Zheng Qinwen dokonała wielkiego powrotu przeciwko Idze Świątek i awansowała do ćwierćfinału US Open
Chińska tenisistka Zheng Qinwen dokonała jednego z najbardziej imponujących powrotów w dotychczasowej części US Open 2026. W 1/8 finału na Arthur Ashe Stadium w Nowym Jorku przegrywała w pierwszym secie 0:5 z rozstawioną z numerem ósmym Igą Świątek, ale następnie wygrała siedem gemów z rzędu, zwyciężyła w secie 7:5, a ostatecznie triumfowała 7:5, 6:3. Według oficjalnego komunikatu US Open mecz rozegrano w poniedziałek, 7 września, a dzięki zwycięstwu Zheng awansowała do swojego trzeciego ćwierćfinału nowojorskiego turnieju wielkoszlemowego. Wynik odbił się szczególnie szerokim echem ze względu na okoliczności, w jakich Chinka przyjechała na turniej: po długim okresie naznaczonym kontuzją i spadkiem na 121. miejsce rankingu WTA musiała przejść kwalifikacje, aby w ogóle znaleźć się w głównej drabince. Jej zwycięstwo nad Świątek nie jest więc jedynie niespodzianką w pojedynczym meczu, lecz także potwierdzeniem niezwykle mocnego powrotu zawodniczki, która niewiele ponad rok temu należała do ścisłej światowej czołówki.
Od 0:5 do siedmiu gemów z rzędu
Początek spotkania sugerował zupełnie inny rozwój wydarzeń. Świątek, triumfatorka US Open z 2022 roku i wielokrotna mistrzyni turniejów wielkoszlemowych, objęła prowadzenie 5:0 i wydawało się, że ma pełną kontrolę nad pierwszym setem. Zheng zdołała jednak zmienić rytm meczu, ograniczyć liczbę błędów i stopniowo narzucić bardziej agresywną grę z linii końcowej. Oficjalny raport US Open wskazuje, że właśnie w tej fazie zaczęła odnajdywać uderzenia, które niegdyś doprowadziły ją do finału Australian Open 2024 i do grona czterech najlepszych tenisistek świata. Zamiast zamknąć seta, Świątek straciła przewagę: Zheng wygrała siedem gemów z rzędu i od stanu 0:5 doprowadziła do 7:5, całkowicie zmieniając psychologiczny obraz spotkania.
Powrót był jeszcze bardziej znaczący, ponieważ nie był odosobnionym przypadkiem. Zaledwie dwa dni wcześniej Zheng w trzeciej rundzie przeciwko Madison Keys również przegrywała 0:5, tym razem w decydującym trzecim secie. Według danych US Open obroniła także piłkę meczową przy stanie 1:5, a następnie pokonała Keys 1:6, 7:6(3), 7:5. Tym samym w dwóch kolejnych meczach przeciwko byłym mistrzyniom Wielkiego Szlema zdołała wygrać seta po stracie pięciu gemów. Organizatorzy turnieju wskazali tę serię jako jeden z najbardziej imponujących elementów jej drogi przez Nowy Jork, a sama Zheng po zwycięstwie nad Świątek przypomniała, że powrót przeciwko Keys najwyraźniej nie był przypadkiem.
Świątek nie zdołała odzyskać kontroli
Po przegraniu pierwszego seta polska tenisistka próbowała ponownie przejąć kontrolę, ale Zheng nie pozwoliła jej wrócić do schematu z początkowych gemów. Chinka pozostała agresywna w wymianach i skuteczniejsza w kluczowych momentach, a w drugim secie decydującą przewagę wypracowała w końcówce. Według oficjalnych statystyk WTA Zheng wykorzystała w meczu pięć z 13 break pointów, podczas gdy Świątek wykorzystała dwa z siedmiu. Chinka zdobyła 75 ze 138 wszystkich punktów, czyli 54,3 procent, a szczególnie ważna była jej skuteczność po pierwszym serwisie: wygrała 20 z 24 punktów po trafionym pierwszym podaniu. Zakończyła mecz w dwóch setach, unikając w ten sposób możliwości, że spotkanie ponownie zamieni się w fizycznie i psychicznie wyczerpującą walkę, jaką stoczyła przeciwko Keys.
