Elon Musk zagroził pozwem w związku z dokumentem "Musk" po jego premierze w Wenecji
Elon Musk zagroził możliwymi krokami prawnymi przeciwko twórcom i dystrybutorom dokumentu "Musk", trwającego niemal cztery godziny filmu w reżyserii Alexa Gibneyja, który 8 września 2026 roku miał światową premierę podczas 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Musk i jego prawnik Alex Spiro twierdzą, że film zawiera nieprawdziwe i potencjalnie zniesławiające sugestie, szczególnie w części dotyczącej wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2024 roku oraz sieci satelitarnej Starlink. Producenci z Jigsaw Productions zasadniczo odrzucili te zastrzeżenia i oświadczyli, że stoją za pracą Gibneyja, podkreślając prawo do opartej na faktach kontroli działań osób publicznych. Do 11 września nie potwierdzono publicznie, że pozew rzeczywiście został wniesiony, dlatego chodzi o groźbę prawną i żądanie zachowania dokumentacji związanej z filmem, a nie o już wszczęte postępowanie sądowe.
Konflikt wybuchł bezpośrednio po weneckiej premierze, podczas której film zaprezentowano w sekcji Venice Open - Out of Competition. Oficjalne dane La Biennale di Venezia podają czas trwania wynoszący 225 minut, z dziesięciominutową przerwą, co czyni "Musk" jedną z najbardziej obszernych filmowych analiz publicznego i prywatnego życia Muska. W dokumencie Gibney śledzi drogę przedsiębiorcy od jego wczesnych przedsięwzięć technologicznych, przez Teslę i SpaceX, aż po przejęcie Twittera, obecnie platformy X, oraz jego coraz bardziej bezpośrednie zaangażowanie w politykę amerykańską. Film jednocześnie analizuje relacje rodzinne Muska, sposób zarządzania przez niego firmami, wpływ na debatę publiczną oraz szerszą koncentrację władzy technologicznej, finansowej i politycznej.
Prawnik twierdzi, że film tworzy fałszywą sugestię dotyczącą wyborów w 2024 roku
Według pisma, które strona prawna Muska skierowała do Gibneyja i osób zaangażowanych w dystrybucję filmu, prawnik Alex Spiro uważa, że jeden z najbardziej spornych segmentów dokumentu może sugerować widzowi, iż Musk za pośrednictwem Starlinka wpłynął na wynik wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2024 roku. W tej sekwencji Ashley St. Clair, była konserwatywna influencerka, która ma z Muskiem dziecko i występuje w filmie, mówi o jego niezwykłej pewności, że Donald Trump wygra. Dokument następnie pokazuje jej wspomnienia dotyczące zagadkowych wypowiedzi Muska o "anomalii w matrycy" i "laserach w kosmosie", po czym Gibney pyta, czy miał na myśli Starlink. St. Clair odpowiada w filmie, że nie wie, do czego innego takie sformułowanie mogłoby się odnosić.
Spiro twierdzi, że sposób montażu, kolejność wypowiedzi i kontekst tej sceny tworzą zniesławiającą sugestię, mimo że film, zgodnie z dostępnymi opisami sporu, nie formułuje bezpośredniego twierdzenia, że Musk manipulował głosami. W piśmie wskazuje, że Starlink nie był związany z liczeniem głosów, i oskarża twórców o niewystarczające sprawdzenie faktów ze stroną Muska. Obrona prawna twierdzi również, że Gibney i jego zespół od początku wychodzili z negatywnego założenia na temat Muska i nie zaakceptowali ich prób udziału w procesie weryfikacji spornych twierdzeń. Producenci nie zaakceptowali publicznie takiej interpretacji filmu, a odpowiedź Jigsaw koncentrowała się na obronie procesu badawczego reżysera i wolności wypowiedzi.
Ważne jest rozróżnienie między tym, co przedstawia film, a tym, co zostało potwierdzone niezależnymi dowodami. Sam fakt, że dokument łączy wypowiedzi dotyczące wyborów, kosmosu i Starlinka, nie dowodzi manipulacji wynikami wyborów, a strona prawna Muska właśnie na tym rozróżnieniu opiera swój główny zarzut. Według relacji dotyczących pisma Spiro podkreśla, że zniesławienie nie musi być koniecznie sformułowane jako bezpośrednie oskarżenie, lecz według jego interpretacji może zostać stworzone również poprzez montaż, kolejność scen, narrację lub pominięcie faktów. Czy taki argument kiedykolwiek stanie się przedmiotem postępowania sądowego, na razie nie wiadomo.
