Sport

Bryson DeChambeau ukarany dwoma uderzeniami na The Open po spornej sytuacji w roughie Royal Birkdale

Sprawdź, jak Bryson DeChambeau po zakończeniu drugiej rundy The Open otrzymał karę dwóch uderzeń za nieumyślne poprawienie warunków zamachu w głębokim roughie. Dowiedz się, dlaczego bogey zmieniono na triple bogey i jak decyzja sędziów wpłynęła na walkę o prowadzenie

· 10 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Bryson DeChambeau ukarany dwoma uderzeniami na The Open po spornej sytuacji w roughie Royal Birkdale Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Bryson DeChambeau ukarany dwoma uderzeniami podczas The Open: bogey zmienione w triple bogey po kontrowersyjnej sytuacji w roughie

Bryson DeChambeau doznał poważnego ciosu w klasyfikacji podczas 154. edycji The Open Championship, gdy po zakończeniu drugiej rundy R&A nałożyło na niego karę dwóch uderzeń za nieumyślne poprawienie warunków wpływających na zamach na piątym dołku Royal Birkdale. Amerykanin zapisał na polu bogey, czyli pięć uderzeń na krótkim dołku par 4, lecz wynik został później zmieniony na triple bogey, czyli siedem. W rezultacie jego runda 66 została skorygowana do 68 uderzeń, a łączny wynik po 36 dołkach spadł z siedmiu poniżej par do pięciu poniżej par. Zamiast zajmować samodzielnie drugie miejsce i tracić tylko jedno uderzenie do prowadzącego Lucasa Herberta, DeChambeau wszedł w decydującą fazę turnieju z trzema uderzeniami straty do lidera. Decyzja wywołała długą i napiętą dyskusję z sędziami, jednak R&A podkreśliło, że Reguła 8.1 ma zastosowanie również wtedy, gdy zawodnik nie zamierzał uzyskać przewagi.

Decyzję podjęto dopiero po zakończeniu drugiej rundy

DeChambeau zakończył drugą rundę w piątek 17 lipca, będąc przekonanym, że uzyskał 66 uderzeń, czyli cztery poniżej par. Po otwierającej rundzie 67 taki wynik dawałby mu łącznie siedem poniżej par i miejsce bezpośrednio za Herbertem. Szczególnie mocno zakończył rundę, notując birdie na dołkach 17. i 18., dlatego schodząc z ostatniego greenu, wydawał się jednym z największych zwycięzców dnia. Jednak krótko po oddaniu karty wyników został wezwany na rozmowę z sędziami odpowiedzialnymi za przepisy z powodu nagrania z piątego dołka. Według relacji Golf Channel i Sky Sports od zakończenia jego rundy do wydania ostatecznej decyzji minęło ponad 70 minut.

Dyskusja nie ograniczyła się do strefy oddawania wyników. DeChambeau wrócił pojazdem na miejsce zdarzenia wraz z przedstawicielami R&A, aby ponownie obejrzeli położenie piłki, wysoką trawę oraz drogę, którą poruszał się przed drugim uderzeniem. Kamery telewizyjne zarejestrowały bardzo emocjonalną rozmowę, podczas której Amerykanin bronił swojego postępowania i twierdził, że nie poprawiał świadomie położenia. Sędziowie uznali jednak, że jego przemieszczanie się przez wysoką trawę zmieniło obszar planowanego zamachu. Następnie musiał podpisać kartę z wynikiem 68, a bogey na piątym dołku oficjalnie stało się triple bogey.

Co wydarzyło się na piątym dołku Royal Birkdale

Piąty dołek Royal Birkdale to krótki par 4 o długości 321 jardów, czyli około 294 metrów, całkowicie przebudowany na edycję The Open w 2026 roku. Oficjalny przewodnik po polu opisuje go jako klasyczny dołek ryzyka i nagrody: zawodnicy mogą położyć piłkę na około 200 jardów i pozostawić sobie krótki strzał na green albo spróbować bardziej agresywnego ataku. DeChambeau, jeden z najdalej uderzających zawodników w zawodowym golfie, posłał pierwsze uderzenie daleko na prawo, w gęstą naturalną roślinność. Ponieważ początkowo nie było pewności, czy piłka zostanie odnaleziona, zagrał również piłkę prowizoryczną. Pierwotne uderzenie zostało jednak odnalezione głęboko w wysokiej trawie.