Po porażce Świątek przyznała, że pozwoliła rywalce wrócić do meczu. US Open przytoczył jej ocenę, że po prowadzeniu 5:0 straciła kontrolę nad przebiegiem spotkania i dała Zheng przestrzeń do odwrócenia losów meczu. Dla Polki był to niespodziewany koniec turnieju, w którym dotarła do 1/8 finału bez straty seta. W trzeciej rundzie pokonała Marie Bouzkovą w dwóch tie-breakach, a jako ósma zawodniczka rozstawiona przystępowała do meczu z Zheng jako wyraźnie wyżej sklasyfikowana tenisistka. Tym razem jednak ranking i dotychczasowy bilans bezpośrednich spotkań nie wystarczyły, aby zatrzymać kwalifikantkę, która przez cały turniej prezentowała wyjątkowo wysoki poziom odporności w sytuacjach kryzysowych.
Pierwsza kwalifikantka w ćwierćfinale od czasu Raducanu
Dzięki zwycięstwu nad Świątek Zheng została pierwszą kwalifikantką od czasu Emmy Raducanu w 2021 roku, która dotarła do ćwierćfinału singla kobiet US Open. Brytyjka przeszła wówczas drogę od kwalifikacji aż do tytułu, stając się pierwszą zawodniczką w historii, która wygrała turniej wielkoszlemowy po przejściu kwalifikacji. W przypadku Zheng na razie można mówić jedynie o statystycznym podobieństwie, ale fakt, że w Nowym Jorku rozegrała już trzy mecze kwalifikacyjne oraz cztery spotkania głównej drabinki, pokazuje, jak wymagająca była jej droga. US Open podaje, że do ćwierćfinału spędziła na korcie niemal 15 godzin, rozgrywając kilka trzysetowych spotkań i znajdując się w wielu sytuacjach bardzo blisko odpadnięcia.
Dla Zheng jest to łącznie piąty ćwierćfinał turnieju wielkoszlemowego w karierze. W Nowym Jorku osiągała tę samą fazę także w 2023 i 2024 roku, natomiast w 2024 roku dotarła do finału Australian Open. Takie wyniki wyjaśniają, dlaczego jej obecna pozycja w rankingu WTA nie odzwierciedla rzeczywistego doświadczenia i jakości zawodniczki. WTA podaje, że w połowie 2025 roku Zheng osiągnęła czwarte miejsce na świecie, a przed spadkiem spowodowanym kontuzją była ugruntowaną członkinią czołówki kobiecego tenisa. Powrót do ćwierćfinału US Open stanowi zatem ważny krok w kierunku powrotu do grona najlepszych, zwłaszcza że w tegorocznym turnieju nie broniła punktów z poprzedniego sezonu.
Kontuzja łokcia zatrzymała jej rozwój
Duża część historii związanej z jej tegorocznym występem dotyczy problemów, które zaczęły się w 2025 roku. Według danych WTA po Wimbledonie 2025 Zheng przeszła operację prawego łokcia, którego uraz dokuczał jej przez znaczną część sezonu. Próbowała wrócić podczas China Open w Pekinie we wrześniu tego samego roku i odniosła tam pierwsze zwycięstwo od czerwca, ale sama podkreślała wówczas, że nie była jeszcze w pełni gotowa. Po krótkim powrocie ponownie musiała zrobić dłuższą przerwę i opuściła US Open 2025 oraz Australian Open 2026. Do pełniejszego rytmu startowego wróciła dopiero w trakcie tego sezonu, lecz wyniki nie od razu spełniały oczekiwania.
Z powodu nieobecności i wczesnych porażek jej ranking spadł poza pierwszą setkę, dlatego przed US Open zajmowała 121. miejsce na świecie. To skierowało ją do kwalifikacji, co dla byłej czwartej rakiety świata i mistrzyni olimpijskiej było nietypową sytuacją. WTA podaje, że poprzednio przed tym turniejem po raz ostatni grała w kwalifikacjach do turnieju wielkoszlemowego podczas Australian Open 2022, na początku swojej kariery na największej scenie. W Nowym Jorku rozpoczęła kwalifikacje od zwycięstwa nad swoją chińską rodaczką You Xiaodi 6:3, 6:2, następnie pokonała Clarę Burel 6:1, 7:5, a w finałowej rundzie kwalifikacji zwyciężyła Elenę Pridankinę 6:4, 3:6, 6:0. W ten sposób zapewniła sobie miejsce w głównej drabince i rozpoczęła drugą, jeszcze bardziej wymagającą część turnieju.
