Sport

Sophie Cunningham podtrzymuje stanowisko wobec transpłciowych sportsmenek i ochrony kobiecego sportu

Przeczytaj, dlaczego Sophie Cunningham nie wycofuje słów o udziale transpłciowych kobiet w kobiecych kategoriach, jak zareagowało środowisko koszykarskie i czemu jej stanowisko ponownie rozpala spór o uczciwość, bezpieczeństwo, szatnie oraz prawa zawodniczek w USA i na świecie

· 11 min czytania
Udostępnij
ilustracja AI: Sophie Cunningham podtrzymuje stanowisko wobec transpłciowych sportsmenek i ochrony kobiecego sportu Karlobag.eu / ilustracja AI

ilustracja AI — ten obraz nie jest prawdziwą fotografią i nie przedstawia rzeczywistego wydarzenia. Co oznacza ilustracja AI?

Sophie Cunningham podtrzymuje swoje stanowisko w sprawie transpłciowych sportsmenek: "Nie jestem przeciwko osobom transpłciowym, lecz chronię sport kobiet"

Koszykarka Indiana Fever Sophie Cunningham ponownie potwierdziła, że sprzeciwia się startom transpłciowych kobiet w kobiecych kategoriach sportowych, jednocześnie odrzucając twierdzenia, że jej stanowisko wynika z nietolerancji wobec osób transpłciowych. Wypowiedź odbiła się szerokim echem po opublikowaniu przez ESPN profilu 21 lipca 2026 roku, a jej zasięg jeszcze się zwiększył, gdy następnego dnia Cunningham powiedziała dziennikarzom w Indianapolis, że nie wycofuje swoich słów. Przedstawiła swój sprzeciw jako kwestię sprawiedliwości rywalizacji, ochrony dziewcząt i prywatności w szatniach, podczas gdy krytycy uważają takie uzasadnienie za generalizujące i wykluczające wobec nielicznej grupy transpłciowych sportsmenek. Dyskusja nie ograniczyła się więc do jednej wypowiedzi zawodniczki WNBA, lecz wpisała się w znacznie szerszy amerykański i międzynarodowy spór dotyczący tego, w jaki sposób kategorie sportowe powinny określać prawo do startu. W ostatnich latach spór ten toczy się jednocześnie na boiskach, w organach zarządzających organizacji sportowych, parlamentach stanowych i salach sądowych.

"Podtrzymuję to, co powiedziałam"

Cunningham powiedziała w rozmowie z ESPN, że po wcześniejszych publikacjach otrzymała wiele negatywnych reakcji i oskarżeń o nienawiść do osób transpłciowych, czemu stanowczo zaprzeczyła. Podkreśliła, że chce okazywać ludziom miłość i szacunek, ale również mówić to, co uważa za prawdę o sporcie kobiet. W tym kontekście stwierdziła, że chce chronić dziewczęta w szatniach i podczas rywalizacji oraz że jej zdaniem nie powinny one rywalizować z osobami, które określiła wyrażeniem "biologiczni mężczyźni". Takie sformułowanie wywołało krytykę części opinii publicznej, ponieważ nie uznaje transpłciowych kobiet zgodnie z ich tożsamością płciową, jednak Cunningham odrzuciła wniosek, że jej sprzeciw wobec uczestnictwa w kategorii kobiet oznacza wrogość wobec całej społeczności. Powiedziała również, że politycznie uważa się za osobę centrum, która w poszczególnych kwestiach zarówno zgadza się, jak i nie zgadza z obiema głównymi stronami amerykańskiej sceny politycznej.

Dzień po opublikowaniu profilu ESPN dziennikarze zapytali ją przed meczem Indiana Fever przeciwko Connecticut Sun, czy podtrzymuje te słowa. Cunningham odpowiedziała: "Powiedziałam to, co powiedziałam", a swoje stanowisko nazwała kwestią zdrowego rozsądku. Dodała, że nadal będzie go bronić, ponieważ uważa za ważne chronienie dzieci, w tym dziewcząt uprawiających sport. Indiana wygrała tego wieczoru, 22 lipca, z Connecticut wynikiem 123:88, jednak rezultat sportowy szybko znalazł się w cieniu dyskusji, która rozprzestrzeniła się w mediach społecznościowych i amerykańskich mediach. Późniejszą publikacją w mediach społecznościowych Cunningham po raz kolejny pokazała, że nie zamierza łagodzić ani wycofywać swojego przesłania.

