Denis Durnian był jedynym golfistą, który w The Open ukończył dziewięć dołków z wynikiem poniżej 29 uderzeń. Angielski zawodowiec uzyskał 28 na pierwszych dziewięciu dołkach drugiej rundy 112. edycji mistrzostw, rozegranej w Royal Birkdale od 14 do 17 lipca 1983 roku. Według danych The Open i DP World Tour ten występ pozostał jego najlepszym rezultatem w turniejach wielkoszlemowych, a zawody zakończył na dzielonym ósmym miejscu. Rekord Durniana przez dziesięciolecia wyróżniał się jako statystyczna anomalia, nawet w okresie wielkich zmian technologicznych w sprzęcie, przygotowaniu pól i przygotowaniu fizycznym zawodników. Herbert został teraz dopiero drugim członkiem tego niezwykle wąskiego grona.
Powiązanie między oboma wynikami nie kończy się na liczbie 28. Oba zostały osiągnięte na pierwszych dziewięciu dołkach Royal Birkdale i oba w drugiej rundzie turnieju. Historyczny dzień Durniana w 1983 roku był częścią The Open wygranego przez Toma Watsona, wówczas po raz piąty w karierze, natomiast wynik Herberta padł w edycji, w której rywalizuje pokolenie zawodników pochodzących z kilku różnych systemów zawodowych i środowisk turniejowych. Chociaż pole zmieniało się na przestrzeni dziesięcioleci, podstawowe wymaganie pozostało takie samo: kontrolować piłkę w wąskich korytarzach między piaszczystymi wydmami i zaakceptować, że jedna zła pozycja może zniweczyć kilka wcześniejszych znakomitych uderzeń. Dlatego wyrównanie rekordu Durniana ma wartość wykraczającą poza chwilową klasyfikację po dziewięciu dołkach.
Royal Birkdale ponownie stało się sceną wielkiego rekordu
Royal Birkdale jest jednym z najbardziej znanych pól typu links w rotacji The Open, a edycja 2026 jest już 11. przypadkiem, gdy klub w angielskim Southport gości mistrzostwa mężczyzn. Według danych PGA Tour i organizatorów turnieju pole na tegoroczne zawody przygotowano jako par 70 o łącznej długości 7 223 jardów. Pole słynie z wymagających bunkrów, falistych podejść do greenów oraz możliwości, że wiatr w krótkim czasie całkowicie zmieni sposób rozgrywania poszczególnego dołka. W przeciwieństwie do niektórych bardziej otwartych pól links wiele dołków w Birkdale biegnie między wydmami, dlatego zawodnik często ma jasno wyznaczony korytarz, ale bardzo niewielki margines błędu. Wynik Herberta 28 nie był więc jedynie serią udanych puttów, lecz rezultatem kontroli nad pełnym wachlarzem uderzeń.
Birkdale zajmuje już szczególne miejsce w historii niskich wyników w turniejach wielkoszlemowych. Południowoafrykańczyk Branden Grace rozegrał tam w trzeciej rundzie The Open 2017 wynik 62, osiem poniżej par, i został pierwszym golfistą, który podpisał kartę z wynikiem 62 w męskim turnieju wielkoszlemowym. Według oficjalnego archiwum The Open Grace zanotował wtedy osiem birdie bez bogeya, a rekordową rundę rozegrał w drodze do szóstego miejsca. W tym samym roku tytuł zdobył Jordan Spieth po jednym z najbardziej pamiętnych finałowych pojedynków w najnowszej historii turnieju. Fakt, że zarówno 28 Durniana, jak i 62 Grace'a osiągnięto w Royal Birkdale, dodatkowo podkreśla niezwykły związek tego trudnego pola z rekordami: przez większość czasu karze ono nawet najmniejszy błąd, lecz w rzadkich chwilach perfekcyjnej gry umożliwia wyniki przesuwające granice wszystkiego, co wcześniej widziano.
Od wyniku równego par do bezpośredniej walki o prowadzenie
Przed rozpoczęciem drugiej rundy Herbert nie należał do grupy skupiającej największą uwagę. Amerykanin Jackson Suber rozpoczął mistrzostwa wynikiem 65 i objął prowadzenie po pierwszym dniu, podczas gdy wiele gwiazd pozostawało stłoczonych kilka uderzeń za nim. Wynik Herberta 70 oznaczał, że Australijczyk musi szybko znaleźć niższą rundę, jeśli chce włączyć się do poważnej walki o tytuł. Właśnie to się wydarzyło: sześć birdie na pierwszych dziewięciu dołkach zniwelowało cały dystans, a kolejne trzy na drugiej połowie uczyniły go liderem z wynikiem dziewięciu poniżej par. W chwili zakończenia rundy miał trzy uderzenia przewagi nad Suberem, który po 65 w czwartek zagrał 69 i ustalił klubowy wynik sześciu poniżej par.
