Turystyka wchodzi w nową fazę niepewności, gdy wydatki wojskowe sięgają niemal 2,9 biliona dolarów
Globalna branża turystyczna weszła w 2026 rok z obrazem pełnym sprzeczności: liczba podróży międzynarodowych w 2025 roku osiągnęła nowy postpandemiczny rekordowy poziom, ale jednocześnie rośnie presja, jaką na podróże wywierają wojny, kryzysy regionalne, drogie nośniki energii, ryzyka bezpieczeństwa i ogólne poczucie niestabilności geopolitycznej. Według UN Tourism w 2025 roku odnotowano około 1,52 miliarda międzynarodowych przyjazdów turystycznych, około 60 milionów więcej niż rok wcześniej, a popyt pozostał solidny mimo inflacji usług turystycznych i wyzwań geopolitycznych. Ta sama instytucja ostrzega jednak, że wyniki pod koniec roku osłabły oraz że napięcia i konflikty mogą być jednym z głównych ryzyk dla turystyki w 2026 roku.
Jednocześnie nowy raport Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem pokazuje, że światowe wydatki wojskowe w 2025 roku osiągnęły 2,887 biliona dolarów amerykańskich. Oznacza to wzrost o 2,9 procent w ujęciu realnym w porównaniu z 2024 rokiem i jedenasty kolejny rok wzrostu. SIPRI podaje, że globalne wydatki wojskowe w dekadzie od 2016 do 2025 roku wzrosły o 41 procent, podczas gdy obciążenie militarne, czyli udział wydatków wojskowych w światowym PKB, osiągnęło 2,5 procent. Taka proporcja mówi nie tylko o budżetach obronnych, lecz także o priorytetach politycznych w okresie, w którym wiele krajów jednocześnie powołuje się na brak pieniędzy na rozwój, adaptację klimatyczną, zdrowie publiczne, infrastrukturę transportową i odbudowę dotkniętych kryzysem destynacji.
Odbudowa turystyki to nie to samo co stabilność
Sektor turystyczny po pandemii pokazał silną zdolność odbudowy, ale odbudowa nie oznacza, że branża ponownie stała się odporna na zewnętrzne wstrząsy. UN Tourism odnotowuje za 2025 rok wzrost międzynarodowych przyjazdów o cztery procent, a WTTC szacuje, że podróże i turystyka w tym roku wniosły 11,6 biliona dolarów do globalnego PKB i wspierały 366 milionów miejsc pracy. Dane te potwierdzają, że turystyka pozostaje jedną z największych aktywności gospodarczych świata, z ważnym wpływem na zatrudnienie, transport lotniczy, hotelarstwo i gastronomię, ofertę kulturalną, handel oraz usługi lokalne.
Jednak pod rekordowymi łącznymi liczbami widać nierówny obraz. UN Tourism podaje, że Ameryki oraz poszczególne części Azji i Pacyfiku miały mieszane wyniki, że międzynarodowe przyjazdy w Azji i Pacyfiku nadal były poniżej poziomu sprzed pandemii, a wyniki w ostatnim kwartale 2025 roku spowolniły. W tym samym raporcie dla 2026 roku oczekuje się wzrostu od trzech do czterech procent, ale z wyraźnym zastrzeżeniem: założenie jest takie, że konflikty geopolityczne nie zaostrzą się dodatkowo, inflacja usług turystycznych będzie nadal słabnąć, a korzystne globalne warunki gospodarcze zostaną utrzymane. Innymi słowy, sektor zależny od otwartych granic, bezpiecznych korytarzy powietrznych i zaufania podróżnych coraz częściej działa w otoczeniu, w którym żaden z tych warunków nie jest gwarantowany.
Kiedy do tego samego obrazu włączy się szacunek SIPRI dotyczący wydatków wojskowych, kwestia turystyki przestaje być wyłącznie sektorowym pytaniem o rezerwacje, hotele i bilety lotnicze. Staje się pytaniem o globalny podział zasobów. Turystykę często opisuje się jako przemysł pokoju, ponieważ opiera się na przemieszczaniu się ludzi, wymianie kulturowej i gospodarczej współzależności. Wydatki wojskowe z drugiej strony rosną właśnie w momentach, gdy zaufanie między państwami maleje. W 2025 roku te dwa procesy zachodziły jednocześnie: podróże liczbowo nadal rosły, ale środowisko polityczne, w którym się podróżuje, stało się bardziej napięte, droższe i mniej przewidywalne.
