Vingegaard ujawnił wiadomość Pogačara po poważnym upadku i zdementował plotki o zakończeniu kariery w 2028 roku
Jonas Vingegaard po raz pierwszy publicznie opowiedział o prywatnej wiadomości, którą Tadej Pogačar wysłał mu po upadku, przez który musiał wycofać się z Tour de France 2026. Duński kolarz pojawił się 30 lipca na starcie drugiego etapu Tour of Denmark w Glyngøre, swojej rodzinnej miejscowości, niespełna dwa tygodnie po złamaniu prawego obojczyka. W rozmowie z duńskimi mediami potwierdził, że jego największy rywal skontaktował się z nim bezpośrednio po wypadku i że ten gest wiele dla niego znaczył. Nie ujawnił pełnej treści wiadomości, ale powiedział, że ucieszyło go, iż Pogačar pomyślał o nim w chwili, gdy jego walka o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej największego wyścigu świata nagle dobiegła końca. Jednocześnie Vingegaard odrzucił interpretacje, według których zdecydował już o zakończeniu kariery po wygaśnięciu kontraktu z ekipą Visma | Lease a Bike pod koniec 2028 roku.
Prywatna wiadomość po publicznym geście wsparcia
Vingegaard określił wiadomość Pogačara jako kolejny dowód na to, że relacje między dwoma najlepszymi kolarzami etapowymi swojego pokolenia zmieniły się podczas lat intensywnej rywalizacji. Według niego w pierwszych sezonach ich relacja była wyraźnie bardziej napięta i mniej osobista, choć nie określił jej jako wrogiej. Dziś, jak powiedział, częściej ze sobą rozmawiają i lepiej rozumieją okoliczności, w których obaj się znajdują: ogromne oczekiwania, wielomiesięczne przygotowania oraz fakt, że ich decyzje są analizowane niemal codziennie. Duńczyk podkreślił, że podoba mu się kierunek, w którym rozwinęła się ich rywalizacja, oraz że istnieje między nimi szczery szacunek, choć na szosie pozostają bezpośrednimi przeciwnikami. Wiadomości po upadku nie przedstawiono więc jako kurtuazyjnej formalności, lecz jako ludzką reakcję sportowca, który dobrze zna konsekwencje poważnych wypadków oraz przerwania realizacji wielkich celów.
Pogačar wyraził wsparcie także publicznie, bezpośrednio po 15. etapie. Jak podał Reuters, słoweński kolarz powiedział, że Tour bez Vingegaarda nie będzie już taki sam, określił ich jako rywali, którzy są jednocześnie swego rodzaju przyjaciółmi, i życzył mu szybkiego powrotu do zdrowia. Taka wypowiedź miała dodatkową wagę, ponieważ w chwili upadku Vingegaard zajmował drugie miejsce w klasyfikacji generalnej i był najważniejszym rywalem Pogačara w walce o żółtą koszulkę. Ich pojedynek ponownie był główną sportową historią wyścigu, podobnie jak przez znaczną część okresu od 2021 roku. Wypadek przerwał bezpośrednie starcie przed ostatnim tygodniem, a Pogačar później wygrał swój piąty Tour de France.
Upadek w końcówce 15. etapu przerwał walkę o Tour
Do wypadku doszło 19 lipca na ostatnich około dwudziestu kilometrach 15. etapu z Champagnole na Plateau de Solaison. Według oficjalnego raportu Tour de France Vingegaard zahaczył na zakręcie o krawężnik, stracił kontrolę nad rowerem i mocno upadł na prawe ramię. W zdarzeniu uczestniczyło jeszcze kilku zawodników, ale Duńczyk jako jedyny nie był w stanie kontynuować wyścigu. Nagrania pokazały, jak w ogromnym bólu opuszcza jezdnię i wsiada do ambulansu z unieruchomioną ręką. Jego ekipa Visma | Lease a Bike poinformowała następnie, że doznał złamania obojczyka oraz licznych otarć, a ze względu na powagę złamania zalecono operację.
Dyrektor sportowy Marc Reef powiedział, że przed upadkiem Vingegaard miał bardzo dobre nogi i że zespół planował atak po zwycięstwo etapowe. W trakcie etapu Visma wysyłała zawodników do ucieczki, kontrolowała tempo grupy faworytów i przygotowywała teren pod końcowy podjazd, lecz w ciągu kilku sekund cała strategia straciła znaczenie. Do tego momentu Vingegaard pięć razy z rzędu kończył Tour na podium, w tym odniósł zwycięstwa w klasyfikacji generalnej w 2022 i 2023 roku, dlatego wycofanie się z wyścigu było jego pierwszym takim wynikiem we francuskim Grand Tourze od czasu, gdy stał się kandydatem do tytułu. Etap wygrał Remco Evenepoel przed Pogačarem, a Belg po wycofaniu się Vingegaarda awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej.
