Sport

Rennae Stubbs chce reformy Wielkich Szlemów po maratonie Djokovicia i zwycięstwie Sinnera w Wimbledonie

Poznaj propozycję Rennae Stubbs, by przy wyniku 2:2 w męskich meczach Wielkiego Szlema pełny piąty set zastąpić super tie-breakiem do 10 punktów. Impulsem były pięciogodzinny ćwierćfinał Djokovicia, jego zmęczenie w półfinale i zdecydowane zwycięstwo Jannika Sinnera

· 11 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Rennae Stubbs chce reformy Wielkich Szlemów po maratonie Djokovicia i zwycięstwie Sinnera w Wimbledonie Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Rennae Stubbs proponuje wielką zmianę w turniejach wielkoszlemowych po maratonie Đokovicia: zastąpienie piątego seta super tie-breakiem

Rennae Stubbs, była liderka światowego rankingu deblowego i trenerka, która pracowała z Sereną Williams, rozpoczęła dyskusję na temat jednej z najbardziej rozpoznawalnych cech męskiego tenisa wielkoszlemowego. Po tym, jak Novak Đoković spędził pięć godzin i 15 minut na korcie w ćwierćfinale Wimbledonu przeciwko Felixowi Auger-Aliassime'owi, a następnie w półfinale stawił wyraźnie świeższemu Jannikowi Sinnerowi znacznie słabszy opór, Stubbs zaproponowała, aby w meczach do trzech wygranych setów przy wyniku 2:2 w ogóle nie rozgrywać pełnego piątego seta. Zamiast tego zwycięzca byłby natychmiast wyłaniany w super tie-breaku do 10 punktów, z obowiązkową przewagą dwóch punktów.

Przedstawiła tę propozycję w swoim podcaście tenisowym podczas dyskusji o długości meczów, jakości decydujących faz największych turniejów oraz nierównowadze, która może powstać, gdy jeden z półfinalistów dociera do końcowej fazy po serii krótszych pojedynków, a drugi po niezwykle wymagającym fizycznie maratonie. Stubbs uważa, że cztery pełne sety zachowałyby większość taktycznej i fizycznej głębi tradycyjnego formatu wielkoszlemowego, natomiast końcowy tie-break ograniczyłby ekstremalne obciążenia, które mogą wpłynąć na następny mecz. Jako najnowszy przykład wskazała właśnie drogę Đokovicia od historycznego ćwierćfinału do porażki z Sinnerem. Jednocześnie nie twierdziła, że zmęczenie było jedynym wyjaśnieniem wyniku półfinału: przyznała, że poziom gry Sinnera oraz fakt, iż 39-letni Đoković znajduje się na znacznie innym etapie kariery, również były ważnymi czynnikami.

Pięć godzin i 15 minut, które zmieniły obraz końcowej fazy turnieju

Oficjalna strona Wimbledonu podaje, że 7 lipca 2026 roku Đoković pokonał Auger-Aliassime'a wynikiem 7:6 (10), 3:6, 6:3, 6:7 (4), 7:6. Mecz trwał pięć godzin i 15 minut i stał się najdłuższym męskim ćwierćfinałem w historii turnieju. Zakończył się o godzinie 22.52 czasu lokalnego, zaledwie osiem minut przed obowiązkowym zakończeniem gry o godzinie 23. Đoković odniósł zwycięstwo w decydującym tie-breaku piątego seta, po wieczorze, podczas którego obaj zawodnicy wielokrotnie przechodzili przez okresy całkowitej równowagi wynikowej.