Trudna droga przez główną drabinkę
Nawet po przejściu kwalifikacji Zheng nie miała łatwej drogi. W pierwszej rundzie przeciwko Kristinie Liutovej przegrała pierwszego seta 4:6, ale następnie odwróciła losy meczu i wygrała kolejne partie 6:3, 6:1. W drugiej rundzie pokonała Yulię Putintsevą 6:4, 2:6, 6:1, co oznacza, że już w swoich dwóch pierwszych meczach głównej drabinki musiała rozgrywać decydującego seta. Trzecia runda przeciwko Madison Keys przyniosła jeszcze bardziej dramatyczny scenariusz: po przegraniu pierwszego seta 1:6 Zheng wyrównała stan meczu dzięki wygraniu tie-breaka, a w trzecim secie odrobiła stratę 0:5 i obroniła piłkę meczową. Ten triumf 1:6, 7:6(3), 7:5 otworzył jej drogę do spotkania ze Świątek i pokazał, że jest fizycznie gotowa na długie mecze mimo obciążeń związanych z powrotem po operacji.
W tym kontekście zwycięstwo nad Świątek ma dodatkowe znaczenie. Zheng dotarła do 1/8 finału po sześciu wcześniejszych meczach w kwalifikacjach i turnieju głównym, a cztery z jej zwycięstw przed starciem z Polką rozstrzygały się w trzech setach. Mimo tego przeciwko jednej z najbardziej utytułowanych zawodniczek swojego pokolenia zdołała zakończyć mecz w dwóch setach. Zmniejsza to obciążenie fizyczne przed ćwierćfinałem, ale nie zmienia faktu, że jej turniejowa droga jest już znacznie dłuższa niż droga większości pozostałych rozstawionych zawodniczek. Właśnie zdolność do regeneracji pomiędzy meczami będzie jednym z ważnych czynników w dalszej części turnieju.
Drugie zwycięstwo nad Świątek, oba na wielkiej scenie
Przed tym meczem Zheng miała bardzo niekorzystny bilans bezpośrednich spotkań ze Świątek. Według WTA zwycięstwo w Nowym Jorku było dopiero jej drugim nad Polką w dziewięciu spotkaniach na Tourze. Pierwsze odniosła w półfinale Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku, kiedy zwyciężyła 6:2, 7:5, a następnie zdobyła złoty medal w singlu. Tym samym została pierwszą chińską tenisistką ze złotym medalem olimpijskim w grze pojedynczej. Teraz odniosła drugie zwycięstwo nad Świątek na kolejnej z największych scen sportu, na głównym stadionie US Open.
WTA zwróciła przy tym uwagę na jeszcze jedną statystykę: przed spotkaniem z Zheng Świątek miała bilans 15:0 przeciwko kwalifikantkom i lucky loserkom w turniejach wielkoszlemowych. Zheng została pierwszą zawodniczką z jednej z tych dwóch kategorii, która pokonała ją w turnieju rangi major. Taki wynik dodatkowo podkreśla różnicę pomiędzy jej formalnym statusem w drabince a rzeczywistą jakością, którą zaprezentowała w Nowym Jorku. Chinka nie jest typową kwalifikantką, która po raz pierwszy awansuje do końcowych rund wielkiego turnieju, lecz zawodniczką z finałem Wielkiego Szlema, tytułem olimpijskim i doświadczeniem w gronie czterech najlepszych tenisistek świata.
Zmiana po Toronto i najtrudniejszy blok treningowy w karierze
Po zwycięstwie w 1/8 finału Zheng wyjaśniła również, co zmieniło się przed US Open. Według WTA po porażce w kwalifikacjach turnieju w Toronto ona i trener Pere Riba uznali, że dalsze działanie bez większej zmiany nie ma sensu. Zamiast wystąpić w Cincinnati, Zheng pojechała do Bradenton na Florydzie i odbyła intensywny blok treningowy w IMG Academy. Opisała ten okres jako najtrudniejszy blok treningowy, jaki przepracowała z Ribą, a jego celem było ponowne połączenie elementów gry, które jej zdaniem wciąż posiadała, ale których po kontuzji nie potrafiła jednocześnie przenieść na kort.
Dotychczasowe wyniki w Nowym Jorku sugerują, że decyzja była korzystna. Zheng znalazła rytm meczowy w kwalifikacjach, a w głównej drabince wielokrotnie demonstrowała zdolność do pozostawania w meczu nawet wtedy, gdy wynik wyglądał niemal beznadziejnie. Po awansie do ćwierćfinału WTA podała, że zapewniła sobie już co najmniej 430 punktów, ponieważ podczas tegorocznego US Open nie broniła punktów z 2025 roku, kiedy z powodu kontuzji nie wystąpiła. Oznacza to, że niezależnie od wyniku następnego spotkania zrobi znaczący krok w stronę powrotu na pozycje bardziej odpowiadające jej wynikom w największych turniejach.