Wydatki wojskowe rosną mimo spadku wydatków amerykańskich
SIPRI w nowych danych szczególnie podkreśla, że globalne wydatki wojskowe wzrosły, choć wydatki Stanów Zjednoczonych Ameryki, największego wojskowego wydawcy na świecie, w 2025 roku spadły o 7,5 procent do 954 miliardów dolarów. Instytut wiąże ten spadek z tym, że w ciągu roku nie zatwierdzono nowej finansowej pomocy wojskowej dla Ukrainy, w przeciwieństwie do poprzednich lat. Badacze SIPRI ostrzegają jednak, że spadek może być krótkotrwały, ponieważ amerykańskie wydatki zatwierdzone na 2026 rok przekroczyły bilion dolarów, a propozycje budżetowe mogłyby je jeszcze zwiększyć.
Poza Stanami Zjednoczonymi wydatki wojskowe wzrosły o 9,2 procent, co pokazuje, że trend globalnego zbrojenia jest szerszy niż jeden kraj lub jeden region. Europa, według SIPRI, była głównym motorem wzrostu, z podwyżką o 14 procent do 864 miliardów dolarów. Wojna w Ukrainie pozostaje kluczowym czynnikiem bezpieczeństwa i budżetowym, ale wzrost nie obejmuje tylko Rosji i Ukrainy. Europejscy członkowie NATO zwiększają wydatki z powodu dążeń do wzmocnienia własnych zdolności oraz z powodu presji politycznej, by przejąć większą część ciężaru w ramach sojuszu. Niemcy, według danych SIPRI, zwiększyły wydatki wojskowe o 24 procent do 114 miliardów dolarów, natomiast Hiszpania odnotowała wzrost o 50 procent do 40,2 miliarda dolarów.
W Azji i Oceanii wydatki wojskowe osiągnęły 681 miliardów dolarów, o 8,1 procent więcej niż rok wcześniej, co jest najszybszym rocznym wzrostem w tym regionie od 2009 roku. Chiny, jako drugi największy wojskowy wydawca na świecie, zwiększyły wydatki o 7,4 procent do 336 miliardów dolarów. Japonia, Tajwan, Australia, Filipiny i inne kraje regionu zwiększają wydatki w kontekście długotrwałych napięć regionalnych, modernizacji armii i kwestii gwarancji bezpieczeństwa. Na Bliskim Wschodzie łączne wydatki wojskowe oszacowano na 218 miliardów dolarów, niemal bez zmian w porównaniu z 2024 rokiem, ale nadal bardzo wysokie w regionie, w którym ryzyka bezpieczeństwa są bezpośrednio związane z postrzeganiem podróży, trasami lotniczymi i decyzjami inwestycyjnymi.
Dla turystyki zaufanie jest równie ważne jak zdolność obsługi
Branża turystyczna reaguje nie tylko na rzeczywiste wojny i zamykanie granic, lecz także na postrzeganie ryzyka. Podróżni, touroperatorzy, linie lotnicze i inwestorzy często podejmują decyzje, zanim kryzys bezpośrednio przeleje się na destynację. Wystarczą zmienione zalecenia bezpieczeństwa, zamknięcie przestrzeni powietrznej, wzrost kosztów ubezpieczenia, wyższe koszty paliwa lub medialne wrażenie niestabilności, aby popyt przeniósł się do innego regionu. Dlatego lokalny konflikt może mieć konsekwencje daleko poza obszarem, na którym się toczy, zwłaszcza jeśli obejmie ważne korytarze powietrzne, szlaki energetyczne albo popularne destynacje śródziemnomorskie i bliskowschodnie.
IATA w raporcie za grudzień 2025 roku odnotowała dalszy wzrost międzynarodowego ruchu pasażerskiego, ale także różnice między rynkami. Ruch międzynarodowy wzrósł o 7,7 procent rok do roku, podczas gdy rynki krajowe wykazywały nierówne wyniki; w USA popyt krajowy spadł drugi miesiąc z rzędu, przy możliwym wpływie zakłóceń pogodowych i niepewności gospodarczej. Takie dane nie oznaczają, że globalny ruch lotniczy spada, lecz pokazują, jak szybko popyt pasażerski może zostać przekierowany, gdy zmieniają się koszty, nastroje konsumentów lub warunki operacyjne.
