Europa zdobyła Solheim Cup po dramatycznym finale przeciwko USA
Europa odzyskała Solheim Cup po jednej z najbardziej wyrównanych edycji ostatnich lat. Na polu Bernardus Golf w Cromvoirt, w holenderskiej prowincji Brabancja Północna, europejska drużyna pokonała Stany Zjednoczone łącznym wynikiem 15:13, po tym jak do niedzielnych meczów singlowych przystępowała przy remisie 8:8. Kluczową różnicę przyniosła właśnie ostatnia sesja: Europa zdobyła siedem punktów w 12 pojedynkach singlowych, wystarczająco dużo, aby przechylić szalę po pierwszych dwóch dniach rywalizacji, które upłynęły pod znakiem równowagi. Według oficjalnych danych Solheim Cup było to 20. spotkanie Europy z USA i pierwsza edycja rozegrana w Holandii. Trofeum wraca więc do Europy dwa lata po tym, jak reprezentacja USA zdobyła je dzięki zwycięstwu 15,5:12,5 w Wirginii w 2024 roku.
Decydujący punkt zdobyła Carlota Ciganda, jedna z najbardziej doświadczonych zawodniczek europejskiej drużyny. Hiszpanka pokonała Jennifer Kupcho 4 i 2 w przedostatnim meczu singlowym, podnosząc dorobek Europy do nieosiągalnych 15 punktów. Ladies European Tour podaje, że na 16. dołku Ciganda miała długi putt na eagle, który nie wpadł do dołka, jednak Kupcho następnie nie wykorzystała szansy na birdie i uznała krótki końcowy putt rywalki. Tym samym walka o trofeum została rozstrzygnięta, choć pozostałe mecze wciąż dobiegały końca. Końcowy wynik 15:13 potwierdził, że Europa w najważniejszym momencie weekendu była skuteczniejsza na greenach i stabilniejsza w serii pojedynków toczących się jednocześnie w różnych częściach pola.
Ciganda ponownie w centrum europejskiego zwycięstwa
Rola Cigandy w rozstrzygnięciu miała dodatkową symbolikę, ponieważ już trzy lata wcześniej była kluczową postacią europejskiej drużyny. Podczas Solheim Cup 2023 w hiszpańskim Finca Cortesin pokonała Nelly Kordę w meczu singlowym i pomogła Europie uzyskać łączny wynik 14:14, który wówczas wystarczył do zatrzymania trofeum. Teraz, według oficjalnej strony organizatorów turnieju w Holandii, została dopiero drugą zawodniczką w historii rywalizacji, która dwukrotnie zapewniła punkt potwierdzający ostateczny sukces swojej drużyny. Wcześniej dokonała tego Catriona Matthew, jedna z najważniejszych zawodniczek w europejskiej historii Solheim Cup.
Pojedynek Cigandy i Kupcho miał również bezpośredni związek z sobotnim dramatem. W ostatnim meczu four-ball drugiego dnia Jennifer Kupcho i Lindy Duncan zdołały odwrócić losy pojedynku przeciwko Cigandzie i Céline Boutier oraz zdobyć dla USA punkt dający remis 8:8. Według raportu Solheim Cup Kupcho na 17. dołku trafiła wyjątkowo długi putt na birdie, a następnie na 18. ponownie wykorzystała trudne uderzenie i przypieczętowała amerykański powrót. Dzięki temu Amerykanki przystępowały do niedzieli z poczuciem, że zatrzymały europejski rozpęd po tym, jak Europa wcześniej w sobotę objęła prowadzenie 7:5. Jednak zaledwie dzień później Ciganda w singlu otrzymała szansę na rewanż przeciwko tej samej rywalce i wykorzystała ją, odnosząc przekonujące zwycięstwo.
Dla 36-letniej Hiszpanki Solheim Cup od lat zajmuje szczególne miejsce w karierze. W formacie drużynowym jej umiejętność gry pod presją wielokrotnie dochodziła do głosu, a tegoroczna edycja ponownie postawiła ją w centrum europejskiej historii. NBC Sports i Golf Channel podkreślały w relacjach po zakończeniu turnieju, że właśnie w tej rywalizacji Ciganda wypracowała reputację zawodniczki, która szczególnie dobrze radzi sobie w meczach o wysokim ładunku emocjonalnym. W Holandii było to widoczne zarówno w piątek, kiedy razem z debiutantką Julią López Ramírez zdobyła pół punktu przeciwko Nelly Kordzie i Lauren Coughlin, jak i w niedzielę, gdy zakończyła sprawę w meczu z Kupcho.