Poprzedni rekord ćwierćfinału należał do Rainera Schüttlera i Arnauda Clémenta, których pojedynek w 2008 roku trwał pięć godzin i 12 minut. Nowy rekord był jeszcze bardziej znaczący ze względu na wiek Đokovicia oraz intensywność wymian z Auger-Aliassime'em, jednym z najsilniejszych fizycznie zawodników w ATP Tour. Organizatorzy Wimbledonu poinformowali, że dzięki temu triumfowi serbski tenisista awansował do swojego 55. półfinału turnieju wielkoszlemowego oraz 15. półfinału w All England Clubie. Po meczu otwarcie mówił o wyczerpaniu i podkreślił, że byłoby mu łatwiej, gdyby tak długi pojedynek był finałem, ponieważ wówczas nie musiałby myśleć o tym, jak jego organizm zregeneruje się przed kolejną przeszkodą.

W zapowiedzi półfinału Wimbledon obliczył, że Đoković spędził do tego momentu na korcie około 16 i pół godziny, czyli mniej więcej trzy godziny i 15 minut więcej niż Sinner. Taka różnica nie przesądza z góry o wyniku, lecz ma znaczenie w sporcie, w którym regeneracja pomiędzy meczami składa się ze snu, odżywiania, fizjoterapii, zabiegów oraz bardzo precyzyjnego zarządzania obciążeniem. Dwa wolne dni kalendarzowe pomiędzy ćwierćfinałem a półfinałem mogą pomóc, ale nie zawsze są w stanie zniwelować skutki pięciogodzinnego meczu, zwłaszcza w przypadku zawodnika znajdującego się w późnej fazie kariery. Właśnie ten kontekst stanowi podstawę argumentu Stubbs: publiczność w końcowej fazie turnieju wielkoszlemowego chce oglądać najlepszych zawodników możliwie najbliżej pełni ich poziomu fizycznego i technicznego, a nie pojedynek, w którym jeden z nich jest znacząco ograniczony przez wcześniejszy maraton.

Sinner był lepszy, a zmęczenie nie jest jedynym wyjaśnieniem

Jannik Sinner pokonał Đokovicia 10 lipca wynikiem 6:4, 6:4, 6:4. Oficjalna relacja Wimbledonu opisała występ lidera światowego rankingu jako połączenie precyzyjnego serwisu, agresywnych uderzeń z głębi kortu i nieustannej presji, która ograniczała możliwości przeciwnika. Włoch wcześnie przejmował inicjatywę, rzadko pozwalał Đokoviciowi na znalezienie rytmu w wymianach i kontrolował kluczowe fazy wszystkich trzech setów. Wyniku nie można więc sprowadzić wyłącznie do kondycji fizycznej pokonanego zawodnika.

Po meczu Đoković podsumował dla ATP swój występ oraz cały udział w turnieju słowami, że było „dobrze, ale niewystarczająco dobrze”. Była to jego druga z rzędu porażka z Sinnerem w półfinale Wimbledonu, po tym jak Włoch pokonał go również w 2025 roku. Po tegorocznym spotkaniu ATP podało, że Sinner prowadzi obecnie 7:5 w ich bezpośrednich pojedynkach i wygrał sześć z ostatnich siedmiu spotkań. Pokazuje to, że w półfinale istniał również wyraźny aspekt sportowy, który wykracza poza kwestię harmonogramu i regeneracji.

Kilka dni później Sinner potwierdził swój poziom gry, skutecznie broniąc tytułu w Wimbledonie. W finale 12 lipca pokonał Alexandra Zvereva 6:7 (7), 7:6 (2), 6:3, 6:4 po trzech godzinach i 46 minutach. Jego droga do trofeum dodatkowo wspiera zastrzeżenie Stubbs, że Đoković nie przegrał wyłącznie dlatego, że był zmęczony. Mimo to fakt, że Sinner trafił w półfinale na przeciwnika ze znacznie większym skumulowanym obciążeniem, pozostaje istotny dla szerszej dyskusji o tym, czy format największych turniejów powinien zmniejszać prawdopodobieństwo, że wcześniejszy maraton w decydujący sposób naznaczy kolejną rundę.