W praktyce oznacza to, że odbudowa turystyki może być silna na poziomie globalnym, a jednocześnie krucha dla poszczególnych miast, regionów nadmorskich, wysp lub krajów zależnych od ograniczonej liczby rynków. Destynacje, które mają zróżnicowaną strukturę gości, dobre połączenia transportowe i jasne protokoły kryzysowe, łatwiej znoszą wstrząsy. Te, które zależą od sezonu, jednego rynku emisyjnego lub kilku połączeń lotniczych, są bardziej narażone na nagłe spadki. Ryzyko geopolityczne staje się więc coraz bardziej częścią zarządzania turystyką, a nie tylko tematem polityki zagranicznej.
Wzrost wydatków na bezpieczeństwo zmienia także priorytety publiczne
Wzrost wydatków wojskowych ma bezpośrednie i pośrednie skutki dla turystyki. Bezpośrednie skutki widać na obszarach objętych konfliktami, gdzie znikają przyjazdy, inwestycje i miejsca pracy, a infrastruktura jest przekierowywana na pilne i bezpieczeństwowe potrzeby. Skutki pośrednie rozchodzą się przez budżety publiczne. Kiedy państwa więcej przeznaczają na wojsko, mniej przestrzeni pozostaje na projekty transportowe, infrastrukturę kulturalną, ochronę dziedzictwa, edukację kadr, cyfryzację usług turystycznych i odporność klimatyczną destynacji. Taka zależność nie jest automatyczna i nie oznacza, że każdy wzrost budżetu obronnego koniecznie zmniejsza inwestycje w turystykę, ale zwiększa presję na finanse publiczne i zaostrza konkurencję między priorytetami.
SIPRI szczególnie zwraca uwagę na metodologiczne znaczenie pojęcia wydatków wojskowych: nie chodzi tylko o zakup broni, lecz o całkowite wydatki państwowe na siły zbrojne i działania wojskowe, w tym pensje, koszty operacyjne, sprzęt, budownictwo wojskowe, badania i rozwój oraz struktury dowodzenia i administracji. Dlatego kwota 2,887 biliona dolarów nie jest tylko wskaźnikiem rynku zbrojeniowego, lecz miarą szerokości aparatu bezpieczeństwa, który państwa utrzymują i rozszerzają. W porównaniu z tym inwestycje turystyczne często zależą od długoterminowej stabilności politycznej, kapitału prywatnego, dostępnych kredytów i przewidywalnych ram regulacyjnych.
W takim środowisku coraz częściej pojawia się pytanie, czy turystyka może pozostać tylko biernym obserwatorem tendencji geopolitycznych. Branża zatrudniająca setki milionów ludzi ma interes w stabilności, otwartych granicach, funkcjonalnych instytucjach międzynarodowych i zrównoważonej infrastrukturze. Jednak jej głos polityczny często jest słabszy niż głos sektorów powiązanych z bezpieczeństwem, energetyką lub przemysłem obronnym. Jeśli turystyka chce przedstawiać się jako ważny instrument rozwoju i międzykulturowego zrozumienia, musi wyraźniej pokazywać, ile wojny i militaryzacja kosztują lokalne gospodarki, pracowników i budżety publiczne.
Liczby wzrostu nie mogą ukryć regionalnych pęknięć
Najnowsze dane nie wspierają prostej tezy, że globalna turystyka ogólnie się załamuje. Przeciwnie, oficjalne szacunki mówią o rekordowej liczbie międzynarodowych przyjazdów w 2025 roku, rekordowych przychodach eksportowych z turystyki i dalszym wzroście w 2026 roku, jeśli warunki zewnętrzne się nie pogorszą. Ale równie błędne jest wnioskowanie z tych liczb, że branża jest bezpieczna przed szerszym zwrotem w stronę bezpieczeństwa. Turystyka może jednocześnie rosnąć i stawać się bardziej podatna na zagrożenia. Jest to szczególnie ważne dla destynacji położonych blisko obszarów kryzysowych, zależnych od lotów długodystansowych, mierzących się ze wzrostem cen usług lub próbujących przyciągnąć inwestycje w momencie, gdy kapitał szuka stabilniejszego otoczenia.