Przed drugim uderzeniem DeChambeau poruszał się wokół piłki, próbując ocenić dostępne możliwości i znaleźć sposób na wykonanie zamachu. To właśnie te ruchy stały się przedmiotem analizy. R&A nie twierdziło, że Amerykanin celowo udeptywał trawę, aby otworzyć drogę dla kija, lecz że, nawet jeśli nieumyślnie, poprawił obszar, przez który zamierzał cofnąć kij. Po uderzeniu z trudnego położenia piłka znalazła się za greenem, a dołek ukończył w pięciu uderzeniach. Późniejsza kara ogólna w wysokości dwóch uderzeń podniosła jego wynik do siedmiu.

Ta różnica nie była wyłącznie formalnością. W turnieju wielkoszlemowym, w którym jedno uderzenie często decyduje o zestawieniu par na ostatnią rundę lub o zdobywcy trofeum, dwa dodatkowe uderzenia mogą całkowicie zmienić strategię na weekend. DeChambeau z zawodnika, który rozpocząłby sobotę w ostatniej grupie, stał się członkiem szerszej grupy pościgowej. Zamiast bezpośrednio naciskać lidera z odległości jednego uderzenia, musiał odrabiać trzy uderzenia i jednocześnie uważać na kilku graczy znajdujących się pomiędzy nim a szczytem klasyfikacji.

Dlaczego zastosowano Regułę 8.1

R&A oparło decyzję na Regule 8.1, jednej z podstawowych reguł chroniących zasadę, zgodnie z którą pole należy grać takim, jakie się je zastało. Reguła ogranicza działania, za pomocą których zawodnik może poprawić położenie piłki, obszar zamierzonego ustawienia, obszar zamierzonego zamachu, linię gry lub obszar uwolnienia, w którym piłka zostanie upuszczona albo położona. Zawodnik może rozsądnie szukać piłki, podejść do niej i przyjąć pozycję, nawet jeżeli takie konieczne ruchy w pewnym stopniu wpływają na otoczenie. Oficjalny tekst reguły stanowi jednak, że zawodnik nie ma prawa do normalnego ustawienia ani całkowicie swobodnego zamachu w każdej sytuacji i musi wybrać najmniej inwazyjny sposób podejścia do piłki.

Grant Moir, główny sędzia R&A, wyjaśnił, że DeChambeau został ukarany za nieumyślne poprawienie obszaru planowanego zamachu wstecznego przed drugim uderzeniem. Według jego interpretacji kluczowe pytanie nie brzmiało, czy zawodnik chciał uzyskać przewagę, lecz czy warunki zostały zmienione w sposób stwarzający możliwą korzyść przy nadchodzącym uderzeniu. R&A szczególnie podkreśliło, że ten standard obowiązuje również wtedy, gdy działanie było przypadkowe. W grze na uderzenia kara ogólna za naruszenie Reguły 8.1 wynosi dwa uderzenia, co w tym przypadku bezpośrednio zmieniło wynik dołka z pięciu na siedem.

Takie zastosowanie reguły często wywołuje dyskusje, ponieważ granica między rozsądnym podejściem do piłki a niedozwolonym poprawieniem warunków nie zawsze jest oczywista dla widzów ani nawet dla zawodników. Wysoka trawa może się ugiąć już pod wpływem zwykłego kroku, a zawodnik musi znaleźć równowagę między bezpiecznym zajęciem pozycji a obowiązkiem, aby nie stworzyć korzystniejszej drogi dla kija. Dlatego nagrania wideo, ustawienie stóp i ocena możliwego zamachu stały się w tym przypadku decydujące. R&A uznało, że DeChambeau nie wybrał najmniej inwazyjnego sposobu poruszania się wokół piłki, choć zaakceptowało, że nie działał z zamiarem oszustwa.