Taki skok w klasyfikacji jest istotny również ze względu na strukturę turnieju wielkoszlemowego. Po 36 dołkach następuje cut, a następnie dwie finałowe rundy, podczas których warunki pogodowe, pozycje flag i presja w czołowych grupach znacząco różnią się od początku rywalizacji. Wczesny atak może zapewnić zawodnikowi korzystniejszą pozycję, ale nie gwarantuje utrzymania przewagi do niedzieli, zwłaszcza że znaczna część stawki nadal znajdowała się na polu, gdy Herbert oddał kartę wyników. Jego 61 całkowicie zmieniło jednak dynamikę mistrzostw: rywale nie śledzili już wyłącznie wyniku lidera po pierwszej rundzie, lecz również nowej najniższej rundy w historii męskiego turnieju wielkoszlemowego. Od tego momentu każda próba zbliżenia się do szczytu oznaczała także zmierzenie się z rezultatem, który przed piątkiem nie istniał w historycznych tabelach.
Droga do Royal Birkdale prowadziła przez Nową Zelandię
Miejsce Herberta w stawce 154. edycji The Open nie było automatyczne. Według oficjalnego profilu turnieju wywalczył kwalifikację poprzez Open Qualifying Series dzięki drugiemu miejscu w New Zealand Open 2026. Jedno miejsce w tych zawodach było przeznaczone dla najwyżej sklasyfikowanego zawodnika, który wcześniej nie zapewnił sobie udziału w The Open. Zwycięzca Daniel Hillier był już zakwalifikowany, dlatego zaproszenie do Royal Birkdale przypadło Herbertowi. Taka droga do mistrzostw dodatkowo wzmacnia znaczenie jego występu, ponieważ zaledwie kilka miesięcy po walce o ostatnie dostępne miejsca kwalifikacyjne znalazł się na pozycji lidera na największej scenie links.
Dla Herberta jest to szósty występ w The Open. Według oficjalnych danych organizatorów jego najlepszym wcześniejszym rezultatem było dzielone 15. miejsce w 150. edycji turnieju w St Andrews w 2022 roku. Takie doświadczenie oznacza, że zna specyficzne wymagania golfa links, jednak rekordowa runda w Birkdale stanowi nowy poziom zainteresowania i presji. Zawodnicy, którzy wcześnie przebijają się na szczyt, muszą dostosować swoją rutynę, ponieważ zwiększają się liczba widzów, zainteresowanie mediów i czas spędzany na oczekiwaniu na kolejne uderzenia. Herbert pokazał w piątek, że przynajmniej w początkowej fazie to przejście nie zakłóciło jego rytmu.
Australijczyk przybył do Royal Birkdale z ważnym zwycięstwem odniesionym w 2026 roku
Trzydziestoletni Herbert jest zawodowcem od 2015 roku i ma za sobą zwycięstwa na kilku kontynentach oraz różnych tourach. Według danych DP World Tour trzy tytuły w tym cyklu zdobył podczas Dubai Desert Classic 2020, Irish Open 2021 i ISPS Handa Championship 2023. W 2024 roku dołączył do LIV Golf oraz australijskiego zespołu Ripper GC. W maju 2026 roku wygrał LIV Golf Virginia, zdobywając swój pierwszy indywidualny tytuł w tej lidze, i zakończył turniej z łącznym wynikiem 24 poniżej par oraz przewagą czterech uderzeń. Oficjalny raport LIV Golf podaje, że prowadził od początku do końca, co jest ważnym wskaźnikiem zdolności do utrzymywania przewagi przez wiele rund.
Zwycięstwo w Virginii nie oznaczało automatycznie, że przeniesie tę samą formę gry na pole links w północno-zachodniej Anglii. Różnice w podłożu, wietrze, wysokości lotu piłki i rodzaju uderzeń wokół greenów są duże, a mistrzostwa wielkoszlemowe dodatkowo zwiększają wymagania. Mimo to wynik Herberta 28 pokazał, że przybył do Royal Birkdale z grą zdolną do niezwykle niskich odcinków. Jego siła z tee może otwierać krótkie podejścia, lecz w piątek decydująca była umiejętność zamieniania tych okazji na birdie. W golfie rekordowe rundy rzadko buduje się na jednym spektakularnym uderzeniu; częściej są one rezultatem powtarzania precyzyjnych decyzji, dobrych ocen odległości i spokojnego puttowania, a pierwsza dziewiątka Herberta miała właśnie taką strukturę.