Żądanie zachowania nagrań, notatek i korespondencji
Ostrzeżenie prawne nie było skierowane wyłącznie do reżysera. Według opublikowanych informacji obejmowało Gibneyja, Jigsaw Productions oraz firmy związane z dystrybucją i prezentowaniem filmu, w tym HBO, Bleecker Street i Universal. Spiro zażądał zachowania materiałów związanych z powstawaniem dokumentu, wśród których znajdują się nagrania, wywiady, notatki badawcze, dokumentacja dotycząca weryfikacji faktów oraz komunikacja ze źródłami. Takie żądanie może poprzedzać spór sądowy, ponieważ odpowiedni materiał mógłby stać się dowodem, gdyby doszło do procesu.
W prawie amerykańskim spory dotyczące zniesławienia osób publicznych podlegają wysokiemu progowi konstytucyjnemu. Orzeczenia Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych ustanowiły, że osoba publiczna musi udowodnić tak zwaną "rzeczywistą złą wolę": że sporne twierdzenie zostało opublikowane ze świadomością jego fałszywości albo z lekkomyślnym lekceważeniem jego prawdziwości. Standard ten nie wyklucza odpowiedzialności za zniesławienie, lecz silnie chroni debatę dotyczącą osób publicznych i kwestii będących przedmiotem zainteresowania publicznego. Ponieważ wniesienie pozwu nie zostało potwierdzone, na razie nie wiadomo również, przed jakim sądem ewentualne postępowanie mogłoby zostać wszczęte.
Jigsaw Productions w odpowiedzi podkreśliło, że filmy Gibneyja są znane ze szczegółowych i ukierunkowanych na fakty badań wpływowych osób i organizacji. Producenci podkreślili także, że Pierwsza Poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych chroni otwartą debatę oraz oparte na faktach badanie działań wpływowych osób publicznych. W ten sposób jasno dali do zrozumienia, że nie zamierzają wycofać filmu ani dystansować się od jego treści wyłącznie z powodu zapowiedzi możliwego postępowania prawnego. Jednocześnie, według dostępnych relacji, ich publiczna odpowiedź nie odnosiła się osobno i szczegółowo do każdego zarzutu Spiro dotyczącego Starlinka i wyborów.
Musk zaatakował film również na platformie X
Groźba prawna jest kontynuacją konfliktu trwającego od 2023 roku, kiedy po raz pierwszy ogłoszono, że Gibney przygotowuje dokument o Musku. Musk już wtedy z góry nazwał projekt "paszkwilem", czyli dziełem mającym na celu zaatakowanie jego reputacji, a Gibney publicznie odpowiedział pytaniem, skąd Musk może to wiedzieć, zanim film został nakręcony i pokazany. Po premierze w Wenecji Musk ponownie nasilił krytykę, publikując serię wiadomości, w których nazwał dokument stronniczym, nudnym i nieuczciwym, a także osobiście zaatakował uczciwość Gibneyja.
Musk nie brał udziału w realizacji dokumentu. Przed premierą Gibney powiedział Associated Press, że niektóre osoby, z którymi chciał przeprowadzić wywiad, odmówiły udziału z obawy przed konsekwencjami, podczas gdy reżyser zbudował film na publicznie dostępnych wypowiedziach Muska, materiałach archiwalnych oraz rozmowach z osobami z jego prywatnego i zawodowego otoczenia. Wśród rozmówców są pierwsza żona Muska Justine Musk, jego ojciec Errol Musk, współzałożyciel Tesli Martin Eberhard, dziennikarka technologiczna Kara Swisher, dziennikarka Zoë Schiffer i Ashley St. Clair. Na oficjalnej liście festiwalowej pojawia się również Geoffrey Hinton, jeden z najbardziej znanych badaczy sztucznej inteligencji.
"Musk" nie został pomyślany jako autoryzowana biografia. W oficjalnym oświadczeniu reżyserskim Gibney wskazuje, że chce rozłożyć na części starannie skonstruowany obraz Muska jako niemal mitycznego innowatora i spojrzeć na jego karierę z wielu perspektyw. Film bada więc również, w jaki sposób budowana jest władza jednostki mającej ogromny wpływ na przemysł motoryzacyjny, infrastrukturę kosmiczną, komunikację satelitarną, sztuczną inteligencję i globalne sieci społecznościowe.