Gwałtowna dyskusja, wątpliwości dotyczące kontynuacji i potwierdzenie udziału

DeChambeau podczas rozmowy z sędziami wyraźnie kwestionował decyzję. Według nagrań i relacji z pola w pewnym momencie zasugerował, że może nie kontynuować turnieju, jeżeli kara pozostanie w mocy. Jego agent Brett Falkoff powiedział później dziennikarzom, że golfista czuje się niesprawiedliwie ukarany, a jednocześnie odrzucił wszelkie sugestie, jakoby próbował oszukiwać. DeChambeau nie przeprowadził od razu zwyczajowej rozmowy z mediami, lecz po długim postępowaniu udał się na obszar treningowy i kontynuował pracę nad zamachem.

Niepewność trwała do późnych godzin wieczornych, ale później DeChambeau potwierdził w serwisie społecznościowym X, że będzie grał w weekend. Przekazał, że jest rozczarowany i nie zgadza się z werdyktem, lecz cała sytuacja dodatkowo go zmotywowała. W ten sposób wykluczono możliwość wycofania się, które jeszcze bardziej pogłębiłoby kontrowersję podczas ostatniego męskiego turnieju wielkoszlemowego sezonu. Harmonogram trzeciej rundy przewidywał jego start w sobotę 18 lipca o godzinie 15:30 czasu lokalnego, w parze z Samem Burnsem.

Choć dyskusja była gwałtowna, nie ma oficjalnych informacji, że R&A oskarżyło DeChambeau o celowe oszustwo. Przeciwnie, w wyjaśnieniu organizatora wyraźnie zaznaczono, że poprawienie warunków było nieumyślne. Spór nie dotyczy zatem motywacji, lecz oceny, czy jego ruch fizycznie zmienił chroniony obszar i umożliwił potencjalnie łatwiejszy zamach. Ta różnica jest kluczowa dla zrozumienia decyzji: zgodnie z Regułami Gry w Golfa brak zamiaru nie usuwa automatycznie kary, gdy powstała możliwa przewaga.

Dwa uderzenia całkowicie zmieniły sytuację na szczycie

Oficjalna klasyfikacja po dwóch rundach pokazywała Lucasa Herberta na pierwszym miejscu z wynikiem osiem poniżej par. Australijczyk zagrał w piątek 62, wyrównując najniższy wynik jednej rundy w historii The Open, a krótki niecelny putt na par na 18. dołku uniemożliwił mu zostanie pierwszym golfistą z rundą 61 w męskim turnieju wielkoszlemowym. Jackson Suber, Cameron Young i Ryan Gerard zajmowali ex aequo pozycję z wynikiem sześć poniżej par. Po karze DeChambeau spadł na pięć poniżej par, razem z Samem Burnsem i Si Woo Kimem.

Bez kary Amerykanin zajmowałby samodzielnie drugie miejsce z wynikiem siedem poniżej par i grałby u boku Herberta w ostatniej sobotniej parze. Po korekcie musiał wystartować 20 minut wcześniej z Burnsem i rozpoczął walkę o prowadzenie za trzema zawodnikami z wynikiem sześć poniżej par. Pod względem liczbowym jego strata wzrosła tylko z jednego do trzech uderzeń, ale zmieniła się również struktura rywalizacji: nie mógł już kontrolować sytuacji, grając obok lidera, lecz musiał wywierać presję z wcześniejszej grupy i obserwować wyniki rywali startujących po nim.

Burns dodatkowo podkreślił niezwykły charakter piątku w Birkdale. Zaledwie około 20 minut po rundzie 62 Herberta Amerykanin również ukończył rundę z wynikiem 62 uderzeń, w tym z birdie z bunkra na ostatnim dołku. Według oficjalnych danych The Open Herbert został piątym mężczyzną, który zagrał 62 w turnieju wielkoszlemowym, a Burns szóstym, natomiast Xander Schauffele osiągnął ten wynik dwukrotnie. Przed nimi na samym The Open rundę 62 zagrał jedynie Branden Grace, właśnie na Royal Birkdale w 2017 roku. Historyczne wyniki dzieliły więc nagłówki z decyzją dotyczącą przepisów, która bezpośrednio wpłynęła na jednego z głównych kandydatów do tytułu.