Europa przejęła kontrolę w niedzielę
Wynik 8:8 po dwóch dniach nie pozostawiał żadnej drużynie marginesu bezpieczeństwa. W formacie Solheim Cup rozgrywa się łącznie 28 meczów: pierwszych 16 jest rozłożonych na pojedynki foursomes i four-ball w piątek i sobotę, natomiast ostatniego dnia wszystkie 12 zawodniczek wychodzi do meczów singlowych. Zgodnie z zasadami rywalizacji do zdobycia trofeum potrzeba co najmniej 14,5 punktu, natomiast w przypadku remisu w klasyfikacji łącznej trofeum pozostaje u poprzedniego właściciela. Ponieważ USA przyjechały do Holandii jako obrońca tytułu z 2024 roku, Amerykankom wystarczał remis 14:14, aby zachować puchar, podczas gdy Europa musiała zdobyć co najmniej 14,5 punktu.
Europejska drużyna kapitan Anny Nordqvist odpowiedziała na tę presję bardzo mocnym początkiem niedzielnych singli. Charley Hull otworzyła program zwycięstwem nad Megan Khang, a Linn Grant wkrótce potem zdecydowanie pokonała Angel Yin. W środkowej części zestawienia Nanna Koerstz Madsen wygrała z Allisen Corpuz, Nastasia Nadaud pokonała Andree Lee, a Julia López Ramírez okazała się lepsza od Yealimi Noh. Następnie Lottie Woad pokonała Auston Kim i doprowadziła Europę do łącznego wyniku 14 punktów, podczas gdy mecz Cigandy był już wyraźnie przechylony na stronę europejską. Taka seria pozwoliła gospodyniom wejść w końcówkę z wyraźną przewagą jeszcze zanim ostatnie mecze zostały zakończone.
Amerykanki również zanotowały kilka bardzo mocnych występów indywidualnych. Nelly Korda pokonała Mimi Rhodes, Lauren Coughlin była lepsza od Leony Maguire, a Rose Zhang zdobyła punkt przeciwko Céline Boutier. Szczególnie wyróżniła się Alison Lee, która w starciu z Esther Henseleit dokonała jednego z największych powrotów turnieju. Według oficjalnej strony holenderskiej edycji Solheim Cup Lee odrobiła stratę czterech dołków i wygrała na ostatnim, kończąc rywalizację z perfekcyjnym bilansem 4-0-0. Pomimo tych amerykańskich zwycięstw układ punktów był taki, że po triumfie Cigandy USA nie mogły już dogonić europejskiej drużyny.
Linn Grant od 0-4 do perfekcyjnego tygodnia
Jedną z największych indywidualnych historii zwycięskiej drużyny była Szwedka Linn Grant. Oficjalna strona Solheim Cup 2026 podaje, że zakończyła tydzień z bilansem 4-0-0, czyli z czterema zwycięstwami w czterech występach. Szczególnie interesujące jest to, że podczas poprzedniego Solheim Cup w 2024 roku miała dokładnie odwrotny bilans i przegrała wszystkie cztery mecze. Organizatorzy podkreślają, że dzięki temu została pierwszą zawodniczką w historii rywalizacji, która po turnieju bez zdobytego punktu w kolejnym starcie zdobyła ich co najmniej cztery.
Grant dużą część sukcesu osiągnęła w parze z Mają Stark. W piątek wspólnie pokonały Rose Zhang i Jennifer Kupcho w formacie foursomes, a w sobotę rano wygrały z Nelly Kordą i Allisen Corpuz. Tego samego popołudnia były również lepsze od Megan Khang i Lauren Coughlin w four-ballu, zanim Grant w niedzielę dopełniła perfekcyjnego wyniku indywidualnego zwycięstwem 4 i 3 nad Angel Yin. Dla europejskiej reprezentacji było to szczególnie ważne, ponieważ Grant wzięła na siebie dużą część punktowego ciężaru w rywalizacji, w której kilka innych znanych nazwisk prezentowało nierówną formę.
Ważny wkład wniosły również debiutantki. Francuzka Nastasia Nadaud zakończyła turniej z trzema zwycięstwami i jedną porażką, a wspólnie z Mimi Rhodes stworzyła pierwszą parę debiutantek, która według organizatorów zdołała wygrać razem dwa mecze w historii Solheim Cup. Julia López Ramírez nie grała we wszystkich sesjach, ale w piątek zdobyła pół punktu u boku Cigandy, a następnie wywalczyła ważny pełny punkt w niedzielnym singlu przeciwko Yealimi Noh. Takie wyniki młodszych zawodniczek dodatkowo potwierdziły wartość decyzji kapitan Nordqvist, aby zbudować europejską drużynę jako połączenie doświadczenia i świeżości.