Co właściwie zmieniłoby się w modelu Stubbs

Zgodnie z obowiązującymi zasadami mecze singlowe mężczyzn w turniejach wielkoszlemowych rozgrywa się do trzech wygranych setów. Jeżeli po czterech setach wynik wynosi 2:2, rozgrywany jest pełny piąty set. Dopiero gdy wynik w tym decydującym secie osiągnie 6:6 w gemach, następuje tie-break do 10 punktów, przy czym zwycięzca musi mieć co najmniej dwa punkty przewagi. Właśnie w ten sposób zakończył się mecz Đokovicia z Auger-Aliassime'em.

Stubbs proponuje znacznie głębszą zmianę. W jej modelu przy wyniku 2:2 nie byłoby piątego seta składającego się z sześciu lub większej liczby gemów, lecz od razu rozpoczynałby się super tie-break do 10. Cztery rozegrane sety pozostałyby pełnym sprawdzianem jakości technicznej, taktycznej i fizycznej, ale ostateczne rozstrzygnięcie koncentrowałoby się w krótszej serii punktów. Taki model mógłby skrócić najdłuższe spotkania o dziesiątki minut, a czasami nawet o ponad godzinę, ułatwić organizatorom planowanie, zaoferować partnerom telewizyjnym bardziej przewidywalny czas programu oraz zapewnić zawodnikom więcej czasu na regenerację.

Ważne jest jednak, aby odróżnić tę propozycję od zasady, którą turnieje wielkoszlemowe już stosują. Cztery największe turnieje wspólnie wprowadziły w 2022 roku jednolity końcowy tie-break do 10 punktów przy wyniku 6:6 w decydującym secie. Grand Slam Board wyjaśnił wówczas, że celem było ujednolicenie zasad Australian Open, Roland-Garros, Wimbledonu oraz US Open, a także poprawa doświadczeń zawodników i publiczności. Przed tą decyzją turnieje miały różne sposoby kończenia ostatniego seta, a niektóre pozwalały kontynuować grę, dopóki jeden z zawodników nie uzyskał przewagi dwóch gemów. Stubbs proponuje teraz kolejny krok: nie tylko ograniczyć zakończenie piątego seta, lecz całkowicie go usunąć.

Argumenty za krótszym zakończeniem meczu

Najważniejszy argument przemawiający za taką zmianą dotyczy jakości późniejszych rund. Turniej wielkoszlemowy trwa dwa tygodnie, a mistrz w rywalizacji mężczyzn musi wygrać siedem meczów. Zawodnik, który we wcześniejszych rundach przejdzie przez kilka pięciosetowych pojedynków, może dotrzeć do półfinału lub finału z o wiele większą liczbą godzin spędzonych na korcie niż jego rywal. Drabinka jest z natury nieprzewidywalna i tego elementu nigdy nie da się całkowicie wyeliminować, ale krótsze decydujące zakończenie ograniczyłoby największe skrajności.

Drugi argument dotyczy zdrowia i zarządzania obciążeniem. Żadna zmiana formatu nie wyeliminowałaby kontuzji, lecz mniejsza liczba długotrwałych decydujących setów mogłaby ograniczyć ostre wyczerpanie, zwłaszcza w warunkach upału lub wysokiej wilgotności. Mogłoby to być istotne również dla starszych zawodników oraz dla tych, którzy wchodzą w końcową fazę po kilku wymagających fizycznie rundach. Przykład Đokovicia przytoczony przez Stubbs jest szczególnie mocny właśnie dlatego, że chodzi o jednego z najlepiej przygotowanych i najbardziej utytułowanych tenisistów w historii, zawodnika znanego z wytrzymałości i zdolności do regeneracji.

Trzecim argumentem jest harmonogram. Wimbledon ostrzega na swoich oficjalnych stronach, że czas trwania meczów do trzech wygranych setów jest trudny do przewidzenia i że dwa długie spotkania mężczyzn mogą zająć niemal cały program jednego kortu. Krótsze zakończenie zmniejszyłoby ryzyko późnych finałów meczów, przesuwania innych spotkań oraz problemów związanych z lokalnymi ograniczeniami, takimi jak obowiązkowe zakończenie gry w All England Clubie. W przypadku Đokovicia i Auger-Aliassime'a organizatorów dzieliło zaledwie kilka minut od sytuacji, w której mecz musiałby zostać przerwany i dokończony następnego dnia.