Operacja przebiegła pomyślnie, ale nadal nie ma daty powrotu
Vingegaard przeszedł operację 21 lipca w Danii. Według informacji przekazanych duńskiej telewizji TV2 przez dyrektora sportowego Reefa zabieg zakończył się sukcesem, a lekarze wykonali wszystko, co było konieczne, jednak zespół nie wyznaczył od razu terminu powrotu. Podczas wizyty w Glyngøre Vingegaard powiedział, że może już poruszać ręką i że jego stan stopniowo się poprawia, ale do 30 lipca nie wsiadł jeszcze ponownie na rower. Podkreślił, że niezależnie od urazu potrzebował odpoczynku po długiej i wymagającej części sezonu. Decyzja o ewentualnym starcie w pozostałej części 2026 roku będzie zależeć od zrośnięcia się obojczyka, odzyskania pełnego zakresu ruchu oraz reakcji organizmu, kiedy ponownie rozpocznie treningi.
Duńczyk nie wykluczył udziału w mistrzostwach świata w kolarstwie szosowym w Montréalu, ale również go nie zapowiedział. Międzynarodowa Unia Kolarska podaje, że mistrzostwa odbędą się od 20 do 27 września, natomiast wyścig ze startu wspólnego elity mężczyzn zaplanowano na ostatni dzień zawodów. Vingegaard stwierdził, że byłoby wspaniale, gdyby był gotowy, lecz jednocześnie przypomniał doświadczenia po ciężkim upadku w Wyścigu Dookoła Kraju Basków w 2024 roku, kiedy próbował przyspieszyć powrót, aby wystartować w Tourze. Tym razem, według jego słów, nie chce wymuszać rehabilitacji ani z góry wiązać powrotu do zdrowia z konkretnym wyścigiem. Takie podejście pozostawia otwartą zarówno możliwość powrotu jesienią, jak i ewentualność, że jego wyjątkowo udany sezon już się zakończył.
Plotki o zakończeniu kariery są związane z kontraktem do 2028 roku
Pojawienie się Vingegaarda na duńskim wyścigu było ważne także ze względu na plotki, że może zakończyć karierę pod koniec 2028 roku. Jego kontrakt z ekipą Visma | Lease a Bike obowiązuje właśnie do końca tamtego sezonu, a wcześniej mówił, że nie widzi siebie w zawodowym peletonie do 35. roku życia i że ocenia swoją przyszłość z roku na rok. Te wypowiedzi część mediów przekształciła w twierdzenie, że data zakończenia kariery została już ustalona. Vingegaard wyraźnie powiedział teraz, że żadna decyzja nie zapadła: jeżeli pod koniec 2028 roku nie będzie już chciał kontynuować, wówczas zakończy karierę, ale równie możliwe jest jej przedłużenie. Ostateczną decyzję wyznaczą czas, motywacja, zdrowie i cele sportowe, a nie obecne przypuszczenia.
Oficjalny profil zespołu potwierdza, że Vingegaard jest zawodnikiem holenderskiej ekipy od 2019 roku i ma kontrakt do 2028 roku. Kiedy w grudniu 2023 roku ogłoszono przedłużenie umowy, duński kolarz powiedział, że czuje się w zespole jak w domu i właśnie w tym środowisku widzi swoją przyszłość. Również w najnowszej wypowiedzi nie dał żadnego sygnału, że rozważa zmianę ekipy. Zamiast tego mówił o wyścigach, których jeszcze nie wygrał, oraz o motywacji, jaką czerpie z poszerzania własnego palmarès. W ten sposób zdementowanie plotek o zakończeniu kariery powiązał z konkretnym planem sportowym, a nie jedynie z ogólnym pragnieniem pozostania aktywnym.
Sezon 2026 pokazał, dlaczego nie myśli jeszcze o końcu
Przed upadkiem na Tourze Vingegaard notował jeden z najbardziej udanych sezonów w swojej karierze. W marcu po raz pierwszy wygrał Paris–Nice, kończąc według oficjalnej strony wyścigu z przewagą ponad czterech minut nad drugim zawodnikiem. Dwa tygodnie później został pierwszym duńskim zwycięzcą Volta a Catalunya, po tym jak kluczową przewagę zbudował dzięki triumfom na dwóch górskich finiszach. Pod koniec maja wygrał Giro d'Italia podczas swojego pierwszego startu w tym wyścigu, odnosząc pięć zwycięstw etapowych na metach położonych na podjazdach. Oficjalna strona Giro podaje, że został tym samym dopiero ósmym kolarzem w historii, który podczas kariery wygrał Giro d'Italia, Tour de France oraz Vueltę a España.
To właśnie te trzy nowe trofea Vingegaard miał na myśli, kiedy w Danii mówił o wyścigach, które nadal chce dodać do swojej listy sukcesów. Paris–Nice, Volta a Catalunya i Giro d'Italia przed 2026 rokiem nie znajdowały się w jego palmarès, a ich zdobyciem pokazał, że nie ogranicza swoich celów wyłącznie do Touru. Na 2027 rok zapowiedział podobne podejście: razem z zespołem chce wybrać kolejne zawody, w których dotychczas nie zwyciężył, i spróbować wypełnić pozostałe luki w swojej karierze. Konkretna lista następnych celów nie została jeszcze opublikowana, dlatego układ kalendarza będzie zależał od powrotu do zdrowia oraz ustaleń z ekipą. Jego wypowiedzi wskazują jednak bardziej na redefinicję priorytetów niż na zbliżanie się do z góry określonego końca.