Kontekst prawny w Stanach Zjednoczonych uległ istotnej zmianie

Moment, w którym Cunningham przedstawiła swoje stanowisko, ma szczególne znaczenie. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych 30 czerwca 2026 roku wydał orzeczenie w połączonych sprawach dotyczących ustaw Wirginii Zachodniej i Idaho, stanów, które uzależniły prawo do startu w kobiecych szkolnych drużynach sportowych od płci biologicznej. Większość sędziów uznała, że Title IX, federalna ustawa przeciwko dyskryminacji ze względu na płeć w edukacji, zezwala szkołom na prowadzenie oddzielnych drużyn męskich i kobiecych definiowanych według płci biologicznej. Sąd uznał również, że ustawy tych dwóch stanów nie naruszyły konstytucyjnej klauzuli równej ochrony. W podsumowaniu orzeczenia wskazano, że w ciągu poprzednich sześciu lat 27 amerykańskich stanów przyjęło ustawy rezerwujące kobiece i dziewczęce kategorie sportowe dla biologicznych kobiet i dziewcząt.

Zakres orzeczenia należy jednak interpretować precyzyjnie. Sąd Najwyższy potwierdził, że stany i szkoły mogą stosować takie ograniczenia, oraz utrzymał w mocy zakwestionowane ustawy Wirginii Zachodniej i Idaho, lecz nie ustanowił ogólnego obowiązku, zgodnie z którym każda szkoła lub każda organizacja sportowa w Stanach Zjednoczonych musiałaby wprowadzić identyczną zasadę. W samym orzeczeniu sąd podkreślił, że nie rozstrzyga odrębnej kwestii, czy szkoły mogą w innym systemie prawnym pozwolić transpłciowym dziewczętom i kobietom na starty w kobiecych drużynach. Orzeczenie dotyczyło sportu szkolnego, Title IX i zarzutów konstytucyjnych, a nie bezpośrednio profesjonalnej ligi takiej jak WNBA. Mimo to polityczny i symboliczny wpływ decyzji znacznie wykracza poza dwie konkretne ustawy stanowe, ponieważ zapewniła ona silne wsparcie prawne zwolennikom kategorii sportowych definiowanych według płci przy urodzeniu.

Zmiana polityki federalnej rozpoczęła się jeszcze przed tym orzeczeniem. Prezydent Donald Trump 5 lutego 2025 roku podpisał rozporządzenie wykonawcze nakazujące administracji federalnej interpretowanie Title IX w taki sposób, aby kobiece szkolne kategorie sportowe były zarezerwowane dla kobiet zgodnie z definicją płci stosowaną przez jego administrację. Rozporządzenie nakazało również organom państwowym dokonanie przeglądu finansowania programów edukacyjnych oraz promowanie takiego samego podejścia w sporcie międzynarodowym. Z powodu postępowań sądowych, różnych ustaw stanowych i zmian zasad administracyjnych ramy prawne nie są wszędzie identyczne, jednak od początku 2025 roku kierunek polityki federalnej jest wyraźnie bardziej restrykcyjny wobec udziału transpłciowych kobiet w kobiecej rywalizacji.

NCAA i MKOl wprowadziły surowsze zasady

Amerykańska organizacja sportu akademickiego NCAA zmieniła swoją politykę 6 lutego 2025 roku, dzień po rozporządzeniu prezydenckim. Zgodnie z zasadami, które nadal są opublikowane na oficjalnej stronie NCAA, sportowiec, któremu przy urodzeniu przypisano płeć męską, nie może rywalizować w kobiecej drużynie. Może trenować z drużyną zgodnie ze swoją tożsamością płciową i otrzymywać określone świadczenia związane z treningami, ale nie może uczestniczyć w zawodach ani otrzymywać stypendium przeznaczonego dla kategorii kobiet. NCAA zaznacza przy tym, że jej zasady nie mogą uchylać przepisów lokalnych, stanowych ani federalnych. Polityka ta obejmuje sezon zasadniczy, rozgrywki konferencyjne, fazę play-off, mecze przygotowawcze i inne zawody w dyscyplinach, w których NCAA organizuje mistrzostwa rozdzielone według płci.