Dlaczego część tenisowego świata byłaby przeciwna

Format do trzech wygranych setów od dziesięcioleci stanowi fundament tożsamości męskiego tenisa wielkoszlemowego. Jego zwolennicy uważają, że piąty set nie jest niepotrzebnym dodatkiem, lecz ostatecznym testem wytrzymałości, koncentracji, zdolności adaptacji i odporności psychicznej. Wiele z najsłynniejszych meczów w historii sportu powstało właśnie dlatego, że po czterech setach zawodnicy musieli odnaleźć nowe rezerwy taktyczne i fizyczne. Całkowite usunięcie piątego seta zmieniłoby rodzaj zawodnika, którego nagradza format.

Super tie-break zwiększa również znaczenie bardzo małej liczby punktów. Jeden podwójny błąd serwisowy, zły kozioł piłki lub chwilowy spadek koncentracji może rozstrzygnąć mecz po kilku godzinach wyrównanej gry. W pełnym piątym secie jest więcej czasu na naprawienie błędów, odrobienie straconego podania oraz rozwinięcie końcowej historii taktycznej. Krytycy mogliby więc twierdzić, że model Stubbs zapewnia lepszą kondycję fizyczną w następnej rundzie, ale jednocześnie zmniejsza wiarygodność oceny, kto był lepszy w decydującej fazie aktualnego meczu.

Istnieje również kwestia tradycji oraz wartości komercyjnej. Maratońskie spotkania przyciągają ogromną uwagę, tworzą historyczne chwile i odróżniają turnieje wielkoszlemowe od większości pozostałych imprez, w których mecze mężczyzn rozgrywa się do dwóch wygranych setów. Organizatorzy musieliby ocenić, czy większa przewidywalność i lepsza ochrona jakości końcowej fazy turnieju przeważyłyby nad utratą dramatyzmu pełnego piątego seta. Taka decyzja nie byłaby jedynie techniczną zmianą sposobu punktacji, lecz redefinicją jednej z głównych cech najważniejszych turniejów.

Dyskusja obejmuje również różnicę między formatem mężczyzn i kobiet

Propozycja Stubbs pojawiła się podczas dyskusji z Caitlin Thompson na temat tego, czy kobiety w końcowych rundach turniejów wielkoszlemowych powinny grać do trzech wygranych setów. Thompson opowiadała się za dłuższymi meczami kobiet od ćwierćfinałów lub półfinałów, uważając, że taki format mógłby zapewnić więcej przestrzeni na zwroty akcji i zmniejszyć prawdopodobieństwo bardzo krótkich rozstrzygnięć. Stubbs nie zgodziła się i zamiast rozszerzania formatu zaproponowała kompromis obejmujący cztery pełne sety oraz końcowy tie-break.

Według relacji Tennis365 Stubbs oceniła, że mecze kobiet do trzech wygranych setów mogłyby w niektórych przypadkach trwać jeszcze dłużej, ponieważ przeciętnie przynoszą mniej bezpośrednich punktów zdobywanych serwisem niż mecze mężczyzn na trawie. Jej szerszy argument nie jest więc skierowany wyłącznie na Đokovicia, lecz dotyczy poszukiwania formatu, który zachowałby wielką sportową rangę turnieju wielkoszlemowego bez nieograniczonego wzrostu obciążeń fizycznych. Mimo to każda idea zbliżenia formatów mężczyzn i kobiet otworzyłaby dodatkowe pytania dotyczące równości, harmonogramu, czasu telewizyjnego oraz sposobu wartościowania różnych konkurencji.