Wiara w kolejne zwycięstwo w Tourze nie zniknęła
Pomimo dominacji Pogačara i własnego przymusowego wycofania się Vingegaard powiedział, że nadal wierzy, iż może ponownie wygrać Tour de France. Dodał, że byłby zaskoczony, gdyby nie wrócił do wyścigu, bezpośrednio odpowiadając w ten sposób na spekulacje, że upadek mógł oznaczać koniec ich wielkiej rywalizacji w Tourze. To przekonanie opiera na swoich wynikach: w latach 2021-2025 za każdym razem, gdy obaj ukończyli Tour, Pogačar i Vingegaard zajmowali dwa pierwsze miejsca. Słoweniec był lepszy w 2021, 2024 i 2025 roku, natomiast Duńczyk zwyciężał w 2022 i 2023 roku. Serię przerwał dopiero upadek Vingegaarda w edycji 2026.
Ich rywalizacja w tym okresie kształtowała taktykę dwóch najsilniejszych ekip, sposób jazdy w górach oraz oczekiwania publiczności wobec każdego kolejnego francuskiego wyścigu. Jednocześnie stała się przykładem tego, jak relacja wielkich rywali może się rozwijać bez utraty sportowej ostrości. Opowieść Vingegaarda o wiadomości Pogačara pokazuje, że osobisty szacunek nie zmniejsza znaczenia sportowego pojedynku, lecz nadaje mu dodatkowy wymiar. Kiedy ponownie spotkają się na starcie wielkiego wyścigu, obaj będą próbowali zwyciężyć, ale za publicznym obrazem bezkompromisowej walki będzie istniała wyraźniejsza świadomość ryzyka, które wspólnie ponoszą.
Powrót do zdrowia ma pierwszeństwo przed kalendarzem
Dla Vingegaarda najważniejsze jest teraz, aby obojczyk prawidłowo się zagoił i aby wrócił do treningów bez następstw, które mogłyby zagrozić sezonowi 2027. Termin powrotu będzie zależeć od zrośnięcia złamania, skutków zabiegu operacyjnego oraz możliwości ponownego trenowania bez trudności. Zespół na razie nie publikuje więc dokładnego harmonogramu, a sam zawodnik odmówił wywierania presji w związku z mistrzostwami świata lub jakimkolwiek innym jesiennym wyścigiem. Według dostępnych informacji rehabilitacja postępuje, ale nadal oficjalnie nie potwierdzono, czy wystartuje jeszcze w 2026 roku.
Jego przyjazd do Glyngøre pokazał jednak, że po operacji szybko powrócił do życia publicznego i środowiska zespołowego. Tour of Denmark prowadził drogami, na których często trenuje, a Vingegaard wykorzystał okazję, aby wspierać kolegów i pozdrowić publiczność, choć nie mógł wystartować. Jednocześnie zamknął tam dwa otwarte tematy po Tourze: potwierdził prywatny gest Pogačara i odmówił uznania 2028 roku za z góry ustaloną datę pożegnania. Jego bezpośrednim celem pozostaje powrót do zdrowia, natomiast długoterminowy komunikat jest jednoznaczny - nadal uważa się za kandydata do największych zwycięstw i nie zamierza rezygnować z Touru.
Źródła:
- Eurosport España – wypowiedzi Vingegaarda o wiadomości Pogačara, rozwoju ich relacji i plotkach o zakończeniu kariery (link)
- Team Visma | Lease a Bike – oficjalny komunikat o upadku, obrażeniach i wycofaniu się z Tour de France (link)
- Tour de France – oficjalny raport z 15. etapu i okoliczności upadku w końcówce (link)
- Reuters / Channel News Asia – przebieg 15. etapu, publiczna reakcja Pogačara i zmiany w klasyfikacji generalnej (link)
- Eurosport France – informacje o pomyślnie przeprowadzonej operacji obojczyka i niepewnym terminie powrotu (link)
- Team Visma | Lease a Bike – oficjalny profil zawodnika i potwierdzenie kontraktu do końca 2028 roku (link)
- Giro d'Italia – oficjalne potwierdzenie zwycięstwa w klasyfikacji generalnej w 2026 roku oraz dołączenia do grona triumfatorów wszystkich trzech Grand Tourów (link)
- Paris–Nice i Volta a Catalunya – oficjalne raporty dotyczące zwycięstw Vingegaarda w klasyfikacji generalnej w sezonie 2026 (link; link)
- Associated Press – potwierdzenie piątego zwycięstwa Pogačara w klasyfikacji generalnej Tour de France 2026 (link)
- Międzynarodowa Unia Kolarska – daty i program mistrzostw świata w Montréalu w 2026 roku (link)