Podobny zwrot nastąpił także na poziomie olimpijskim. Międzynarodowy Komitet Olimpijski 26 marca 2026 roku zatwierdził nową politykę ochrony kategorii kobiet, która będzie stosowana od Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku i nie działa wstecz. Zgodnie z tą polityką prawo do startu w kobiecych konkurencjach na igrzyskach olimpijskich i innych wydarzeniach pod bezpośrednią jurysdykcją MKOl jest ograniczone do biologicznych kobiet, a wstępna weryfikacja opiera się na jednorazowym teście obecności genu SRY. MKOl przewiduje rzadkie wyjątki medyczne, między innymi w przypadku określonych zaburzeń lub różnic w rozwoju płciowym, oraz podkreśla ochronę prywatności i godności sportowców. Zasada nie dotyczy sportu rekreacyjnego ani programów na najniższych poziomach, ale stanowi dużą zmianę w porównaniu z ramami z 2021 roku, które pozostawiały krajowym i międzynarodowym federacjom większą swobodę podejmowania decyzji właściwych dla konkretnych dyscyplin oraz mocniej podkreślały włączenie i zakaz zakładania przewagi bez dowodów.

MKOl uzasadnił nową politykę wnioskiem swojej grupy roboczej, że męski rozwój płciowy zapewnia przewagę konkurencyjną w konkurencjach zależnych od siły, eksplozywności i wytrzymałości, a także może powodować zagrożenia dla bezpieczeństwa w sportach kontaktowych. Zwolennicy restrykcyjnych zasad właśnie na tych argumentach opierają żądanie, aby kategoria kobiet pozostała oddzielona według płci biologicznej. Zwolennicy włączenia odpowiadają, że różnych dyscyplin sportowych, grup wiekowych i poziomów rywalizacji nie zawsze można regulować jedną uniwersalną formułą, oraz ostrzegają, że kategoryczne zakazy mogą wykluczać transpłciowe dzieci i osoby dorosłe ze sportu nawet wtedy, gdy w konkretnym przypadku nie istnieje dowód na nieuczciwą przewagę. Konflikt nie dotyczy zatem wyłącznie jednego twierdzenia naukowego, lecz również tego, jak ogólne mogą być zasady, na kim spoczywa ciężar dowodu i czy priorytet należy przyznać równemu dostępowi, czy ochronie odrębnej kategorii kobiet.

WNBA ma długą historię publicznego wspierania społeczności LGBTQ+

Słowa Cunningham odbijają się szczególnie szerokim echem, ponieważ pochodzą z WNBA, ligi, która od dziesięcioleci publicznie przedstawia się jako jedna z najbardziej otwartych profesjonalnych organizacji sportowych wobec zawodniczek i kibiców LGBTQ+. Według chronologii opublikowanej na oficjalnej stronie ligi Los Angeles Sparks obchodziły Pride już w 2001 roku, a w 2014 roku WNBA stała się pierwszą amerykańską ligą zawodową ze specjalną kampanią poświęconą Pride. Przez lata liga wyróżniała jawnie homoseksualne zawodniczki i wspierała inicjatywy związane z równością oraz włączeniem. W tym samym zestawieniu Layshia Clarendon została wymieniona jako pierwsza jawnie transpłciowa i niebinarna osoba, która grała w WNBA.