Zmiana wymagałaby decyzji Grand Slam Board

Zasady czterech największych turniejów są wdrażane przez Grand Slam Board, natomiast Międzynarodowa Federacja Tenisowa publikuje oficjalne Przepisy gry w tenisa oraz regulamin turniejów wielkoszlemowych. Z tego powodu pojedynczy komentarz trenerki lub analityczki telewizyjnej, niezależnie od jej doświadczenia, nie może bezpośrednio zmienić formatu. Taki krok wymagałby skoordynowanej decyzji organizatorów Australian Open, Roland-Garros, Wimbledonu oraz US Open, a także precyzyjnego określenia zastosowania tej zasady w rywalizacji mężczyzn, kobiet i innych konkurencjach.

Stubbs wchodzi do tej dyskusji z poważnym autorytetem tenisowym. Jako zawodniczka była liderką światowego rankingu deblowego, zdobyła sześć tytułów wielkoszlemowych w deblu kobiet i mikście, a później pracowała jako trenerka oraz analityczka. Jej oficjalna biografia wymienia współpracę z Sereną Williams, Samanthą Stosur i Karolíną Plíškovą. Dlatego jej propozycja nie jest jedynie reakcją kibica na jeden wynik, lecz stanowiskiem osoby, która obserwowała tenis wielkoszlemowy z perspektywy zawodniczki, trenerki i komentatorki.

Według publicznie dostępnych informacji do 15 lipca 2026 roku Grand Slam Board nie ogłosił, że rozważa natychmiastowe wprowadzenie formatu, który przy wyniku 2:2 zastępowałby piąty set super tie-breakiem. Historia pokazuje jednak, że zasady mogą się zmieniać, gdy organizatorzy uzgodnią, iż potrzebna jest większa spójność, bezpieczeństwo lub przewidywalność. Wprowadzenie w 2022 roku wspólnego tie-breaka przy wyniku 6:6 w decydującym secie już pokazało, że nawet najbardziej tradycyjne elementy formatu wielkoszlemowego nie są nietykalne.

Maraton Đokovicia przeciwko Auger-Aliassime'owi oraz jego przekonująca porażka z Sinnerem kilka dni później prawdopodobnie pozostaną więc jednym z głównych przykładów w dyskusji o przyszłości męskiego tenisa wielkoszlemowego. Ten ciąg wydarzeń nie dowodzi, że krótszy format zmieniłby zwycięzcę półfinału, ani nie umniejsza przewagi Sinnera i jego późniejszego zdobycia tytułu. Pokazuje jednak, jak bardzo rezultat jednego wielkiego meczu może wpłynąć na jakość następnego oraz jak trudno pogodzić tradycję piątego seta z oczekiwaniem, że końcowa faza turnieju zgromadzi najlepszych zawodników w możliwie najlepszym stanie.

Źródła:
- Tennis365 – relacja dotycząca propozycji Rennae Stubbs i dyskusji o możliwym zniesieniu pełnego piątego seta (link)
- Wimbledon – oficjalna relacja z rekordowego ćwierćfinału Đokovicia i Auger-Aliassime'a (link)
- Wimbledon – oficjalna relacja z półfinału Sinnera i Đokovicia (link)
- ATP Tour – reakcja Đokovicia po porażce w półfinale Wimbledonu 2026 (link)
- Wimbledon – oficjalna relacja z obrony tytułu przez Sinnera w finale przeciwko Zverevowi (link)
- International Tennis Federation – Przepisy gry w tenisa na 2026 rok oraz postanowienie dotyczące tie-breaka do 10 punktów w decydującym secie (link)
- Australian Open / Grand Slam Board – wspólna decyzja z 2022 roku dotycząca końcowego tie-breaka we wszystkich czterech turniejach wielkoszlemowych (link)
- Rennae Stubbs – oficjalna biografia zawierająca informacje o karierze zawodniczej, trenerskiej i medialnej (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Rennae Stubbs Novak Djokovic Jannik Sinner Wimbledon Wielki Szlem piąty set super tie-break tenis

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.