Sobotni amerykański powrót nie przełożył się na niedzielny rozpęd
Pierwsze dwa dni pokazały, jak wyrównane były obie drużyny. W piątek oba bloki meczów zakończyły się bez przewagi którejkolwiek ze stron: poranne foursomes przyniosły po dwa punkty każdej drużynie, a popołudniowy four-ball również zakończył się wynikiem 2:2. Według oficjalnego raportu Solheim Cup po raz pierwszy w historii rywalizacji Europa i USA podzieliły punkty w obu sesjach pierwszego dnia. Po piątku było 4:4, więc żadna ze stron nie zdołała zbudować początkowej przewagi przed sobotą.
Europa wykonała największy krok naprzód w sobotnim porannym programie foursomes. Grant i Stark pokonały Kordę i Corpuz, Leona Maguire i Esther Henseleit były lepsze od Kupcho i Rose Zhang, a debiutantki Mimi Rhodes i Nastasia Nadaud zdecydowanie wygrały z Andreą Lee i Auston Kim. Jedyny amerykański punkt w tej sesji zdobyły Alison Lee i Lauren Coughlin przeciwko Charley Hull i Lottie Woad. Europa objęła tym samym prowadzenie 7:5 i po raz pierwszy wypracowała bardziej zauważalną przewagę.
Amerykańska drużyna kapitan Angeli Stanford odpowiedziała jeszcze tego samego popołudnia. USA wygrały trzy z czterech meczów four-ball i wyrównały łączny wynik na 8:8. Najbardziej dramatyczny był ostatni mecz, w którym Kupcho i Duncan w końcówce odwróciły losy pojedynku przeciwko Cigandzie i Boutier. Strona amerykańska zakończyła w ten sposób sobotę mocnym emocjonalnym akcentem, jednak niedziela pokazała, że rozpęd w golfie match-play nie musi utrzymywać się dłużej niż przez jedną sesję. Europa natychmiast ponownie przejęła kontrolę nad wynikiem w pojedynkach singlowych.
Nordqvist zdobyła trofeum w swoim pierwszym występie jako kapitan
Dla Anny Nordqvist zwycięstwo w Holandii miało szczególne znaczenie, ponieważ był to jej pierwszy Solheim Cup w roli kapitan. Szwedka przez lata była jednym z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk europejskiej drużyny i grała również w edycji 2024. Przed turniejem organizatorzy podkreślali, że zarówno Nordqvist, jak i amerykańska kapitan Angela Stanford po raz pierwszy prowadziły swoje reprezentacje jako główne kapitan, choć obie miały za sobą ogromne doświadczenie w samej rywalizacji. Stanford w 2024 roku była asystentką kapitan reprezentacji USA, natomiast Nordqvist podczas kariery zawodniczej wielokrotnie stanowiła podporę europejskiej drużyny.
Drużyna Nordqvist szczególnie dobrze odpowiedziała w momencie, gdy potrzebowała punktów ze środkowej i dolnej części niedzielnego zestawienia. Decyzja o wystawieniu Charley Hull jako pierwszej okazała się skuteczna, ponieważ Angielka zdobyła wczesny punkt dla Europy, natomiast ustawienie Cigandy niemal na samym końcu pozwoliło jednej z najbardziej doświadczonych zawodniczek potencjalnie rozstrzygać o trofeum. Po zwycięstwie Nordqvist podkreślała jedność zespołu i wkład wszystkich zawodniczek, a relacje z końcowej konferencji prasowej wskazywały, że Europa w niedzielę wyglądała na lepiej zorganizowaną i spokojniejszą w kluczowych momentach.
Po stronie amerykańskiej Stanford po porażce zwróciła uwagę na problem skuteczności na greenach. Golf Channel przytoczył jej ocenę, że drużyna po prostu nie trafiła wystarczającej liczby puttów i że Amerykanki powinny były lepiej dostosować się do wolniejszych greenów na Bernardus. Ta analiza dobrze opisuje różnicę w końcówce: amerykańska drużyna miała w ciągu tygodnia kilka spektakularnych indywidualnych momentów, przede wszystkim sobotnie trafienia Kupcho, jednak w niedzielę to Europa częściej zamieniała okazje na punkty w większej liczbie meczów.
Pierwszy Solheim Cup w Holandii
Edycja 2026 miała historyczne znaczenie również dla gospodarza. Holandia po raz pierwszy gościła Solheim Cup, a rywalizację rozegrano na Bernardus Golf w Cromvoirt, niedaleko miasta 's-Hertogenbosch, znanego również jako Den Bosch. Według oficjalnych informacji organizatorów pole zaprojektował amerykański architekt Kyle Phillips, otwarto je w 2018 roku, a przed Solheim Cup gościło Dutch Open w ramach DP World Tour w 2021, 2022 i 2023 roku. Połączenie przeszkód wodnych, strategicznie rozmieszczonych bunkrów i wrzosowiskowego charakteru pola miało testować precyzję, a zmienna pogoda dodatkowo wpłynęła na finałowy dzień.