Ze względu na taką historię instytucjonalną każda wypowiedź kwestionująca prawo transpłciowych kobiet do kobiecej kategorii sportowej nabiera dodatkowego znaczenia w środowisku WNBA. Według dostępnych informacji obecna kontrowersja nie powstała z powodu konkretnego przypadku transpłciowej zawodniczki, która w sezonie 2026 domaga się prawa do gry w lidze, lecz z powodu szerszego pytania zadanego Cunningham w profilu dziennikarskim. Odróżnia to tę sytuację od sporów sądowych w sporcie szkolnym i od nowych zasad olimpijskich. Mimo to osoby publiczne w sporcie często stają się symbolami debat wykraczających poza bezpośredni kontekst rywalizacji, dlatego słowa Cunningham bardzo szybko zaczęły służyć jako argument zarówno zwolennikom restrykcyjnych zasad, jak i ich przeciwnikom.

Wśród osób, które odpowiedziały jej publicznie, była Brianna Turner, była zawodniczka Fever i obecna członkini Las Vegas Aces. Turner napisała w serwisie społecznościowym X, że osoby transpłciowe stanowią bardzo niewielką część społeczeństwa, ale mimo to często znajdują się w centrum sporów politycznych i medialnych. Stwierdziła, że w ciągu swoich ośmiu sezonów w WNBA miała doświadczenie z jedną jawnie transpłciową osobą w lidze i że osoba ta nie powodowała problemów. Jej reakcja podsumowuje częsty argument zwolenników włączenia: debata publiczna i energia polityczna skierowane na transpłciowych sportowców są nieproporcjonalne do ich rzeczywistej liczby oraz liczby konkretnych sporów w ligach zawodowych.

Dyskusja o sprawiedliwości, bezpieczeństwie i przynależności

Sedno sporu stanowią trzy grupy pytań, które często się nakładają, ale nie są tożsame. Pierwsza dotyczy sprawiedliwości rywalizacji i tego, czy skutki męskiego dojrzewania mogą pozostawić przewagi, których terapia hormonalna nie eliminuje całkowicie. Druga dotyczy bezpieczeństwa, szczególnie w sportach kontaktowych, oraz prywatności w szatniach i innych przestrzeniach rozdzielonych według płci. Trzecia obejmuje prawa obywatelskie, godność i możliwość uczestniczenia osób transpłciowych w sporcie zgodnie z ich tożsamością płciową. Różne organizacje przypisują tym kwestiom różną wagę, dlatego zasady istotnie różnią się między sportem szkolnym, akademickim, zawodowym, olimpijskim i rekreacyjnym.

W komunikacji publicznej dodatkowy problem stanowi język. Cunningham opisuje swoje stanowisko jako ochronę kobiet i dziewcząt, podczas gdy część krytyków określa je jako antytranspłciowe, ponieważ mówiąc o sporcie zalicza transpłciowe kobiety do mężczyzn. Ona z kolei twierdzi, że można szanować osoby transpłciowe i jednocześnie opowiadać się za kategoriami opartymi na płci biologicznej. Ta rozbieżność pokazuje, dlaczego uczestnicy dyskusji często rozmijają się już na poziomie podstawowych pojęć: jedni wychodzą od płci jako kluczowego kryterium klasyfikacji sportowej, a drudzy od tożsamości płciowej, tranzycji medycznej i prawa do włączenia. Kiedy te dwa podejścia zamieniają się w etykiety polityczne, przestrzeń do precyzyjnej dyskusji o poszczególnych dyscyplinach i zasadach dodatkowo się zawęża.

Wpływ Cunningham wykracza poza jej rolę na parkiecie

Sophie Cunningham, urodzona w 1996 roku, została wybrana z 13. numerem w drafcie WNBA w 2019 roku po karierze akademickiej w Missouri. Pierwsze sześć sezonów spędziła w Phoenix Mercury, a Indiana Fever pozyskała ją w wyniku wymiany w lutym 2025 roku. Klub z Indianapolis ponownie podpisał z nią kontrakt w kwietniu 2026 roku, podkreślając jej energię, twardość i wpływ na drużynę oraz kibiców. Według oficjalnego profilu WNBA do 25 lipca 2026 roku w bieżącym sezonie zdobywała średnio 9,3 punktu, a także notowała 2,3 zbiórki i 1,3 asysty na mecz. Nie jest główną liderką gry Fever, ale dzięki walecznemu stylowi, otwartym wystąpieniom publicznym i dużej obecności w mediach społecznościowych stała się jedną z bardziej rozpoznawalnych osób w lidze.