Awatar AI odgrywa wywiad, który nigdy się nie odbył
Jednym z najbardziej niezwykłych formalnie elementów dokumentu jest komputerowo wygenerowany awatar Elona Muska. Według Associated Press twórcy za pomocą grafiki komputerowej i synchronizacji głosu wykorzystującej sztuczną inteligencję skonstruowali symulowany wywiad, korzystając przy tym z prawdziwych wypowiedzi Muska z wcześniejszych wystąpień publicznych. Gibney wyjaśnił, że zabieg jest celowo ironiczny: nawiązuje do własnych rozważań Muska o możliwości, że ludzkość żyje w symulacji, a jednocześnie problematyzuje granicę między rzeczywistą osobą a publicznym wizerunkiem, który sama stworzyła.
Reżyser wskazał, że przed zastosowaniem takiej techniki twórcy konsultowali się z prawnikami. Produkcja twierdzi, że awatar nie wypowiada wymyślonych zdań przypisanych Muskowi, lecz rekonstruuje jego wcześniej zarejestrowane publiczne wypowiedzi. Technika ta dodatkowo podkreśla temat filmu: trudność oddzielenia faktów, autoprezentacji, algorytmicznie wzmacnianych przekazów i wpływu politycznego we współczesnej przestrzeni medialnej.
Film obszernie zajmuje się również X, platformą kupioną przez Muska w 2022 roku, gdy nazywała się jeszcze Twitter, a następnie przez niego przemianowaną. Gibney twierdzi, że podczas pracy nad filmem coraz więcej uwagi poświęcał temu, jak zmiany algorytmów wpływają na widoczność treści i debatę polityczną. Zoë Schiffer przedstawia w filmie krytyczną ocenę, zgodnie z którą zmiany na platformie wzmocniły niektóre podburzające głosy i zmniejszyły zasięg części tradycyjnego dziennikarstwa. Są to twierdzenia autorów i rozmówców dokumentu, a nie neutralnie ustalone fakty dotyczące każdej pojedynczej zmiany algorytmu X; właśnie kwestia interpretacji wpływu Muska stanowi jedną z głównych linii sporu między filmem a jego bohaterem.
Ashley St. Clair wśród kluczowych rozmówców
Dużą część uwagi mediów w Wenecji przyciągnęła Ashley St. Clair, która wystąpiła na konferencji prasowej razem z Gibneyem. Według jej oświadczenia zaoferowano jej 40 milionów dolarów w ramach porozumienia obejmującego obowiązek milczenia, które odrzuciła. Twierdzenie to pochodzi od St. Clair i w publicznie dostępnych relacjach nie jest przedstawiane jako fakt niezależnie potwierdzony przez sąd. Jej udział w filmie jest istotny, ponieważ dokument poprzez osobiste świadectwa próbuje powiązać prywatne zachowanie Muska ze sposobem, w jaki wykorzystuje władzę w środowisku biznesowym i politycznym.
St. Clair mówi również o relacji z Muskiem oraz okolicznościach związanych z ich dzieckiem. Associated Press poinformowała, że wcześniej w 2026 roku wszczęła postępowanie przeciwko firmie Muska zajmującej się sztuczną inteligencją, twierdząc, że Grok umożliwiał użytkownikom tworzenie seksualnie jednoznacznych deepfake'ów przedstawiających ją samą, co według pozwu spowodowało u niej upokorzenie i szkody emocjonalne. Ten odrębny spór pokazuje, jak bardzo tematy filmu nakładają się na aktualne debaty dotyczące odpowiedzialności platform technologicznych, sztucznej inteligencji i ochrony osób przed syntetycznymi treściami. Dla samego sporu wokół dokumentu kluczowe jest jednak to, co pokazano w filmie i w jaki sposób to przedstawiono, a nie istnienie innych konfliktów prawnych między Muskiem, jego firmami a poszczególnymi rozmówcami.
Gibney ma za sobą długą karierę w dokumentalistyce śledczej
Alex Gibney jest jednym z najbardziej znanych amerykańskich dokumentalistów zajmujących się władzą korporacyjną, polityczną i instytucjonalną. Academy of Motion Picture Arts and Sciences przyznała mu, wspólnie z producentką Evą Orner, Oscara za pełnometrażowy film dokumentalny "Taxi to the Dark Side" podczas ceremonii w 2008 roku. Wcześniej był nominowany za "Enron: The Smartest Guys in the Room", a w trakcie kariery realizował filmy o Lance Armstrongu, Steve Jobsie, Elizabeth Holmes, Kościele Scjentologicznym i innych kontrowersyjnych osobach oraz instytucjach. Taka filmografia stanowi ważny kontekst dla "Musk", w którym Gibney ponownie wykorzystuje śledcze i zdecydowanie autorskie podejście.