UN Tourism szacuje, że turystyka międzynarodowa w 2026 roku mogłaby wzrosnąć o trzy do czterech procent, ale wśród głównych wyzwań wymienia czynniki gospodarcze, wysokie koszty podróży i ryzyka geopolityczne. Około połowa ekspertów ankietowanych w panelu UN Tourism wskazała te czynniki jako główne przeszkody na ten rok. Oznacza to, że sektor turystyczny nie może już polegać wyłącznie na postpandemicznym odroczonym popycie. Potrzebuje stabilnych warunków, konkurencyjnych cen, bezpiecznych tras transportowych i zaufania podróżnych, że podróż nie zmieni się w ryzyko logistyczne lub finansowe.
Porównanie z wydatkami wojskowymi jest więc mocne, ponieważ ujawnia dwa przeciwne kierunki globalnej gospodarki. Jeden kierunek inwestuje w mobilność, spotkania, usługi i wymianę międzynarodową. Drugi kierunek inwestuje w odstraszanie, kontrolę, systemy obronne i przygotowanie na kryzysy. Państwa mogą twierdzić, że bezpieczeństwo jest warunkiem rozwoju, ale wzrost wydatków wojskowych nie wytwarza automatycznie bezpieczeństwa potrzebnego turystyce. Turystyka potrzebuje przewidywalności: stabilnej przestrzeni powietrznej, jasnych zasad przekraczania granic, niskiego prawdopodobieństwa nagłych eskalacji i systemów publicznych, które mogą odpowiadać na kryzysy bez zamykania całych rynków.
Turystyka między siłą gospodarczą a polityczną bezsilnością
Dane WTTC o 366 milionach miejsc pracy związanych z podróżami i turystyką pokazują, że sektor ma wagę wykraczającą poza wypoczynek i rekreację. W wielu gospodarkach turystyka jest źródłem dochodu dla małych przedsiębiorstw, przewoźników, instytucji kultury, rolnictwa, budownictwa i budżetów lokalnych. Kiedy podróże maleją z powodu wojny lub strachu przed niestabilnością, efekt nie zatrzymuje się na hotelach. Uderza w dostawców żywności, przewodników, muzea, taksówkarzy, rzemieślników, lotniska, pracowników sezonowych i publiczne wpływy z podatków i opłat.
Dlatego pytanie, które otwierają najnowsze dane SIPRI i dane turystyczne, brzmi nie tylko, ile osób będzie podróżować w 2026 roku, lecz także w jakim świecie będą podróżować. Jeśli wydatki wojskowe będą nadal rosnąć, a kryzysy geopolityczne zostaną znormalizowane jako stan stały, turystyka będzie musiała działać w droższym i politycznie bardziej wrażliwym otoczeniu. Nie oznacza to, że ludzie przestaną podróżować, ale oznacza, że podróże będą bardziej selektywne, droższe i bardziej zależne od oceny bezpieczeństwa. Destynacje, które będą polegały tylko na powrocie popytu, bez inwestowania w odporność, dywersyfikację rynków i komunikację kryzysową, mogą trudniej znieść kolejną falę niestabilności.
Najnowszy globalny obraz nie pozwala więc ani na paniczny, ani na triumfalistyczny wniosek. Turystyka w 2025 roku udowodniła, że może się odbudowywać, ale wydatki wojskowe w wysokości niemal 2,9 biliona dolarów pokazują, że świat jednocześnie coraz silniej przygotowuje się na konflikty i długotrwałe kryzysy. Właśnie w tej rozbieżności znajduje się największe wyzwanie dla podróży i turystyki: sektor może rosnąć w liczbach, ale jego długoterminowy rozwój będzie zależał od tego, czy środowisko międzynarodowe ponownie będzie wytwarzać więcej zaufania niż strachu.
Źródła:- SIPRI – raport „Trends in World Military Expenditure, 2025” o globalnych wydatkach wojskowych w 2025 roku. (link)- SIPRI – komunikat „Global military spending rise continues as European and Asian expenditures surge” z danymi regionalnymi i wypowiedziami badaczy (link)- UN Tourism – World Tourism Barometer, styczeń 2026, o międzynarodowych przyjazdach turystycznych, przychodach i perspektywach na 2026 rok. (link)- WTTC – Economic Impact Research o wkładzie podróży i turystyki w globalne PKB i zatrudnienie w 2025 roku. (link)- IATA – Air Passenger Market Analysis, grudzień 2025, o międzynarodowym i krajowym ruchu pasażerskim (link)- eTurboNews – tekst źródłowy „Tourism Falters as Global Military Spending Surges”, który otwiera temat relacji między turystyką, niestabilnością geopolityczną i wydatkami wojskowymi (link)
Czas utworzenia: 1 godzin temu