W ćwierćfinale przeciwko Elenie Rybakinie
Kolejną przeszkodą będzie rozstawiona z numerem drugim Elena Rybakina. Według drabinki US Open i danych WTA Rybakina w 1/8 finału zdecydowanie pokonała Naomi Osakę 6:1, 6:4 i po raz pierwszy w karierze awansowała do ćwierćfinału w Nowym Jorku. Kazachska tenisistka przystępuje do tego pojedynku jako jedna z najbardziej utytułowanych zawodniczek sezonu i rywalka opierająca swoją grę na mocnym serwisie oraz wyjątkowo agresywnych pierwszych uderzeniach. Po jej zwycięstwie nad Osaką WTA poinformowała, że Rybakina dzięki zwycięstwu nad Zheng zapewniłaby sobie objęcie pierwszego miejsca w światowym rankingu po US Open, co nadaje ćwierćfinałowi dodatkowe znaczenie wykraczające poza walkę o awans do najlepszej czwórki.
Zheng i Rybakina spotykały się już w 2026 roku. W Dosze Rybakina wygrała 4:6, 6:2, 7:5 po dwóch godzinach i 27 minutach, a w Madrycie ponownie zwyciężyła po trzech setach, 4:6, 6:4, 6:3. Wyniki te pokazują, że Zheng może grać na równym poziomie z drugą zawodniczką rozstawioną, ale także że aby awansować do półfinału, będzie musiała utrzymać wysoki poziom przez całe spotkanie. Po wszystkim, przez co przeszła w Nowym Jorku, od kwalifikacji, przez obronioną piłkę meczową, aż po powrót przeciwko Świątek, ćwierćfinał nie wygląda już jak niespodziewany epizod, lecz jak dalszy ciąg jednego z najciekawszych powrotów tegorocznego turnieju.
Powrót do elity nabrał nowego wymiaru
Niezależnie od wyniku ćwierćfinału zwycięstwo nad Świątek już zmieniło ton sezonu Zheng. Jeszcze kilka tygodni temu próbowała odnaleźć formę po długiej przerwie i porażce w kwalifikacjach, a teraz ponownie znajduje się w gronie ośmiu najlepszych zawodniczek jednego z czterech największych turniejów. Jej historia w Nowym Jorku łączy kilka elementów, które rzadko występują razem podczas jednego turnieju wielkoszlemowego: była czwarta rakieta świata w roli kwalifikantki, powrót po operacji, dwa sety wygrane po przegrywaniu 0:5 z mistrzyniami Wielkiego Szlema oraz zwycięstwo nad jedną z najbardziej utytułowanych zawodniczek ostatnich lat. Dlatego jej awans ma szersze znaczenie niż sam fakt dotarcia do ćwierćfinału.
Dla Świątek porażka jest przypomnieniem, jak szybko może zmienić się mecz na najwyższym poziomie, nawet po niemal idealnym początku. Dla Zheng zwycięstwo jest natomiast dowodem, że ponownie potrafi rywalizować z najlepszymi, gdy jest fizycznie gotowa i potrafi narzucić swoją agresywną grę. Przyjechała do Nowego Jorku jako 121. zawodniczka świata, która musiała walczyć o miejsce w głównym turnieju poprzez kwalifikacje; niespełna dwa tygodnie później znajduje się w gronie ośmiu pozostałych tenisistek i ponownie jest w centrum uwagi światowego tenisa. Droga do końcowej fazy turnieju prowadzi teraz przez Rybakinę, ale już jest jasne, że podczas US Open 2026 Zheng ponownie pokazała poziom, dzięki któremu przed kontuzją należała do ścisłej czołówki kobiecego tenisa.
Źródła:
- US Open - oficjalny raport o zwycięstwie Zheng Qinwen nad Igą Świątek i awansie do ćwierćfinału (link)
- US Open - reakcja Igi Świątek po porażce i kontekst jej prowadzenia 5:0 w pierwszym secie (link)
- US Open - przegląd powrotu Zheng, kwalifikacji, kontuzji i drogi do ćwierćfinału (link)
- WTA - statystyki meczu Zheng - Świątek i kluczowe dane dotyczące zwycięstwa kwalifikantki (link)
- WTA - analiza bloku treningowego Zheng, powrotu po kontuzji i pozycji w rankingu WTA (link)
- WTA - raport o zwycięstwie Eleny Rybakiny nad Naomi Osaką i kontekst ćwierćfinału przeciwko Zheng (link)