Dołek zaprojektowany z myślą o ryzyku stał się centrum mistrzostw

Royal Birkdale, pole typu links w Southport w północno-zachodniej Anglii, w 2026 roku po raz jedenasty gości The Open. Według oficjalnych danych organizatorów tylko St Andrews częściej organizowało najstarsze wielkie mistrzostwa golfowe, odkąd Birkdale po raz pierwszy było gospodarzem w 1954 roku. Pole słynie z wydm, wąskich korytarzy, głębokich bunkrów i wiatru, który szybko zmienia wartość każdego uderzenia. Piąty dołek, przebudowany jako krótki par 4, miał postawić zawodników przed taktycznym wyborem między bezpiecznym położeniem piłki a bezpośrednim atakiem na green. W przypadku DeChambeau stał się miejscem, w którym turniej zmienił się bez dodatkowego uderzenia kijem.

Oficjalny przewodnik Royal Birkdale ostrzega, że agresywne uderzenie na piątym dołku może przynieść szansę na birdie, ale może też pozostawić zawodnika w bardzo głębokim roughie lub za greenem. Właśnie to ryzyko zmaterializowało się po uderzeniu DeChambeau na prawo. Jego siła, zwykle będąca ogromną przewagą na krótkich dołkach par 4, nie mogła tutaj zneutralizować ani trudnego położenia, ani wymogów przepisów. Incydent pokazał, że golf linksowy karze nie tylko za niewłaściwą odległość lub kierunek, lecz także za sposób, w jaki zawodnik radzi sobie po tym, gdy piłka znajdzie się poza przygotowaną powierzchnią.

Dla DeChambeau, dwukrotnego zwycięzcy turniejów wielkoszlemowych, sportowe zadanie pozostaje jednak jasne. Trzy uderzenia straty po 36 dołkach nie są nie do odrobienia, szczególnie na polu, na którym wiatr, położenie flag i odbicia piłki mogą w ciągu kilku minut zmienić kolejność. Kara odebrała mu jednak margines błędu i zmusiła do atakowania bez utraty dyscypliny. Każda kolejna próba wydostania się z roughu będzie obserwowana ze szczególną uwagą, a jego reakcja podczas weekendu stała się równie ważną historią jak sama decyzja.

Kontrowersja na piątym dołku pozostanie przykładem tego, jak nierozerwalnie wynik i przepisy łączą się na najwyższym poziomie golfa. R&A przyznało, że poprawienie warunków nie było zamierzone, ale uznało, że powstała potencjalna przewaga, i zastosowało przewidzianą karę ogólną. DeChambeau nie zgadza się z tą oceną, lecz zdecydował się pozostać w turnieju i spróbować odzyskać dwa stracone uderzenia swoją grą. Na Royal Birkdale, gdzie tego samego dnia bito i wyrównywano historyczne rekordy, jedna sytuacja w wysokiej trawie zmieniła pozycję jednego z faworytów i dodała nowy poziom napięcia do walki o Claret Jug.

Źródła:
- R&A – oficjalny tekst Reguły 8.1 dotyczącej działań poprawiających warunki wpływające na uderzenie (link)
- Sky Sports – relacja dotycząca kary, wyjaśnienie sędziego Granta Moira i reakcja Brysona DeChambeau (link)
- Golf Channel – chronologia incydentu, powrót na piąty dołek i potwierdzenie udziału w trzeciej rundzie (link)
- The Open – oficjalna klasyfikacja i kolejność po dwóch rundach na Royal Birkdale (link)
- The Open – oficjalny przewodnik po Royal Birkdale i opis przebudowanego piątego dołka (link)
- The Open – oficjalna relacja dotycząca rund 62 Lucasa Herberta i Sama Burnsa (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Bryson DeChambeau The Open Royal Birkdale golf kara dwóch uderzeń przepisy golfa rough R&A

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.