Właśnie ta widoczność wyjaśnia, dlaczego jej wypowiedź spotkała się ze znacznie większym odzewem niż podobna opinia mniej znanej sportsmenki. Cunningham nie ogłosiła kampanii politycznej ani nie powiedziała, że chce przejąć formalną rolę rzeczniczki, ale jasno oświadczyła, że nie zrezygnuje ze swoich przekonań. Tym samym świadomie zaakceptowała możliwość, że jej przyszłe występy, publikacje i wywiady będą postrzegane również przez pryzmat konfliktu kulturowo-politycznego dotyczącego praw osób transpłciowych. Jednocześnie jej naleganie, że nie nienawidzi osób transpłciowych, stawia przed opinią publiczną pytanie, czy sprzeciw wobec ich startów w określonej kategorii można oddzielić od szerszego stosunku do tej społeczności.

Odpowiedzi na to pytanie nie udzieli jedna zawodniczka ani jedna medialna kontrowersja. Zasady nadal będą ustalane przez federacje sportowe, ligi, szkoły, ustawodawców i sądy oraz będą się różnić w zależności od kraju, dyscypliny i poziomu rywalizacji. Słowa Cunningham pokazują jednak, że debata z obszaru przepisów przeniknęła już głęboko do szatni, mediów i tożsamości sportu kobiet. Po tym, jak odmówiła wycofania wypowiedzi, jej stanowisko stało się częścią znacznie szerszego sporu o to, jak jednocześnie chronić uczciwą rywalizację, godność sportsmenek i możliwość uczestnictwa ludzi, których tożsamość płciowa różni się od płci przypisanej im przy urodzeniu.

Źródła:
- ESPN - profil Sophie Cunningham oraz jej wypowiedzi na temat transpłciowych sportowców i poglądów politycznych (link)
- The Athletic / Yahoo Sports - wypowiedź Cunningham dla dziennikarzy 22 lipca 2026 roku i kontekst meczu przeciwko Connecticut Sun (link)
- Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych - orzeczenie w sprawach West Virginia przeciwko B. P. J. i Little przeciwko Hecox z 30 czerwca 2026 roku (link)
- Biały Dom - rozporządzenie wykonawcze z 5 lutego 2025 roku dotyczące sportu kobiet i egzekwowania Title IX (link)
- NCAA - obowiązująca polityka uczestnictwa transpłciowych sportowców akademickich, pozostająca w mocy od 6 lutego 2025 roku (link)
- Międzynarodowy Komitet Olimpijski - polityka ochrony kategorii kobiet z 26 marca 2026 roku, obowiązująca od Igrzysk LA28 (link)
- WNBA - przegląd historii inicjatyw Pride oraz informacja o Layshii Clarendon jako pierwszej jawnie transpłciowej i niebinarnej osobie w lidze (link)
- WNBA - oficjalny profil i statystyki Sophie Cunningham w sezonie 2026 (link)
- Indiana Fever - oficjalna informacja o ponownym podpisaniu kontraktu z Cunningham na sezon 2026 i jej przyjściu z Phoenix Mercury (link)
- People - relacja dotycząca publicznej reakcji Brianny Turner na komentarze Cunningham (link)

Uwaga: Przy tworzeniu tej treści wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Treść została sprawdzona redakcyjnie przed publikacją.

Tagi Sophie Cunningham WNBA Indiana Fever transpłciowe sportsmenki sport kobiet koszykówka przepisy sportowe
NOCLEGI W POBLIŻU
Indianapolis
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów
NOCLEGI W POBLIŻU
Indianapolis
W tej lokalizacji dostępnych jest obecnie niewiele ofert bezpośrednich. Szerszą ofertę apartamentów i prywatnych obiektów noclegowych znajdziesz u naszego partnera.
Szukaj więcej noclegów

Newsletter — najlepsze wydarzenia tygodnia

Jeden email tygodniowo: najlepsze wydarzenia, koncerty, mecze sportowe, alerty spadku cen. Nic więcej.

Bez spamu. Wypisanie się jednym kliknięciem. Zgodne z RODO.