Dlaczego wynik 28 jest tak rzadki w The Open
Na pierwszy rzut oka sześć uderzeń poniżej par na dziewięciu dołkach może wydawać się porównywalne z wynikami, które od czasu do czasu pojawiają się w regularnych turniejach zawodowych. Kontekst The Open znacząco zmienia jednak znaczenie tej liczby. Pola links są narażone na zmiany wiatru, twarde podłoże i nieprzewidywalne odbicia, a pozycje flag w turniejach wielkoszlemowych ustawia się tak, by wymagały precyzji, a nie tylko odległości. Zawodnik musi kontrolować wysokość i kierunek piłki, rozumieć, jak zachowa się ona po pierwszym kontakcie z podłożem, a jednocześnie unikać bunkrów, z których często nie da się bezpośrednio zaatakować flagi. Seria sześciu birdie bez straty uderzenia wymaga zatem zarówno jakości technicznej, jak i niemal całkowitego braku poważnych błędów.
Herbert dodatkowo ustanowił rekord na polu, które nie jest uznawane za klasyczne miejsce regularnie przynoszące niskie wyniki. Historia zwycięskich rezultatów w Royal Birkdale pokazuje, że mistrzostwa mogą zakończyć się bardzo skromnym łącznym wynikiem poniżej par, zwłaszcza gdy wiatr i deszcz zwiększają trudność pola. Rekordowe 28 nie oznacza, że pole było łatwe dla całej stawki, lecz że jeden zawodnik w określonym okresie znalazł niemal idealne połączenie formy i warunków. Właśnie ta różnica jest ważna przy porównywaniu statystyk: Herbert nie tylko rozegrał znakomitą dziewiątkę, lecz osiągnął granicę, której nikt nie przesunął od 1983 roku.
Rekord otworzył największą szansę w jego dotychczasowej karierze
Wyrównując rekord Durniana, Herbert zapewnił sobie trwałe miejsce w historii The Open, a końcowym wynikiem 61 poszedł jeszcze o krok dalej. Nie chodzi już tylko o najlepszą dziewiątkę w tych mistrzostwach, lecz o najniższą pełną rundę kiedykolwiek zanotowaną w męskim golfie wielkoszlemowym. Jeszcze ważniejsze dla niego jest to, że historyczny rezultat przekształcił dobry początek turnieju w realną szansę walki o pierwszy tytuł wielkoszlemowy. Przewaga wypracowana w jednej rundzie może szybko zniknąć podczas weekendu w Royal Birkdale, szczególnie jeśli wiatr się wzmocni lub zawodnik trafi do jednego z głębokich piaszczystych bunkrów. Dalsza część turnieju będzie więc wymagać innego rodzaju dyscypliny: umiejętności akceptowania parów, unikania wysokich wyników i zachowania cierpliwości, gdy warunki przestaną oferować oczywiste okazje.
Dla rywali zryw Herberta był ostrzeżeniem, że klasyfikacja może zmienić się w ciągu zaledwie kilku dołków. Dla publiczności stanowił przypomnienie, dlaczego The Open nawet po 154 edycjach może przynieść wynik bez prawdziwego precedensu. Royal Birkdale ponownie połączyło teraźniejszość z historią: 28 Durniana z 1983 roku, 62 Grace'a z 2017 roku oraz 28 i końcowe 61 Herberta z 2026 roku należą teraz do tej samej opowieści o polu, które jednocześnie karze i nagradza odważną, precyzyjną grę. O tym, czy australijski golfista zamieni historyczną rundę na zdobycie Claret Jug, zdecydują pozostała część mistrzostw i presja finałowych grup podczas weekendu. Już teraz potwierdzono jednak, że w piątek 17 lipca ustanowił dwie granice, o których będzie się odtąd wspominać w każdej dyskusji o największych rundach w historii golfa.
Źródła:
- The Open – oficjalne śledzenie prowadzenia i rekordowego występu Herberta w drugiej rundzie (link)
- The Open – oficjalny profil Lucasa Herberta, droga kwalifikacyjna i wcześniejsze występy w mistrzostwach (link)
- The Open – archiwum 112. mistrzostw w Royal Birkdale w 1983 roku (link)
- DP World Tour – dane dotyczące Denisa Durniana i wyniku 28 w Royal Birkdale (link)
- The Open – historyczne omówienie rundy Brandena Grace'a zakończonej wynikiem 62 w 2017 roku (link)
- PGA Tour – informacje o 154. edycji The Open, polu, parze i długości Royal Birkdale (link)
- DP World Tour – zawodowy profil Herberta i przegląd zdobytych tytułów (link)
- The Guardian – relacja na żywo z zakończenia rekordowej rundy Herberta wynikiem 61 (link)
- LIV Golf – oficjalny raport dotyczący zwycięstwa Herberta w Virginii w 2026 roku (link)