Rywalizacja odbywała się od 11 do 13 września, a finałowa niedziela rozpoczęła się w deszczowych warunkach. W miarę upływu dnia pogoda się poprawiała, jednak decyzje zawodniczek i szybkość greenów pozostawały ważnymi czynnikami. Organizatorzy położyli również duży nacisk na zrównoważony transport kibiców, zapewniając autobusy wahadłowe i możliwość dojazdu rowerem z Den Bosch na pole. Associated Press poinformowała, że tysiące kibiców docierało do Bernardus rowerami, co nadało wydarzeniu wyraźnie holenderski charakter, a jednocześnie zmniejszyło presję komunikacyjną wokół pola.
Solheim Cup został założony w 1990 roku i nosi imię Karstena Solheima, założyciela producenta sprzętu golfowego PING, który wraz z żoną Louise należał do kluczowych inicjatorów rywalizacji. Format przypomina Ryder Cup: dwie reprezentacje po 12 zawodniczek przez trzy dni rozgrywają mecze foursomes, four-ball i single. Według oficjalnych statystyk rywalizacji po tegorocznej edycji USA nadal prowadzą w historycznym bilansie 11 zwycięstw do ośmiu Europy, przy jednym remisie. Jednak najnowszy okres jest znacznie korzystniejszy dla Europy.
Europa ponownie potwierdziła siłę na własnym terenie
Zwycięstwem w Holandii Europa kontynuowała serię mocnych wyników na europejskiej ziemi. Ostatnim amerykańskim zwycięstwem w wyjazdowym Solheim Cup pozostaje triumf z 2015 roku w Niemczech. Później Europa wygrała w 2019 roku w Szkocji, w 2023 roku w Hiszpanii zachowała trofeum po remisie 14:14, a teraz ponownie zwyciężyła w 2026 roku w Holandii. W międzyczasie europejska reprezentacja wygrała również w 2021 roku na amerykańskiej ziemi w Ohio, natomiast USA w 2024 roku w Wirginii przerwały europejską serię i zdobyły trofeum.
Właśnie dlatego końcowy wynik 15:13 na Bernardus ma szersze znaczenie niż samo odzyskanie jednego pucharu. Europejska drużyna przystępowała do finałowego dnia bez przewagi, przeciwko rywalowi, któremu remis wystarczał do zachowania tytułu, a jednak z najważniejszej sesji wyciągnęła siedem z możliwych 12 punktów. Udział w tym miały zarówno weteranki, jak i debiutantki, natomiast Grant i Ciganda wniosły dwa różne rodzaje przywódczego wkładu: jedna poprzez perfekcyjny tydzień, druga dzięki doświadczeniu i decydującemu meczowi singlowemu.
Następna edycja Solheim Cup ma odbyć się w 2028 roku w Stanach Zjednoczonych, a oficjalna strona rywalizacji wskazuje Valhallę jako kolejne miejsce. Do tego czasu Europa ponownie będzie występować jako obrońca trofeum. Po trzech dniach, podczas których żadna drużyna nie zdołała odskoczyć rywalkom aż do finałowej niedzieli, Holandia otrzymała dramatyczny pierwszy Solheim Cup, a europejska reprezentacja zwycięstwo, które zostanie zapamiętane przede wszystkim dzięki mocnej serii w singlach i kolejnej decydującej roli Carlota Cigandy.
Źródła:
- Solheim Cup - oficjalne dane dotyczące końcowego wyniku, historii rywalizacji i rezultatów wcześniejszych edycji (link)
- Solheim Cup 2026 - oficjalny raport o zwycięstwie Europy 15:13, występie Linn Grant, debiutantkach i decydującym punkcie Carlota Cigandy (link)
- Ladies European Tour - relacja z finałowego dnia, zwycięstwa Cigandy nad Jennifer Kupcho i rozstrzygnięcia na 16. dołku (link)
- Solheim Cup - oficjalne raporty z sobotnich meczów foursomes i four-ball oraz remisu 8:8 przed singlami (link)
- Solheim Cup - oficjalny raport z pierwszego dnia i kontekst występu Cigandy z 2023 roku (link)
- Golf Channel / Associated Press - wypowiedzi Angeli Stanford o puttingu, szybkości greenów i amerykańskiej porażce (link)
- Bernardus / Solheim Cup 2026 - oficjalne informacje o polu, jego projekcie i wcześniejszych zawodowych turniejach (link)
- Associated Press - raport o transporcie rowerowym kibiców i organizacji wydarzenia w Holandii (link)