Projekt dotyczący Muska został publicznie ogłoszony w 2023 roku i znacznie rozrósł się podczas produkcji. Gibney powiedział Associated Press, że film początkowo miał być krótszy, lecz coraz silniejsze polityczne zaangażowanie Muska, jego poparcie dla Donalda Trumpa oraz rola w inicjatywie Department of Government Efficiency otworzyły dodatkowe tematy, które twórcy włączyli do ostatecznej wersji. Dlatego film nie pozostaje na poziomie biografii biznesowej, lecz traktuje Muska jako przykład szerszego pytania: co dzieje się, gdy jednostka dysponująca ogromnym prywatnym majątkiem uzyskuje bezpośredni wpływ na infrastrukturę, kanały komunikacyjne i procesy polityczne.
Właśnie takie podejście jest jednym z powodów tak silnej polaryzacji reakcji. Gibney twierdzi, że celem filmu jest badanie sposobu, w jaki Musk buduje własną opowieść o innowacjach, postępie i przyszłości ludzkości, podczas gdy Musk uważa, że dobór rozmówców jest stronniczy i skupia osoby, które już wcześniej miały wobec niego negatywne nastawienie. Widzowie otrzymują zatem film, który nie ukrywa krytycznej perspektywy, ale jednocześnie wchodzi na obszar, w którym każde poważne twierdzenie dotyczące faktów może mieć konsekwencje reputacyjne i prawne.
Premiera w Wenecji otworzyła spór, który będzie trwał także po festiwalu
"Musk" został pokazany podczas 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji, odbywającego się na Lido od 2 do 12 września 2026 roku. Oficjalny program umieścił go poza głównym konkursem, co oznacza, że nie rywalizuje o Złotego Lwa, ale jest częścią festiwalowej selekcji przeznaczonej dla wyróżniających się projektów autorskich i specjalnych. Po światowej premierze film przyciągnął ogromną międzynarodową uwagę właśnie ze względu na połączenie wyjątkowo znanego bohatera, reputacji Gibneyja i nowych osobistych świadectw.
Amerykańską dystrybucję kinową zapowiedziano na 16 października 2026 roku, a Bleecker Street przejęło amerykańskie prawa kinowe. HBO wcześniej nabyło prawa telewizyjne i streamingowe na Amerykę Północną, natomiast Universal Pictures Content Group uzyskało prawa do międzynarodowej dystrybucji. Oznacza to, że groźba prawna, nawet jeśli nie przerodzi się w pozew, będzie towarzyszyć filmowi podczas szerszej dystrybucji i dodatkowo zwiększy zainteresowanie sposobem, w jaki sporne twierdzenia zostały sformułowane i poparte.
Na razie obie strony pozostają na wyraźnie przeciwstawnych stanowiskach. Musk twierdzi, że film przedstawia go nieprawdziwie i że określone decyzje montażowe tworzą zniesławiające sugestie, podczas gdy producenci bronią prawa dokumentalistów do krytycznej analizy jednego z najbardziej wpływowych przedsiębiorców technologicznych na świecie. Bez wniesionego pozwu nie istnieją akta sądowe pokazujące pełny zakres ewentualnych roszczeń ani orzeczenie sądu potwierdzające, że którekolwiek sporne twierdzenie miało charakter zniesławiający. Debata toczy się zatem obecnie publicznie, pomiędzy festiwalem filmowym, mediami, siecią społecznościową X i korespondencją prawniczą, podczas gdy szersza publiczność zacznie oglądać film po rozpoczęciu jego dystrybucji jesienią.
Źródła:
- La Biennale di Venezia - oficjalne informacje dotyczące filmu "Musk", sekcji festiwalowej, czasu trwania i produkcji (link)
- Associated Press - relacja z Wenecji dotycząca filmu, awatara AI, Ashley St. Clair i wypowiedzi Gibneyja (link)
- PEOPLE - szczegóły pisma prawnika Alexa Spiro, spornej sekwencji dotyczącej wyborów oraz odpowiedzi Jigsaw Productions (link)
- Academy of Motion Picture Arts and Sciences - oficjalne informacje dotyczące Oscara za "Taxi to the Dark Side" (link)
- Legal Information Institute, Cornell Law School - standard prawny dotyczący zniesławienia osób publicznych i kryterium "rzeczywistej złej woli" (link)
- Bleecker Street - oficjalny katalog filmów i zapowiedź amerykańskiej dystrybucji kinowej filmu "Musk" (link)